Aktor który to opowiada też miażdżył przez cały film.
29-07-2020, 11:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-07-2020, 11:16 przez Doppelganger.)
|
Krótko o polskich filmach
|
|
No to jest zajebiste. I opowiadane tym ruskim akcentem idealnym, jeszcze bardziej mnie śmieszy :)
Aktor który to opowiada też miażdżył przez cały film. 29-07-2020, 11:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-07-2020, 11:16 przez Doppelganger.) (29-07-2020, 09:56)Dr Strangelove napisał(a):(29-07-2020, 09:33)Kryst_007 napisał(a): Unpopular opinion - czołówka najlepszych filmów Machulskiego, a "Kiler" przy nim wręcz zdechł ;)No to już zależy w jakich kręgach się obracasz. W kręgach ludzi cywilizowanych to dogmat a nie kontrowersyjna opinia :) No to widocznie wielu fanów Machulskiego w internecie to raczej nie ze Wschodu, gdzie musi być jakaś cywilizacja :D Tam sporo ogólnie świetnych momentów, ale ja jeszcze wspomnę o super piosence Jeżowskiej. Chyba nawet jeszcze bardziej chwytliwa jak cały jej wklad w "Kingsajz" ;) 29-07-2020, 12:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-07-2020, 18:58 przez Kryst_007.)
Gdyby ktoś nie widział to macie tutaj po rusku :D
Paździoch jako gangster Copolla, Alfredo Scorcese, Big Cimino Machulski, gangster De Palma... :)))) 29-07-2020, 12:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-07-2020, 16:16 przez Doppelganger.)
Ja nigdy nie ogladalem, ale mnie zachęciliście. Czy wersja z lektorem polskim to jedyna dostepna i akceptowalna, czy jest wersja z napisami?
29-07-2020, 14:02
Jest wersja z napisami spokojnie dostępna i to chociażby na DVD. Ogólnie wersji lektorskiej nie polecam, bo te polskie i rosyjskie akcenty sporo dodają filmowi ;)
29-07-2020, 14:06
DVD niestety mnie nie robi, bo nie mam nawet odtwarzacza. :D Myslalem raczej o jakims VOD czy czyms.
29-07-2020, 17:30
Na popularnym serwisie na 3 litery leżą wersje 1080p ale z polskim lektorem niestety. Ale są za friko.
29-07-2020, 17:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-07-2020, 17:49 przez Doppelganger.)
Z tego co pamiętam to Kino Polska puszczało wersję z samymi napisami, a oni często lubią dawać powtórki. Trzeba mieć czujność ;)
29-07-2020, 17:57
Oho, najpierw DVD, teraz telewizja... Czuje, ze nastepne zrodlo to bedzie VHS albo przedstawienie teatralne. :P Ale dziekuje. No nic, musze zadowolic sie lektorem :(
29-07-2020, 17:59 (29-07-2020, 17:59)Crov napisał(a): Oho, najpierw DVD, teraz telewizja... Czuje, ze nastepne zrodlo to bedzie VHS albo przedstawienie teatralne. :PNo ba. Takiemu nowoczesnemu, młodemu człowiekowi z wielkiego miasta powinni streamować od razu 8k bezpośrednio do mózgu :D
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
29-07-2020, 23:23
Wodne dzieci - technicznie to produkcja brytyjska, ale sekwencje animowane robiło polskie Studio Miniatur Filmowych i film widnieje w filmpolski.pl, więc wuj - piszę w krótkiej piłce o polskich produkcjach :P.
Pierwsza scena- jakaś bezdomna matka błaga o datki dla swych głodujących dziatek wśród zatłoczonej, brudnej ulicy w obrzydliwej, szaroburej Anglii. Rozrywka dla całej rodziny :). Ogólnie film jest dość ponury i przypomina coś z Charlesa Dickensa. Choć jak mawiają "Dzieci wszystko zniosą, jeśli będzie happy end". Ciekawa był scena jak Tom pyta się, kim jest gostek na krzyżu w pokoju Ellie, ale nie wypadło to jakoś nachalnie (jak czytałem na wiki, książkowy oryginał był satyrą na teorię Darwina i jechał po każdym, kto nie jest anglikańskim Brytyjczykiem :)). I sama chemia między Tomem a Ellie wypada sympatycznie. Kolorowiej robi się, gdy Tom trafia do wodnej krainy (choć wszystko jest bardziej kolorowe od Londynu). Ale nie wiem co myśleć. Wolałbym gdyby, cały film był aktorski, gdyż sekwencje animowane spektakularne nie są i wybijają nieco z rytmu. Widać też, że nie wiedzieli co zrobić z postacią pani Tripp, będącej czymś w rodzaju anioła stróża. Głównie chciałem zobaczyć film z powodu polskiej wersji językowej. A mam słabość do polskich dubbingów sprzed moich narodzin. Głosy postaci animowanej są spoko, szczególnie że przewija plejada dubbingowych legend, w tym zmarli w tym roku Włodzimierz Bednarski i Jacek Czyż. Jeśli chodzi o postacie live-action, może to nie najlepsze dzieło Marii Piotrowskiej, ale da się tego słuchać bez zgrzytu zębów (choć aktorka wcielająca się w panią Tripp jest taka se). Dobrze wypadają Filip Gębski i mała Dorota Lanton (Jessie z Pokemonów) w rolach dzieci. Warto też zobaczyć film, by posłuchać młodego Knapika. 7/10 30-08-2020, 20:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2020, 21:42 przez OGPUEE.)
Sublokator - 1966 (reż Janusz Majewski)
Klikałem ostatnio po kanałach, trafiłem i obejrzałem. Nie widziałem strasznie dawno, ale powtórka wyszła bardzo dobrze. Dla mnie jeden z klasyków starych polskich filmów. Kapitalna, absurdalna i groteskowa komedia. Aktorstwo na najwyższym poziomie, szczególnie Ludwiżanka, ale wszyscy obsadzeni koncertowo. Typ humoru w sam raz dla mnie. Hodowla szczurów i szynszyli, kret, seans spirytystyczny... Jak ktoś nie widział to szczerze polecam. Dla mnie spokojnie 9/10
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
31-08-2020, 12:01
Córki dancingu (2015)
Film, który został przez rodzimych odbiorców potraktowany po macoszemu, podczas gdy za oceanem był oklaskiwany na stojaka. Rozumiem nawet co może się tak bardzo nie podobać w tym filmie, ale szczerze mówiąc dla mnie to nie było wcale takie złe. W końcu jakieś polskie kino rozrywkowe zrobione z sercem i ambicjami, a w tym zalewie Karolaków i białych plakatów to naprawdę rzadkość. Zaskoczyło mnie to jak przyzwoicie jest to wszystko jest wyreżyserowane, mając na uwadze obecne możliwości polskiego kina. Nawet te CGI-ogony syren nie przypominają zbytnio rzygowin i to się chwali. Klimat nocnego PRL-u jest tu naprawdę stylowo zachowany i zadbany. Tak by pewnie wyglądał musical nakręcony przez Refna i to jest chyba ten powód dlaczego w USA ten film tak dobrze się przyjął. No może tylko ta sekwencja w domu towarowym i Pałacu Kultury prezentuje się niczym teledysk młodzieżowy gwiazdki YouTube'a. Szkoda tylko, że scenariusz Roberta Bolesto idzie trochę prostym nurtem. Postać "Złotej" jeszcze coś tam próbuje się uczynić ciekawą, za to "Srebrna" jest niestety strasznie nijaka i wciska się jej bezpłciowy wątek miłosny z Gierszałem. W ogóle pomiędzy tą piątką bohaterów, jak na ludzi dzielących ze sobą mieszkanie i miejsce pracy to czuć absolutnie zerową więź, a jestem pewien że tego to nawet Smoczyńska z Bolesto nie chcieli. Szanuję z kolei, że nie powiela się tutaj andersenowskiego mitu o niewinności syrenek i bliżej im do tych z "Odysei" Homera. Tutaj też omamiają mężczyzn swoim urokiem by ich pożreć i mieć dla twórców pretekst do umieszczenia wątku gore ;) 7/10 BTW. Plakaty tego dzieła są doskonałym dowodem na to jak bardzo w tyle jest polska kampania promocyjna za resztą kuli ziemskiej. 05-09-2020, 10:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2020, 08:52 przez Kryst_007.)
25 lat niewinności
Bałem się, że będzie to tylko i wyłącznie skok na kasę, a to naprawdę solidna robota i po prostu dobry film. Przede wszystkim budzi emocje i potrafi zainteresować pomimo medialności przedstawionej historii - każdy coś tam czytał, każdy coś tam wie. Mimo wszystko losy postaci i jego rodziny (szczególnie matki) nie były mi obojętne i zaangażowałem się w historię, a to jest dosyć ważne przy filmach opartych na faktach. Film Holoubeka ma swoje mankamenty - tempo śledztwa jest dosyć szybkie i przedstawione po łebkach oraz dwie sekwencje artsy fartsów, które z pewnością reżyser mógł sobie odpuścić, to chyba takie dwa najpoważniejsze zarzuty. Jednak warstwa emocjonalna i historia człowieka jest już na miejscu i dla mnie wszystko w niej zagrało. Relacja matki z synem bardzo dobrze zarysowana - wielka w tym zasługa Agaty Kuleszy i Piotr Trojana - kreacja tego drugiego to coś spektakularnego i dla mnie ponowne wielkie odkrycie aktora, którego wcześniej nie kojarzyłem. Rok 2019: Bartosz Bielenia (również pojawia się w tym filmie) oraz rok 2020: Piotr Trojan - panowie zagrali w tej samej lidze. Szapo ba :) 7/10 21-09-2020, 14:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-09-2020, 14:56 przez Pelivaron.)
Kronika wypadków miłosnych (1985)
Taka osadzona w ostatnich dniach przed IIWŚ historia "coming of age", tyle że przeplatana poetyckimi wstawkami Konwickiego. Ogólnie są tu całkiem niezłe pomysły na oddanie owego poetyckiego ducha (sceny z samym Konwickim czy przede wszystkim zakończenie), ale z drugiej strony są też takie, które przełożone na język filmu wypadają co najmniej dziwacznie (przekazywanie widzowi uczuć głównego bohatera poprzez... gadanie do samego siebie, co nawet nie wygląda tu na łamanie czwartej ściany). Tym czym ten film zdecydowanie jednak stoi to ten sielankowy klimat przedwojennego Wilna - aż chciałoby się tam spędzić wakacje w któreś lato. Spora w tym zasługa zdumiewającego połączenia zdjęć Kłosińskiego z muzyką Kilara. Tak, to jeszcze te czasy, gdy Wajda nie kręcił swoich dzieł na autopilocie :) No i Paulina Młynarska jako młode dziewczę była naprawdę do schrupania. Gdyby nie fakt, że miała wówczas 14 lat... Szkoda natomiast, że taka przyzwoita obsada drugoplanowa trochę zmarnowana i nie ma za wiele do roboty (Łomnicki, którego Wajda obsadził tylko by poszpanował znakomitym niemieckim :P). 7/10 26-09-2020, 10:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2020, 10:53 przez Kryst_007.)
Legiony 2019
Ogólnie film zaskakująco bardzo mi się spodobał. Według mnie, film jest dopracowany. Można mieć zastrzeżenia odnośnie scenariusza, no ale w końcu można zastosować taryfę ulgową do pewnych filmów i Legiony IMHO do takich należą. Baka i Fabiański wypadają świetnie, reszta już różnie. Fenomenalna scena szarży kawaleryjskiej pod Rokitną. Bardzo mnie ona wzruszyła 7/10 za szarżę a bez niej solidne 6/10 Enviado desde mi Mi A1 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
26-09-2020, 14:38
Kryst słusznie zwrócił uwagę, żeby przenieść to przenoszę:
Czarny Mercedes- 2019 - Janusz Majewski Uwielbiam Majewskiego bo to jeden z najlepszych reżyserów jakich znak, a bardzo niedoceniony ma w filmografii kilka absolutnych klasyków. Pojawiło się na Netflixie więc obejrzałem jakiś czas temu. Za wiele się nie spodziewałem więc i rozczarowania nie było a nawet oglądało się to całkiem dobrze. Krytycy raczej film zjechali, ale oceny 3-4/10 uważam za krzywdzące. Takie porządne 6/10. Niby jest to kryminał, ale nie do końca. Bardziej film psychologiczny bym powiedział. Ktoś zabił, ktoś szuka mordercy, ale cała historia to raczej pretekst do pokazania "wojennych dylematów". Aktorstwo na przyzwoitym poziomie, realizacja tak samo, na plus brak cukierkowego zakończenia. Mimo wszystko film na jeden raz ale nie powiem, żeby mi ktoś zwrócił 2 godziny życia :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
29-10-2020, 14:21
Pasażerka (1963)
Obejrzane w ramach zajęć z języka polskiego. Film, który z pewnością byłby dziełem życia Andrzeja Munka i jednym z największych arcydzieł jakie dało nam polskie kino, ale niestety na drodze do tego stanęła nagła śmierć reżysera w wypadku samochodowym. Wytwórnia jednak zamiast pozwolić by te nakręcone sceny marnowały się i kurzyły gdzieś w piwnicy, to postanowiła zmontować film z tego co zostało oraz dograć do niego wyjaśniający to i owo komentarz głosem Tadeusza Łomnickiego. Ogromna strata, że Munk nie zdołał dokończyć tego filmu osobiście, bo już ten nakręcony przez niego materiał prezentował się bardzo obiecująco. Już w samej tej ostałej godzinie obraz Oświęcimia emanuje wyprzedzającym swe czasy w kinie realizmem. Nie wiem czy w filmach z podobnego okresu, które rozgrywały się w murach obozów koncentracyjnych widywałem takie mrożące krew w żyłach detale, jak nagie trupy wiszące na linach czy tłum dzieci idący prosto na kremację. Jedyne co tu mnie lekko drażniło, to ten polski język i akcent u Niemców, no ale nie oszukując się - duża dbałość o zróżnicowanie językowe to coś, co w kinie wojennym nie występuje zbyt często. Tak czy owak - to polskie dzieło byłoby z pewnością tym samym dla tematyki Auschwitz, czym "Kanał" Wajdy dla Powstania Warszawskiego, gdyby tylko nie ten feralny 20 września 1961. Mimo wszystko, naprawdę podziwiam Witolda Lesiewicza, że udało mu się zmontować to wszystko tak, by ta historia sprawiała wrażenie w miarę kompletnej. Ciekawe jednak bardzo, że akurat z tych scen na statku zostały strzępki. 8/10 - gdyby Munkowi udało się to dokończyć, to pewnie dałbym więcej ;) 25-11-2020, 12:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2021, 11:22 przez Kryst_007.)
Nam też polonistka puszczała ten film parę lat temu w liceum. Zgadzam się, że w tym zachowanym materiale kryło się jakieś arcydzieło, a tak to pozostaje nam tylko wyobrażać sobie jak wypadłby dokończony film. Najbardziej szkoda tych scen na statku, bo one to mogły posiadać niezły ładunek emocjonalny.
25-11-2020, 13:34 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Dystrybucja polskich filmów na świecie | Pai-Chi-Wo | 9 | 2,910 |
04-10-2018, 19:45 Ostatni post: Pai-Chi-Wo |
|
| Efekty dźwiękowe w polskich filmach... | pawian | 25 | 9,205 |
08-08-2007, 08:31 Ostatni post: Massimo |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |