OK, przyznaję się, że zakładam ten temat trochę z własnej próżności. Ale dzisiaj może być jeden z piękniejszych dni w moim życiu. Idę na berliński koncert Hansa Zimmera i wprost aż się trzęsę z podniecenia.
Przy czym oczywiście może być to też temat o koncertach z muzyką filmową, najlepszych pokazach itd.
Tak też jeszcze raz najmocniej przepraszam z moje chwalenie się, ale po prostu to silniejsze ode mnie i naprawdę jestem szczęśliwy :)
#HansZimmerLive #HappyLawrence
Lawrence, doskonale wiem co czujesz, bo w maju miałem okazję posłuchać muzyki Zimmera na żywo na jego koncercie w Krakowie. Było to dla mnie coś niesamowitego! Siedziałem bardzo blisko sceny, Hans był prawie na wyciągnięcie ręki ;) Oddałbym każde pieniądze, aby pójść znowu na jego koncert. Klimat, świetni muzycy, repertuar - polecam. Motyw z piratów dla smaczku:
No tak średnio bym powiedział, jestem trochę rozczarowany. Dużo mrocznego ambientu, mało melodyjnych kawałków poza ostatnim, temat główny zmodyfikowany na tyle, że rozpoznałem go tylko po basie. Nie tego się spodziewałem. Za to trzeba pochwalić wystrój, pełno pulsujących, czerwonych świetlówek, które przypominały intro serialu.
(23-10-2016, 12:40)Huntersky napisał(a): No tak średnio bym powiedział, jestem trochę rozczarowany. Dużo mrocznego ambientu, mało melodyjnych kawałków poza ostatnim, temat główny zmodyfikowany na tyle, że rozpoznałem go tylko po basie. Nie tego się spodziewałem.
Przykro mi, ale czy w sumie tak ta muzyka normalnie nie brzmi? Ja starałem się przebrnąć przez oba soundtracki i dokładnie tam mi brzmiały, jak Twój opis koncertu :/
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#OfficialJames Francis CameronandChristopher Johnathan James NolanHejter# :D
07-11-2016, 15:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2016, 15:09 przez SonnyCrockett.)
Repertuar całkiem OK. Przy czym jednak zawsze wolę, kiedy kompozytor/artysta jest podczas takiego koncertu. A tak to zawsze jestem niepewny, jak wyjdzie komuś innemu z wykonaniem.
Repertuar całkiem OK. Przy czym jednak zawsze wolę, kiedy kompozytor/artysta jest podczas takiego koncertu. A tak to zawsze jestem niepewny, jak wyjdzie komuś innemu z wykonaniem.
No własnie pierwsza moja reakcja była - o kurde, Zimmer w Polszy, zajebiście, jadę. Ale później doczytałem co i jak, i lekko zwątpiłem.
Na plus właśnie repertuar i zwykła ciekawość - nigdy na takowych koncercie nie byłem. Ceny biletów jednak trochę wysokie, jak na koncert, w którym nie będzie głównej gwiazdy.
Koncert Zimmera na blu obejrzany, żałuję, że to nie tegoroczny występ bo Thunderbird i Wonder Woman są lepsze niż większość z tego, co grają.
W ogóle pierwsza połowa koncertu jest lepsza ze wskazaniem na Gladiatora i (zwłaszcza) Piratów. Na plus też Da Vinci. Fajnie wyszedł Holmes, Rain Man też, ale mogli sobie odpuścić ten bas, nie pasował mi jakoś. Z TASM2 trzeba było jednak zagrać też theme pajączka, nie tylko samego Electro. Z Batmanów Nolana też można było wybrać lepsze kawałki, bo poza Why So Serious wyszło trochę blado. W drugiej połowie za dużo zimmerowskiej łupaniny i kawałków "zmierzających donikąd" (jak ten z MoS ). Interstellar mnie znudził (może dlatego, że nie widziałem filmu) podobnie Czerwona Linia (w filmie spoko, poza nim do mnie nie trafia), Incepcja na bis też kiepski wybór (podobna sytuacja jak z TRL). Ogólnie jest niby nieźle, ale mogłoby być znacznie lepiej. Jakbym zapłacił za bilety na koncert raczej bym nie był usatysfakcjonowany, 63 zeta za płytkę może być.