13-09-2017, 11:19
|
Nowości, zapowiedzi, trailery - wątek informacyjny
|
|
Hejt na Holland za 3...2...1...
Streszczenie jakoś tak słabo napisane, ale to co można z niego wyłowić brzmi nawet interesująco. Z budżetem i możliwościami Netflixa i warsztatem Holland może to być najlepiej zrobiony "polski" serial ostatnich lat. Ciekawe kto to pisze. Edit: pisze jakiś Joshua Long. Nie znam. https://teleshow.wp.pl/tylko-w-wp-netflix-zapowiada-pierwszy-polskojezyczny-serial-oryginalny-wiemy-kto-stanie-za-kamera-6165668741830273a 13-09-2017, 11:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2017, 11:36 przez PropJoe.)
WOW!
Ależ świetny i interesujacy pomysł! Nie umiem być nawet rozczarowany, że to nie chodziło o Piastów Smarzowskiego. Ostatnio Polacy coraz lepiej sie rozwijają w kwestii seriali, oby tak dalej! 13-09-2017, 17:19
Pomysł na fabułę zajebisty, nie spodziewałem się historii alternatywnej w polskojęzycznym serialu na poziomie, a tutaj jeszcze rzecz dzieje się współcześnie. Nie mogę się doczekać, chociaż znając życie to scenariusz pójdzie zupełnie nie w tą stronę w którą bym chciał. W każdym razie super, że Netflix tak miesza i że nasz rynek dojrzewa.
13-09-2017, 18:25
Liczę, że ten zamach będzie na Reagana albo Małgośkę, bo jeśli ten zamach zmieniający historię będzie na Wałęsę, to pizdnę ze śmiechu
13-09-2017, 19:14 (13-09-2017, 19:14)Phlogiston2 napisał(a): Liczę, że ten zamach będzie na Reagana albo Małgośkę, bo jeśli ten zamach zmieniający historię będzie na Wałęsę, to pizdnę ze śmiechu Od Wałęsy to się odczep! Gdyby nie on to Trump nawet nie pomyślałby o startowaniu w wyborach prezydenckich, a Karol Wojtyła nie byłby Janem Pawłem II, tylko aktorzyną z miejskiego teatrzyku xDDDD 13-09-2017, 19:22 (13-09-2017, 11:32)PropJoe napisał(a): Hejt na Holland za 3...2...1... Nazwiska reżyserek skutecznie zniechęcają. Tylko patrzeć jak będą przemycać do filmu swoją PIS-histerię.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 13-09-2017, 19:43
To jest ten polski projekt o którym wspominał wiceprezes Netflixa przy okazji wywiadu "wiedźmińskiego". Cóż, pomysł mnie średnio intryguje, bo to zupełnie nie moje klimaty, ale ciekaw jestem jak to będzie wyglądać pod względem produkcyjnym, tzn. ile hajsu wyłoży Nesquik i czy zagra Karolak.
Polski już nie ma.
13-09-2017, 19:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2017, 19:59 przez Kluski.) (13-09-2017, 19:58)Kluski napisał(a): To jest ten polski projekt o którym wspominał wiceprezes Netflixa przy okazji wywiadu "wiedźmińskiego". Cóż, pomysł mnie średnio intryguje, bo to zupełnie nie moje klimaty, ale ciekaw jestem jak to będzie wyglądać pod względem produkcyjnym, tzn. ile hajsu wyłoży Nesquik i czy zagra Karolak. Mam nadzieje, że to sarkazm :P Bo chyba wszyscy wiemy, że aktor typu Karolaka nie ma szans na rolę w takim filmie od Netflixa. Ja bym chętnie Dorocińskiego widział. Dziwi mnie ból dupy świata na wybór Holland. Po pierwsze, nie ona pisze scenariusz. Po drugie, hej, to jest reżyserka która z Netflixem już pracowała i odnosiła poważne sukcesy ("House of Cards") więc jest dla nich NAJLEPSZYM możliwym wyborem na PIERWSZY serial w Polsce. Serial który będzie sprawdzał grunty i przcierał szlaki kolejnym. Reszta reżyserów którym warto by dać taki projekt jest zajęta swoimi sprawami i raczej w najbliższym czasie projekty im się nie skończą. Holland jak chce to niech miesza do swoich filmów swoje przekonania polityczne, ma prawo, my mamy prawo tego nie lubić. Nie wydaje mi się jednak aby teraz nawet serial przy którym nie pisała scenariusza i zapewne została zatrudniona jako reżyser jak w każdym serialu mielibyśmy mieć serwowane jej życiowe przekonania. I trochę bawi mnie ten cały hejt w necie, zwłaszcza teksty w stylu "Ale Netflix już robi Wiedźmina z Bagińskim, to jest reżyser, a nie jakaś tam Holland". No ubaw po pachy :D :D :D 13-09-2017, 20:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2017, 20:23 przez Kuba.)
Też uważam, że Holland to zdecydowanie najlepszy (edit: no dobra, przynajmniej bardzo dobry) wybór. A na pewno najpewniejszy. Kto z polskich reżyserów ma w CV odcinki takich seriali jak The Wire, House of Cards, The Killing czy Treme? Jej poglądy polityczne mam gdzieś. Młodsi reżyserzy niech się na razie uczą od Holland. Bo nawet taki Palkowski najpierw dał nadzieję Bogami, że może ogarniać a potem zrobił Belfra na poziomie polskiej średniej serialowej. Nawet nie wiem, czy bym chciał tu Smarzowskiego. Porównania z Bagińskim rzeczywiście trudno poważnie komentować.
Nie boję się specjalnie politycznej propagandy. Ciekawe ile Holland będzie miała do powiedzenia jako producent, ale przecież reżyser w serialu to nie to samo co w filmie. Co do obsady to oby nie Dorociński. Lubiłem go i ma niezłe role na koncie, ale ostatnio tylko irytuje. Poza tym już ostatnio demaskował spiski w chujowym Pakcie. Ciekawe czy będą chcieli przyciągnąć znanym nazwiskiem nowych abonentów. Stawiam prędzej na Więckiewicza na przykład. Poza tym, wydaje mi się, że poza znanymi nazwiskami, Holland akurat sięga też po mniej oczywiste. (13-09-2017, 19:14)Phlogiston2 napisał(a): Liczę, że ten zamach będzie na Reagana albo Małgośkę, bo jeśli ten zamach zmieniający historię będzie na Wałęsę, to pizdnę ze śmiechuAle jaki zamach? Tak czytam jeszcze to streszczenie... Cytat:W 2002 roku, dwadzieścia lat po straszliwym ataku terrorystycznym z 1982 roku, który pogrzebał polskie nadzieje na wyzwolenie i zapobiegł upadkowi Związku Radzieckiego, student prawa z ideałami i skompromitowany oficer śledczy odkrywają spisek, który pozwolił utrzymać żelazną kurtynę i represyjne państwo policyjne w Polsce.Czyli co? W 2002 odkrywają spisek dotyczący zamachu zamachu z 1982? Czy zamach tylko tłumaczy brak upadku komunizmu i nie ma nic wspólnego ze spiskiem? Cytat:Po dwóch dekadach pokoju i dobrobytu, przywódcy reżimu wcielają w życie tajny plan obmyślony wspólnie z nieoczekiwanym przeciwnikiem jeszcze w latach 80. Spisek radykalnie odmieni Polskę i wpłynie na życie wszystkich mieszkańców kraju – i całego świata. Intryga odkryta przez bohaterów może wzniecić rewolucję, a rządzący nie cofną się przed niczym, żeby zachować ją w tajemnicy.... ten spisek jednak z 2002?! (ale obmyślony w latach 80.? wspólnie z nieoczekiwanym przeciwnikiem?! WTF?) Ktoś to rozumie? Ja nie. Ale czym więcej o tym myślę, tym bardziej podoba mi się sam motyw alternatywnej rzeczywistości. Ogólnie w polskim kinie a tym bardziej w serialach brakuje mi kreowania jakichś trochę chociaż odrealnionych światów. No i fajnie, gdyby tym serialem Netflix trochę rozruszał rynek i pokazał polskim C+, HBO i innym, że Belfer to nie jest serial premium na światowym poziomie a mniej wyrobionym widzom, że naprawdę powinniśmy wymagać więcej. 13-09-2017, 22:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-09-2017, 23:23 przez PropJoe.) (13-09-2017, 22:46)PropJoe napisał(a): Też uważam, że Holland to zdecydowanie najlepszy (edit: no dobra, przynajmniej bardzo dobry) wybór. A na pewno najpewniejszy. Kto z polskich reżyserów ma w CV odcinki takich seriali jak The Wire, House of Cards, The Killing czy Treme?No tak, tylko, że to nie znaczy wiele. Tj. na pewno mogła zobaczyć jak te seriale są produkowane, ale reżyser tam to przecież tylko narzędzie. Więcej dobrego myślę wróżyłby dobry reżyser filmowy, który ze swoją wizją będzie robił serial (vide House of Cards). Inna rzecz, ze to polski serial od Netflixa reżyserowany przez Agnieszkę Holland. Zapowiada się jak najbardziej bezpłciowy twór. 14-09-2017, 01:58
Praca przy czołówce światowych seriali ostatnich lat nie znaczy wiele? Coś tam podpatrzyła? Trochę jednak przesadzasz.
14-09-2017, 09:05 Cytat:Praca przy czołówce światowych seriali ostatnich lat nie znaczy wiele?A co znaczy? 14-09-2017, 09:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2017, 09:16 przez Gal Anonim.)
Jak to co? Nie znasz takich wybitnych twórców jak Leslie Libman, Dan Attias, Gloria Muzio czy Steve Shill? Oni tez reżyserowali epizody np. "The Wire" oraz innych mega popularnych seriali. Te nazwiska zmieniły historię kina i są na ustach wszystkich.
14-09-2017, 09:23 (13-09-2017, 22:46)PropJoe napisał(a): Ale jaki zamach?Na Regana. W naszej rzeczywistości przeżył i pokonał Imperium Zła, a w alternatywnej może zginąć i historia potoczy się inaczej. Ciekawe jaki to będzie miało budżet bo pokazywanie alternatywnej historii świata może być kosztowne.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
14-09-2017, 09:24 (14-09-2017, 01:58)Crov napisał(a):Liczę, że jednak bardziej płciowy niż ostatnie serialowe hity takie jak Pakt czy Belfer. Zdaję sobie sprawę z tego, że reżyser to tylko narzędzie, ale dlatego też nie demonizuję wyboru Holland, wręcz przeciwnie. O ile tutaj też będzie tylko tym narzędziem to mi wystarczy jej CV i gwarancja poprawnego rzemiosła. Jej nazwisko jest na razie najbardziej eksponowane i pewnie tak zostanie, ale niekoniecznie musi to oznaczać decydujący głos w sprawach artystycznych. Zobaczymy.(13-09-2017, 22:46)PropJoe napisał(a): Też uważam, że Holland to zdecydowanie najlepszy (edit: no dobra, przynajmniej bardzo dobry) wybór. A na pewno najpewniejszy. Kto z polskich reżyserów ma w CV odcinki takich seriali jak The Wire, House of Cards, The Killing czy Treme?No tak, tylko, że to nie znaczy wiele. Tj. na pewno mogła zobaczyć jak te seriale są produkowane, ale reżyser tam to przecież tylko narzędzie. Więcej dobrego myślę wróżyłby dobry reżyser filmowy, który ze swoją wizją będzie robił serial (vide House of Cards). No i jakiego dobrego reżysera filmowego byś wolał? Smarzowski? Pasik? (14-09-2017, 09:23)Mental napisał(a): Jak to co? Nie znasz takich wybitnych twórców jak Leslie Libman, Dan Attias, Gloria Muzio czy Steve Shill? Oni tez reżyserowali epizody np. "The Wire" oraz innych mega popularnych seriali. Te nazwiska zmieniły historię kina i są na ustach wszystkich.No, ale wyreżyserowali te epizody w sposób spójny z wizją showrunnerów i przede wszystkim jakieś milion razy sprawniej niż 99% polskich seriali. Podobnie Holland sprawdziła się jako narzędzie reżyserując m.in. jeden z najlepszych odcinków The Wire z tego co pamiętam. Może by wydzielić temat? 14-09-2017, 09:51
Ironizujcie sobie ile chcecie, a to znaczy, że Holland ma lepszy warsztat niż 90% polskich reżyserów. Tylko tyle i aż tyle.
O widzę, że Prop Joe mnie ubiegł. 14-09-2017, 10:10 (14-09-2017, 09:51)PropJoe napisał(a): Liczę, że jednak bardziej płciowy niż ostatnie serialowe hity takie jak Pakt czy Belfer. Zdaję sobie sprawę z tego, że reżyser to tylko narzędzie, ale dlatego też nie demonizuję wyboru Holland, wręcz przeciwnie. O ile tutaj też będzie tylko tym narzędziem to mi wystarczy jej CV i gwarancja poprawnego rzemiosła. Jej nazwisko jest na razie najbardziej eksponowane i pewnie tak zostanie, ale niekoniecznie musi to oznaczać decydujący głos w sprawach artystycznych. Zobaczymy.Ja też nie demonizuje. Po prostu uważam, że Holland to maksymalny średniak reżyserski, a CV w znanych serialach z USA wcale tego nie zmienia, bo w serialu reżyser jest raczej od dopilnowania by wszyscy zrobili, co trzeba. I tyle. Te seriale reżyserowało wielu reżyserów, ale prawdziwym reżyserem w telewizji jest jednak showrunner. To jego wizja musi być odzwierciedlona. Wyjątkiem są reżyserzy pierwszych odcinków (vide Fincher w HoC), bo to oni nadają zwykle styl reszcie serialu. Oczywiście nie uważam, że jezeli Ciebie to ekscytuje to źle czy coś - żeby było jasne. :) Po prostu chciałem zwrócić uwagę, żeby też nie przesadzić z ekscytacją. Tak, jak mówisz - to rzeczywiście świadzy o tym, że ma poprawne rzemiosło, ale IMO ktoś stojący za serialem, producent/showrunner, to powinien byc ktoś więcej. Smarzowski? Pasik? Może spoko, choć ja nie jaram się żadnym z nich. Nie mowie, ze Holland w ogole nie jest w stanie zrobić dobrego serialu, ale ja bym się ekscytował widząc tutaj kogoś, kto mi się kojarzy z jakąś wizją, stylem. Smarzowski w sumie byłby spoko. Ale to tak tylko. :) Nie mowie, ze nie moze byc dobre. Choc ja raczej nie planuje sięgać, bo póki co nic mnie w tym temacie nie jara. (14-09-2017, 09:23)Mental napisał(a): Jak to co? Nie znasz takich wybitnych twórców jak Leslie Libman, Dan Attias, Gloria Muzio czy Steve Shill? Oni tez reżyserowali epizody np. "The Wire" oraz innych mega popularnych seriali. Te nazwiska zmieniły historię kina i są na ustach wszystkich.:) 14-09-2017, 10:31 (14-09-2017, 10:31)Crov napisał(a): Ja też nie demonizuje. Po prostu uważam, że Holland to maksymalny średniak reżyserski, a CV w znanych serialach z USA wcale tego nie zmienia, bo w serialu reżyser jest raczej od dopilnowania by wszyscy zrobili, co trzeba. I tyle. Te seriale reżyserowało wielu reżyserów, ale prawdziwym reżyserem w telewizji jest jednak showrunner.Jeśli Holland nie jest w tym przypadku showrunnerem to uważam, że sprawdziła się w pilnowaniu, żeby wszyscy robili co trzeba, więc jeśli tu też będzie zajmować się głównie tym to spoko. Biorąc pod uwagę, że ma jakieś tam nazwisko i to, że wyreżyseruje więcej niż 1-2 odcinki pewnie będzie miała więcej do powiedzenia niż przy pojedynczych odcinkach seriali dla HBO. Ale nadal nie jest to dla mnie problem o ile jest w ekipie, ktoś kto ma wizję serialu i będzie miał do powiedzenia przynajmniej tyle co Holland. I żeby było jasne - nazwisko Holland mnie nie jara w tym projekcie specjalnie, ale jest moim zdaniem gwarancją jakiegoś poziomu warsztatu. Jeśli scenariusz będzie ok, budżet i możliwości Netflixa powinny zagwarantować nieosiągalny dla większości polskich seriali poziom realizacyjny to nie mam problemu ze "średnią" reżyserią. 14-09-2017, 10:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2017, 10:53 przez PropJoe.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |








