Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Mush Room napisał(a):osobiście uważam, że zabieg twórców polegający na posadzeniu go na łóżku jest o wiele bardziej emocjonujący dla widza, bo widz siedzi i myśli "ja pierdzielę, jeden strzał chiurgha i ten leży i kwiczy".
Najgorsze wytłumaczenie z istniejących. :) Treść/logika --> Efektowności. Nigdy odwrotnie ...
... ale, Mentalowy argument o klamce mnie w gruncie rzeczy przekonał. Chociaż ja sam stanąłbym w ciemnym kącie pokoju, a Bardemana by strzelił szlag z ciemności. Tzw. Cienista Śmierć. :))
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
08-01-2008, 20:52
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
nie stanąłbyś w ciemnym w rogu, uwierz mi :) za daleko od drzwi, za duże ryzyko, że chybisz. Moss potrzebował oddać jeden strzał bez namierzania. pozycja, którą przyjął, była do tego najlepsza.
08-01-2008, 20:57
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Niech ci będzie, ale jeszcze zobaczycie. Znajdę takiego babola że wam wszystkim oko zbieleje! O! :))
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
08-01-2008, 21:36
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Ha! Nie jestem odosobniony w moich przemyśleniach:
Snuffer 20:48:08
ale szczerze mowiac
Snuffer 20:48:38
wiele razy ganialem sie z kolegami z mieczami, ksiazkami, pistoletami, i zawsze jak zasadzalem pulapke to stawalem obok drzwi
Snuffer 20:48:46
takze na gg ci przyznam racje, na forum nie : ]
Glut 20:49:01
ty suko! wolisz poklask większości?
Glut 20:49:06
niech prawda wygra!
Glut 20:49:12
zaraz to wkleję na forum!
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
08-01-2008, 21:53
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Dobra, Snuffer ganiał się z kolegami. Sprawa zamknięta, prawda wygrała :P
08-01-2008, 21:55
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Ciąg dalszy - prawda musi wyjść na jaw!
Po namyśle postanowiłem nie ujawniać szokującego wyznania Gluta.
08-01-2008, 21:56
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Post Snuffera to paskudny kłam. Lepiej to usuń, albo wkleję co pikantniejsze fragmenty tekstów jakie mi ślesz po 20 na gg. :))
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
08-01-2008, 21:57
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
A ja twoje po o 1 w nocy jak oglądałem Jacob's Ladder ty narkomanie : )
Koniec offtopa, rozwódzmy się dalej nam geniuszem Coenów.
08-01-2008, 21:58
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Tak, chłopcy, dalej podrywajcie się na privie ;>
08-01-2008, 22:00
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Możemy? : )) Niestety, Glut odeszedł.
08-01-2008, 22:02
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
zauważyłem małą tendencję do offtopów na tym forum :)
Aktualnie rządzi: ja
08-01-2008, 23:08
Blade Runner
Liczba postów: 606
Liczba wątków: 0
Glut napisał(a):Moss chce wrócić do swojego pokoju ale zauważa podejrzaną terenówkę. Jedzie do innego motelu, rano kupuje tyczki i broń, wraca do starego motelu, udaje nowego klienta, wynajmuje dodatkowy pokój i wyciąga kasę. Tyle. 
Ale przecież on tę walizę tam chował ZANIM pojechał, wrócił, zobaczył że ktoś się tam kręci. Skoro nie wiedział o nadajniku to po co to było?
Jeśli przewidywał, że go odnajdą w tym motelu, to po co zostawiał tam kasę ryzykując:
a) że ją znajdą
b) że wpadnie w ich łapska podczas ponownego przyjazdu do motelu.
Dziwne to - przecież wystarczyło by zabrać szmal wraz ze swoim dupskiem do tego innego motelu.
Poza tym nie udawał nowego klienta - przecież recepcjonistka wiedziała, że ma on już jeden pokój i jeszcze się dziwiła, że chce drugi.
--
No, a jeśli na siłę szukacie jakichś błędów i niedoróbek, to powiem wam, co mnie irytowało. To, że praktycznie we wszystkich scenach, w których padają strzały (a zwłaszcza ta strzelanina między Chiru... Chigug...Szigru... tfu... tym wielkim meksykańskim psycholem, a Mossem w motelu, przed nim i na ulicach) - nigdy nikt tego "nie słyszy", nie wzywa policji itd.
Kupa huku, a całe otoczenie wygląda jak dawno wymarłe i opustoszałe. A przydało by się usłyszeć jakieś wrzaski spanikowanych ludzi (np. w motelu), jakiś odgłos syreny policyjnej dobiegający z oddali... Bo to sprawia trochę wrażenie, jakby na te sceny akcji reżyser(zy) "wyłączyli" tło zgodnie z zasadą "niech sobie chłopaki postrzelają, nie przeszkadzajmy im".
Albo scena na pustyni gdy Moss wraca do sterty trupów z baniakiem wody i zostaje zaskoczony przez tych bandziorów. Hmm.. środek pustyni, środek nocy, cisza jak makiem zasiał - jak można nie usłyszeć głośnej terenówki, która podjeżdża wcale nie tak daleko od niego. Z kilometra powinien ją usłyszeć
Jeśli już szukacie tak bardzo rys na krysztale, to powinno się nadawać.
--
A generalnie to właśnie skończyłem film oglądać i podobał mi się. Porządna porcja akcji w dobrym stylu, znakomity Bardem (postać która pewnie wpisze się do kanonu psycholi - zaraz za Lecterem), a na drugiej płaszczyźnie to przesłanie w stylu "wszystko zmienia się na gorsze, nie ma już tych romantycznych czasów, gdzie wszystko było z zasadami".
A przede wszystkim podobało mi się odejście od utartych schematów, czyli:
- brak finałowej sceny między głównymi bohaterami (Moss vs Chigurgh), a załatwienie tego "po cichu".
- że ginie ten "dobry".
- bez happy endu.
- bez muzyki.
- bez banałów.
- bez amerykańskiej flagi dumnie łopoczącej na wietrze (choć pochwała dla weteranów z Wietnamu się znalazła)
itd. itd.
Ode mnie mocne 9.
I to by było na tyle, bo w tej zbiorowej podniecie nie mam ochoty brać udziału.
13-01-2008, 00:52
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Cytat:Ale przecież on tę walizę tam chował ZANIM pojechał, wrócił, zobaczył że ktoś się tam kręci. Skoro nie wiedział o nadajniku to po co to było?
Jeśli przewidywał, że go odnajdą w tym motelu, to po co zostawiał tam kasę ryzykując:
a) że ją znajdą
b) że wpadnie w ich łapska podczas ponownego przyjazdu do motelu.
Dziwne to - przecież wystarczyło by zabrać szmal wraz ze swoim dupskiem do tego innego motelu.
Ano właśnie - chowanie tej walizki w szybie wydawało mi się kompletnie nielogiczne, mógłby to ktoś wytłumaczyć? Przecież wtedy jeszcze nie wiedział o meksach.
13-01-2008, 01:06
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Moss jest ostrożny, wkłada walizkę na WSZELKI WYPADEK. Dlatego wcześniej wyposaża ją w sznurek od zasłony. ;)
Cytat:Poza tym nie udawał nowego klienta - przecież recepcjonistka wiedziała, że ma on już jeden pokój i jeszcze się dziwiła, że chce drugi.
Chodziło mnie o to że przyjechał rano i wziął nowy pokój - w oczach ewentualnego obserwatora był nowym klientem.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
13-01-2008, 15:00
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Bzyku napisał(a):No, a jeśli na siłę szukacie jakichś błędów i niedoróbek, to powiem wam, co mnie irytowało. To, że praktycznie we wszystkich scenach, w których padają strzały (a zwłaszcza ta strzelanina między Chiru... Chigug...Szigru... tfu... tym wielkim meksykańskim psycholem, a Mossem w motelu, przed nim i na ulicach) - nigdy nikt tego "nie słyszy", nie wzywa policji itd.
Kupa huku, a całe otoczenie wygląda jak dawno wymarłe i opustoszałe. A przydało by się usłyszeć jakieś wrzaski spanikowanych ludzi (np. w motelu), jakiś odgłos syreny policyjnej dobiegający z oddali... Bo to sprawia trochę wrażenie, jakby na te sceny akcji reżyser(zy) "wyłączyli" tło zgodnie z zasadą "niech sobie chłopaki postrzelają, nie przeszkadzajmy im".
Wyszedłbyś na zewnątrz, gdybyś słyszał strzały? Ja wlazłbym pod łóżko modląc się żeby kula, przechodząca przez ścianę nie zmiażdżyła mi czaszki.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
13-01-2008, 23:50
Stały bywalec
Liczba postów: 4,277
Liczba wątków: 61
1. Film genialny, niepokojąco-hipnotyzująco-wciągający!
2. Książki "No country for old men" będą wkrótce do wygrania na stronie KMF w stosownym konkursie.
3. "No contry for old men" jest jednym z 23. filmów, w których NIE użyto muzyki: http://www.imdb.com/keyword/no-music/
"It's alive!"
17-01-2008, 18:04
Nowy
Liczba postów: 968
Liczba wątków: 13
Powiem więcej. Ja w tym filmie odkryłem znakomitego aktora, którego twarz kojarzyłem, choć nie widziałem z nim zbyt wielu produkcji. Mam na myśli Javiera Bardema. Wczoraj oglądałem film Goyas Ghosts, i ten aktor jest po prostu kapitalny (film apropo polecam).
17-01-2008, 18:08
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
DUX napisał(a):3. "No contry for old men" jest jednym z 23. filmów, w których NIE użyto muzyki: http://www.imdb.com/keyword/no-music/
Jako film numer 24 dodałbym Blair Witch Project :) choć tu w sumie można by było się kłócić.
Aktualnie rządzi: ja
17-01-2008, 20:52
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
W takim arcydziele jak "Shield" też nie używają właściwie w ogóle muzyki (w całej serii - sześć sezonów - myślę, ze można na palcach jednej ręki pokazać odcinki w których jest jakaś muza z offu). Tak to już jest: "great minds think alike, motherfucker" - jak to zwykł mawiać Kevin Smith. :)
18-01-2008, 00:42
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Podobnie rzecz sie ma z "The Wire". ;)
18-01-2008, 13:58
|