Metropolis (1927)
#1
Patrzę tu i tam, a nie widzę tematu o pierwszym widowisku SF. Więc zakładam temat, gdyż obejrzałem najnowszą wersję tego filmu z odnalezionymi scenami(swoja drogą przydałby się update na F/X dot. Metropolis). Jak minął drugi seans?

W przyszłości Freder, syn władcy miasta - Joha Fredersena, poznaje warunki roboli harujacych przy maszynach i mówi "dość!". Zakochuje się w Marii, duchowym przewodniku robotników zwiastującym przybycie Rozjemcy (nie zna jej i widzi ja kilka razy, ale Freder wie, że to będzie miłość jego życia). Fredersen dowiedziawszy o tym zleca szalonemu Rotwangowi nadania robotowi twarz Marii w celu skłócenia ludzi. Jednak ten ma inne plany.

Fabuła się mocno zestarzała. Nie polepszają sytuacji odzyskane sceny. Czarno-biały obraz miasta, ciągłe powtarzanie o "Rozjemcą umysłu i siły musi być serce", "moi bracia i siostry cierpią bla bla bla... ". I ten naiwny finał (że nikt nie rzucił się na Fredersena...).

Właśnie... odzyskane sceny. Pokazują wiele znaczących rzeczy (statua Hel), niektóre z nich to brakujące fragmenty innych scen, bez których mogłyby się obyć. Obraz w nich wygląda jak efekt czarnego deszczu, i irytuje to czarne obramowanie.

Aktorstwo też nie pomaga. Abel ma cały czas minę typu "smutny pies proszący o jedzenie", większości aktorów ma przesadzoną grę aktorską, jedynie Klein-Rogge i Rasp grają w miarę znośnie.

Zaraz pomyślą co niektórzy: "Łooo... nie zrozumiał, uważa pewnie, że stare filmy to szit". Co to nie! Metropolis od strony fabularnej to się zestarzało niemiłosiernie, niekiedy trudno jest to oglądać na poważnie i wychodzą niektóre kretynizmy (np. nikt nie zatrzymał Marii z dziećmi, gdy wchodziła do Wiecznych Ogrodów). Jedynie symbolika religijna jeszcze jakoś się broni. Langowi na tym polu lepiej wyszła "Zmęczona Śmierć".


To co do dziś olśniewa to strona wizualna. O mój boże. Efekty na bardzo wysokim poziomie (lata 20.!), ta praca kamery, niektóre kadry proszą o bycie tapetą na Windowsie:
[Obrazek: 2gvm34l.jpg]
[Obrazek: i3zczb.jpg]
[Obrazek: 25grthl.jpg]
[Obrazek: 4h8485.jpg]
[Obrazek: 1r2c13.jpg]
[Obrazek: 9icnix.jpg]
[Obrazek: 23ktc47.jpg]
[Obrazek: 1zx30wh.jpg]

Tego jest więcej, ale co będę - obejrzyjcie mimo tych 2 i pół godzin.

Teraz mam zamiar obejrzeć wersję Morodera. Będzie ciekawie...

Odpowiedz
#2
Ja niestety widziałem tylko jakiś czas temu wersje skróconą.
Jednak film absolutne arcydzieło. Jeden z najlepszych filmów jakie widziałem w życiu .
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#3


:o
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#4
Boszeee jak ja nienawidzę pokolorowanych zdjęć i filmów, wszystkie mają ten sam niesmaczny odcień kojarzący mi się z parówkam XD

Odpowiedz
#5
Co to za wykład na początku rujnujący czołówkę? Na plus scena tańcu fałszywej Marii.

Odpowiedz
#6
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#7
Wygląda nieziemsko, tylko ta muzyka...

Odpowiedz
#8
Przez tyle lat nikt nie wpadł na to, żeby pokolorowania ten film?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#9
Wygląda to w pytę lepiej, niż te eksperymenty, które swego czasu stosowała amerykańska telewizja na niektórych czarno-białych klasykach (Casablanca, W samo południe itd.)

Odpowiedz
#10
(23-09-2022, 13:05)shamar napisał(a): Przez tyle lat nikt nie wpadł na to, żeby pokolorowania ten film?
Częściowo zrobił to Giorgio Moroder:




Poza tym znając generalną niechęć do kolorowania czarno-białych klasyków to nie ma co się dziwić (zwłaszcza, że Metropolis historycznie było mocno pokastrowane)

Odpowiedz
#11
Nawet nie wiedziałem, że był szykowany jakiś remake (nie żebym się martwił):
https://filmozercy.com/wpis/wielki-projekt-apple-tv-padl-ofiara-strajku-scenarzystow-remake-niemego-klasyka-nie-powstanie

Odpowiedz
#12
W takim razie w porę wyskoczyli ze strajkiem :)

Odpowiedz
#13
Jaki sens ma remake takiego filmu? Wiem, że lekko przesadzę, ale idąc tym tropem, to niedługo ktoś może zrobi nową wersję Roundhay Garden Scene
.

Odpowiedz
#14
Właściwie Japończycy zrobili może nie tyle remake co wariację na temat Metropolis w postaci anime. I było to znakomite.
Ale naturalnie produkt Jabłka byłby chujowy, co do tego nie mam wątpliwości.

Odpowiedz
#15
Nie znam tej wariacji Japończyków, ale brzmi to jak coś sensownego. Apple natomiast zapowiadał jakiś serialowy remake. A, szkoda gadać
.

Odpowiedz
#16

Zawsze warto przypomnieć, bo to jednak trochę niedoceniany film, a rodowód ma nie byle jaki (manga Tezuki, napisana ponoć po zobaczeniu jednego tylko zdjęcia z filmu Langa, do tego scenariusz Otomo).

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości