Oskary 2013
Przecież nie ma za zdjęcia nominacji ten film, więc o jakich 7 najważniejszych kategoriach myślisz?
Juror_z_MamTalent, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2012.

Odpowiedz
Film, reżyser, scenariusz, wszystkie aktorskie.

Odpowiedz
Spoko, ale zdjęcia do "Lincolna" są jednak wyraźnie lepsze niż te w "Skyfall". "Life of Pi" nie widziałem, więc nie wiem.

Odpowiedz
SLP dostało za film, reżyserię, scenariusz, montaż i cztery aktorskie. Robi wrażenie.

Myślałem, że Zero Dark Thirty dostanie więcej. Ma 5, tyle co Amour i Skyfall.
salad_fingers, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Nov 2012.

Odpowiedz
(10-01-2013, 16:16)Juror_z_MamTalent napisał(a): Przecież nie ma za zdjęcia nominacji ten film, więc o jakich 7 najważniejszych kategoriach myślisz?
Film, scenariusz, reżysera + 4 aktorskie. Swoją drogą, to nie wierze, że ten film jest taki dobry.

Odpowiedz
@Albertino, czy tak wyraźnie, bym nie napisał, ale fakt faktem, to ta sama, najwyższa liga. I tak będę kibicował Deakinsowi :)

Odpowiedz
(10-01-2013, 16:18)Albertino napisał(a): Spoko, ale zdjęcia do "Lincolna" są jednak wyraźnie lepsze niż te w "Skyfall". "Life of Pi" nie widziałem, więc nie wiem.

Ja tam Lincolna w słabej jakości widziałem, ale póki co to Oscara bym nie dał za te poprawne i rzetelne zdjęcia. Niby nie dało się tego lepiej nakręcić, bo historia dosyć niemrawa wizualnie i na szaleństwa z kamerą tam nie ma miejsca, ale uważam, że statuetkę powinno się dawać właśnie za coś wyróżniającego się.

Odpowiedz
Nie powiedziałbym, że te zdjęcia są poprawne, ale ok ;)

Odpowiedz
Nominacje są kurcze pieczoneowe jak sam chuj.

Odpowiedz
Sam bym tego lepiej nie nie powiedział Craven.
Brak DiCaprio (on im chyba jakoś podpadł) sprawia, że tegoroczne Oscary spływają po mnie jeszcze bardziej niż te z ubiegłego roku.

Odpowiedz
Dopiero wróciłem do domu i właśnie zobaczyłem nominację... I nie mogę wyjść z zaskoczenia. Akademia skompromitowała się bardziej niż kiedykolwiek w swojej 85 letniej historii! Nominacje są przyznane po prostu fatalnie.

Pomijam najważniejszą kategorię, bo tylko subiektywnie mógłbym napisać kogo w tym gronie bym wymienił.
Ale brak Afflecka, Bigelow, i Tarantino za reżyserię, brak Atlasu chmur, Prometeusza, i Lincolna za charakteryzację (wymieniłbym w tej kategorii WSZYSTKICH nominowanych), brak Leo DiCaprio i Helen Mirren (za Hitchcocka) w rolach drugoplanowych, nominacja za najlepszą muzykę dla Skyfall i Lincolna (WTF?) a brak za muzykę Hobbita, w efektach specjalnych jest Śnieżka, Hobbit i są Avengers a nie ma TDKR (LOL), brak nominacji dla Pfistera za zdjęcia do TDKR (LOLx5), brak nominacji dźwiękowych dla TDKR (LOLx10) i dla Hobbita (LOLx15), nominacja za najlepszą rolę damską dla jakiejś 9 letniej dziewczynki, która nie pojmuje jeszcze co to jest gra aktorska, itd...

Czekam tylko aż wszystkie nagrody zgarnie Lincoln albo Pi (film zobaczę prawdopodobnie w poniedziałek). Coś czuję, że Oscary w tym roku będą prześmieszne.

Odpowiedz
Brak Cloud Atlas chociażby w make upie, brak Hellen Mirren za Hitchcocka... zresztą szkoda wymieniać, zostańmy przy moim głównym komentarzu.

Odpowiedz
Widzieliście chociaż połowę z tych nominowanych filmów, czy przyznajecie hipotetyczną nominację za samo nazwisko?
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
Akurat w tym roku bardzo chcący miłośnik kina w Polsce może uczciwie oceniać nominacje. Z ważniejszych filmów nie do zobaczenia jest póki co tylko Silver Linings Book i Les Miserables, Life of Pi od jutra w kinach.

Odpowiedz
Cieszy mnie brak nominacji dla TDKR ;) I w sumie tyle. Większych zaskoczeń brak.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Jeśli cokolwiek w tych nominacjach może cieszyć, to chyba tylko brak Nietykalnych w najlepszym filmie nieanglojęzycznym. Brak ani jednej nominacji technicznej dla TDKR potwierdza tylko to, że jak akademia zlewa jakiś film, to zlewa go totalnie, a jak się jej coś podoba, to daje nominację za prawie wszystko.

Odpowiedz
(10-01-2013, 18:57)Persona non grata napisał(a): Widzieliście chociaż połowę z tych nominowanych filmów, czy przyznajecie hipotetyczną nominację za samo nazwisko?

Z filmów, o których piszę widziałem prawie wszystko (nie widziadłem Django, ale to kwestia dwóch dni poza tym brak Leo mogę ocenić na minus już po samych zwiastunach, nie widziałem też filmu Bigelow ale dostała ona nominację wszędzie poza Oscarami, i nie widziałem tego z 9-letnią aktorką pierwszoplanową, którego oglądać nie zamierzam).

Odpowiedz
(10-01-2013, 15:57)Azgaroth napisał(a): Co prawda filmu nie widziałem, ale zgaduje, że Beasts of the Southern Wild to takie tegoroczne Precious.

Bestii z południowych krain widziałem wczoraj ze 40 minut i wyłączyłem w piździet - nudne jak nie wiem co. Precious przynajmniej było niezamierzenie zabawne, dzięki czemu wytrwałem do końca :).

Odpowiedz
Czyli "Django", "ZDT", "Lincoln", "Hitchcock", "Sesje" już wszyscy nabyliście w sklepiku, tak? Szacun. Jak zobaczyłem w jakiej jakości fruwa w sieci, to jednak podziękowałem, bo dla mnie to trochę katowanie się na własne życzenie. Wiem, że specjalnie nie przeszkadza to w ocenie aktorstwa czy scenariusza, ale sam odbiór filmu chyba już jest nieco zniekształcony.

W każdym razie wrzuty na Wallis za nominację są dla mnie niemal jednoznaczne z tym, że po prostu nie widziało się jeszcze "Beasts of Southern Wild". Nie powiem, że spodziewałem się tej nominacji - wręcz przeciwnie, ale skoro już jest nominowana, to nie jest to jakoś specjalnie niezrozumiałe. Hushpuppy to najlepiej zagrana postać dziecięca od XX lat. Może nieco fanboysko bronię tej roli, ale nawet jeżeli to jednorazowy wyskok, to ta dziewczynka zjadła w tym roku wiele dużo bardziej znanych nazwisk. Wypierdolenie jej z tej grupy wynikałoby raczej wyłącznie z przekonania, że jest za młoda, by mogła być nominowana, a przecież to nieco głupie.

Dodam tylko, że trochę cieszy mnie brak "Hobbita" w najważniejszych kategoriach. Rok temu prawdopodobnie znalazłby się wśród najlepszych, w tym roku było znacznie ciaśniej, a jeszcze jedno miejsce wolne do obsadzenia przecież było. Nie uzbierał tych 5%, niby niespodzianka, ale trochę czułem, że tak będzie.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
Po pierwsze, być może dzisiejszy dzień zapisze się w historii jako początek nowej oscarowej epoki. Takiej, która dla odmiany zacznie nas zaskakiwać, a nie raczyć wyświechtanymi pewniakami, powielać wybory innych organizacji i wywoływać głównie lekceważące ziewanie. Sic! Napisałem to, wyjaśnienie dalej.

Moja trafność wynosi w tym roku ok 75%, w zeszłym roku było to niecałe 70. Gdybym zaszalał tak, jak ostatnio, to byłoby może nawet z 10 więcej, ale Akademia zdecydowała się na niespodziewane wybory akurat, gdy postanowiłem chwycić się konserwatywnej strony.

Phoenixa i Hawkesa trzymałem na równi i ostatecznie przechyliłem szalę w stronę tego drugiego, co nie było najmądrzejszym wyborem - teraz wydaje się to tak oczywiste, nieprawdaż? Haneke i Russell do końca chodzili mi po głowie i któryś z nich mógł trafić na #5 miejsce w reżyserii, ale ostatecznie żaden nie trafił. Reżyseria prawdopodobnie jest największym WTF współczesnej oscarowej historii. Można było sądzić, że Oscary pokryją się z DGA w 3/5, a nie 4/5, jak to zazwyczaj bywa, ale 2/5, w dodatku kosztem Bigelow i Afflecka? Nie mówiąc o tym, że na jedno z miejsc trafił Zeitlin.

Aktorka pierwszoplanowa to też zdziwko: Cotillard jako druga aktorka w historii - po zeszłorocznej Swinton (czyżby początek nowego trendu?) - mimo wsparcia czwórki najważniejszych prekursorów nie dostała nominacji oscarowej. Dziwi też brak Mirren, która również była w bardzo dobrej pozycji. Watts wyrzuciłem w ostatniej chwili na rzecz Rivy, bo zdawało się, że nie cieszy się uznaniem brytyjskiego kontyngentu Akademii, a tu proszę, było trzeba jednak szukać miejsca gdzie indziej. No i ta Wallis, jednak przetrwała. Najmłodsza i najstarsza aktorka pierwszoplanowa nominowane razem, w tym samym roku. Niesamowite! Największy aktorski WTF i tradycyjna coroczna niespodzianka to jednak Jacki Weaver - jej nie spodziewał się wśród nominowanych literalnie nikt.

Techniczne zgodnie z przewidywaniami - w moje typy wkradł się jeden błąd, zamiast Cloud Atlas w scenografii powinien być tam właśnie Hobbit. Tych 3 nominacji dla niego się spodziewałem. TDKR szkoda i nie szkoda - był wyraźnym rozczarowaniem, ale moim zdaniem na efekty specjalne czy montaż dźwięku z całą pewnością zasłużył. No i "Skyfall", jednak zdobył 5 nominacji! Kolejny przełomowy dla Oscarów moment.

Najsłabiej, prócz reżyserii, wypadły moje przewidywania względem piosenki. Miło, że został wyróżniony Ted. 5/5 miałem natomiast przy aktorze drugoplanowym i scenariuszu adaptowanym.

Względem Wszego narzekania - Cloud Atlas odpadł z wyścigu już w grudniu i nie trafił na listę finalistów. Fakt, zasługiwał na nominację. Natomiast wzdychania za DiCaprio dalej nie pojmuję, mimo sympatii do niego. Waltz jest właściwym reprezentantem całej obsady, DiCaprio był imho 3-4.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Oskary i Złote Maliny 2010 - wasze typy Never Fuck With Me 418 84,483 31-03-2010, 01:41
Ostatni post: Negrin



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości