Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Twister to sajens fikszyn, ale bardzo przyjemy sajens fikszyn, albo się kupuje Helen Hunt szalejącą w tornadzie z "Game over man" przypięta pasem albo nie :)

Odpowiedz
[Obrazek: 91Ch06aeGqL._SL1500_.jpg]

Klasa 1984

Dobry i klimatyczny "dramat szkolny". Wyrostki są wyjątkowo wkurwiające i kibicuje się nauczycielom by najebali i urwali łby przy samej dupie. Jedyne co mnie zawiodło to frajerski finał.
Nie wiem kto to przepuścił w tej formie.
Ale ogólnie okolice 7-8/10

Swoją drogą ktoś powinien założyć temat o aktorach "zaginionych w akcji". Tu, np. Perry King, który swego czasu pojawił się w wieku produkcjach.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
DC League of Super-Pets

Mówiąc krótko - bardzo fajne, 8,5/10 :)

Akcja, humor, postacie. Najlepsze jest jednak wyłapywanie różnych nawiązań do produkcji DC, jest tu np scena z "Batman Forever" czy  postać świni zapatrzonej w Wonder Woman :p





Oczywiście jest scena po napisach :p

A dokładniej są dwie, jedna w trakcie napisów a druga po :p

Odpowiedz
Samarytanin 5/10 . Fajny twist off i do połowy daje radę ,najgorszy jest Villan który jest zwykłym człowiekiem a robią z niego w filmie pół Boga a i odmłodzony tragicznie Sylvek . Bestia 6/10 idealny film na wakacje . Dobrze wykonane efekty oraz wyglądające tygrysy tylko ten 3 akt psuje wszystko . Duża bestia sporo akcji ja bawiłem się dobrze .ładne widoczki i sporo one shotów plus jedna sztampowa historia

Odpowiedz
[Obrazek: 7935874.6.jpg]

Midnight Sky (2020)

Nastawiłem się na totalnego kloca a to dobre SF. Jedyne, co bym zrobił to "zrobił podmianke pewnego aktora, choć może taki był zamysł) i skrócił o 10, 15 minut.


7/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Camille (1936)

Ekranizacja od Cukora i z Gretą Garbo w roli głównej. Przez pierwszą część filmu - zieeew... Nie znam powieści, ale ogląda się to jak najzwyklejsze romansidło, którego treść równie dobrze może posłużyć za fabułę brazylijskiej telenoweli. Przed ekranem trzymał mnie wdzięk starego Hollywood i nadzieja, że dalej choć trochę ciekawiej się to wszystko potoczy. Fakt, z czasem robi się lepiej, ale wciąż nie byłem pod szczególnym wrażeniem.

Niemniej warto dla realizacji i świetnej Garbo. Zasłużony fenomen, bo w jej grze było coś bardzo naturalnego i wyróżniającego się na tle reszty tamtejszej hollywoodzkiej śmietanki. Plus jeszcze zabawna Laura Hope Crews, która 3 lata później zagra podobną rolę w "Przeminęło z wiatrem" :)

6/10

Odpowiedz
[Obrazek: 7837733.6.jpg]

Aftermath

To naprawdę dobrze się ogląda. Tak do połowy. Wydaje się, że jest tu wszystko na dobry dramat. Niestety po tym czasie film staje się całkowicie nużący. I dłużący. A trwa jedynie 1 h 30 minut. To też osiągnięcie, żeby taki film dłużył się jakby miał ze 2 godziny.

5/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
The Gray Man - jak można wywalić 200 baniek (200 baniek!!!) na tak bezjajeczny, mało wyrazisty i nudny wizualnie akcyjniak, i jeszcze zatrudnić do głównej roli Goslinga dając mu na papierze jedną z najnudniejszych ról ever? Takie rzeczy tylko na Netflixie. Anyway, bardzo to bezpieczne i w porywach średnie. Była szansa na coś przynajmniej przyzwoitego, zresztą Netflix umiał to zrobić przy okazji Tylera Rake. A tutaj wrócił "do korzeni" czyli komiksowej pseudonawalanki z minimalną ilością krwi i przekleństw. Do tego cała paleta klasycznych problemów z VFX - pościg w Pradze (zwłaszcza wybuchy) walą niesamowicie kompem. Nie bawiłem się źle, ale braci Russo powoli szufladkuję jako reżyserów 2 dobrych filmów. Tylko 2.

5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
2 to i tak nieźle. Z perspektywy czasu ja uważam, że w pełni wyszedł im tylko Winter Soldier.

Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Snappik napisał(a):jak można wywalić 200 baniek (200 baniek!!!)

Skąd netflikś ma tyle forsy do przejebanie na tak gówniane filmy? Przecież to musi być jakaś pralnia brudnych pieniędzy.

Odpowiedz
Muszę dopytać kumpla jak wygląda w USA optymalizacja podatkowa :) Innego wytłumaczenia palenia tylu pieniędzy w piecu na produkcje pokroju Gray Mana czy Red Notice nie widzę. 

Właśnie obejrzałem materiał zza kulis, w którym jest informacja że scena z samolotem powstawała rok i 9 miesięcy (!). To najbardziej plastikowa scena w tym filmie zaraz po rozwałce na ulicach Pragi. Niebywałe.

Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
W komentarzach milosc, ale moze to tylko boty, albo po prostu pokolenie Netflixa.

Trzeba natomiast oddac, ze przynajmniej chlopaki wlozyly w sceny akcji sporo serca i pracy, nawet jezeli nie do konca pyklo. Malo kto dzis tak kreci, szkoda jedynie ze scenariuszowo ten film to mielizna.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(04-09-2022, 23:04)Mental napisał(a):
Snappik napisał(a):jak można wywalić 200 baniek (200 baniek!!!)

Skąd netflikś ma tyle forsy do przejebanie na tak gówniane filmy? Przecież to musi być jakaś pralnia brudnych pieniędzy.
A wszyscy, którzy obejrzeli i krzyczą na forum, że cóż to za gówno, to spiracili, czy może jednak w większości płacą Netflixowi i nabijają filmowi oglądalność? Kalkulacja dla Netflixa jest prosta: lepiej nakręcić przeciętnego akcyjniaka ze znaną obsadą, za 200 baniek, którego obejrzy większość abonentów, niż rzucić porządnemu reżyserowi 60 milionów, żeby nakręcił arcydzieło, które obejrzy 1/20 tych widzów.
Mi na przykład wystarczą opinie całego świata i nie czuje potrzeby osobistego sprawdzenia, czy Gray Man to rzeczywiście gówno :)

Odpowiedz
[Obrazek: 7_3825009.jpg]

After Blue (2021)

Co ja obejrzałem? Nie wiem. Nie wiem o czym to było. To jest jakieś feministyczno-lesbijskie SF, wyglądające jak z lat 80.
I ten wygląd to największa zaleta. Zalatuje takim starym fantasy i trochę Cronenbergiem.
I napluli trochę na Polaków.

nie wiem/10 chyba jednak 3

[Obrazek: 124820.jpg]

Goście, goście 3

Popłuczyna po dobrych 1 i 2. Właściwie film męczący i przegadany. Śmiesznych fragmentów bardzo mało.

4/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Cytat:czy może jednak w większości płacą Netflixowi i nabijają filmowi oglądalność?

Nie płacę Netflixowi ale nabiłem im oglądalność :P

Debryk napisał(a):Szkocja-srocja. Tu nie chodzi o to, że chmurki latają tylko o to że niebo jest wkurwione i ciemne, mroczne i zionie śmiercią <pyk> zmiana ujęcia i słońce napiernicza gęby aktorów, którzy właśnie w ten mrok patrzą LOL

Miałem tak ostatnio na wakacjach ¯\_(ツ)_/¯

Odpowiedz
The King and I (1956)

Scenografia olśniewa. Aż się żałuje, że nie obejrzało się tego z jakiegoś Blu-raya. Szczególnie sekwencja z syjamską wersją "Chaty wuja Toma" to inscenizacyjnie cud malina. Nie można tego powiedzieć niestety o reszcie musicalowych sekwencji, które są mdłe jak tylko można. Ot bohaterowie po prostu stoją i śpiewają, bez żadnego uatrakcyjniania i tak nie wyróżniających się przed szereg piosenek.

Można także obejrzeć dla sympatycznego duetu Brynner-Kerr. Oscar dla Yula? No, fajna rola przy której miał ewidentny fun i zdarł trochę gardło, ale aż tak jej nie zapamiętam. Poboczny wątek miłosny eksponowany niewiadomo po jaki kij i przez prawie cały film pełni funkcję marnego zapychacza. Plus natomiast za brak naciąganego happy endu, co podobno jest zasługą Brynnera, który wywalczył to z producentami.

7/10

Odpowiedz
Założyłem sobie konto premium na CDA, bo 14 dni darmowe. Jak każda platforma stremingowa mają mnóstwo szajsu, ale jak wiadomo, czego szukać, to i złoto się znajdzie, a muszę moją lubą doedukować w dobrych filmach, zwłaszcza europejskich i koreańskich, więc głównie powtórki lecą.

Staruszek, który wyskoczył przez okno i zniknął - film o niebo lepszy niż książka, o dziwo, doskonale wyważa proporcje pomiędzy humorem, absurdem i rzeczywistością, nie są to jakieś szczyty wysublimowanej narracji, ale nie jest to też głupie i dosłowne, jak 99% współczesnych komedii amerykańskich. Sympatyczni bohaterowie, sympatyczna słonica, dużo tu ciepła i świetnej zabawy 8/10

Jabłka Adama (2005) - doskonałe kreacje aktorskie, na czele z najlepszym aktorem świata, czarny humor, świetne obserwacje społeczne, wspaniała fabuła (scena strzelania do kruków na drzewie to majstersztyk), doskonały scenariusz, wszystko cacy 10/10

Green book (2018) - film poprawny, skrojony pod Oscary, prosty w obsłudze, lecący na prostackich wręcz kontratypach, z mistrzowską, perfekcyjną kreacją drugiego, najlepszego aktora świata, czyli Viggo Mortensena, na jego tle Ali wygląda jak uczniak, film ciągnie na swych barkach Mortensen, to że nie dostał Oscara, to największy skandal na obszernej liście hollywoodzkich skandali; sam film to taki feel good movie świąteczny, ale warto oglądać, by sycić oczy grą Mortensena 5/10

Bodom (2016) - gówno slasher od Finów, jedyną zaletą, że jest króciutki, nawet brak golizny 1/10

Odpowiedz
Catch Me if You Can (2002)

Klawy film. Po prostu. Już w dzieciństwie oglądałem z wypiekami na delikatnej mordce, ale wiem dlaczego. Przecież ta historia to istny samograj i naprawdę ciężko byłoby spieprzyć przenoszenie jej na duży ekran. To ona sprawia, że mimo 2,5 h metrażu nie tracę satysfakcji z seansu. Wiadomo, łatwo poznać które momenty są przekoloryzowane, ale w sumie jak tu wierzyć filmowi na podstawie książki oszusta ;)

Podoba mi się z jakim szacunkiem Spielberg przedstawia Abagnale'a. Mimo, że to przestępca na światową skalę, to jednak nie da się nie podziwiać chłopaka za spryt i inteligencję. No i ma racjonalne powody, dla których zaczyna podrabiać czeki. Tym bardziej, że okrada wielkie korporacje, a nie Bogu ducha winnych obywateli. DiCaprio chyba w jednej z pierwszych ról przy której próbował zerwać łatkę pięknego chłoptasia z plakatu w pokoju starszej siostry. Nie przeszkadza mi to, że grając nastolatka był starszy, niż dziewczyny z którymi sypia. Przy jego poważniejszym wyglądzie łatwiej uwierzyć w to, że tyle osób dało się złapać na jego urok.

Na pewno także jeden z najbardziej niedocenianych soundtracków Williamsa i jedna z najbardziej czaderskich czołówek w historii kina. Brakuje mi takich pomysłowych animek w kinie.



8/10

Odpowiedz
Nie mogę się przekonać do tego filmu. On jest tak spielbergowski jak to tylko możliwe. Nawet teraz leci na jakimś Paramouncie co tydzień czy nawet częściej. Obejrzałem jednym okiem, któryś tam raz - taki lepszy Terminal krzyczący "cool light story". Nie napiszę, że to jest zły film - po prostu czuć w nim jakiś fałsz, nierealność postaci. Dopiero końcówka wydaje się być zlokalizowana w prawdziwym świecie, gdy protagonista odrabia wyrok pracując dla policji.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz
Dla mnie ta "fałsz" i "nierealność" idealnie pasują do historii o oszuście. No i właśnie bohater wraca do realu w momencie, gdy przestaje oszukiwać i staje się uczciwym obywatelem. Traktuję to jako zamierzony zabieg Spielberga :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,947 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,785 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,193 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,446 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,344 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,668 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,152 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
6 gości