NOWOŚCI NA STRONIE
Ale co najwyżej chyba za darmo? Czy masz na myśli ZAPŁACIĆ 30 ZŁOTYCH? Ty burżuju! :)

Odpowiedz
Kubeczku, rozwalasz ramki :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Reasumując "Ewę": totalny pesymizm, naturalizm i brutalna szarość życia codziennego śląskiej rodziny (...)

Mówiąc bez ogródek, jest to nieoglądalne gówno.

Odpowiedz
Cytat:Reżyser nie oszczędza widzów w ogóle - przedstawia smutną do bólu historię prostej rodziny ze Śląska, żyjącej w dzisiejszych czasach. Głównym problemem Gizy (żony i matki) oraz jej męża Erwina jest brak pieniędzy i perspektyw na dalsze, lepsze życie. On - czternaście lat pracował jako górnik, obecnie bez stałego zatrudnienia, wraz z kolegami zajmuje się dorywczymi pracami, na przykład zbieraniem złomu. Ona - młoda, całkiem zgrabna, ale zaniedbana i zmęczona życiem kobieta, podobnie jak mąż bezrobotna, po prostu zajmuje się domem.

[Obrazek: eminem-slim-shady-holding-using-gun-pistol.jpeg]

Odpowiedz
<rotfl>
"It's alive!"

Odpowiedz
Fotka którą wkleił Mental to jedyna słuszna reakcja na takie streszczenie fabuły.

Czy u nas naprawdę nie potrafią kręcić filmów, które są czymś innym aniżeli:
- adaptacjami katalogu IKEI
- adaptacjami tvnowskiej Uwagi

???

Odpowiedz

Brakuje tylko tekstu "Obralem dziemniaka" <rotfl>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Recenzja filmu "1920 Bitwa warszawska":
http://www.film.org.pl/prace/1920_bitwa_warszawska_2.html
Autor: MOTODUF
"It's alive!"

Odpowiedz
Super recka, stylowe mieszanie z błotem i słuszna ocena.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(01-10-2011, 13:42)Pitero napisał(a): Ale co najwyżej chyba za darmo? Czy masz na myśli ZAPŁACIĆ 30 ZŁOTYCH? Ty burżuju! :)

Zaraz chwila, film był współfinansowany przez PISF, więc tak naprawdę już wszyscy zapłaciliśmy za bilety.

pozdr
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing

Odpowiedz
Kiedy się domagałem zwrotu procentu (odpowiadającego wkładowi PISF) z biletów na "Weekend", to się okazało nagle, że oni Pazurze kasy nie dali, ale tylko pożyczyli na parę lat, wyrokując że "film" z pewnością się zwróci. Także to są śprytne bestie, pewnie ktoś już kiedyś domagał się zwrotu :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Z tym PISFem jest tak że oni nie dają kasy i ona się rozpływa, teoretycznie jest to rodzaj pożyczki, choć z jej oddaniem bywa różnie, wiadomo że jak film się zwróci to kasę oddadzą a jak nie to cóż...peszek :P Tak mnie kiedyś uczyli na katowickiej filmówce.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Super recka Motodufa ;) Jedyne, co bym wywalił, to ostatnie akapity, gdzie autor roztkliwia się nad "młodym pokoleniem Polaków" i wyczekuje jego nadejścia jak Mesjasza ;) Aha, obrazek na końcu rządzi.

Co do tego:

Cytat:Właśnie ta najbardziej kluczowa z możliwych różnica między polskim, a światowym kinem, jest powodem, dla którego tak nas od niego odrzuca. To dlatego tak bardzo mamy dość rodzimej kultury i rodzimego sposobu myślenia.

Polecam napisaną w latach 30-tych przez jeden z najwybitniejszych umysłów tego kraju, Jana Stachniuka, książkę na temat genezy "polskiej mentalności" - "Państwo a gospodarstwo". Nadal wszystko aktualne, zatrważająco aktualne.

Odpowiedz
Recka o której mówisz, jest autorstwa Rodii a nie Motodufa ;)
"It's alive!"

Odpowiedz
A zatem korekta - super recka Rodii ;)

EDIT

Recka Motodufa też dobra - właśnie przeczytałem :)

Cytat:zamiera w bezruchu, a tło za nim... zmienia barwę na czerwoną.

Może Hoffman inspirował się okładką tej książki?

[Obrazek: lenin-10_0_b.jpg]

Odpowiedz
A jak dla mnie średnia ta recka. 4 akapit, i jedyne co się dowiedziałem, że film jest "polski". Dwa pierwsze mogłeś sobie Rodia darować, tym bardziej, że z 3 nijak się one nie kleją.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Cytat:jedyne co się dowiedziałem, że film jest "polski".

To trzeba podkreślać przy każdej okazji. A recka Motodufa jednak lepsza - teraz to mogę przyznać, bo przeczytałem ją w całości :) Co ciekawe, obydwaj panowie solidarnie odnotowali, że film był sztuczny i nawet zdjęcia Idziaka nie pomogły. Tragedia.

Będąc w klimatach "polskich ludowych superprodukcji" przypnę genialny tekst, jaki pojawił się pare lat temu na ZP:

http://www.zakazanaplaneta.pl/news.php?readmore=203

Morał - NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO.






Odpowiedz
świetny tekst Rodii. naprawdę ostatnie akapity są doskonałym podsumowaniem idei obrosłej wokół widowisk w typie BW1920. Co prawda wierzę, że ambitniejsze kino nie zemrze (tego typu wizje snuto 10 lat temu, przy okazji OiM i Pana Tadka), niemniej to zdanie jest w 100% prawdziwe:

dopóki ten stan rzeczy się nie zmieni, dopóki ta mentalność nie zginie, dopóki na premierowe pokazy podobnego rodzaju szmir będzie przychodzić z wizytą para prezydencka wraz z najwyżej postawionymi politykami, dopóki kino będzie tubą, która ma przekazywać określony światopogląd, mówić o określonym temacie, przekazywać określoną treść, sygnować sobą przesłanie, a nie ma być zwyczajną historią, z której opowiadania twórcy czują najzwyczajniejszą radość (a każdy kto opowiada historie zna to uczucie) dopóty nasz polski przemysł filmowy będzie się taplać w kupie, którą pod sobą zrobił lata temu.

kupa kupą, ale już pod koniec października kupa zamieni się w złoto przy okazji nowego Koterskiego. A jeszcze "Ki" jest, kostiumowy "Daas". Polskie kino odżywa, a Hoffman jest doskonałą przeciwwagą dla kinematograficznej rzeczywistości. Szkoda tylko, że ta kupa jest tak mocno wspierana przez media (dzięki naszym pieniądzom!), co powoduje, że niektórzy traktuję Bitwę jak zwierciadło, w którym odbija się poziom polskiej kinematografii.

A to błąd.

Odpowiedz
(04-10-2011, 11:02)wujo444 napisał(a): A jak dla mnie średnia ta recka. 4 akapit, i jedyne co się dowiedziałem, że film jest "polski". Dwa pierwsze mogłeś sobie Rodia darować, tym bardziej, że z 3 nijak się one nie kleją.

Wiem, myślałem nad tym, ostatecznie je zostawiłem. Chciałem zrobić z tego tekstu coś troszkę innego niż zwykłą recenzję zjeżdżającą cały film bo takie można w tym momencie znaleźć na każdym polskim serwisie internetowym. Mam nadzieję, że się udało :)

(04-10-2011, 11:32)desjudi napisał(a): kupa kupą, ale już pod koniec października kupa zamieni się w złoto przy okazji nowego Koterskiego. A jeszcze "Ki" jest, kostiumowy "Daas". Polskie kino odżywa, a Hoffman jest doskonałą przeciwwagą dla kinematograficznej rzeczywistości. Szkoda tylko, że ta kupa jest tak mocno wspierana przez media (dzięki naszym pieniądzom!), co powoduje, że niektórzy traktuję Bitwę jak zwierciadło, w którym odbija się poziom polskiej kinematografii.

A to błąd.

Sorry Des, ale dla mnie takie "Ki" to jest to samo podejście co "Bitwa...", a jeśli nie to samo to znajdujące się w tym samym sąsiedztwie rodzimej zaściankowości. Nie, nie oglądałem tego filmu, ale wystarczy, że przeczytam co o nim dziś napisała stopklatka:

"Ki (Roma Gąsiorowska - taka jak zawsze i taka jak nigdy zarazem; niby w roli do jakiej nas przyzwyczaiła, a jednak umiejętnie to przyzwyczajenie przekraczająca) nieco za wcześnie urodziła dziecko, nieco za wcześnie związała się z jego ojcem i nieco za wcześnie pogrzebała szanse na samorozwój i karierę. Leszek Dawidek nie pozwala jej jednak użalać się nad sobą. W jego filmie Ki nie ma nic wspólnego z tradycyjnie konotowaną matką - Polką. Bohaterka nie pozwala sobie wejść na głowę ani biurokratycznej machinie ani społecznym oczekiwaniom. Zamiast biadolić nad swoim nieciekawym losem rzuca mu wyzwanie. Ale nie takie do jakich przyzwyczaiło nas kino - zamiast dokonywać wzniosłych czynów w walce o lepszy byt swój czy pociechy, Ki zmaga się z szarościami i trudnościami codzienności."

i mam odruch wymiotny niebezpiecznie zmieniający się w coś więcej niż odruch. I wiesz co? To może być nawet dobre, pewnie zresztą jest. Ale mnie to średnio obchodzi, bo to kolejny przykład filmu, który odgradza polską kinematografię od reszty świata opowiadając o rzeczach hermetycznych, polskich, nudnych, ciężkich. Takich można nakręcić tysiące (co właśnie się dzieje), mógłbym taśmowo pisać scenariusze do takich jeden za drugim. Tylko po co? Znowu to samo - liczy się temat (dosłownie wczoraj oglądałem wywiad z panią Krauze o tym filmie, w którym mówiła, że był on okazją do wyeksponowania w polskim kinie postaci kobiecej, czego się nie robi często), a nie postać, nie historia, ważne, że jest o nas i o polskiej rzeczywistości. Nie mówię też, że to podejście zawsze produkuje filmy złe - najlepszym przykładem "Dom zły", film genialny, a tak hermetyczny i przaśny, że już bardziej nie można :)
A może ja jestem po prostu spaczony i za bardzo wsiąknięty organami wszelakimi w kino gatunkowe rodem z Ameryki.
A na nowego Koterskiego i owszem, czekam zacierając rączki. Co prawda znowu będzie o Polakach po polsku, ale może przynajmniej nie poczuję się jakbym oglądał polski film :)

Odpowiedz
Polskie kino cierpi na nieuleczalny nowotwór - brak epy. I dlatego taki wymagający widz jak ja nie jest w stanie oglądać polskich filmów. Inna sprawa, że w tym roku żadnego jeszcze nie widziałem :)


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF DUX 1,039 200,794 03-12-2021, 00:04
Ostatni post: Norton
  Krótka piłka na stronie KMF desjudi 52 19,422 29-08-2012, 15:17
Ostatni post: desjudi
  RELACJE Z FESTIWALI NA STRONIE KMF - WĄTEK DO WYŻYWANIA SIĘ Beowulf 26 10,193 20-07-2008, 13:53
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości