Legion
#61
Chcieli zdążyć akurat na moje urodziny.

Odpowiedz
#62

Odpowiedz
#63
Eeee... Może głupio to zabrzmi w kontekście tego serialu, ale nie tego oczekiwałem.

Odpowiedz
#64
Jestem prostym człowiekiem, widzę Lenny, czekam.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#65
Miałem po prostu nadzieję na więcej biblijnego gniewu i mniej hipisowskich komun. Właściwie hipisowskie komuny są przeciwieństwem biblijnego gniewu.
They subverted my expectations.

Odpowiedz
#66
Pamiętam, że jak pojawiły się plakaty promujące nowy sezon to stwierdziłem "Wieszałbym".

Dzisiejsza paczka od kuriera i prezent od FOX-a:

[Obrazek: jeVLt9S.jpg]

[Obrazek: 4J8oVyb.jpg]

[Obrazek: nh0pPgU.jpg]


Wszystkie wyglądają epicko. I weź tu teraz jeden wybierz na ścianę ;(
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#67
Wiesz co jest lepsze od jednego plakatu na ścianie? Trzy plakaty.

Odpowiedz
#68
No, ale to tak od razu trzy plakaty z tego samego serialu? Będę co miesiąc wymieniał ;P
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#69
Jeśli jesteś fanem to czemu nie :)

Ten trzeci jest świetny!

Odpowiedz
#70
Czy można je gdzieś zamówić normalnie? Chce wszystkie trzy!!!

Odpowiedz
#71
Nikt nie ogląda ostatniej serii?

Nadrobiłem dwa pierwsze odcinki i podobały mi się. Pierwszy bardzo a drugi trochę mniej, ale też dobry. Jest to typowy odjazd Hawleya, czyli zachwycająca strona wizualno muzyczna (oczywiście muszą być genialne wstawki z piosenkami i cover jakiegoś przeboju śpiewany przez Hawleya) połączona z prostą fabułą. Choć wydaje mi sie, że pojawiło się więcej humoru jak w 1 i 2 serii. Jedyne co mnie zaskoczyło, że jak na ostatnią serię Hawley wcale nie śpieszy się z fabułą, tylko idzie swoim wolnym tempem. Nowa bohaterka, która pojawiła się już w pierwszym odcinku jest bardzo spoko i liczę, że odegra ważną rolę w całym sezonie.

Odpowiedz
#72
Za dużo rzeczy do nadrobienia, chyba poczekam na całość.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#73
Fajnie, że jednak wgryzaja sie w to co David zrobił. Ciekawa sytuacja, bo absolutnie nie ma tu komu kibocowac poza przesliczna Switch <3 Davidowi juz odpierdala palma totalnie, w dodatku konkretna z niego wychodzi toksyczna meskosc i ogolnie "me me me I deserve love", Syd opetana zadza zemsty a Shadow King lazi sobie gdzie tylko chce robiac co tylko chce. Prosimy o wieksze mieszanie w czasie i Xaviera <3 

Odpowiedz
#74
Snuffer, Twoje życzenie się spełniło w trzecim odcinku, gdzie pojawił się profesor X (fajnie wypadł aktor z Counterpart) i mieszanie w czasie. Ogólnie bdby odcinek, chyba najlepszy do tej pory, ale mnie na razie wszystkie się podobają. Czwartego jeszcze nie widziałem:)

Odpowiedz
#75
Usnalem przy koncowce, ale motyw z przeplataniem sie wspolczesnosci z tymi retrospekcjami wypadl zaskakujaco swiezo i fajnie wygladal na ekranie. Mam na mysli dokladnie te krotkie urywki. 

Odpowiedz
#76
Właśnie skończyłem czwarty odcinek i bardzo dobry z fajnym horrorowym motywem, który wygląda jakby pochodził z odcinka Doktora Who napisanego przez Moffata. Zresztą nie tylko w tym horrorowym elemencie odcinka poczułem się jakbym Who oglądał. Pada tekst Davida, że bierze się za robotę, pokona wszystkich, nadszedł jego czas - jakbym Doktora Who słyszał. No i jest też budka telefoniczna:)

Gdy odcinek powoli zbliżał się do końca, to pomyślałem, że coś mało piosenek. No i jak na życzenie w końcówce pojawia się fajny kawałek komentujący wydarzenia z odcinka.

Ale w sumie to epizod nie mógł nie spodobać mi się, skoro dano fragmenty serialu The Shield. Początkowo zgłupiałem, myślałem że to jakaś reklama, bo akurat było ściemnienie, że może powtarzają serial na FOX albo FX, a okazało się, że Hawley w taki sposób pokazał w którym roku akcja się dzieje:)

Odpowiedz
#77
Trochę to nudne, się robi, ale piąty odcinek też bardzo dobry. Co ciekawe trzy ostatnie odcinki nie są autorstwa Hawleya, ale bardzo dobrze się ogląda. Może do paru rzeczy mógłbym się przyczepić, ale całościowo to doskonale się na razie bawię:)

Peter Gabriel to ma chyba jakąś umowę na stałe ze stacją FX, bo Legion, to kolejny serial tej stacji po The Americans z utworem Gabriela Games Without Frontiers. Choć w ilości piosenek w sezonie raczej nie dogonią już tamtej produkcji, gdzie w ostatniej serii, to co odcinek leciało coś z jego kawałków.

Odpowiedz
#78
W końcu musiał nadejść ten moment. Dwa odcinki przed zakończeniem serialu dostałem najsłabszy epizod, na którym się trochę wynudziłem, choć było kilka fajnych momentów. Szósty odcinek to typowy zapychacz. A po opiniach widzę, że podzielił widzów i krytyków, części się podoba, a reszta uważa za jeden z najgorszych, a dla mnie jest po prostu średni. Fajnie że dostali pożegnanie Smart i Clement, ciekawy pomysł na odcinek w formie baśni, ale nawet te elementy, które uwielbiam w serialu w tym odcinku nie działają tak dobrze jak w innych (bitwa rapowa).

Nie mam nic przeciwko zapychaczom, podobał mi się nawet wiadomy odcinek z Jedenastką w 2 serii Stranger Things, który chyba wszyscy zjechali, ale w tym przypadku jakoś tak nie do końca mi podszedł. Liczę że to jedyny słabszy w 3 serii (wszystkie pozostałe mi się podobały), choć tym odcinkiem do pisania scenariuszy wrócił Hawley, od 3go do 5go epizody były pisane przez innych scenarzystów. Seriale Hawleya, nie tylko poprzednie sezony Legiona, ale też wszystkie sezony Fargo mają to do siebie, że zakończenie, ostatni odcinek jest słabszy od reszty (są wyjątki jak finał 2 serii Legiona). Mam nadzieję, że szósty epizod nie zapowiada obniżki poziomu w dwóch ostatnich, które też pisze Hawley.

Odpowiedz
#79
ja robiłem ostatnio rewatch pierwszej i drugiej serii wiec s03e06 nadrobiłem dopiero wczoraj. z tej perspektywy muszę przypomnieć że ponad połowa czasu drugiego, najdłuższego (sic!) sezonu to pewnego rodzaju zapychacze. te historie koncentrują się na poszczególnych postaciach, poszerzają i pogłębiają tło, przybliżają nam przeszłość i motywacje bohaterów. mają jednak jakiś własny motyw przewodni.
czy to dobrze rytmu opowieści - nie wiem. chyba nie.
na pewno jednak jest to na swój sposób atrakcyjne i wciąż robione w zaskakujący sposób. za każdym razem jest spójne z głównym plotem historii i posiada do niego wiele odniesień. taka dygresyjna narracja jest po prostu wpisana w istotę tego serialu. zresztą szczerze to wolę zapychacze w legionie niż wiele innych samodzielnych historii.

już chyba można się domyślać jaki będzie finał całej historii i choć niektóre rozwiązania z finału drugiej serii uważam za naciągane, to całościowo ma ona sens. zwłaszcza w kontekście rozważań o realności, złudzeniach i obsesjach.
genialny serial!
tak że o.

Odpowiedz
#80
Przedostatni odcinek super, świetne wprowadzenie przed finałem serialu. Ale w sumie nie wiem co można powiedzieć więcej poza tym, że nie ma żadnych musicalowych momentów:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości