Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Najpierw był przehajpowany It Follows - niezły horrorek, choć momentami mocno debilny. Potem jeszcze bardziej przehajpowany, idiotyczny Babadook. Na oba się grzałem jak łysy na przeszczepy i mocno się rozczarowałem. Do Oculusa podchodziłem mocno sceptycznie...
...i nie mogę uwierzyć, jak dobry jest ten film.
A jest FANTASTYCZNY, bez dwóch zdań najlepszy horror... dekady? Coś na porównywalnym poziomie, co pamiętam z ostatnich lat, to tylko Conjuring, choć tamten film był bardziej sztampowy, choć efektowny. Tutaj mamy dokładnie taki horror, jak lubię, to znaczy opowiadający wreszcie starą historię w nowy i ciekawy sposób.
Znaczy się - to wszystko niby było; i dwie historie toczące się równocześnie, i mindfucki, i próba "naukowego" zbadania nadprzyrodzonej mocy, ale tym razem podano to wszystko bardzo... nieinwazyjnie. Znaczy: nie wszystko jest tu uber mroczne i gotyckie, momentami wydaje się, że to będzie jakaś mocarna beka albo lajtowy młodzieżowy straszak, ale sprawy rozwijają się w taki sposób, że zmierzamy do klasycznego horroru - którego końcówka (O MATKO) nie rozczarowuje!
Tak dużo widziałem filmów, które próbowały robić jedną z rzeczy, jakie robi Oculus, i wykładały się na tym - a Oculus robi je wszystkie naraz, i to po prostu koncertowo. Jest tu kapka Lśnienia, W mroku pod schodami, a nawet Księcia ciemności, Poltergeista i paru innych, ale wszystko zmieszane z głową i na swój sposób oryginalne. Jump scare'y są, ale bez uderzeń muzyki, przez co są znacznie bardziej efektywne; są też małe obrzydliwości, ale dawkowane po prostu znakomicie. Późniejsze mindfucki nie są szczególnie odkrywcze, ale też działają, bo nie przeczą wewnętrznej logice filmu. Bohaterowie natomiast zachowują się (JA NIE MOGĘ) logicznie i szczerze im kibicuję.
Kurde bele, HORROR DEKADY.
9+++/10
Od dychy dzielą go drobiazgi - miałem napisać jakie, ale podchodziłem do filmu, nie wiedząc, o czym będzie, i wydaje mi się, że to najlepszy sposób, więc się przymknę.
14-12-2015, 23:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2015, 23:28 przez military.)
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Horror dekady? :D Twój post to zaskoczenie dekady, bo film wydał mi się tak strasznie słaby, że już nic z niego nie pamiętam. Kiczowaty, mało straszny, nijaki i po prostu przezroczysty. A tu ktoś nagle wystawia taką ocenę :D
15-12-2015, 01:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2015, 01:19 przez patyczak.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Opinia military'ego jest jak ninja: nigdy nie wiadomo, gdzie się pojawi i kogo zabije. ;)
15-12-2015, 01:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2015, 01:55 przez Gal Anonim.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Lubię zaskakiwać. I lubię być zaskakiwany, a ten film mnie zaskoczył. Rozwaliło mnie to, jak jeden z bohaterów znajduje racjonalne wytłumaczenia dla wszystkiego, co się dzieje, i mindfuckuje bohaterkę, która nagle traci pewność siebie (i widza, bo nic z tego, co jest telegrafowane, się nie sprawdza). Albo to, że bohaterowie są przygotowani (są AKTYWNI, SPRYTNI, MĄDRZY!) i kiedy "zła siła" próbuje działać, oni wyciągają coś, co przygotowali własnie na tę okazję.
Uwielbiam, kiedy bohaterowie horroru starają się sobie radzić, a nie są tylko wrzeszczącymi, uciekającymi nastolatkami. Za to lubię filmy Cravena, m.in. Krzyk czy Red Eye, w którym mordercy nie mają lekko i są zwykle mocno przeciorani przez zaradne ofiary. Tak się robi EMOCJE, mili państwo - kiedy widzę, że postać ma szansę, że może, może jej się uda, wtedy siedzę na skraju fotela i z napięciem czekam na to, co będzie dalej.
Tamta opinia była pisana na gorąco, ale po przespanej nocy podtrzymuję: horror dekady.
15-12-2015, 10:02
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Jeszcze nie oglądałem, ale patrząc na kondycję gatunku to stwierdzenie "horror dekady" mówi tyle, co nic :)
15-12-2015, 10:08
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Zdaję sobie z tego sprawę.:) Pewnie też stąd mój zachwyt - dawno w gatunku nie widziałem nic równie... fajnego, po prostu fajnego.
15-12-2015, 10:14
Pan Drzewo
Liczba postów: 1,746
Liczba wątków: 14
Dzięki military. Zaryzykowałem wczoraj i na spontanie obejrzałem - podobał mi się.
Co prawda aż takiej podniety nie miałem po seansie i kilka spraw mnie irytowało, ale spokojnie poleciłbym ten film każdemu. Z jedną adnotacją - nie nastawiać się na horror, bo jako taki nie straszy. Owszem, jest kilka "tych" scen (aczkolwiek w zasadzie bez ogranego już motywu - budujemy napięcie i straszymy z nienacka), ale całość sprawdza się raczej jako thriller psychologiczny/brainfuck. Zapożyczenia z horrorów obecne (do listy dodałbym przede wszystkim Room 1408), poza tym bardzo podobał mi się myk z wzajemnym przenikaniem rzeczywistości. Dodajmy do tego naprawdę fajny pomysł wyjściowy z lustrem (można się dopieprzać do szczegółów masterplanu dziewczyny, ale w sumie po co?) i wychodzi jedna z najciekawszych rzeczy z pogranicza thrillera/horroru, jakie ostatnio miałem przyjemność oglądać. Może mam zbyt niskie wymagania, może nie widziałem zbyt wiele w tym gatunku z ostatnich 5 lat, może poprzeczka ustawiona jest blisko dna. Mniejsza o to, Oculus jest git.
15-12-2015, 17:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2015, 17:27 przez Norton.)
Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
Swego czasu wrzuciłam swoją pozytywną opinię do Krótkiej piłki, niestety byłam w głębokiej mniejszości, więc fajnie czytać taki post. Horrorem dekady bym "Oculusa" nie nazwała, ale pamiętam, że bardzo mi się podobał, a teraz mam ochotę obejrzeć drugi raz. Wtedy dałam 8/10 i sama jestem ciekawa, czy ta ocena wytrzyma ponowny seans.
15-12-2015, 21:10
.
Liczba postów: 27,532
Liczba wątków: 60
A cóż innego pretenduje do miana horroru dekady? Bo ja mam pustkę, gdy ktoś rzuci takie hasło :p
15-12-2015, 22:30
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Conjuring?:) Poza Oculusem to chyba jedyny horror ostatnich lat, o którym mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest dobry.
16-12-2015, 07:04
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
(15-12-2015, 22:30)simek napisał(a): A cóż innego pretenduje do miana horroru dekady? Bo ja mam pustkę, gdy ktoś rzuci takie hasło :p
Ja jak słyszę horror dekady od razu nasuwa mi się Zejście:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
16-12-2015, 12:57
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
"Zejście" to 2005 rok, a więc jeszcze się załapało. Może podciągnąłbym jeszcze pierwsze "Sinistra" i w sumie "Silent Hill". Ale tak patrząc na horrory z ostatnich 10 lat, to opinia military'ego o "Oculusie" wcalenie jest taka abstrakcyjna. Już pomijając, że to naprawdę dobry horror i swego czasu, mnie jak najbardziej się podobał.
17-12-2015, 03:05
Rzeźnik ze wschodu
Liczba postów: 1,020
Liczba wątków: 9
Ja osobiście do godnych polecenia horrorów ostatniej dekady poza Oculusem (Tak na marginesie polecam również poprzedni film tego samego reżysera czyli Absentię) dodałbym jeszcze:
Oni (2006)
Najście (2007)
Mroźny wiatr (2007)
Poughkeepsie Tapes (2007)
Pozwól mi wejść (Oryginał 2008 lub remake 2010)
Sauna (2008)
House of the Devil (2009)
Ujrzałem diabła (2010)
Maniac (2012)
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood
Najlepszy film 2019: Parasite
Najlepszy film 2018: Suspiria
17-12-2015, 04:27
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Nie widziałem wszystkich z twojej listy, ale na pewno sprawdzę. Maniac był dobry, Let Me In w sumie niezły.
17-12-2015, 06:56
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Obejrzałem ten horror dekady.
Pomysł wyjściowy jest rewelacyjny, zdecydowanie zbyt rzadko twórcy horrorów z niego korzystają - główna bohaterka nie jest niczego nieświadomą, bezbronną ofiarą kolejnych przejawów, a w końcu ataków wrogiej siły, ale osobą pewną siebie, która decyduje się na konfrontację ze złem.
I tu zaczyna się problem, a raczej problemy filmu - biorąc pod uwagę jak inteligentna wydaje się bohaterka, jaki research zrobiła, co wie na temat działania Zła, również z własnej autopsji, cała ta szopka jaką organizuje w rodzinnym domu to czysty kretynizm, który z niej samej robi skończoną idiotkę: zamiast zniszczyć lustro naraża siebie i brata w imię udowodnienia światu, że jej ojciec nie był mordercą, tylko ofiarą opętania przez złe lustro.
BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAAAAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH.
Prędzej sama trafiłaby do psychiatryka niż ktokolwiek uwierzyłby w te jej dowody.
Pomijając mega sztampową część retrospektywną filmu (piąta woda po Amityville), twórcy całkowicie zaprzepaszczyli jakąkolwiek możliwość gry z widzem i zasianie w nim wątpliwości: a co jeśli chłopak faktycznie jest chory psychicznie? A co jeśli siostra też cierpi na jakąś paranoję? Gdzie tam. Wszystko jest oczywiście tak dosłowne, że bardziej się już nie da - temperatura spada, kwiatki więdną, zło mieszkające w lustrze da się naładować (jak komórkę LOL) przystawiając do niego psa w klatce, a bohaterowie widzą totalnie niestraszne zjawy, które wyszły z mody jakieś 10 lat temu, ale do Hollywood wciąż nie dotarła informacja o tym, jak bardzo są już nie na czasie.
Zakończenie bardzo chciałoby zszokować i zrobić wrażenie, ale przywitałem je tylko wzruszeniem ramion - oczywistym stało się, że cały scenariusz podporządkowany był wyłącznie niemu. Szkoda, bo zaczęło się naprawdę świetnie.
4/10
22-12-2015, 03:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2015, 03:06 przez Mierzwiak.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,210
Liczba wątków: 29
Ależ to dobre. Zdecydowanie 1 z najlepszych horrorów w ogóle. Straszy ale umiejętnie przy użyciu prostych, nieprzebajerowanych środków i z umiarem. Wyważone, równe bez wad średniako-gniotów typu "It folllows", "Conjuring" czy "The witch".
8/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
11-11-2017, 12:48
Dużo pisze
Liczba postów: 503
Liczba wątków: 0
Oculus (2013)
Wczoraj postanowiłem obejrzeć Oculus bo widziałem całkiem sporo pozytywnych ocen na jego temat a poza tym to chciałem obejrzeć coś z filmografii Flanagana no i w sumie to nie jestem zachwycony.
Sam pomysł jest w sumie całkiem ok ale w sumie to poza końcówką to film ani przez chwilę nie wzbudził we mnie żadnych emocji ani napięcia.
Cały czas czekałem i czekałem na coś grubszego ale w sumie to wszystko w tym filmie było takie no nie wiem, za normalne.
Nie oglądało się tego źle, a sam film jest w sumie dobrze zagrany ale raczej nie zabiorę się zbyt szybko za powtórkę. Natomiast planuje dać jeszcze szanse Flanaganowi.
5/10
28-10-2023, 08:34
Stały bywalec
Liczba postów: 12,428
Liczba wątków: 29
Mnie co zaskoczyło to fakt, że współproducentem był WWE. A zaskakująco w obsadzie nie ma żadnego wrestlera. Nawet Kane'a czy Undertakera. Plus filmy produkcji WWE zwykle są to cienizny 3. kategorii. A Oculus miał opinie filmu dobrego, a nawet bardzo dobrego.
I faktycznie, ma znamiona dobrego horroru. Ciekawy pomysł wyjściowy z lustrem, które zamiast być jakimś portalem do innego, złego wymiaru, to robi wodę z mózgu właścicielom. Pamiętam zdanie, że wzrok jest najbardziej zawodnym zmysłem i film bierze to do serca. Historia to trochę taki Rashomon z tym twistem, że brat z psychiatryka jest tym racjonalnym i siora robiącą ultra badania sama ma wątpliwości czy jej nie odwala. Dobrą była zmyła na początku. Sądziłem że zła samica to odbicie córki a okazała się to ich zdziczała matka albo któryś z avatarów ofiar lustra .
To kolejny film grozy, gdzie to matka okazała się coraz bardziej przerażająca. Pomaga w tym też dobre jest aktorstwo wszystkich tu osób. Ale to wszystko zaczęło się nużyć w 2/3 filmu. I mogło to być skrócone o 15 minut. Może to moja kwestia, ale jakoś te horrory z ostatniej dekady tak mniej mnie pociąga i zapada w pamięć.
Na świeżo 6/10
27-10-2024, 21:57
|