Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Pływaczki -Film o siostrach z Syrii które uciekają przed wojna a marzeniem jednej z nich jest start na IO. Większość filmu skupia się na przetransportowaniu dziewczyn do Niemiec a później końcówka jest skierowana w stronę Sportu .Ogólnie oczekiwałem dramatu o uchodźcach a dostałem dramat sportowy . Gdyby tylko poszli w druga stronę nie sportu było by lepiej . 5/10

Odpowiedz
(04-12-2022, 04:13)slepy51 napisał(a): Troll (2022) - norweska odpowiedź na monsterverse od reżysera ostatniego "Tomb Raidera" czy "Cold Prey". Przyzwoity film, który jedzie totalnie na schematach dla monster movies ale robi to bardzo sprawnie, przez co nie nudzi i fajnie się to wszystko ogląda. Jasne, nie jest to nic nadzwyczajnego, ale przynajmniej bohaterowie nie wkurwiają jak w wielu podobnych produkcjach (chociaż schemat znany z naszego serialu o powodzi choćby - dupeczka najmądrzejsza ale nikt jej nie słucha) a efekty specjalne są zaskakująco niezłe. Powiedziałbym nawet, że to dobry film, ale niestety wiele różnych scen to kopia/wariacja/plagiat innych znanych filmów od czasu "Godzilli" Emmericha (ten filmik jest kopiowany chyba najczęściej) po wszystkie ostatnie wysokobudżetowe mm - jedna scena akcji to prawie dosłowna kalka ujęcie w ujęcie walki Konga ze śmigłowcami w "Skull Island", ale rzecz jasna jest tego tutaj o wiele więcej. Za ten ogólny brak oryginalności (bo trolle już mieliśmy w "Troll Hunter" też) mimo wszystko ocenka w dół.

Moja opinia jest w sumie bardzo zbliżona. Film nie wnosi nic nowego do gatunku poza tym, że Europa rzadko bywała dla niego dobrym miejscem i jej honoru wciąż broni kultowy Gorgo z 1961 roku. Niezłe efekty w sumie i podobał mi się pierwszy akt, bo film dobrze wykorzystuje rodzimy norweski folklor. Gdy pojawia się troll robi się już mniej ciekawie. Oczekiwanie na potwora w tym wypadku było lepsze od efektu końcowego. Ale dla Norwegów na pewno fajnie jest obserwować destrukcje znajomych miejsc. Gdybyśmy my nie daj Boże zrobili coś podobnego z wykorzystaniem naszych legend (Smok Wawelski vs. Warszawski Bazyliszek) choć w sumie kto wie. Przecież ten gatunek już od paru lat przeżywa renesans.

Odpowiedz
Bullet train, czyli Brad Pitt i spółka. Zastrzegam, że film oglądałem w stanie dość ciężkim, bo zmęczony byłem tak fizycznie jak i psychicznie, nie skupiałem się szczególnie na treści, po prostu potrzebowałem jakiegoś patrzydła, a że akurat ten film się nawinął... no cóż, podobało mi się. Ideał do oglądania w tle, mocno stylizowany i tak dalej, biją się i w ogóle... ale boję się myśleć o nim więcej, czy nawet oglądać drugi raz, z pełną uwagą bo nawet półprzytomny widziałem masę wad (btw Karen Fukuhara w blondwłosach wygląda zjawiskowo!) :)

Odpowiedz
Good Will Hunting (1997)

Jeden z tych przyjemnych w oglądaniu, ale jednak nieco przehajpowanych filmów. Ot, taki przyzwoicie zagrany "Coaching: The Movie", który zaprezentować można młodym gówno wiedzącym o życiu przed nimi. Ogląda się jak typowo hollywoodzki produkt firmowany logiem Miramaxu, ale mimo lukru i vibe'u "dramaciku z Robinem Williamsem" to banały jednak ogranicza do minimum. Problem ze scenariuszem i tak jest, bo mimo ambicji to wszystko jakieś uproszczone. Damon i Affleck, gdy to pisali byli świeżarkami w branży i jak na dłoni widać, że potrzebowali jakiegoś doświadczonego wyjadacza do asekurowania tekstu. Szczególnie jeśli chodzi o głównego bohatera, bo typ nawet przy tych terapiach jest wyjątkowo ciężki do rozgryzienia. Wiadome, że rzadki geniusz i jednak nie chce nim podbijać świata, ale jego psychologia trochę spłycona. Idealny przykład? Wątek miłosny.

Damon całkiem niezły. Fanem nigdy nie byłem, ale to akurat jedna z lepszych jego ról. Oscar dla Williamsa bardziej za całokształt. Ot, raz ograniczył swe szalone improwizacje niemalże do zera i Akademia dostała okazję by w końcu pokazać, że nie mają gościa w poważaniu.

7/10

Odpowiedz
Bullet train

Co za gówno. Jak ja nienawidzę takich kretyńskich filmów akcji, gdzie wszystko jest przegięte na maksa. To jest taki odpowiednik filmów komiksowych, gdzie pały z supermocami robią co chcą i (zazywczaj) nie giną. Z tym, że w takich komedio-sensacyjno-komiksowych filmach postaci giną. Tyle w sumie je odróżnia.

3/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Troll - spartaczony potencjał na ciekawy, intrygujący monster movie. Mamy czadowy, nordycki mit, który możemy opakować w konwencję nawet horroru, a dostałem kalkę Godzilli Emmericha i Konga ze scenariuszem, który wyciągnięto z kapsuły czasu z 1998 roku. Te wszystkie elementy zapożyczone z innych filmów są już tak leniwie skopiowane, że oglądanie wygląda jak odhaczanie kolejnych pozycji z listy typu "teraz pani naukowiec której nikt nie słucha, potem generał-idiota i irytujący asystent". Emocji zero, funu zero, bohaterowie to debile (skoro rakiety z bazooki nie rozwalają trolla to użyjmy karabinów, na pewno pomogą xD), pod koniec reżyser przypomniał sobie, że trzeba dodać potworowi motywacji wiec doczepił na kartce A4 skryptu jedno zdanie, aby wytłumaczyć czemu Kon... troll zachowuje się tak a nie inaczej. A na deser końcówka, która robi fikołka w zachowaniu bohaterów oraz zagięcie czasoprzestrzeni w postaci

Nie, to nie jest dobry film. Jest durny, nieśmieszny i nie angażuje w ogóle jako monster-movie. 3/10 za kilka ładnych widoczków z Norwegii i dobre CGI potwora oraz uroczą i ładną panią w roli głównej.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Cytat:To jest taki odpowiednik filmów komiksowych, gdzie pały z supermocami robią co chcą i (zazywczaj) nie giną.
I tego potrzebowałem właśnie, ale nie chcę teraz nawet o tym filmie myśleć :)

Cytat:Troll
Polecam Troll Hunter sprzed chyba dziesięciu lat, jeśli nie widziałeś jeszcze.

Odpowiedz
Wyzwolenie - Will Smith ucieka przez bagna Luizjany, biali psychopaci-rasiści go ścigają (i jeden czarny), a w tle dogorywa wojna secesyjna. Powiem tak: do momentu


to jest naprawdę dobry survival, trochę w stylu "Apocalypto". Antoine Fuqua wie, jak reżyserować akcyjkę, idzie w kino gatunkowe, całość jest odpowiednio angażująca, brutalna i ładnie sfilmowana (choć kolorystyka czasami szwankuje, rozmywają się barwy etc.). Jak się rzekło, film jednak kompletnie wytraca impet po zniknięciu głównego antagonisty. W sumie szkoda, że tak to wszystko zostało pomyślane.

6/10

Odpowiedz
Unhinged

Loo panie, niezla kupa. Russel Crowe w roli rednecka psychola-terminatora. Scenariuszowo film z przeznaczeniem gdzies na polska kablowke, nocne kino z thrillerem, czy cos - intryga, niedorzecznosci, przypadki, prawdopodobienstwo...no, jest zle. Na plus Russel, znowu klasa i widac, ze swietnie sie bawi, gdzie jest po prostu przerazajacy w tej roli, szkoda, ze scenariusz tak bardzo nie domaga. Dajcie mu cos sensownego do zagrania, nawet spasiony jak swinia odstawia 99% Hollywood w tyle. Jemu nadal sie chce, niech zagra jakiegos pojebanego krola, albo zadnego krwi wodza wikingow :)


4/10





Fracture (2007)

Takie "Idy Marcowe" w wersji prawniczej, oba z Goslingiem, takze wszystko sie zgadza. Sam film jakies dwa oczka nizej niz produkcja spod reki Clooney'a. Cala intryga oparta na oczywistym twiscie (dwoch twistach), ktorego mozna domyslic sie juz po zawiazaniu glownej akcji - przewidzialem i potem sie juz tylko z lekka nudzilem, odliczajac czas do finalu.


6/10




The Little Things (2021)


Denzel i Rami Malek na tropie seryjniaka. Scenariusz i rezyseria John Lee Hancock, spod piora ktorego wyszedl chociazby Doskonaly Swiat. Scenariusz do tego filmu mial napisac trzydziesci lat temu, ale jak to w Holly bywa, utkenlo to wszystko na cale dekady w szufladzie. Ogolnie niezla rzecz, do czasu zatrzymania podejrzanego bliska doskonalosci - klimat, dialogi, narracja. Potem sie wszystko sypie i wchodzi w rejony tanich thrillerow z lat 90, z obowiazkowym niby twistem. Gdyby ten film powstal tev kilka dekad temu to moglby byc nawet jakas tam klasyka, a tak to raczej do obejrzenia i zapomnienia. Denzel dobry, Malik...hmm, ciekawy :) Z jednej strony kompletnie tutaj nie pasuje, a z drugiej naprawde przykuwa do ekranu.


6/10
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Cytat:Loo panie, niezla kupa.

Bzdury piszesz zią. Pokaż mi dzisiaj taki odlskul, czyli fabułę zamkniętą w 12 godzinach. Nie pokażesz, bo takich filmów już się nie kręci.

Odpowiedz
Russel jest tutaj mega zajebisty, jako pojeb-terminator na oszołomskiej misji, ale reszta srednio-slaba. 4/10 to akurat rzeczywiscie troche za nisko, moge dac 5.5. Nie lubie filmow, w ktorych wszystkim rzadzi przypadek i wszystko wiedzacy, groteskowy zlol, protagonisci to debile, a swiatem w ktorym operuja bohaterowie rzadzi apatia i bezradnosc, bo dla mnie to lenistwo scenariuszowe.

Dalbym wiecej, gdyby Crowe zabil wszystkich i odjechal w strone zachodzacego slonca :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Gdyby Crowe zabił jej dzieci na jej oczach, uśmiechnął się, po czym odjechał, byłby najlepszy film ever.

Odpowiedz
Kobieta - kot - gdyby przyszedł do mnie Mefistofeles i powiedział "masz do wyboru - 24h z przedściankową Halle Berry i możesz z nią robić, co chcesz, a potem biorę Twoją duszę albo zamiast tego dam Ci życie wieczne", to bym wybrał to pierwsze. Do tego przed przemianą w kota gra taką seksowną, słitaśnie nieporadną nerdówę, nic tylko przytulić i pobzykać.
Poza tym, film to dno, wszystkie maliny zasłużone. Chociaż niewiele się różni od dzisiejszej, komiksowej kupy.

1/10

Odpowiedz
Sorry, już jakiś czas temu przestałem rozdawać życie wieczne. Inflacja to dziwka.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
[Obrazek: MV5BNGI3MWYwYjItNzZhYi00ZWIzLTkyMzYtN2Jm...X1000_.jpg]


Fall (2022)

Z 1 strony uwielbiam takie filmy, z 2 nienawidzę ;)
Nienawidzę bo podnoszą ciśnienie. Można rzec, że jeden z lepszych przedstawicieli kina klaustrofobicznego (SIC!)
Co mi się (głównie) nie podobało to twist na końcu, który byłby niezły ale praktycznie identyczny dostaliśmy, kilka lat temu, w innym podobnym filmie.

Ale daję 7+/10.

Srać na Awatary i Marvele. Emocje są tu, gdzie 2 aktorki i... słup pośrodku pustyni.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(12-12-2022, 01:03)shamar napisał(a): Ale daję 7+/10.

Srać na Awatary i Marvele. Emocje są tu, gdzie 2 aktorki i... słup pośrodku pustyni.

Ten film jest piękny na kilka sposobów, mnie urzekł morał płynący z tej historii, który powinien dotrzeć do wszelkiej maści Instagramerów :)

A tak w ogóle to do dzisiaj mam zagwozdkę czy

  
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Cytat:Nienawidzę bo podnoszą ciśnienie. Można rzec, że jeden z lepszych przedstawicieli kina klaustrofobicznego (SIC!)
Nie mam lęku wysokości, ale to mnie zaciekawiło na tyle, że chyba obejrzę :)

Odpowiedz
As Good as it Gets - cóż, zestarzał się ten film okrutnie, niby to tylko 25 lat, a człowiek się czuje jakby to była kompletnie inna epoka, aż dziwne, że film nie został zcancelowany tuż po tym, gdy zaczęto to robić :P Wiecie, że nie mam nic przeciwko zgrabnie użytym stereotypom w kinie (zwłaszcza, gdy są prawdziwe), ale tutaj przedstawienie geja, choroby psychicznej i białego zbawcy jest ogromną przesadą nawet dla mnie. Nie chodzi mi o to, że ktoś miałby się poczuć dotknięty takim przedstawieniem, bo o to nie dbam, tylko przez to film wydaje mi się prostacki, a wszelkie problemy błahe, płytkie. Sąsiad-gej: w ogóle nie czuję, żeby to mógł być prawdziwy człowiek, tylko jest to scenariuszowe narzędzie do pokazania homofobii, bucowatości Melvin i potem nadania dynamiki jego relacji z Carol. Carol jest najprawdziwszą postacią w filmie, ale ja za cholerę nie czuję tego, co mogło ją przekonać do Melvina.
Irytował mnie ten film. Coś, co obecnie byłoby odebrane jako odcinanie kuponów przez Nicholsona dało mu wtedy Oscara za pierwszy plan. O ile Hunt rzeczywiście gra bardzo fajnie, z jej Oscarem nie mam problemu, tak Jack gra po prostu żałosnego staruszka ze swoimi natręctwami, robiącego śmieszne miny. Ciężko nawet mówić o jakiejś przemianie Melvina, bo wg mnie na koniec filmu on jest takim samym chujkiem jak na początku, tylko polubił jednego pieska i powiedział parę komplementów kelnerce.
No nie podeszło mi, daję 5/10

Odpowiedz
No zestarzał się. Pamiętam jak kiedyś w kinie się bardzo dobrze bawiłem. Chyba w zeszłym roku gdzieś leciał to pomyślałem, obejrzę. Dałem radę chyba z pół godziny i odpadłem.
Ale scena jak ta lasia podchodzi do Nicholsona i pyta się jak on to robi, że tak wspaniale potrafi zrozumieć kobiety i słyszy - Myślę o mężczyźnie i odbieram mu rozum i przewidywalność, nadal bawi.
Im starszy jestem tym bardziej doceniam tę brutalną, mizoginistyczną prawdę :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Tak, ten tekst był niezły :) Zwłaszcza, że jest umocowany w fabule, bo Melvin jest przedstawiany jako ktoś, kto serio stroni od kobiet i ogólnie normalnego życia, więc nie ma jak znać kobiecej psychiki, więc jego tekst to po prostu prawda. Przy czym w filmie jest sporo takich sztubackich tekstów, większość słabych, a ten akurat wyszedł.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,947 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,785 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,193 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,446 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,344 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,668 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,152 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
5 gości