Krótka piłka, czyli mini-recenzje
Ah, International świetny film. Co się w ogóle stało z Tomem Tykwerem? Ostatni film 8 lat temu wypuszczony :(

Odpowiedz
Aż sprawdziłem. Wychodzi że jest zaangażowany w ten serial "Babilon Berlin" od kilku lat.
Muszę w końcu na to zerknąć bo ponoć niezłe.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Ja się odbiłem od pierwszego odcinka, może kiedyś spróbuję ponownie. W każdym Babylon Berlin się już chyba skończył.

Odpowiedz
https://www.hollywoodreporter.com/tv/tv-news/babylon-berlin-fifth-season-without-sky-deutschland-1235526158/
Chyba dalej coś kręcą.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(13-03-2024, 19:48)Dr Strangelove napisał(a):
(13-03-2024, 19:26)Bucho napisał(a): ta sama polka co The International.
Bądźmy poważni, jestem świeżo po obiedzie. "The International" to dobry, poważny film dla dorosłych ludzi. "MC" to bajka dla dzieci z przedszkola Montessori.
Jasne, że może się komuś podobać, co mi do tego, ale szanujmy się. Kto jak kto ale akurat Ty, obcykany w temacie evil-korpo-reptiliańskich-żydo-masońsko zdeprawowanych bogaczy powinieneś dostrzec różnicę :)
Sama Tilda Swinton jadąca na autopilocie ze zbolałą miną łykającą prochy to trochę mało.
Poza tym nie napisałem, że to jakieś gówno. Po prostu przeciętniak. Znajdę kilka filmów z tamtego roku, które dużo bardziej zasługują na nominację za najlepszy film (Eastern Promises, Sweeney Todd, American Gangster, In the Valley of Elah...)
Reżysersko taka "Pokuta" po prostu zjada to na śniadanie bez żadnej popitki.
Przeciętniak, po prostu przeciętniak.

Sweeney?! Nah :) American Gangster oraz Eastern Promises juz spoko, zamiast Juno :)


International tez jest z lekka naiwny w tej swojej niby powadze, w koncu zlymi bankierami sa jacys Szwedzi, czy cos. OK, to akurat nawet trafne, ale jednak bezpieczne.
I moze jest bardziej filmem szorstko skrojonym, i nawet bardziej pod moj gust, ale to wcale dla mnie nie ujumuje Claytonowi, bo tam jest po prostu masa dobra, choc to inny kaliber to nie mniej celny, imo.

Kocham klimat tego filmu, jak elegancki jest narracyjnie, do tego postac Kluneja (jako idea takiego prawnika-fixera), oraz Wilkinson w roli Artura. Dla mnie czolowka lat 2000, tak jak zreszta International wlasnie i Edge of Darkness - ten ostatni oczywiscie w swojej klasie. Tylko znowu, ja po prostu Claytona cholernie lubie i czesto do niego wracam (raz na rok), jako jedna z tych ulubionych produkcji, takze to pewnie wypacza moje postrzeganie tego filmu.


Zreszta, Oscary prawie kompletnie olaly w 2007 roku Mela z Apocalypto oraz Children of Men, pies jebal te instytucje :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Ricky Stanicky (2024) - Od lat czekam na komedię, która wywołałaby we mnie niekontrolowany śmiech. No i chyba jeszcze sobie poczekam. Oczekiwania miałem spore, bo "Ricky" jest dziełem Petera Farrelly. I nie powiem: punkt wyjścia całkiem niezły, brak dłużyzn, akcja brnęła do przodu. Ale im dalej, tym gorzej. Ostateczne rozwiązanie sytuacji było tak nieprzekonujące i beznadziejne, że krindżowałem strasznie. Ale są też plusy. Największym rzecz jasna John Cena, który jest lokomotywą ciągnącą na swoich barkach całą produkcję. Mówcie co chcecie, ale koleś jest stworzony do komedii. Jego mimika tworzy zajebisty kontrast z budową ciała. Myślę, że Johnowi udało się to co próbował bez powodzenia przez pewien czas The Rock. Jest po prostu zabawny. Nawet gdy szarżuje. Mam nadzieję, że pójdzie w tę stronę, a nie akcyjniaków.

Niestety reszta bohaterów była papierowa, jednowymiarowa, mdła. Zawiódł szczególnie Efron, którego też lubię w wydaniu komediowym. Ale jemu trzeba dawać role, w których gra poważnie w przydarzających mu się niepoważnych sytuacjach (Dirty Grandpa). Wtedy jest ok. Tutaj tego nie było, odegrał rolę na jednej minie i totalnie bez zaangażowania. Do tego ta twarz. Matko Boska. Aż musiałem obniżyć ocenę całemu filmowi o jeden punkt z tego powodu. NIE DA SIĘ NA NIEGO PATRZEĆ. Nie poznaję kolesia. I to chyba nawet nie jest botoks. Nie wiem co on brał, aby zbudować mięśnie do tego filmu o zapaśnikach, ale nieźle mu facjatę przeorało. Oczy bolą.

Normalnie dałbym 5/10, z czego wszystkie 5 punktów z powody Ceny, ale zgodnie z tym co napisałem, obniżam do 4/10.

Odpowiedz
(14-03-2024, 01:43)ugh napisał(a): Do tego ta twarz. Matko Boska. Aż musiałem obniżyć ocenę całemu filmowi o jeden punkt z tego powodu. NIE DA SIĘ NA NIEGO PATRZEĆ. Nie poznaję kolesia. I to chyba nawet nie jest botoks. Nie wiem co on brał, aby zbudować mięśnie do tego filmu o zapaśnikach, ale nieźle mu facjatę przeorało. Oczy bolą.

Nic nie brał. Miał wypadek jakiś czas temu, po którym wymagana była operacja rekonstrukcji żuchwy/szczęki.
I want to belive.

Odpowiedz
Czytam, że ten "jakiś czas temu" to 2013. Powiem tak: być może istnieje taka możliwość, ale nie zdziwiłbym się, gdyby to była wersja oficjalna, mająca przykryć inne powody tej NAGŁEJ zmiany. On jeszcze dwa lata temu wyglądał normalnie.

Odpowiedz
Date with an Angel (1987)




"bolało jak spadłaś z nieba?"

Główny bohater to ktoś kogo w moment może szczerze znienawidzić każdy facet. Jest młody, przystojny i ma się w sumie właśnie żenić z zakochaną  w nim piękną i bogatą dziewczyną (znana z Gremlinów Phoebe Cates).
Ale wtedy spada mu na łeb anioł.
No.. nie na łeb tylko do basenu przed domem. I nie anioł tylko anielica. Urocza. Sprawiająca kłopoty. Próbująca się przytulać i całować. A  tak, i o urodzie młodej Emmanuelle Beart.
Tylko biedakowi współczuć.
Jakimś cudem ten film jest bardziej disneyowski od produkcji Disneya, absolutnie przeuroczy i bardzo zabawny.
Po prostu miód. 
9/10

Odpowiedz
(14-03-2024, 01:49)Gladius napisał(a):
(14-03-2024, 01:43)ugh napisał(a): Do tego ta twarz. Matko Boska. Aż musiałem obniżyć ocenę całemu filmowi o jeden punkt z tego powodu. NIE DA SIĘ NA NIEGO PATRZEĆ. Nie poznaję kolesia. I to chyba nawet nie jest botoks. Nie wiem co on brał, aby zbudować mięśnie do tego filmu o zapaśnikach, ale nieźle mu facjatę przeorało. Oczy bolą.

Nic nie brał. Miał wypadek jakiś czas temu, po którym wymagana była operacja rekonstrukcji żuchwy/szczęki.

Koles chodzi tak wyzylowany od kilku lat, ze ciezko uwierzyc, ze to wszystko na sucho. Nie wiem, nie znam sie, nie robiłem mu badan krwi, ale sterydy to przeciez norma w Holly.

Inna sprawa, ze ten wypadek to on mial miec juz ponad dekade temu, a twarz znieksztalcila mu sie dopiero niedawno. W Baywatch oraz innych filmach sprzed kilku lat wygladal normalnie. Teraz natomiast jakby mial posterydowa opuchlizne, albo jakies botoksowanie sobie zrobil.

Gosling na Oscarach tez juz coraz bardziej wygladzony i napuchniety. Co te chlopoki to nie wiem.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(14-03-2024, 01:49)Gladius napisał(a):
(14-03-2024, 01:43)ugh napisał(a): Do tego ta twarz. Matko Boska. Aż musiałem obniżyć ocenę całemu filmowi o jeden punkt z tego powodu. NIE DA SIĘ NA NIEGO PATRZEĆ. Nie poznaję kolesia. I to chyba nawet nie jest botoks. Nie wiem co on brał, aby zbudować mięśnie do tego filmu o zapaśnikach, ale nieźle mu facjatę przeorało. Oczy bolą.

Nic nie brał. Miał wypadek jakiś czas temu, po którym wymagana była operacja rekonstrukcji żuchwy/szczęki.

Koles chodzi tak wyzylowany od kilku lat, ze ciezko uwierzyc, ze to wszystko na sucho. Nie wiem, nie znam sie, nie robiłem mu badan krwi, ale sterydy to przeciez norma w Holly.

Inna sprawa, ze ten wypadek to on mial miec juz ponad dekade temu, a twarz znieksztalcila mu sie dopiero niedawno. W Baywatch oraz innych filmach sprzed kilku lat wygladal normalnie. Teraz natomiast jakby mial posterydowa opuchlizne, albo jakies botoksowanie sobie zrobil.

Gosling na Oscarach tez juz coraz bardziej wygladzony i napuchniety. Co te chlopoki to nie wiem.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(15-03-2024, 08:30)Bucho napisał(a):
(14-03-2024, 01:49)Gladius napisał(a):
(14-03-2024, 01:43)ugh napisał(a): Do tego ta twarz. Matko Boska. Aż musiałem obniżyć ocenę całemu filmowi o jeden punkt z tego powodu. NIE DA SIĘ NA NIEGO PATRZEĆ. Nie poznaję kolesia. I to chyba nawet nie jest botoks. Nie wiem co on brał, aby zbudować mięśnie do tego filmu o zapaśnikach, ale nieźle mu facjatę przeorało. Oczy bolą.

Nic nie brał. Miał wypadek jakiś czas temu, po którym wymagana była operacja rekonstrukcji żuchwy/szczęki.

Koles chodzi tak wyzylowany od kilku lat, ze ciezko uwierzyc, ze to wszystko na sucho. Nie wiem, nie znam sie, nie robiłem mu badan krwi, ale sterydy to przeciez norma w Holly.

Inna sprawa, ze ten wypadek to on mial miec juz ponad dekade temu, a twarz znieksztalcila mu sie dopiero niedawno. W Baywatch oraz innych filmach sprzed kilku lat wygladal normalnie. Teraz natomiast jakby mial posterydowa opuchlizne, albo jakies botoksowanie sobie zrobil.

Gosling na Oscarach tez juz coraz bardziej wygladzony i napuchniety. Co te chlopoki to nie wiem.

Ja też się nie znam, więc możemy długo pewnie debatować :D Niby te zmiany to przez brak rehabilitacji w okolicy 2021 Wyjechał do Australii, olał fizjo i przez to, że inne mięśnie twarzy u niego pracują to mu spuchło. Czy to prawda - może kiedyś się dowiemy :)
I want to belive.

Odpowiedz
Jego tlumaczenie brzmi dosyc... brzmi jak brzmi :)
No wlasnie, prawdy sie nie dowiemy. Zdrowia mu zycze w takim razie i tyle.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
A Zac nie mówił głośno o tym, że brał wspomagacze? Potem poszukam linku
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
(15-03-2024, 04:10)Rozgdz napisał(a): Date with an Angel (1987)



9/10

Film najpewniej kupa (ale taka nostalgiczna za urodą dawnych aktorek), ale tekst ze zwiastuna zostanie ze mną na zawsze :"His relation with his boss is going into the dogs".

Odpowiedz
Jak ktoś zna i lubi takie fantastyczne rom komy z lat 80ych jak "Splash" czy "Mannequin" to raczej nie będzie zawiedziony aniołkiem bo to dokładnie ten styl ;)

Odpowiedz
Krismeister napisał(a):A Zac nie mówił głośno o tym, że brał wspomagacze?

Oczywiście, głośno się o tym spłakał a potem... wszedł na jeszcze większą bombę podczas przygotowań do roli w "Iron Claw" :)



Oczywiście nie przyznał się w tym wywiadzie do wszystkiego co brał ale zawsze to lepsze i bardziej szczere niż opowiadanie pierdół typu "przez 4 tygodnie 5 godzin treningu dziennie, na śniadanie, obiad i kolację ryż i kurczak". Ogólnie tego typu wyznania robią się ostatnio coraz bardziej popularne, szczególnie w przypadku dawnych "koksów" jak Arnold czy niedawno Lundgren. Może dzięki temu zwiększy się świadomość wśród ludzi i niektórzy przestaną głosić bzdury tak jak wyżej kolega Gladius, że "Zack Efron nic nie brał" i zrozumieją, że osiągnięcie pewnego rodzaju sylwetki wiąże się z różnymi zagrożeniami a szczególnie w przypadku aktorów rzadko kiedy odbywa się to w pełni naturalnie.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Przede wszystkim musi zniknąć przekonanie, że sterydy same zrobią z ciebie koksa. Ale takie przekonanie mają już chyba tylko ludzie, którzy nawet nie ćwiczą (czyli nadal większość) i nie wiedzą nawet jak to wszystko działa.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Nie no, jasne, bez samego treningu nic się nie zadzieje, ale mimo wszystko mówienie w przypadku aktorów, że przez lata brali różnego rodzaju mniej lub bardziej zakazane środki różnie wpływające na zdrowie (Lundgren otwarcie przyznaje, że to być może właśnie przez sterydy walczy teraz z rakiem) to jest jakiś przełom i mam nadzieję, że takie powolne uświadamianie ludzi, że pewnego wyglądu nie da się w szybkim tempie osiągnąć tylko ścisłą dietą i fajnie rozpisanym planem treningowym, przyniesie dużo więcej pożytku niż pierdolenie o morderczych treningach i dojściu do kozackiej formy w ciągu 5 tygodni na ryżu i kurczaku.

mgr Lundgren napisał(a):„Próbowałem sterydów w latach 80. i 90.… Nie wiem, czy ma to coś wspólnego z rakiem. Oczywiście przyszło mi do głowy, że mogło to mieć związek. Myślę, że może istnieje jakiś związek między terapią testosteronem, terapią HGH a rakiem u niektórych osób”.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
(15-03-2024, 04:10)Rozgdz napisał(a): Phoebe Cates
(...)Emmanuelle Beart.

Ciężki wybór.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,947 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,785 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,193 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,444 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,344 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,647 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,152 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
5 gości