CnB kapitalne! Ja też chcę takiego Homera na choinkę, to by było coś :-)
24-12-2009, 11:28
|
NOWOŚCI NA STRONIE
|
DUX napisał(a):Kurcze, czemu nikt nie narzekał na początku dzialalności działu CnB, gdy rysunki robił dla nas obcy koleś z internetu, według swoich pomysłów - przecież to wypisz wymaluj był content podjumany z internetuDobra, jeśli naprawdę tak Ci się wydaje, to nie ma tematu. Powiedziałem, co myślę - co więcej, za darmo sprzedałem świetną metodę na polepszenie działu i uczynienie go naprawdę "waszym", autorskim - ale na tym rzeczywiście koniec. Jak pisałem, ja bym się z taką praktyką czuł głupio i nieswojo. Wy nie - więc spoko. W moich oczach to minus do KMF-owskiego PR-u, ale to tylko moje oczy, no nie? Wesołych świąt :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
24-12-2009, 12:15
W zasadzie już na starcie Demotywatorów na stronie KMF zarzuciłem na klub pomysł, cobyśmy sami jakieś demoty filmowe wymyślali - niestety wciąż brak odzewu. Zobaczymy, może w przyszłości ktoś coś wymyśli ;).
Tymczasem nawzajem - Wesolych Świąt!
"It's alive!"
24-12-2009, 12:57
Rzuciłem okiem na tekst o Etosie samuraja. Zanim zacząłem czytać wpadł mi w oko kadr z Harakiri i zacząłem od tego fragmentu. I co? I przeczytałem streszczenie zajebistego filmu, jakbym go nie widział przed czytaniem tego tekstu to solidnie bym tego żałował, bo zrujnowało by mi to seans. Reszty nie czytałem, dla mnie tekst nadaje się tylko do kibla. Da się pisać o filmach bez spoilowania. Nie było potrzeby mówić, od razu jakie są prawdziwe intencje głównego bohatera, co zrobił zanim przyszedł do posiadłości... W ogóle co to ma być? Demitologizacja, czy streszczanie filmów?
27-12-2009, 21:00
Patrzysz jednowymiarowo. Nie da się napisać o niektórych aspektach dzieła filmowego krążąc wokół fabuły na paluszkach. Po wydrukowaniu mojego artykułu spuść również w kiblu większość numerów "Kina", książki Kałużyńskiego i Jackiewicza, wybrane numery "Kwartalnika Filmowego" i "Filmu na Świecie" oraz cały cykl "Kino, Wehikuł Magiczny" (przecież Garbicz zawsze przytacza CAŁĄ fabułę obrazu, o którym pisze), a także część tekstów z KMF. Zaraz po tych wszystkich czynnościach, zastanów się, zanim coś napiszesz na forum. Artykuł to nie recenzja, w której streszczanie filmu faktycznie nie jest pożądane. Konstruktywna dyskusja o kinie nie może zaczynać się i kończyć na omówieniu pierwszych dwudziestu minut filmu, co by nikomu finału nie zdradzić.
27-12-2009, 21:47
bardzo fajny tekst - jego największą wadą jest jednak brak wszelakich cudzysłowów :)
majlo ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 27-12-2009, 22:13
Mnie również się podoba ten tekst, niemniej jednak wg mnie warto byłoby wspomnieć krótko na samym początku o spoilerach. :)
Cudzysłowów. ;)
22.04.2011
27-12-2009, 22:27 keddie napisał(a):Patrzysz jednowymiarowo. Nie da się napisać o niektórych aspektach dzieła filmowego krążąc wokół fabuły na paluszkach.Czy aby na pewno? Ja Twojego artykułu co prawda jeszcze nie czytałem (a po komentarzu Cravena trochę się wręcz boję), ale co do idei Craven zdecydowanie ma rację. Co innego analiza konkretnego filmu lub filmów, gdzie rozbieramy fabułę na czynniki pierwsze, od pierwszej do ostatniej minuty, i spoilerujemy ile wlezie, bo na tym polega natura naszego opracowania. Jesteśmy uczciwi wobec czytelnika, który nie ma wątpliwości, że ma do czynienia z artykułem "do czytania po seansie". Ale to zupełnie inna odmiana okołofilmowego pisania niż Twój artykuł o samurajach. Jeśli - jak pisze Craven - spoilerujesz w nim filmy, to jesteś wobec czytelnika nie fair. Zastanów się, co myśli czytelnik, siadając do Twojego opracowania: "O, artykuł o samurajach w kinie japońskim; poczytam, może się z niego dowiem czegoś ciekawego, może artykuł podsunie mi jakieś fajne filmy do obejrzenia". Innymi słowy, wszystko (tytuł, wstęp, layout) wskazuje na to, że jest to tekst "do czytania przed seansem", a nie - jak te wcześniej wspomniane analizy - po seansie. Powtarzam: to jest _zasadnicza_ różnica. I szczerze mówiąc, autor powinien zdawać sobie sprawę z tego, jakiego rodzaju tekstem jest jego artykuł. W przeciwnym razie nabierze widza (świadomie lub nie), zwabi go i uśpi czujność, a potem walnie między oczy miną, której czytelnik nie mógł się spodziewać. I to jest nie w porządku. To wszystko jest tym bardziej ważne, kiedy artykuł - tak jak Twój - dotyczy kina niezbyt znanego, a zatem siłą rzeczy powinien to kino prezentować i zachęcać do zapoznania się, a nie - oczekiwać od czytelnika znajomości wszystkich opisanych (a do tego nigdzie na wstępie niewymienionych) pozycji. Nie chciałbym, żeby ten post wyglądał na kolejne narzekanie Negrina na zawartość strony KMF, szczególnie jeśli Negrin nawet tego artykułu, na który "narzeka", nie przeczytał :) Bo chodzi o to, że bardzo chętnie bym przeczytał, bo to faktycznie może być bardzo ciekawa lektura - ale jako czytelnik podczas lektury chciałbym się czuć "bezpieczny". No a, kurde, nie mogę.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
27-12-2009, 22:34
Z wyjątkiem wspomnienia o samuraju, którego zmuszono do popełnienia seppuku drewnianym mieczem, nic więcej nie trzeba było streszczać bo tekst w tym fragmencie koncentrował się na brutalnym trzymaniu się bushido, które pozornie i teoretycznie unika przemocy. Właśnie dlatego stoczyłem trochę internetowej piany, że tych spoilerów, rozwalających między innymi najlepszą scenę filmu i ujawniającymi twist fabularny NIE MUSIAŁO być.
Jak dla mnie to karygodny błąd w sztuce i wolę nie czytać reszty bo pewnie tam też tekst zepsułby mi frajdę z obejrzenia jakiegoś filmu, którego jeszcze nie znam. 27-12-2009, 22:39
Recenzja filmu "Avatar":
http://www.film.org.pl/prace/avatar_v2.html Autor: ADI Artykuł "Etos samuraja": http://www.film.org.pl/prace/etos_samuraja.html Autor: KEDDIE
"It's alive!"
27-12-2009, 23:30 Negrin napisał(a):Ale to zupełnie inna odmiana okołofilmowego pisania niż Twój artykuł o samurajach. Skąd taka wiedza, skoro, jak sam piszesz, mojego tekstu nie czytałeś. Toć przecież zawiera on analizę konkretnych fragmentów, jak i całości dzieła filmowego i dla potrzeb tekstu musiałem streścić fabułę. Cytat:Jeśli - jak pisze Craven - spoilerujesz w nim filmy, to jesteś wobec czytelnika nie fair. Spoiler jest wtedy, kiedy autor niejako nagle i niewprawnie odsłania kulisy fabuły. Założeniem mojego tekstu od początku było pisanie "jawne", a nie uniki. Cytat:Zastanów się, co myśli czytelnik, siadając do Twojego opracowania: "O, artykuł o samurajach w kinie japońskim; poczytam, może się z niego dowiem czegoś ciekawego, może artykuł podsunie mi jakieś fajne filmy do obejrzenia". Innymi słowy, wszystko (tytuł, wstęp, layout) wskazuje na to, że jest to tekst "do czytania przed seansem", a nie - jak te wcześniej wspomniane analizy - po seansie. Nie wiem czy każdy czytelnik ma taki sam tok myślenia. Nic nie poradzę, jeśli nie utrafię w gusta wszystkich zasiadających do czytania. Cytat:Powtarzam: to jest _zasadnicza_ różnica. I szczerze mówiąc, autor powinien zdawać sobie sprawę z tego, jakiego rodzaju tekstem jest jego artykuł. Ależ ja doskonale sobie zdaję z tego sprawę. Mówisz, jakbym nie wiedział, co napisałem. Cytat:W przeciwnym razie nabierze widza (świadomie lub nie), zwabi go i uśpi czujność, a potem walnie między oczy miną, której czytelnik nie mógł się spodziewać. I to jest nie w porządku. Nie usypiam czujności czytelnika, od początku jest wiadomo o czym traktuje tekst. Chyba tylko niewprawny i nieobeznany z tekstami krytycznymi czytelnik będzie targany wątpliwościami "czy autor nie zdradził istotnego elementu fabuły", bo z góry wiadomo, że może coś takiego nastąpić. Po raz kolejny: to nie recenzja. Cytat:To wszystko jest tym bardziej ważne, kiedy artykuł - tak jak Twój - dotyczy kina niezbyt znanego, a zatem siłą rzeczy powinien to kino prezentować i zachęcać do zapoznania się, a nie - oczekiwać od czytelnika znajomości wszystkich opisanych (a do tego nigdzie na wstępie niewymienionych) pozycji. Kina mniej znanego? Myślałem, że Kobayashi czy Kurosawa to nazwiska powszechnie znane w świecie filmu. Poza tym mój tekst nie jest jakąś monografią kina japońskiego, zajmuje się konkretnym problemem. Cytat:Nie chciałbym, żeby ten post wyglądał na kolejne narzekanie Negrina na zawartość strony KMF, szczególnie jeśli Negrin nawet tego artykułu, na który "narzeka", nie przeczytał :) Bo chodzi o to, że bardzo chętnie bym przeczytał, bo to faktycznie może być bardzo ciekawa lektura - ale jako czytelnik podczas lektury chciałbym się czuć "bezpieczny". No a, kurde, nie mogę. Podchodząc w ten sposób do lektury, chyba nigdy nie sięgniesz po żadną z pozycji książkowych oraz prasowych wymienionych przeze mnie w poprzednim poście. Craven napisał(a):Z wyjątkiem wspomnienia o samuraju, którego zmuszono do popełnienia seppuku drewnianym mieczem, nic więcej nie trzeba było streszczać bo tekst w tym fragmencie koncentrował się na brutalnym trzymaniu się bushido, które pozornie i teoretycznie unika przemocy. Właśnie dlatego stoczyłem trochę internetowej piany, że tych spoilerów, rozwalających między innymi najlepszą scenę filmu i ujawniającymi twist fabularny NIE MUSIAŁO być. Według mnie, autora tekstu, było to nieodzowne. Cytat:Jak dla mnie to karygodny błąd w sztuce i wolę nie czytać reszty bo pewnie tam też tekst zepsułby mi frajdę z obejrzenia jakiegoś filmu, którego jeszcze nie znam. Nie polecam wobec tego czytania jakichkolwiek tekstów krytycznych. Zalecam za to wystosowanie listu do pana Garbicza, redakcji "Kina", "Filmu na Świecie" i "Kwartalnika Filmowego" z żalami na temat zepsutych seansów. Przecież to między innymi z tych źródeł korzystałem przy pisaniu pracy. Tam to dopiero spoilerowali...eh... 27-12-2009, 23:34 keddie napisał(a):Według mnie, autora tekstu, było to nieodzowne.A według mnie, odbiorcy tekstu, było to totalnie niepotrzebne. keddie napisał(a):Nie polecam wobec tego czytania jakichkolwiek tekstów krytycznych. Zalecam za to wystosowanie listu do pana Garbicza, redakcji "Kina", "Filmu na Świecie" i "Kwartalnika Filmowego" z żalami na temat zepsutych seansów.Wiem o tym, ale zasłanianie się nimi nie umniejsza mojej krytyki wobec tego tekstu. Czy dlatego, że wszyscy dookoła partolą swoją robotę, my też mamy to robić? 27-12-2009, 23:38
Nie drapcie się, dziewczyny :)
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam. 28-12-2009, 00:06
stfu :P
fajna recka, chociaż przez Ciebie kolejni będą oczekiwali, że im kino raka wyleczy. 28-12-2009, 00:16 keddie napisał(a):Nie usypiam czujności czytelnika, od początku jest wiadomo o czym traktuje tekst.Nie, nie wiadomo. Traktuje o "kinie japońskim" - tyle można wyczytać z tytułu tekstu. Nie wymieniasz na wstępie żadnych tytułów filmów, a zatem nie sygnalizujesz czytelnikowi, że Twój artykuł wiąże się z jakąkolwiek "lekturą obowiązkową", której znajomość jest wymagana przed zapoznaniem się z tekstem. A skoro tak, to dla "wprawnego i obeznanego" czytelnika (ukłony) brak takiego sygnału sam w sobie stanowi sygnał, że Twój artykuł "lektury obowiązkowej" nie wymaga, czyli że może go czytać każdy. I to jest właśnie błąd - "niezamierzone oszustwo" - o którym pisałem poprzednio. Jeśli Twoim zamierzeniem - jak piszesz - było spoilerować, to należało o tym poinformować, bo czytelnik nie jest jasnowidzem. Nie, niekoniecznie w formie czerwonego neonu nad tekstem, ale na przykład w postaci stosownego wstępu. Ba, nie mówię już o tym, że idealne byłoby choćby wytłuszczenie tytułów filmów w tekście, żeby ułatwić czytelnikowi ruch po artykule. Ja się naprawdę nie czepiam. Ot, uważam tylko, że warto zawalczyć o wysokie standardy i dbałość o czytelnika, bo to sprzyja polepszaniu naszego filmowo-internetowego światka. Oczywiście gdyby z kolei mnie w moim pisaniu gdzieś kiedyś powinęła się noga, również miałbym nadzieję, że ktoś mnie z tego rozliczy.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
28-12-2009, 00:31 Craven napisał(a):Czy dlatego, że wszyscy dookoła partolą swoją robotę, my też mamy to robić? Typowa polska przypadłość: narzekamy, narzekamy... nie odniosłem wrażenia, by rodzima krytyka "partoliła" swoją robotę, ale skoro tak mówisz... jestem ciekaw, czy kiedykolwiek czytałeś którąś z moich "publikacji-tarcz". Negrin - chciałbym zauważyć, że nie każda analiza, tekst krytyczny, tudzież esej, zaczyna się od słów "będziemy omawiać film A oraz film B, więc pamiętaj drogi czytelniku - jeśli nie widziałeś tych tytułów, nie czytaj tekstu". Wszystko, co przysłane do KMF, przechodzi przez ręce Duxa i nie było z jego strony żadnych zastrzeżeń, co do zawartości mojego eseju, więc być może nie reprezentujesz owego "czytelnika", o którym piszesz i nie każdy ma taką opinię o tym, co napisałem, jak Ty. Poza tym uważam, że KAŻDY może przeczytać to, co znajduje się na stronie KMF i naprawdę od tego Twoje życie nie stanie się uboższe, mam nadzieję, że wręcz przeciwnie. Ujawniam w nim tyle zakrętów fabularnych, ile uznaje za stosowne. Oczywiście, nie musisz się z tym zgadzać, Twoja wola. Tak samo jak ja nie muszę przyjmować Twoich uwag, przecież tak czy inaczej, mój tekst nie spełnia "wysokich standardów", co zdajesz się sugerować. Myślę, że odmiennie rozumiemy cel mojego tekstu. Ponadto mam prośbę - niech wypowie się ktoś, kto mój esej faktycznie przeczytał, bo z tego co wiem, Craven również jest po lekturze jednego czy dwóch akapitów. Zanim więc zarzucicie mi "niski standard" tudzież napiszecie, że esej nadaje się do spuszczenia w kiblu - spójrzcie na całość. 28-12-2009, 08:15 keddie napisał(a):Zanim więc zarzucicie mi "niski standard" tudzież napiszecie, że esej nadaje się do spuszczenia w kiblu - spójrzcie na całość. Żebym sobie potencjalnie zepsuł oglądanie innych filmów? Nie dzięki, lubię japońskie kino, nie chcę sobie psuć frajdy. 28-12-2009, 09:42
Lubisz japońskie kino i nie widziałeś tych klasyków o których pisze Keddie? :)
"It's alive!"
28-12-2009, 10:32
Też lubię japońskie kino, a ich wszystkich nie widziałem...
Proponuję po prostu napisać na początku tekstu jakie filmy zostały zaspoilerowane, bo sam artykuł naprawdę dobry (choć kilka fragmentów przezornie pominąłem) i wart przeczytania, ale jeśli dane filmy się widziało oczywiście ;). 28-12-2009, 10:49 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF | DUX | 1,039 | 200,797 |
03-12-2021, 00:04 Ostatni post: Norton |
|
| Krótka piłka na stronie KMF | desjudi | 52 | 19,422 |
29-08-2012, 15:17 Ostatni post: desjudi |
|
| RELACJE Z FESTIWALI NA STRONIE KMF - WĄTEK DO WYŻYWANIA SIĘ | Beowulf | 26 | 10,193 |
20-07-2008, 13:53 Ostatni post: simek |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 3 gości |