Krótka piłka, czyli mini-recenzje
(02-10-2025, 22:04)OGPUEE napisał(a): Z tej polecajki jedynie widziałem Dead End w ramach zeszłorocznego grudniowego maratonu, właśnie za twoim zaleceniem.


Jestem zmuszony go polecać. Choc moze to troche nieuczciwe bo nie powtarzalem go z 10 lat ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):Obejrzeć i zapomnieć.

Bzdury, jeden z najlepszych horrorów w historii, klimat nie do odtworzenia obecnie. W ogóle w czasach, w których każdy film grozy musi być albo jakimś zakamuflowanym dramatem albo meta komentarzem, beką czy innym chuj wie czym byleby nie być tylko normalnym straszakiem ja doceniam takie proste i bezpretensjonalne historie jeszcze bardziej.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
@marsgrey

Kiedyś przypadkowo popsułem sobie Lake Mungo trafiając na chwaloną scenę/ujęcie, przez co olewałem seans, no ale chyba w końcu nadszedł czas...

@Bartholomew

No i spoko, nic z Tego (2) nie będzie. W razie czego możesz podrzucić coś w zamian.

@Paszczak

Dzięki za polecenie Martina — nie kojarzyłem, a zapowiada się ciekawie (oby tylko nie okazał się komedią). Invitation spoko filmik.

@samuel (i częściowo michax)

Empty Man na pewno wleci w tym miesiącu, bo wyjątkowo upodobałem sobie ostatnimi czasy horrory z pogranicza podgatunku "folk". Wicker Man wciąż siedzi w głowie. A, gdyby trafił się tu jakiś zaspany maruder, który nie zna dzieła Hardy'ego, to w mig nadrabiać (przez kultowym, hehe, finałem można się nieźle uśmiać). Z rimejku warto obejrzeć na YT scenę z pszczołami i naocznie uzmysłowić sobie, że Nick Cage bardzo kiedyś potrzebował pieniędzy.

Hammery i pochodne jakoś nigdy mnie nie interesowały (niekoniecznie słusznie), ale regularnie odhaczam czarno-białe klasyki. Te wszystkie Furmany, Wampiry (Dreyer!, Murnau bez wykrzyknika), Czarownice i Gabinety są w sumie spoko (Dziwolągi mniej) i jako tako bronią się po latach. Najmocniej polecam Palacza Zwłok — horror bardziej "ludzki", przyziemny, ale mało co tak kopie w twarz. Karl Kopfrkingl, po prostu.

@OG

Les Diaboliques widziałem dawno temu i bardzo mi się podobało, wersji ze Stone nie tykałem. Swoją drogą doceniam samozaparcie; obejrzenie 30/31 filmów w miesiącu (i jeszcze pisanie o tym na forum) to wyzwanie ponad moje siły.

@shamar

Już dawniej polecałeś Odrodzenie, więc nadam mu priorytet, jeśli pożyczę coś z twojej listy.

---

Październik rozpocząłem od Carnival of Souls, które trudno mi traktować jako coś więcej niżli grubo ciosaną ciekawostkę. Realizacja momentami unaocznia amatorszczyznę twórców, a aktorzy z umiejętnościami zostali w lesie (tak, chodzi o drewno), ale generalnie całość krótka i dość "nastrojowa", takoż obejrzałem bez zgrzytania zębami. Mogliby se w sumie darować dopowiadanie oczywistości w finale. 5/10.

Liderem ostatnich tygodni pozostaje jugosławiański Dusiciel kontra dusiciel (Davitelj protiv davitelja). W żadnym wypadku nie należy się nastawiać na horror, bo to czarna, przezabawna, przaśna komedia (i zapewne gratka dla forumowych titsłoczmenów). Krótki opis wszystko wam "powie": starszy, acz nieco dziecinny facet zaczyna zabijać kobiety, które nie chciały od niego kupić goździków. W domu matka regularnie napieprza go trzcinką po łapskach (niegrzeczny z niego chłopczyk, bo znowu nie sprzedał wszystkich kwiatków i się obija), a w momentach względnego spokoju obmywa go w wanience i razem śpiewają kościelne pieśni. Jeśli odpowiada wam tego rodzaju popieprzony humor, to wiecie, co macie robić. Z czasem Dusiciel osłabia nieco uchwyt, bo wątek pizdusiowatego piosenkarza nie jest aż tak dobry, niemniej całość do końca nie traci zbytnio werwy. Taka trochę Psychoza w bałkańskim gabinecie luster, polecam jak cholera.

Odpowiedz
(03-10-2025, 13:39)slepy51 napisał(a): Bzdury, jeden z najlepszych horrorów w historii

Mogę wymienić sto lepszych :)

Cytat:klimat nie do odtworzenia obecnie.

No klimat wymieniłem, a to że obecnie nic nie jest do odtworzenia to inna rzecz.

Cytat:ja doceniam takie proste i bezpretensjonalne historie jeszcze bardziej.

Jest jednak różnica między bezpretensjonalnością a niedogotowaniem. Prostota historii również nie wyklucza lepszej jej realizacji. Inny reżyser za kamerą i bardziej dopracowany scenariusz pewnie zmieniłby Dyńkę w to, co piszesz, a tak jest jak jest :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Dla mnie jest znakomicie a reszta to tylko twoje marudzenie :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
(03-10-2025, 14:11)Norton napisał(a): @shamar

Już dawniej polecałeś Odrodzenie, więc nadam mu priorytet, jeśli pożyczę coś z twojej listy.

I mam pewien problem przy polecaniu go.
Którego nie mogę ujawnić bo będzie to spoiler ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(03-10-2025, 14:11)Norton napisał(a): @marsgrey

Kiedyś przypadkowo popsułem sobie Lake Mungo trafiając na chwaloną scenę/ujęcie, przez co olewałem seans, no ale chyba w końcu nadszedł czas...

Uwierz mi, nie popsułeś sobie seansu, bo film bazuje bardziej na emocjach i kolejnych "twistach", a te trwają dosłownie do ostatniej sceny.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Friend Request (Profil śmierci) (2016) czyli fejsbuk to zło :) ewentualnie wariacja na temat The Ring, ale zamiast kasety wideo jest profil na facebooku. W skrócie: b. popularna studentka akceptuje zaproszenie do znajomych od memicznej szarej myszki, która niedługo potem popełnia samobójstwo a w życiu b. popularnej studentki (to ważne, że jest b. popularna!) zaczyna się dziać coś dziwnego i… to jest zaskakująco zjadliwe.
Zaczyna się niespiesznie, bardziej jak dramat o stalkingu, uzależnieniu od internetu i samotności, a potem, stopniowo, przeradza się w typowy współczesny straszak z małym twistem. Wszystko, co spotyka studentkę, jest natychmiast repostowane i cytowane i podawane dalej do jej setek znajomych, a nie są wcale miłe rzeczy, gdyż:
Im więcej czasu od samobójstwa mija, tym więcej umiera postronnych osób, a b. popularna studentka znajduje się w samym środku tego zamieszania. Odrobina gore, naprawdę mało głupot i debilizmów poza jednym w sumie wątkiem:
więc tak w sumie z 6/10 może być. Jest tu wszystko co w tego typu horrorze być powinno - tajemnica, powolne dochodzenie do prawdy w postaci szukania po źródłach, zło czające się w mroku, niewinna (ale czy na pewno?) ofiara, oczywiście wszystko w teorii brzmi lepiej niż wychodzi w praktyce, ale bez bólu da się oglądać.

Odpowiedz
Nekromantik - w pełni niemiecki reprezentant Spuktoberfestu. I dopiero przy planszy tytułowej ogarnąłem, że tytuł nie nawiązuje do ożywiania ludzi, a do tego, że to jakiś romans :D.

Rozwala mnie szczerość reżysera, który przyznał że chciał poszokować ludzi i testować cierpliwość niemieckiego odpowiednika MPAA. Cóż, widać, bo fabuły praktycznie nie ma i dopiero jest jakieś zawiązanie akcji, gdy jeden der Cebülak, który z profilu wygląda jak Wipler, omyłkowo zabija kompana z wiatrówki na działce. Dialogów to chyba jest tylko 5 minut na cały film. Jednocześnie widać, że robiono to dla jajec, bo główny hero w refleksji spogląda na gąsieniczkę na łące.

Z tym obrzydlistwem, też trochę pół na pół. W 1987 r. faktycznie można było się zszokować przedstawieniem tematu, np. jak laska kąpie się w wannie wypełnionej na pewno nie nadmanganianem potasu. Teraz, jak się wrażliwość zmieniła, to obrzydzić najwyżej jak kolo odlewa się w jakimś obskurnym pisuarze, a główny bohater mieszka w zapyziałej kamienicy. Faktyczny bardziej drastyczny moment jest, gdy królik jest zabijany na żywca. Bo jak potem eksploatuje nekrofilne motywy, to robi się nudne.

Budżet też wyniósł 2 marki. Nadgniły truposz wygląda jak dekoracja zakupiona na Halloween (BTW ciekawe, czy u Niemców wówczas się przyjęło Halloween czy też było furkanie, że "to nie nasza tradycja"?); kolo ogląda potem najbardziej niemrawy amatorski horror w dziejach. Szczytem jest sztuczne dildo wyrwane z ZF Skurcz. A muzyka jest wzięta z Super NESA. I najwięcej budżetu poszło na fikuśne filtry jak głównie robią trójkącik z truposzem.  

Chyba moje pierwsze zetknięcie z jawnym kinem exploitation. I nie bez powodu je unikałem. Nie dlatego, że mnie przeraża, bo ja nie z takich. Po prostu szkoda czasu sztuki dla sztuki.  

2/10

Odpowiedz
Kpop demon hunters bys obejrzał zamiast tego teutonskiego szajsu :p 

Odpowiedz
KDH to nie jest mój ulubiony film roku (Warfare, wciąż zbieram się do napisania kilku głębszych zdań na temat), ale to najprzyjemniejszy film tego roku. Każdy powinien zrobić sobie dobrze i obejrzeć przygody Huntr/X.
Mira best girl.

Odpowiedz
(03-10-2025, 23:23)Phlogiston2 napisał(a): Kpop demon hunters bys obejrzał zamiast tego teutonskiego szajsu :p 

Oj koleżko, żebyś ty wiedział jaki u mnie jest Kopiec Kościuszki Wstydu z filmami, które mam w planach ujrzeć. I nie mówię tu o październiku.

Odpowiedz
Ale wisz rozumisz, Kpop Demon Hunters to #1 jeśli chcesz być cool kid na czasie.
Golden jest nadal numerem jeden na Billboard Hot 100. Obydwa kawałki Saja Boys są w pierwszej dziesiątce.

Odpowiedz
"KPop Demon Hunters" widziałem jakiś czas temu i sam byłem zdziwiony, jak dobrze mi się to oglądało i słuchało (a muza w nim to totalnie nie moja bajka). Oczywiście nie jest to ten sam wybitny poziom co ostatni "Kot w butach" ale naprawdę bardzo sympatyczna animacja, też polecam.

"Play Dirty" (2025)

Najnowszy film Shane'a Blacka, tym razem nakręcony dla Amazona z Marki Markiem w roli Parkera (ostatnio grał go Statham a wcześniej Gibson, tyle że tam dla zmyłki dali mu na imię Porter), chociaż bardziej wypadałoby napisać, że z Marki Markiem w roli Marki Marka - gość po prostu od kilkunastu filmów gra tę samą rolę i nie inaczej jest tutaj, totalnie nie czuć, że to jakaś inna postać niż te z jego poprzednich filmów trzepanych prosto na streaming.

Fabuły nie ma co przytaczać, wystarczy napisać, że w typowym dla Blacka stylu akcyjka dzieje się w święta i jest kilka niezłych, zabawnych dialogów czy pomysłów. Ale to chyba wszystkie plusy, jakie jestem w stanie wymienić, bo film jest na maksa typowym dla głównego aktora przeciętniakiem - niby Black próbował nadać mu jakąś swoją tożsamość ale wszystko to gdzieś zostało zakopane pod toną kiepskiego CGI i durnych scen akcji nakręconych z użyciem tegoż.

Można obejrzeć jakby się komuś bardzo nudziło, pytanie brzmi - po co? Poziom "Payback" nieosiągalny, nawet nie wiem, czy ten bieda akcyjniak z Jasonem i J.Lo nie był ciekawszy.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
- Play Dirty (2025)


Nie wszystko w najnowszym dziele Shane'a Blacka działa dobrze, ale jednak bym polecał obejrzeć, mimo kilku uwag. Coś mi się w tym filmie nie do końca zgadzało od początku, jakby próbował Black połączyć wodę z ogniem. Tak jakby za wszelka cenę chciał połączyć swoje poczucie humoru z historią o postaciach, których nie da się lubić, bo tak naprawdę to jest historia o złodziejach i przestępcach, którzy się nie patyczkują. Nie tylko główny bohater, ale wszyscy nie maja problemów z zabijaniem, jeśli ktoś ma zginąć to Parker i reszta zabijają bez mrugnięcia okiem, a Black dodaje dowcipy do tych scen i w niektórych scenach zabójstw humor działa, a w innych nie działa. Na siłę Black chce żebym polubił Parkera co mu się udaje, choć nie jest to jego zasługa. Parkera polubiłem, ale nie dlatego, że to tak sympatyczna postać, tylko dlatego że lubię Marka Wahlberga, a jest w tym filmie typowym Markiem Wahlbergiem, gra tak jak w większości filmów, a jednocześnie on za nic nie pasuje mi do tej roli. W tej roli idealnie odnalazł by się Mel Gibson.

No i sprawdziłem po seansie i jest to film oparty na serii książek o tym antybohaterze i ta seria doczekała się już kilku adaptacji i jedną z nich był film Godzina zemsty właśnie z Melem Gibsonem (a jak doczytałem to grali go też Lee Marvin w Zbiegu z Alcatraz, którego to filmu remakiem był film z Melem, Robert Redford w Diamentowej gorączce, Martin Lawrence w Sądnym dniu, Duvall w Porachunkach, ale w żadnych z tych filmów nie nazywał się Parker).

Dawno tą dobrą produkcję z Gibsonem widziałem, ale jeśli był tam humor, to wydaje mi się, że nie taki jaki jest w filmach Shane'a Blacka tylko bardzo czarna komedia. I z tego co się dowiedziałem o tej serii książek, są to mroczne powieści, a Parker to jest skur...., którego nie da się lubić, którego otaczają dranie równie groźne co on. No i Black połączył taką historię z klimatem swoich produkcji, więc akcja dzieje się oczywiście w Boże Narodzenie, są dowcipne riposty, a przynajmniej chciałby Black, żeby takie byly bo raz działają, a innym razem nie działają.

Mark za bardzo nie pasuje mi do głównej roli, ale mamy Lakeitha Stanfielda, Rose Salazar, Tony Shalhouba. No i oni dużo lepiej przypasowali mi do swoich ról. Nie przeszkadza mi też CGI w scenach pościgów, które są dość kreatywne. Shane Black miał dość karkołomny pomysł żeby taką historię mroczną z antybohaterem podlać jednak humorem. No i jakoś mu się to udało, ale szwy widać. Wygląda na to, że najnowszy film Blacka, to jest ten, który nikomu się nie podoba, a nawet jego Predator to znajdę kilka osób, którym przypadł do gust (dla mnie średniak). No i wychodzę ja i mówię, że nieźle się bawiłem na Nieczystej grze, więc mogę być jedyny, który ma coś dobrego o tym filmie do powiedzenia.

Film spotkał by się z dużo lepszym przyjęciem, gdyby Black zrobił produkcje mroczną, odszedł całkowicie od swojego stylu, bo tak to większość widzów nie do końca będzie wiedzieć, co za film ogląda, czy komedie sensacyjna, czy poważne kino akcji, gdzie przy zabijaniu to nikomu nawet powieka nie drgnie. A że potrafi napisać poważne kino akcji to pokazał scenariuszem do pierwszej Zabójczej broni, w której w ogóle nie było humoru, to była najmroczniejsza część ze wszystkich. Ocena: 6/10.

PS. A dopiero teraz zauważyłem opinię slepego51, ale już nie będę zmieniał tekstu mojego. Dopiszę tylko że nie wiedziałem, nie znalazlem takiej info, że film ze Stathamem to też adaptacja jednej z książek o Parkerze.

PS 2. Właśnie jak jest z tymi filmami MGM dla Amazona, to są produkcje które maja normalną dystrybucję w kinach i trafiają na Prime po kilku m-cach, czy w ten sam dzień trafiają do amerykańskich kin i na Amazon na całym świecie, a może mają ograniczoną premierę kinową, np tydzień wcześniej a po tygodniu na Prime?

Odpowiedz
michax napisał(a):nie wiedziałem, nie znalazlem takiej info, że film ze Stathamem to też adaptacja jednej z książek o Parkerze

No chłopie, przecież tamten film centralnie jest zatytułowany "Parker" :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Tak przy okazji, filmy z Redfordem i Lawrencem to adaptacje lajtowo-humorystycznych powieści o Dortmunderze, które Westlake publikował pod własnym nazwiskiem. Kryminały o Parkerze wydawał jako Richard Stark (nieprzypadkowo Mroczna Połowa u Kinga używa tego samego nazwiska).

Odpowiedz
(04-10-2025, 03:33)michax napisał(a): A że potrafi napisać poważne kino akcji to pokazał scenariuszem do pierwszej Zabójczej broni, w której w ogóle nie było humoru, to była najmroczniejsza część ze wszystkich.

Obejrzyj jeszcze raz :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Polecaliście. Więc powinniście teraz za to zapłacić.

Candyman, Candyman, Candy... UJ.
EMPTY MAN (2020)

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcRAhXAJfpNJAx-oiVj31A2...940Vg&s=10]

Miks ogranych motywów ale sprawnie podany. Dlatego nie czuć zmarnowania czasu mimo tego, że każdy element wydaje się znajomy a twista idzie sie domyslic.
Czyli? Można obejrzeć ale niczego nie tracisz nieoglądając a zyskujesz puste 2 godziny życia.

6/10

I FW robi mnie chyba w uja. Bo pominelo mi film, ktory chcialem też polecić czyli "Smile 2" I pisze to jako osoba, ktorej jedynka sie nie podobala.
Temu dalem chyba 7+.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQH5Toezba8bzLjB0aXKU2...zccdQ&s=10]
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(04-10-2025, 13:52)shamar napisał(a): Polecaliście. Więc powinniście teraz za to zapłacić.

Candyman, Candyman, Candy... UJ.
EMPTY MAN (2020)

(...)

Miks ogranych motywów ale sprawnie podany. Dlatego nie czuć zmarnowania czasu mimo tego, że każdy element wydaje się znajomy a twista idzie sie domyslic.
Twist można potraktować jako
A które jeszcze tego typu filmy mają taki zwrot akcji to nie wymienię, bo nie będę spoilerowac, choć pewnie się domyślasz :)

@michax - warto jeszcze wspomnieć, że na początku był pokaz z publiką, gdzie Pusty Człowiek został mocniej przycięty, jednak ponieważ dłuższa wersja lepiej się przyjęła na kolejnym pokazie testowym to taką już zostawili i całe szczęście.

Mam pure fun jak takie filmy oglądam więc absolutnie nie jestem nawet sąsiadem obiektywizmu tutaj, doceniam, że zrobiono unikalną mitologię, połączenie tybetańskich wierzeń z Lovecraftem, z unikalnym klimatem i świetnym JBD. Reżyser ma swój styl, zaczynał z najlepszym - Fincherem - i sam trochę nim nasiąkł.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,958 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,786 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,194 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,446 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,345 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,699 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,154 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości