10-02-2013, 15:25
|
Lincoln (2012)
|
(10-02-2013, 14:51)Mental napisał(a): W necie polskim nie ma ani jednej recki, która patrzy na Wujaszka od strony konstytucji, prawa secesji stanów czy Południa. To nie jest film o przyczynach wybuchu wojny domowej, więc nie ma sensu za bardzo odjeżdżać w te strony, ale napomnieć zawsze warto. Oczywiście, że warto wspominać o takich rzeczach, bo trzeba ludziom mówić, że Abraham nie był wzorem cnót wszelakich, a jego kult powstał tylko dlatego, że Północ wygrała, a on sam został zastrzelony (oczywiście mało kto pamięta, że J.W. Booth był obywatelem Marylandu, czyli stanu, który przez całą wojnę należał do Unii). Swoją drogą wyobrażacie sobie film o Hitlerze, w którym wybiera się taki okres jego rządów, by przedstawić go jako równego faceta walczącego o prawa do socjalu i godnego życia dla większości obywateli swojego kraju? Reżysera by zjedli za "zakłamywanie historii i wybielanie zbrodniarza". A "Uczciwego Abe'a" jak widać można, a nawet trzeba wybielać.
MocnyMichał, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Feb 2013.
10-02-2013, 17:46 (10-02-2013, 01:13)MocnyMichał napisał(a): Myślę, że nie będzie dużą niedyskrecją, jeśli przyznam, iż zwrócono się do mnie z zachętą napisania czegoś na stronę już wcześniej (nicków nie podam oczywiście). Dawaj nazwiska, adresy! ![]() A na serio, to zamiast szukać wymówek, bierz się za pisanie, bo samego posta czytało się przednio i cały artykuł byłby z pewnością mocarny.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 11-02-2013, 15:42
Autor tej recenzji nie zrobił minimalnego researchu:
http://marcinzwierzchowski.natemat.pl/50527,oscary-2013-lincoln-recenzja 12-02-2013, 18:27 (09-02-2013, 06:06)MocnyMichał napisał(a): Film okazał się nie tylko laurką dla Lincolna, ale obrzydliwą pochwałą naginania, ba, ŁAMANIA, prawa dla ochrony interesów mniejszości. Chroń konstytucję łamiąc ją. Tutaj akurat mocno pudłujesz, bo przecież nie chodzi o ochronę "interesów mniejszości", lecz o wprowadzenie do systemu prawa jednego z fundamentalnych praw naturalnych. A że nastąpiło to z łamaniem prawa, dopuszczeniem się korupcji? Cóż, skoro system jest tak jaskrawie wadliwy, trudno zarzucać komuś, że nie działa na jego podstawie. Ja w każdym razie nie rozumiem czemu zarzucać łamanie prawa Lincolnowi, skoro jego cel był ewidentnie moralnie słuszny. Summum ius summa iniuria, aż ciśnie na usta. 12-02-2013, 21:39
Jakuzzi,
Szanuję Twoje zdanie. Nie zgadzam się z nim, ale szanuję. Więcej nie napiszę, bo nie chciałbym się wdawać w wymianę zdań na temat praw różnego typu i światopoglądu, które to tematy, w gruncie rzeczy, są polityczne i do niczego dobrego w Internetowej wymianie opinii nie prowadzą. Mam nadzieję, że rozumiesz moje stanowisko (nie chciałbym, żebyś potraktował to jako moje wycofanie się z wygłoszonej wcześniej opinii - ja ją podtrzymuję). (12-02-2013, 21:39)Jakuzzi napisał(a):(09-02-2013, 06:06)MocnyMichał napisał(a): Film okazał się nie tylko laurką dla Lincolna, ale obrzydliwą pochwałą naginania, ba, ŁAMANIA, prawa dla ochrony interesów mniejszości. Chroń konstytucję łamiąc ją.
MocnyMichał, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Feb 2013.
12-02-2013, 21:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2013, 21:57 przez MocnyMichał.)
Rozumiem, ale czy mimo to mógłbyś choć trochę rozwinąć swoją wypowiedź w kontekście tego co napisałem? Twoją wcześniejszą wypowiedź traktowałem bardziej jako pewne spostrzeżenie niż pogląd, dlatego chciałbym poznać Twoje zdanie. Też nie chciałbym jakoś głęboko zanurzać się w kwestie światopoglądowe, ale czy nie uważasz, że Twoje stanowisko jest jednak mocno legalistyczne, "pozytywistyczne", i idąc tym tokiem myślenia, np. Trybunał Norymberski miałby związane ręce, skoro obowiązujące prawo III rzeszy było takie, a nie inne?
12-02-2013, 22:24 Cytat:skoro jego cel był ewidentnie moralnie słuszny. Ale jego celem nie było wyzwolenie niewolników. To przyszło potem, gdy Północ przegrywała wojnę. Od samego początku celem wojny domowej było ustanowienie jednolitego obszaru celnego, jednej waluty, centralizacja rządu i zaoranie arystokracji plantatorskiej jako naturalnej politycznej opozycji, która blokowała wszelkie próby transferu środków federalnych do grup interesu sympatyzujących z Jankesami - bankierów, baronów kolejowych etc. 13-02-2013, 00:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-02-2013, 00:57 przez Mental.)
Mental, ja chcę dyskutować o filmie, a nie o historii. W filmie tego, o czym mówisz, nie ma.
13-02-2013, 10:19
Recenzja Oleszczyka dle "Foreign Correspondents" Eberta:
http://blogs.suntimes.com/foreignc/2012/12/lincoln-the-abe-team.html 13-02-2013, 11:46 Cytat:Mental, ja chcę dyskutować o filmie, a nie o historii. W filmie tego, o czym mówisz, nie ma. A ja nie chce dyskutować o filmie, bo nie ma o czym dyskutować - to wielopiętrowa bujda. Lud to ogląda i potem pisze: jego cel był ewidentnie moralnie słuszny Cel wojny był inny, ewidentnie moralnie niesłuszny. 14-02-2013, 00:45
Dobrze, to bujda, ale czy jest to film lepszy, bardziej interesujący od np. War Horse?
Chętnie obejrzę dobre science fiction w szatach filmu historycznego, gdyż szczerze mówiąc u dupy mi lata prawda historyczna. Czy ten film jest artystycznie dobry, czy nie? 14-02-2013, 18:49 Cytat:Czy ten film jest artystycznie dobry, czy nie?Tak średnio na jeża, poza tym masz przecież kilka opinii odnoszących się do samego filmu, a nie historii... 14-02-2013, 21:03 (14-02-2013, 00:45)Mental napisał(a): A ja nie chce dyskutować o filmie, bo nie ma o czym dyskutować - to wielopiętrowa bujda. Lud to ogląda i potem pisze: Z tym zastrzeżeniem, że ja pisałem o postaci filmowej, a nie o postaci historycznej. A Ty teraz już za każdym razem będziesz przypominał, że Lincoln mija się z faktami? Wydaje mi się, że jeśli ktoś będzie zainteresowany czy Lincoln jest zgodny z historią, to sam wróci do Twoich wywodów, ewentualnie zrobi risercz we własnym zakresie, no worries. ![]() Problem z zarzutem niezgodności fabuły z historią jest taki, że sprowadza dyskusję na grunt historii. A forum filmowe niekoniecznie musi być najlepszym miejscem na dyskusję o historii. Ja film, nawet historyczny, oceniam jako film. W tym względzie Lincoln dla mnie leży i kwiczy z uwagi na tragiczny wręcz, elementarnie spierdolony scenariusz. Aż dziw, że podpisał się pod nim autor o wiele bardziej odważnego i niebanalnego Monachium. W zasadzie jedynym plusem Lincolna jest trio Spader, Hawkes, Blake Nelson, generujące myśl, że fajnie byłoby ich zobaczyć razem na pierwszym planie. Na marginesie mówiąc myślę, że jakby film był dobry jako film, to by i o historii nikt nie gadał. Taka Lista Schindlera dla potrzeb scenariusza całkowicie wybieliła tytułowego bohatera, a jakoś nie przypominam sobie poruszania tego wątku w opiniach i komentarzach. 14-02-2013, 22:17
Nie poruszałem tego wątku w opiniach i komentarzach, bo nie interesuje mnie postać Schindlera i nic o niej nie wiem
15-02-2013, 01:05
https://www.filmweb.pl/news/Tom+Hanks+jako+Abraham+Lincoln+w+ekranizacji+%22Lincoln+in+the+Bardo%22+George%27a+Saundersa-165331
Wrzucam tutaj. Ostatnio coraz częściej po głowie chodzi mi powtórka "Lincolna" Film widziałem przy okazji premiery, jeszcze za czasów torrentowych screenerow. Dałem 6. Jakiś czas temu słuchałem też któryś podcast i akurat mówili pozytywnie o "Lincolnie" i też ochoty narobili. Obejrzę w sumie w nieco lepszych warunkach.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
24-02-2026, 10:29
Przecież to nudna buła i smętna laurka dla najgorszego prezydenta w historii. Teraz będzie kolejna - nobondy karev.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 24-02-2026, 14:02 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |