Mefi by chciał aby więcej ludzi umierało?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
02-11-2009, 10:21
|
NOWOŚCI NA STRONIE
|
DUX napisał(a):w dziale IN MEMORIAM mają się ukazywać krótkie notki / wspomnienia wow, thx captain Obvious Artemis napisał(a):Mefi by chciał aby więcej ludzi umierało? no i po co ten dziwaczny sarkazm?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 02-11-2009, 17:26
Może tak Mefi wyjaśnij nam CZEGO oczekujesz po aktualizacjach działu IN MEMORIAM, skoro ostatnia aktualizacja Cię "nie zachwyciła"? Za krótkie te notki były, za długie,
mało ciekawe, za mało (za dużo) w nich informacji? Napisz po prostu czego chcesz ;) [ Dodano: Pon Lis 02, 2009 16:53 ] Może tak Mefi wyjaśnij nam CZEGO oczekujesz po aktualizacjach działu IN MEMORIAM, skoro ostatnia aktualizacja Cię "nie zachwyciła"? Za krótkie te notki były, za długie, mało ciekawe, za mało (za dużo) w nich informacji? Napisz po prostu czego chcesz ;)
"It's alive!"
02-11-2009, 17:52 DUX napisał(a):Recenzja filmu "Operacja świt": Bardzo, bardzo fajna recenzja, choć może to dlatego, że ja mam prawie dokładnie takie samo zdanie o tym filmie i na te same aspekty zwracałem uwagę ;) Ale autor ma dobre pióro i powinien pisać częściej :) 02-11-2009, 18:54 DUX napisał(a):Może tak Mefi wyjaśnij nam CZEGO oczekujesz po aktualizacjach działu IN MEMORIAM, skoro ostatnia aktualizacja Cię "nie zachwyciła"? Za krótkie te notki były, za długie, chce milion dolarów w nieoznakowanych banknotach i jumbojeta z pełnym bakiem :) a poważnie: po tak długiej przerwie i po paru głośnych zejściach w ostatnim półroczu spodziewałem się jakiejś większej ilości nazwisk, a po tych trzech nazwiskach jakie się teraz pojawiły nieco obszerniejszych tekstów :) Po prostu
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 02-11-2009, 20:20 DUX napisał(a):W dziale KINO EUROPEJSKIE sylwetka Michaela Haneke: Ciekawie i trafnie scharakteryzowane filmy Hanekego. Fajny tekst i podobało mi się, choć mam jedną wątpliwość: Cytat:Dla tych powodów portrety bohaterów filmowych Haneke są z gruntu antypsychologiczne. Nietypowe, dziwne zachowania sadomasochistycznej bohaterki "Pianistki" czy narcystycznego nastolatka z "Benny's video" nie są wyjaśniane czy usprawiedliwiane w psychologiczny sposób; mordercy z "Funny games" i wpadający w furię ojciec z "Siódmego kontynentu" nie mają motywów. Wydaje mi się, że twierdzenie o antypsychologizmie bohaterów dotyczy jedynie części filmów Haneke. Na pewno "Benny's Video", "Funny Games", "Siódmy kontynent". W "Pianistce" już pojawia się wyraźny kontekst psychologiczny, w jakim niecodzienne i szokujące zachowanie bohaterki może być wyjaśniane. "Cache" również, choć jest filmem funkcjonującym na kilku płaszczyznach, jednak może być z dużym powodzeniem odbierany jako film psychologiczny. 03-11-2009, 15:47 JohnBerebere napisał(a):Wydaje mi się, że twierdzenie o antypsychologizmie bohaterów dotyczy jedynie części filmów Haneke. moje opracowanie jest naturalnie wynikiem pewnych uogolnien, co skrzetnie Panowie tropią :wink: mysle, ze jednak przewija sie ten schemat w wielu jego filmach. oczywiscie nastapily pewne modyfikacje (doswiadczenie, nowe koncepcje z biegiem czasu, czasami narzucone przez adaptacje czy pamietniki watki). JohnBerebere napisał(a):W "Pianistce" już pojawia się wyraźny kontekst psychologiczny, w jakim niecodzienne i szokujące zachowanie bohaterki może być wyjaśniane ok, jest w "pianistce" pewne doposazenie w charakterystyce postaci (np. przez skontrastowanie pianistki z jej matka i nakreslenie ich relacji), ale pamietajmy ze czesc bagazu dorzucila tu proza jelinek... JohnBerebere napisał(a):"Cache" również, choć jest filmem funkcjonującym na kilku płaszczyznach, jednak może być z dużym powodzeniem odbierany jako film psychologiczny. hm, jednak tu sie nie przychylę. "cache" pozostaje dla mnie filmem o znajomym schemacie niedopowiedzen. motywacje postaci sa bardzo skąpo uzasadniane, niektóre wydarzenia wydaja sie nie mieć sprawcy...a jedynie adresata. a to ze widzialbys w tym film psychologiczny...hm, moze to kolejny paradoks haneke - niby w duchu antypsychologizm a jednak w efekcie kino refleksyjne?, niby antymanifest przemocy a jednak przemoc stanowi istotny skladnik filmu. tak to widze.
Don't rain on my parade
03-11-2009, 21:56
Recenzja filmu "Dobry, Zły i Zakręcony":
http://www.film.org.pl/prace/dobry_zly_i_zakrecony.html Autor: KAROL
"It's alive!"
03-11-2009, 22:06 vera napisał(a):jest w "pianistce" pewne doposazenie w charakterystyce postaci (np. przez skontrastowanie pianistki z jej matka i nakreslenie ich relacji), ale pamietajmy ze czesc bagazu dorzucila tu proza jelinek...Czy to jednak coś zmienia? Hm, muszę wreszcie obejrzeć niedawno zakupione Ukryte... :cool:
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
03-11-2009, 22:32
arte, jestem nawet o tym przekonana :)
po pierwsze dlatego, ze haneke i jelinek przepracowali scenariusz do "pianistki" razem. musialo sie to zakonczyc kompromisem. co wiecej, jelinek miala juz gotowy scenariusz, kiedy haneke zainteresowal sie realizacja filmu. stanowisko jelinek bylo jasne - w jej oryginalnym tekscie tlem dla wszystkich dewiacji pani profesor byly skomplikowane relacje z dominująca matką. haneke odżegnuje się od tego rodzaju psychologii, bo z zasady zmusza widza do samodzielnego poszukiwania przyczyn i interpretacji. w efekcie otrzymalismy film, ktory skupia sie bardziej na ukazaniu przezywania seksualnosci przez panią profesor niz przyczyn takiej sytuacji. postac matki to wątek zaakcentowany przez jelinek, i tu potykamy się o psychologizm.
Don't rain on my parade
04-11-2009, 12:38
Niemniej jest on elementem filmu - i bez adnotacji dotyczącej współpracy Jelinek i Hanekego, Pianistka stanowi zły przykład "braku psychologii" w twórczości MH. Z adnotacją - owszem, może nawet jeszcze bardziej?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
04-11-2009, 12:42
to jest argument w stylu "buuu, bo pani jest zła i mi nie powiedziała" ;) jak juz wspominałam, opracowanie jest forma uogólnienia i ignorancji dla pobocznych szczegółów. dla Ciebie zły przykład, dla mnie wyjątek.
Don't rain on my parade
04-11-2009, 13:37 vera napisał(a):hm, jednak tu sie nie przychylę. "cache" pozostaje dla mnie filmem o znajomym schemacie niedopowiedzen. motywacje postaci sa bardzo skąpo uzasadniane, niektóre wydarzenia wydaja sie nie mieć sprawcy...a jedynie adresata. Jeśli spojrzeć od strony sprawcy, to masz oczywiście rację. Chodziło mi o to, że zachowanie głównego bohatera (a więc adresataâŚ), którym jest Georges, od początku do końca trzyma się żelaznych prawideł psychologii. To już nie żaden celuloidowy psychopata, ani chłopiec ze sprzętem do ubijania trzody chlewnej jak w poprzednich filmach Haneke, tylko postać z krwi i kości, która od samego początku zdaje się przejawiać świadomość tego, co tak skrzętnie skrywa. Jeśli chodzi o sprawcę to hm⌠może rzeczywiście go nie było, może Georges wyśnił sobie wszystko od początku do końca? ;D Zupełne wariactwo z tym filmem, prezentuje się to trochę tak, jak âPowiększenieâ lub âPrzygodaâ, w których również wyjaśnienie intrygi, które zdawałoby się powinno stanowić punkt kulminacyjny filmu, schodzi na dalszy plan. vera napisał(a):a to ze widzialbys w tym film psychologiczny... Może nie akurat 'film psychologiczny' w "Cache" widzę, ale również i na pewno psychologia postaci, na której koncentruje się akcja filmu jest dla mnie wiarygodna. No ale teraz już, po wyjaśnieniach wiem, że miałaś na myśli nie-adresata i w takim ujęciu teza o programowym antypsychologizmie wytrzymuje krytykę. :D 04-11-2009, 18:32 Cytat:"Juno", w moim mniemaniu, było zwykłą opowiastką o nastolatce w ciąży, z niezbyt wiarygodnie rozpisanymi bohaterami - choćby rodzice, na luzie przyjmujący wiadomość o ciąży niedojrzałej córki, spokojni nawet wtedy, gdy ta bez mrugnięcia okiem i jakiejkolwiek moralnej rozterki planuje oddanie przyszłego dziecka w obce ręce. Takie "just like that", łatwe jak pstryknięcie palcami, sytuacja jak najbardziej normalna dla wszystkich wokół.No ale Juno nie miała być paradokumentem :roll: Cytat:Jeśli jednak mam być szczery, to bardziej niż horrorem, "Jennifer's body" nazwałbym... reklamą! Tak, to filmidło to wielka kampania reklamowa Megan Fox, która na przemian jest a to ponętna, a to bezbronna, a to seksowna, drapieżna, niewinna, winna, umazana krwią, ociekająca wodą po wyjściu z basenu, zmysłowo wyżymająca włosy itd.Strasznie mi się podoba ten fragment :razz: Cytat:Aby wizerunkowi Megan Fox jako następczyni Angeliny Jolie i największej seksbomby Hollywood stało się zadość, uprawia ona oczywiście seks z chłopcami i całuje się z dziewczyną, nieudolnie papugując niedościgłe wzory: Denise Richards i Neve Campbell z "Dzikich żądz" czy też Naomi Watts i Laurę Harring z "Mulholland Dr.". Robi więc wszystko to, czego męska (a pewnie i żeńska też, bo teraz przecież wszyscy ze wszystkimi) część widowni od niej oczekuje, bo i niczego innego robić (czyt. zagrać) nie potrafi.W ogóle to się zgadzam, bo Megan jest po prostu ŻAŁOSNA w tej swojej pseudo-kontrowersyjności, w naśladownictwie Jolie osiągnęła poziom ŻEN, no i te deklaracje, że ona, owszem, bi, ale z biseksualistką by się nie przespała, bo co, jeśli tamta zdradzi ją z CHŁOPCEM?? Mówiąc krótko, nawet bez oglądania Zabójczego ciała mam ochotę to dziewczątko zatłuc i zadusić własnymi rękami. Cytat:Niestety przeczytałam spoiler i w pierwszej chwili myślałam, że chodzi o samą Megan Tekst generalnie OK <ok> (Jezu, pobiłam w tym poście rekord w użyciu emot..)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
05-11-2009, 10:54
Drobna uwaga - Megan nie uprawia seksu w tym filmie!
Tekst bardzo dobry, w sumie zbieżny z moimi odczuciami po seansie. Ni to komedia, ni horror.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
05-11-2009, 14:03
A ja z WIELKĄ CHĘCIĄ przeczytałabym recenzje "Juno" autorstwa DUXa, bo widzę, że pogląd na film mamy podobny... Więc byłaby to dla mnie prawdziwa uczta :twisted:
I like these calm little moments before the storm.
05-11-2009, 17:02
Do mnie ta argumentacja w ogóle nie trafia, bo Juno z zasady miała być lekka, słodko-gorzka, nie dramatyczna, i czepiać się bardzo liberalnych rodziców nie ma co... Poza tym ciąża nieletniej nie zawsze jest wielką tragedią
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
05-11-2009, 17:09
Artemis, tutaj wszyscy zrobili dziecko 13-latkom więc wiedzą lepiej jak to wygląda w (komediowej) rzeczywistości.
:wink: Dla Jennifer's Body byłoby lepiej gdyby bohaterka była imienniczką Fox. Tytuł Megan's Body byłby mega szczery. 05-11-2009, 19:24 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF | DUX | 1,039 | 200,797 |
03-12-2021, 00:04 Ostatni post: Norton |
|
| Krótka piłka na stronie KMF | desjudi | 52 | 19,422 |
29-08-2012, 15:17 Ostatni post: desjudi |
|
| RELACJE Z FESTIWALI NA STRONIE KMF - WĄTEK DO WYŻYWANIA SIĘ | Beowulf | 26 | 10,193 |
20-07-2008, 13:53 Ostatni post: simek |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |