Jakże się cieszę, że nie dopuściłem do tego, żeby "Heat" dostał 10/10. Nie mógłbym spać przez 3 dni.
[ Dodano: Pią Cze 19, 2009 22:50 ]
theultimateqpa napisał(a):A przez co dokładnie Twoim zdaniem nie był dobry? Jakieś konkretne, źle przedstawione elementy czy po prostu tematyka i forma Ci nie podpadła?
Nawet nie potrafię tego dziś powiedzieć: film oglądałem wiele lat temu w kinie i zwyczajnie przynudzał moim - wtedy zdaniem - choć doceniałem zarąbistą postać Pacino, mniej Crowe'a, który wyglądał zbyt kluskowato. Chyba największy zarzut jaki moge tutaj postawić to usilne przekonywanie przez reżysera, że bohaterowie są zaangażowani w bardzo emocjonalną matnię strachu, uwikłania, o których bardziej się w filmie mówi niż to czuć. Ale tak jak powiadam, film widziałem dawno i prawie już nic nie pamiętam z tego co widziałem.
19-06-2009, 22:47
Stały bywalec
Liczba postów: 1,166
Liczba wątków: 5
Collateral - 5.5/10
Heat - 6/10
The Insider - 6.5/10
Miami Vice - 7/10
Manhunter - 7/10
"It ain't over 'til it's over."
20-06-2009, 15:04
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Czyzby Gregforg znowu wrocil? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
20-06-2009, 15:17
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
to nie gieferg. po prostu ktoś musiał w końcu zaniżyć statystyki, bo zbyt pięknie to wyglądało:)
20-06-2009, 15:43
Stały bywalec
Liczba postów: 3,030
Liczba wątków: 36
No proszę, massif, jakoś mi dotychczas umknęła twoja tak surowa ocena twórczości Manna, chyba po prostu się na ten temat nigdy nie zgadaliśmy na żadnym z forów, bo już dawno wyraziłbym swe oburzenie trzema pierwszymi ocenami :)
20-06-2009, 17:37
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,506
Liczba wątków: 67
Solo napisał(a):Nawet nie potrafię tego dziś powiedzieć
jak zawsze zajebisty argument z Twojej strony <ok>
Cytat:doceniałem zarąbistą postać Pacino, mniej Crowe'a, który wyglądał zbyt kluskowato.
czyżby MIAŁ tak wyglądać? to się nazywa aktorstwo i wchodzenie w rolę - jakoś kluskowaty Crow w State of Play już Ci tak nie przeszkadza?
Cytat:Ale tak jak powiadam, film widziałem dawno i prawie już nic nie pamiętam z tego co widziałem.
i dlatego wystawiasz mu ocenę? gromkie brawa :mrgreen:
20-06-2009, 19:14
Mefisto napisał(a):i dlatego wystawiasz mu ocenę?
Tak, bo pamiętam jak bardzo mi się podobał/nie podobał, mimo braku konkretów. Czego nie potrafisz tym razem zrozumieć?
Mefisto napisał(a):czyżby MIAŁ tak wyglądać? to się nazywa aktorstwo i wchodzenie w rolę
Co może mi się nie podobać, prawda?
20-06-2009, 19:31
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,506
Liczba wątków: 67
Solo napisał(a):Czego nie potrafisz tym razem zrozumieć?
nic, absolutnie wszystko jest mega jasne - jak zawsze, jesli chodzi o Ciebie <ok>
Cytat:Co może mi się nie podobać, prawda?
nie - nie podobać to Ci się może kobita, którą na parkiecie wyrwałeś; aktor na ekranie odtwarza konkretną postać, która jest kluskowata i tyle, masz to zaakceptować, bo to nie jest pokaz mody męskiej, tylko dramatyczna historia wzieta z życia :roll:
20-06-2009, 20:01
Stały bywalec
Liczba postów: 1,166
Liczba wątków: 5
Tyler Durden napisał(a):No proszę, massif, jakoś mi dotychczas umknęła twoja tak surowa ocena twórczości Manna, chyba po prostu się na ten temat nigdy nie zgadaliśmy na żadnym z forów, bo już dawno wyraziłbym swe oburzenie trzema pierwszymi ocenami :)
Wbrew pozorom Manna lubię i szanuję ;) Cieszy mnie fakt istnienia takiego twórcy, który stawia na dorosłego widza, twardą, surową akcję. Umie stworzyć swój własny, chłodny specyficzny klimat, a od większości jego filmów bije profesjonalizmem. Skąd więc tak niskie oceny? Głównym powodem jest scenariusz i wysilona gra aktorska. Niestety często pojawiają się jakieś irytujące babole, które rujnują przyjemność z oglądania względnie realistycznego, wciągającego filmu. A aktorzy zbyt często są 'over the top' i jak to słusznie zauważył Solo: "usilne przekonywanie przez reżysera, że bohaterowie są zaangażowani w bardzo emocjonalną matnię strachu, uwikłania, o których bardziej się w filmie mówi niż to czuć. " również psuje odbiór. I jakoś nie potrafię wybaczyć, że film który mógłby być niemal wzorowym przykładem kina sensacyjnego, potyka się o drobne przeszkody, niczym newbie.
"It ain't over 'til it's over."
20-06-2009, 20:10
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
massif napisał(a):i jak to słusznie zauważył Solo: "usilne przekonywanie przez reżysera, że bohaterowie są zaangażowani w bardzo emocjonalną matnię strachu, uwikłania, o których bardziej się w filmie mówi niż to czuć. " również psuje odbiór.
Kto nie czuje w The Insider klimatu strachu i uwiklania, ten musial ogladac film na podgladzie.
20-06-2009, 21:15
Jakuzzi napisał(a):Kto nie czuje w The Insider klimatu strachu i uwiklania, ten musial ogladac film na podgladzie.
Weź człowiecze zrozum, że są ludzie którzy odbierają dany film inaczej niż Ty. Tak trudno to zrozumieć? Nie potrafisz?
Ok, przyjmij na wiarę.
20-06-2009, 21:17
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
11.Zakaz cytowania posta powyżej własnego, chyba że jest on długi, a odpowiedź ma odnieść się tylko do jego części.
http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?t=3479
20-06-2009, 21:45
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,959
Liczba wątków: 15
Chciałem się dowiedzieć, gdyż nikt tego nie ocenił - czy przypadkiem serial Miami Vice też nie 'należy' do Manna?
20-06-2009, 23:58
Tylko jako executive producer.
21-06-2009, 00:11
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Z tego co pamiętam, Mental wspominał że wyreżyserował jakiś odcinek.
21-06-2009, 00:12
IMDB nie potwierdza. Wyreżyserował za to odcinek "Crime Story".
21-06-2009, 00:14
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Widać mi się pomyliło, musiało chodzić o styl Manna.
21-06-2009, 00:23
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Może i nie był reżyserem ale miał kluczową rolę w ukształtowaniu stylu i ogólnej koncepcji serialu.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
21-06-2009, 01:46
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Było już 100 razy na forum. : )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
21-06-2009, 11:13
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Która? Fincher nakręcił masę reklam. ; )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
21-06-2009, 11:19
|