NOWOŚCI NA STRONIE
Nikt nigdy nie powiedział, że ma to być POWAŻNA telekonferencja ;).

A Suchego nadal będę bronił - to tak, jakby zakazać recenzowania powiedzmy "Władcy Pierścieni" komuś, kto nie czytał książki, albo któregokolwiek "Batmana" komuś, kto nigdy nie miał styczności z komiksem. Przyznanie się do nieznajomości było wg mnie przejawem uczciwości wobec widza. Do każdego filmu, nawet najściślejszej kontynuacji, można podejść jak do oddzielnej całości - i tak właśnie zrobił Suchy.
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."

Odpowiedz
Nagrywając w trzy osoby chcemy poszerzyć grupę odbiorców, która jest w stanie po wysłuchaniu naszych wypowiedzi w minimalnym chociaż stopniu utożsamić z którymś punktem widzenia lub chociaż z konkretnymi opiniami na kluczowe dla danej osoby zagadnienia.

Nie staramy się zachować klimatu poważnej telekonferencji, nie nadymamy i nie wywyższamy, nie robimy tego żeby komuś zaimponować. Robimy to ponieważ mamy z tego fun i liczymy, że ktoś oglądając też będzie miał z tego fun.

Z pewnością jest wiele osób, które nie oglądały CR, uwielbiają klimat 'starego bonda' i zastanawiają się czy wybrać się do kina i właśnie do nich wypowiedzi suchego trafią.

Tak szczerze - naprawdę robi wam [hardkorowym fanom kina] jakąkolwiek różnicę, co ktoś [nie będący wami] powie o filmie?
Są jednak też osoby, które z recenzji korzystają :wink:

Odpowiedz
A mi się videorecenzja dalej podoba - a ta była lepsza od poprzedniej ;)
Jedyne co bym zmienił to otoczenie, bo średnio pasuje, i rozprasza jakoś tak..

Ciuniek, świetny cytat masz w podpisie ;)

Odpowiedz
Ciuniek napisał(a):A Suchego nadal będę bronił - to tak, jakby zakazać recenzowania powiedzmy "Władcy Pierścieni" komuś, kto nie czytał książki, albo któregokolwiek "Batmana" komuś, kto nigdy nie miał styczności z komiksem. Przyznanie się do nieznajomości było wg mnie przejawem uczciwości wobec widza. Do każdego filmu, nawet najściślejszej kontynuacji, można podejść jak do oddzielnej całości - i tak właśnie zrobił Suchy.
Ciuniek w ogóle nietrafione porównanie. Władca Pierścieni nie jest przecież kontynuacją książki Tolkiena, tak samo Batmany filmowe nie są kontynuacjami żadnego z komiksów. Są to adaptacje, ekranizacje jak byś nie wiedział. A QOS jest ścisłą kontynuacją z tego co wiem CR więc ja np. nie poszedłbym na QOS nie obejrzawszy wcześniej CR. To nie miałoby sensu po prostu. Wracając do tych batmanów i Pierścieni- nie musisz znać książki żeby czerpać przyjemność z oglądania Władcy, nie musisz znać żadnego komiksu o batmanie żeby czerpać przyjemność z oglądania np, Mrocznego Rycerza, ale oglądając QOS trzeba znać CR(widzieć wcześniej).
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Vidmorecenzja

Odpowiedz
Cytat:Są to adaptacje, ekranizacje jak byś nie wiedział.
Danus, nie traktuj mnie jak dziecka.

Ujmę to inaczej, nawiązując do tego, co pisał 111. Nie dopuszczając do wyrażenia swojej opinii o filmie kogoś, kto nie widział poprzedniej części automatycznie zakładasz, że nie ma grupy ludzi, którzy również nie widzieli poprzednika i mogliby się z taką osobą utożsamiać.

Nigdy nie byłeś w sytuacji, w której zacząłeś oglądać jakąś serię "od środka" i ta część zniechęciła (lub zachęciła) Cię do sięgnięcia po inne odsłony? Czy znaczyło to, że nie możesz podzielić się z nikim swoją opinią?
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."

Odpowiedz
Ej, chlopaki, wracajac do tlumaczenia tytulu - skoro ciezko, to moze w ogole nie tlumaczyc zadnych tytulow? Taki "Lot nad kukulczym gniazdem" bylby wciaz "One flew over cuckoo's nest" - bo to przeciez gra slow, ktora w polskim tlumaczeniu zupelnie traci sens i musi byc wyjasniana w przypisach. Ba, mam jeszcze lepszy pomysl - w ogole nie tlumaczyc filmow! Wtedy jak dziadek z wnuczkiem pojdzie do kina, to bedzie przynajmniej zabawnie, kiedy beda probowali sie dostac np. na "The Curious Case of Benjamin Button", a jeszcze smieszniej bedzie jak nic nie zrozumieja podczas seansu, a ktos im wytlumaczy, ze nie oplacalo sie tlumaczyc, bo dialogi to gry slow, ciezko je przelozyc, wiec po co w ogole probowac.

Ja tam jestem za ustawa o ochronie jezyka polskiego.

Odpowiedz
Ciuniek napisał(a):Ujmę to inaczej, nawiązując do tego, co pisał 111. Nie dopuszczając do wyrażenia swojej opinii o filmie kogoś, kto nie widział poprzedniej części automatycznie zakładasz, że nie ma grupy ludzi, którzy również nie widzieli poprzednika i mogliby się z taką osobą utożsamiać.
Bo bezpośrednie sequele nie są po to, żeby oglądać je w oderwaniu od poprzedniej części. W przypadku starych Bondów to nie robi różnicy, ale nie w tym przypadku. To JEST epilog do "Casino Royale".

Cytat:Nigdy nie byłeś w sytuacji, w której zacząłeś oglądać jakąś serię "od środka" i ta część zniechęciła (lub zachęciła) Cię do sięgnięcia po inne odsłony? Czy znaczyło to, że nie możesz podzielić się z nikim swoją opinią?
Phil oglądał trylogię "Die Hard" od końca i uznał pierwszą część za najsłabsza.Go figure.

Odpowiedz
military napisał(a):Ba, mam jeszcze lepszy pomysl - w ogole nie tlumaczyc filmow! Wtedy jak dziadek z wnuczkiem pojdzie do kina, to bedzie przynajmniej zabawnie, kiedy beda probowali sie dostac np. na "The Curious Case of Benjamin Button"

<Mierzwiak mode on>ale jesteś zabawny

NOT! <Mierzwiak mode off>

Cytat:Ja tam jestem za ustawa o ochronie jezyka polskiego.

Pewnie dlatego mieszkasz za granicą :D
i pewnie jesteś też fanem przekładu LOTRa przez Łozińskiego :D

ja jestem za ustawą o ochronie inteligencji widzów i zachowania intencji twórców, czego niestety polskie tłumaczenia nie oddają w 90% przypadków.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Dux napisał(a):Quantum of Solace" to film po prostu nudny i zły, nie tylko w zestawieniu z rewelacyjnym poprzednikiem. Co z tego, że akcja goni tu akcję, skoro nie ma to podpory dramaturgicznej?

<ok> <ok>

Dux napisał(a):Co jednak z tego, że w scenariuszu wendetta jest, skoro jakoś tej wendetty, tego pragnienia zemsty nie widać ani w oczach Craiga, ani w dialogu, ani podczas strzelanin i pościgów, które są bo są, nie wyzwalając żadnych emocji.

<ok> <ok>

fajna recka. w 100% się z nią zgadzam. w sumie odkryłem to całkiem niedawno: w filmach z PG-13 motyw zemsty prawie zawsze bywa żenująco bezjajeczny. jak wejść na szczyt w tej dziedzinie, pokazał TDK. nowy Bond był ciut lepszy, ale i tak w dziesięciostopniowej skali Gejforta zasługuje na mocną siódemkę.

Odpowiedz
Mental napisał(a):w sumie odkryłem to całkiem niedawno: w filmach z PG-13 motyw zemsty prawie zawsze bywa żenująco bezjajeczny. jak wejść na szczyt w tej dziedzinie, pokazał TDK. nowy Bond był ciut lepszy, ale i tak w dziesięciostopniowej skali Gejforta zasługuje na mocną siódemkę.
"Taken" sobie odśwież. Chciec to móc, tutu. W przypadku "QoS" przecież nie chodzi o PG-13. W sumie nawet nie wiem co tu PG-13 ma do powiedzenia.

Odpowiedz
Mental napisał(a):fajna recka. w 100% się z nią zgadzam. w sumie odkryłem to całkiem niedawno: w filmach z PG-13 motyw zemsty prawie zawsze bywa żenująco bezjajeczny. jak wejść na szczyt w tej dziedzinie, pokazał TDK. nowy Bond był ciut lepszy, ale i tak w dziesięciostopniowej skali Gejforta zasługuje na mocną siódemkę.


To nie jest recka. Ten niekończący się, jednostronny sarkazm ośmiesza niestety tylko autora. Pisałem tutaj jakiś czas temu o tego typu rzeczach. Drugi raz nie będę się powtarzał. Trzeba doprawdy nie rozumieć czym jest recenzja by pisać coś takiego... nawet jakbym się z tekstem zgadzał to udawałbym, że nie istnieje, bo przytaczanie go w dyskusji jako argumentu potwierdzającego moje zdanie jest czymś w rodzaju stawiania chałupy na bagnie.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
Indroman napisał(a):Ten niekończący się, jednostronny sarkazm ośmiesza niestety tylko autora.
Stary, poczekaj na moje Nver Back Down :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Crov napisał(a):"Taken" sobie odśwież.

Taken to głupie kino akcji w stylu tych z lat 80-tych. podobało mi się, tak samo jak podobają mi się inne czady z tamtego okresu. wszystko.

Odpowiedz
Drogi Indromanie, czy chcesz czy nie, będziesz musiał pogodzić się z faktem, że mnie się nowy Bond nie podobał w ogóle. Naprawdę. I mam święte prawo napisać recenzję w taki sposób, w jaki uważam za stosowne. Sarkazm? I co z tego? Przykro mi, ale nie podchodzę do filmów na kolanach. Jeżeli mam ochotę sobie z filmu pożartować - robię to. Zasiadając do pisania recenzji nie instaluję sobie wcześniej kija w tyłku. Lubię pisać recenzje w żartobliwym tonie. Czasem wychodzi to lepiej, czasem gorzej, czasem zupełnie chybiam (patrz "50 prawd o Mrocznym rycerzu"). Prowadzimy amatorski portal filmowy, własny portal filmowy i publikujemy w nim takie teksty, jakie mamy ochotę pisać. Nie będę smarował miodem jakiegoś filmu tylko dlatego, bo istnieje groźba, że mogę dostać po łbie od jego "fanów". Nie będę pisał o filmie dobrze, gdy myślę o nim źle. Kiedyś napisałem do CINEMY bardzo krytyczną reckę "Alexa Ridera" i zadzwonił do mnie Red. Nacz. z informacją, że dystrybutor filmu ufundował nagrody do konkursu i nie mogą takiej negatywnej recenzji puścić, więc wkleją do niej fragment bardzo pozytywnej recenzji z jakiejś zachodniej gazety. Cóż, CINEMA musiała włazić w tyłek tej albo innej firmie i pisać recenzje nie według swojego sumienia, tylko na zamówienie. Mogłem się temu podporządkować albo nie. Tu, w KMF panuje tak zwana WOLNOŚĆ SŁOWA, nikt nie dyktuje nam jak i co mamy pisać - nie podobał nam się film? Możemy sobie na nim poużywać. Komuś innemu ten sam film się podobał? Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby napisał kontrrecenzję - chętnie publikujemy! Wracając do sprawy... Nie rozumiem Twojego "ziania świętym ogniem" w kierunku moim i mojej recenzji, która według Ciebie nie ma prawa się recenzją nazywać. Czy ktoś z Twojej rodziny pracował przy realizacji "Quantum of Solace" i go obraziłem? Jeśli tak, przepraszam, ale zdania co do tego filmu nie zmienię. Siedząc w kinie czułem się oszukany, żałowałem straconego czasu i pieniędzy wydanych na bilet. Tobie film się podobał? Świetnie!
PS. Nie czuję się ośmieszony moją recenzją.
PS2. Jeżeli jesteś zainteresowany, chętnie opublikujemy Twoją recenzję "Quantum of Solace" na stronie KMF - bo tekst absolutnie się do tego nadaje.
"It's alive!"

Odpowiedz
Jeśli pozwolicie, wypowiem się na temat wideorecenzji.

Zacznę może od plusów:
Jest lepiej niż było. Przytulny pokój z fajną lampą sprawia, że nie wygląda to tak komicznie jak za pierwszym razem.

No dobra to było tyle. Teraz minusy.
1. Chłopaki, doceniam Wasz zapał, ale recenzowanie filmu przy użyciu kamery, to też jakby robienie filmu samemu. To MUSI mieć jakiś scenariusz. Tak jak już ktoś napisał- teraz to jest spotkanie kolegów przy piwku, którzy podśmiechują się od czasu do czasu i gadają do siebie. Niech każdy wcześniej napisze swoją recenzję (przynajmniej zarys), przeczyta ją parę razy, skonfrontuje swoje opinie z kolegami. Wtedy podzielcie to na dialogi i niech każdy z Was mówi swoją kwestię. W tym momencie przejdźmy do punktu 2.
2. To, że jest Was 3, nie oznacza, że musicie wszyscy być w kadrze przez cały czas. W jednym momencie mówi jedna osoba, max dwie ze sobą dyskutują. Spróbujcie kadrowania- jeden z Was operuje kamerą (nie muszą być panoramowania- niech dba o rozpoczęcie i końćzenie nagrywania, koordynację nagrania), a dwaj pozostali rozmawiają. Później cięcie i zamiana ról. Jeśli między zamiany ról wstawicie fragmenty filmu, to widz nawet nie zauważy tej dramatycznej zmiany składu recenzentów. Proponuję bliższe plany (np amerykański albo półzbliżenie). Lepiej robić na lekkim zoomie- wtedy twarze są mniej owalne (bardziej naturalne; krótka ogniskowa powoduje zakrzywianie linii prostych). Dzięki bliższym planom recenzent ma większy kontakt z odbiorcą. Do tego trochę luzu (strzelcie sobie po kielonie przed nagraniem :D ) i kontakt wzrokowy z widzem.
3. Te chichoty. Damn, chłopaki, nie wiem czy one są planowane czy nie, ale wychodzą strasznie sztucznie (może dlatego, że jesteście trochę stremowani). Po czym można poznać osobę, która dobrze sprzedaje dowcipy? Po tym, że sama się z nich nie śmieje (co najwyżej uśmiecha). Jeśli chcecie wpleść dowcip czy ironię w waszą recenzję, to zaplanujcie to wcześniej, przemyślcie dobrze, później parę razy powiedzcie je do lustra, żeby już Was podczas nagrania nie bawiły. Kiedy będziecie gotowi, powiedzcie to przed kamerą, niczym Bond wspominający w QoS o kajdankach.
4. Odnośnie scenografii- jak już pisałem, nowa lokalizacja jest w porządku, ale musicie pamiętać, że kamery (aparaty też) kochają światło. Dlatego zacytuję Goethe: "Mehr Licht". Walnijcie jakąś mocną żarówką (możecie przysłonić ją kalką techniczną, żeby zmiękczyć cienie), nie gasząc jednocześnie tej fajnej lampy. Dzięki temu Wasze postacie będą dobrze naświetlone, a mnogie źródła światła dodadzą im głębi (pobawcie się z ustawieniem lamp).
To tyle ode mnie. Nie zniechęcajcie się, bo pomysł jest ciekawy i wart rozwijania.

Odpowiedz
Jeszcze jedna luźna uwaga o wideorecenzji, konkretnie skierowana do kolegi 111, choć w sumie jest w tym ogólniejsza myśl. Zanim zacznijcie kręcić, sprawdźcie, jak w tej chwili wyglądacie w kamerze. Na przykład w tym odcinku 111 eksponuje brzuszek ;) Bez obrazy, stary, wystarczyłoby inaczej usiąść :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Najfajniejsze z całego przedsięwzięcia są na razie ksywy szanownych wideorecenzentów, zapisywane konsekwentnie w takiej właśnie kolejności: Ciuniek, 111 i Suchy. To zupełnie jak coś z Niziurskiego albo Bahdaja. Albo: "Jacek, Wacek i Pankracek", "Puc, Bursztyn i goście" czy "Ucho, dynia, 125". Łezka się w oku kręci. ;-)

Odpowiedz
Pytanie tylko, który z nich jest dynią, a który uchem.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
po pierwsze, tekst Duxa świetny, choć QoS nie widziałem. Gdybym miał jednak wystawić ocenę bez obejrzenia i tylko na podstawie własnych oczekiwań, to wyglądało by to podobnie 8)

po drugie, chłopaki, wczytajcie się w to, co mówi Guzeppe, bo Guzeppe naprawde mądrze mówi.
i ani się ważcie wpuszczać do sieci kolejną(ej?) videorecenzję(i?) bez użycia mikrofonów 8)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF DUX 1,039 200,706 03-12-2021, 00:04
Ostatni post: Norton
  Krótka piłka na stronie KMF desjudi 52 19,405 29-08-2012, 15:17
Ostatni post: desjudi
  RELACJE Z FESTIWALI NA STRONIE KMF - WĄTEK DO WYŻYWANIA SIĘ Beowulf 26 10,185 20-07-2008, 13:53
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości