Ankieta: Jak oceniasz film?
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





No Time To Die (2020)
Zrobiłem sobie powtórkę kilku scen i uderzyło mnie to jak bezsensownie fabuła skacze z Londynu do Norwegii. Nie ma żadnego logicznego podłoża dla tej zmiany. No bo mamy Bonda w tym więzieniu z Blofeldem i Leą Seydoux. Lea wychodzi z pomieszczenia, Blofeld ginie i w sumie nikt nie zatrzymuje naszej uber pani psycholog (która ma praktykę w Londynie od 5 lat) zamieszanej w zgon jednego z najważniejszych przestępców na świecie. Nie, ona magicznie przenosi się do Norwegii gdzie ma swoją chatę na zadupiu :)

Pomijam już kretyński punkt wyjścia, gdzie Bond jest ścigany przez Spectre i nie wraca do agencji wyjaśnić o co chodzi tylko idzie na emeryturę, gdzie zabić go może każdy i wyjebane jajca :)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Warto zwrócić uwagę że Blofeld próbował zamordować panią psycholog w poprzednim filmie :p

Odpowiedz
To jest pierwszy Bond, o którym nie wiem, co myśleć. Choć długi, to oglądało mi się go nieźle. To, co sądziłem, że mi się nie spodoba, o dziwo było ok - z kolei to na co liczyłem najbardziej okazało się letnie. Niestety nic tu nie ma sensu, wszystko jest gromkopierdne i jednocześnie puste w środku, postaci są z dykty, a zakończenie to szkoda gadać. Doceniam kunszt inscenizacyjny (choć sceny akcji są po prostu drętwe, a Bond nie robi w nich zupełnie nic), ładne zdjęcia i pojedyncze smaczki, ale... to już nie jest Bond tylko jakieś chuj wie co. Generalnie mogę podpisać się pod opinią Dirka i jednocześnie wiwisekcji Amandy Milius. I jakoś trudno mi zaufać Broccoli. Podejrzewam, że następny reboot będzie już tylko gorszy, bo raz, że kompletnie pójdzie z duchem czasów (czyli Bond będzie albo czarny, albo kobiecy, albo gejowski, albo skończy tak jak kilka innych głównych postaci dzisiaj - na drugim planie), a dwa, że będzie pewnie jeszcze bardziej zachowawczy i bezpieczny (co już tu było widać - vide gun barrel). Generalnie NTTD to taki ładny kościół, ale bez boga. Ocena ta sama co dla SPECTRE.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Daniel Craig wzruszył się, oglądając NTtD po raz pierwszy. A Wy? Płakaliście, nieczułe bydlaki?
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Ja nie oglądałem jeszcze więc nie wiem ale podobno kierowca autobusu zaczął klaskać jak się skończył film.

Odpowiedz
Czyli jednak ten meme to prawda ;)

[Obrazek: 68pmi6.jpg]

Cieszę się, że już poszedł z tej serii. W ogóle co za buceriada z jego strony, że pierwszy seans zaliczył sam
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Kilka lat temu ujadał, że ma dość Bonda. Zmieniły to czeki.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Albo żona Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ona mogła zagrać kiedyś dziewczynę Bonda, w sumie . Hmmm
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Powtórka na Blu-ray w sumie niczego nie zmieniła. Tak więc w księdze prawd objawionych wg Gieferga odnotowano co następuje:

- to drugi najlepszy Bond z Craigiem zaraz po CR (i jedyny obok CR, który generuje jakieś konkretne emocje) i pasuje mi takie zakończenie
- postać nowej 007 jest absolutnie i całkowicie zbędna i jej kosztem należało rozbudować postać Armas
- Rami Malek jako villain jest w sumie spoko, odpowiednio creepy, tylko trochę go niestety za mało.
- wątek z likwidacją CAŁEGO Spectre na raz to taki sam bullshit jak nolanowskie zamknięcie CAŁEJ policji w kanałach. Cóż, nie twierdziłem, że ten film nie ma wad.
- scena z Aston Martinem na początku - cud, miód i orzeszki.

Odpowiedz
Gniot. Taki jak 2 poprzednie.

CR + QoS a reszta do śmietnika.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Ja dalej nie wiem czemu Bond po ataku na swoje życie i rozbicie związku idzie czilować na emeryturę :)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
A ja dalej mam to w dupie.

Odpowiedz
No czaje, ale to jest scenariuszowa głupota na której zbudowana jest cała reszta, jak pierwszy klocek jest tak chujowy to rzutuje dla mnie na całą resztę. To jest tak na przekór tej postaci jakby Batman po śmierci koleżanki przestał być Batmanem... oh wait... ¯\_(ツ)_/¯
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(23-03-2022, 08:07)Corn napisał(a): Ja dalej nie wiem czemu Bond po ataku na swoje życie i rozbicie związku idzie czilować na emeryturę Uśmiech
Odpowiedź może być tylko jedna: bo fajnie zacząć film z Bondem na emeryturce, a to czemu na nią przeszedł jest zupełnie nieistotne Język

Odpowiedz
W sumie myślę sobie - prawie połowa filmów Craiga opowiada w jakiejś części o emeryturze. Po głębszym zastanowieniu jednak stwierdzam, że...4/5 filmów zawiera w sobie ten motyw XD

Zarówno pojawił się on w Casino Royale jak i w Spectre (końcówka). Iksde.

Odpowiedz
Dokładnie to samo miałem napisać Duży uśmiech Czyli Bond Craiga pokazał nam początki 007, prawie w ogóle nie było przygód w czynnej służbie i kilka emerytur. Nieźle, jak na 5 filmów Duży uśmiech
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Nic nowego. Właściwa kariera Rocky'ego przemknęła gdzieś we wstepie do RIII, a nolanowskiego batmana między pierwszym a drugim filmem.

A co do Bonda-Craiga - jak nie jest na emeryturze, to przynajmniej działa na własną rękę, zrywając się ze smyczy MI6 i nie słuchając poleceń.
Poprzedni też tak zwykle robili?

Odpowiedz
(23-03-2022, 13:49)simek napisał(a):
(23-03-2022, 08:07)Corn napisał(a): Ja dalej nie wiem czemu Bond po ataku na swoje życie i rozbicie związku idzie czilować na emeryturę :)
Odpowiedź może być tylko jedna: bo fajnie zacząć film z Bondem na emeryturce, a to czemu na nią przeszedł jest zupełnie nieistotne :P
No i gdyby ktoś pomyślał, to zacząłby ten film od Bonda na emeryturce po 5 latach, który musi wrócić do akcji wbrew własnej woli, a nie zaczynać film od tego, że jednak mistrz przekrętów Blofeld dalej działa, więc jakimś cudem Bond mu wierzy, a potem idzie na emeryture ;) No nie mogę z głupoty tego filmu

Cytat:Poprzedni też tak zwykle robili?
Nie, poprzedni zrywali się ze smyczy okazyjnie, ale prawie zawsze wykonywali swoje obowiązki
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
@Gieferg Zwykle nie, ale się zdarzało. Na przyklad Dalton w LTK i Lazenby w OHMSS.

@Corn Przed premierą NTtD byłem pewien, ze tak to będzie wyglądało. Bond od dawna popija drinki z palemką na emeryturce, ale zdarza się coś, co sprawia, że wraca do służby. No, ale Blofeld miał biomechaniczne oko i wyszło jak wyszło.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości