25-02-2013, 14:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2013, 14:19 przez Spirit.)
|
Oskary 2013
|
|
Śmieszą mnie co roku wypisywane teksty, że było nudno,przewidywalnie itp.A czego wy byście chcieli, żeby np. wszyscy odbierali oscary nago np?Jest co roku podobnie bo tak to z założenia ma wyglądać i tyle, a przewidywalność, kurde gdyby nie było złotych globów to nikt by nie pieprzył, że oscary były przewidywalne:)Gala była ok, mnie cieszą 4 statuetki dla Life of Pi i brak oscara dla Wreck it Ralph.No i przewidziałam oscara dla Brave, jakie to wszystko....przewidywalne;)
(25-02-2013, 00:52)Proteus napisał(a): Nie mogę się doczekać by przeczytać jutro reakcje polskiej prasy na oscarowy występ McFarlane'a. Już teraz zdążyło nam obrodzić artykułami polskich publicystów, porównujących Setha do nie wiadomo jakiego dupka i zwykłego buca nie szanującego jakichkolwiek świętości. Widać dla kogo szczytem telewizyjnej komedii i gwiazdorskiej niesforności jest Kuba Wojewódzki czy Szymon Majewski. McFarlane i jego "We saw your boobs" - genialne! A co do Hanekego to zrobili mu niezłą niespodziankę tym Oscarem. Wygląda na to, że i wilk syty i owca cała... 25-02-2013, 16:27
Wiem, że gify są zabronione, ale mam nadzieję, że tego jednego moderatorzy mi wybaczą:
![]() ;) 25-02-2013, 17:26
Nie, właśnie świadomy był, że i tak nie dostanie i w sumie cała jego reakcja, to przysłowiowe "mam to w dupie co się tu dzieje" :)
25-02-2013, 17:30 ![]() ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
25-02-2013, 17:36
Niestety tak to nie wygląda. Gdyby miał to w dupie, to by tam nie łaził. Mnie to natomiast wygląda na focha na cały świat, "bo nie dostałem Oscara". Jakby się wczoraj urodził czy coś. Ja rozumiem, że to przypuszczalnie rola jego życia, w którą włożył wiele serca, ale gdy film pokroju "Mistrza" dostaje tylko trzy nominacje aktorskie, a Day-Lewis dostaje wcześniej wszystkie możliwe nagrody, to chyba nie trzeba zdolności profetycznych, by spostrzec, że nic z tego nie będzie. Zwłaszcza, że jego kolega z planu przegrał z jeszcze słabszym konkurentem.
25-02-2013, 17:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2013, 17:45 przez Albertino.)
W sumie to kiedy pojawiła się Michelle Obama to już było wiadomo co wygra. I tak patrząc to zwycięstwo "Argo" nie uwłaczając filmowi, jest dość narcystyczne.
25-02-2013, 17:44
no, ja jestem mocno usatysfakcjonowany, ci co mieli dostać to dostali ci co broń boże mieli nie dostawać to też nie dostali, jedynie z ralphem mi nie wyszło, ale obejrzę tę mirandę i może docenie, chociaż wątpię w to mocno. szkoda mimo wszystko, że phoenix nie namieszał i nie zgarnął nagrody. co do samej ceremoni JAK DLA MNIE OKEJ, seth na początku z grubej rury, później zwolnił ale kilka żartów na sporym propsie zwłaszcza boobs song
25-02-2013, 17:52
Seth był OK, początek miał niezły, a pod koniec to już tylko zapowiadał, kto wchodzi, a kto nie. Ricky zdaje się być jednak niedościgniony jako prowadzący.
Ze zwycięzców to dalej boli brak "Wreck-It Ralph" i kolejne pominięcia Deakinsa za zdjęcia do "Skyfall". I coś czym podpadnę fanclubowi Jennifer Lawrence, ale średnio mnie cieszy jej zwycięstwo. Inne panie według mnie bardziej zasłużyły. Ale nie miała Weinsteina za swoimi plecami. 25-02-2013, 17:56
oczywiście, że tak. z lenistwa nawet nie sprawdziłem jaki jest dokładny tytuł :(
swoją drogą co to za moda na krótkie włosy wśród kobiet? mam nadzieje, że charlize do jakiejś roli je ścięła tylko, anne niedługo odrosną, halle też się ogarnie a tej łysej dziennikarki nie zobaczę już nigdy hahah dla mnie zdjęcia do pi są fenomenalne i jak najbardziej zasługiwały na oscara 25-02-2013, 18:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2013, 18:09 przez smackey.)
Nie rozdawała, odczytała tylko "and the Oscar goes to...".
25-02-2013, 18:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2013, 18:52 przez raven.second.)
Miszelobamka i jej pojawienie sie, to byl facepalm roku - pieprzone hollywood, jeszcze lepiej, gdyby Barack sam rozdawal i spiewal, ot radosno skoczny prezydent ;)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
25-02-2013, 18:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-02-2013, 18:56 przez Bucho.) (25-02-2013, 17:41)Albertino napisał(a): Niestety tak to nie wygląda. Gdyby miał to w dupie, to by tam nie łaził. Mnie to natomiast wygląda na focha na cały świat, "bo nie dostałem Oscara". Trochę żeś się zagalopował - przede wszystkim to jeszcze zanim podali wynik, a po drugie Joaquim wygląda właściwie tak, jak zawsze, czyli: "mam wyjebane, kiedy ta impreza?" :D A same Oscary - ujdą. Seth był fajny, ale wyraźnie się hamował, mimo to kilka żartów mu się udało, a motywy taneczno-piosenkowe były świetne. Trochę lipnie wyszedł ten niby hołd dla 007 - myślałem, że to coś więcej będzie, bo zapowiadali to w takich tajemnicach, jakby cud świata miał być, a skończyło się na jednej piosence i takim se montażu. Ale miło było popatrzeć i tak. Generalnie jakiejś wielkiej nudy nie było, fajnie, że mimo przewidywalności trafiło się parę niespodzianek, ale i mega wpadek (Życie Pi za zdjęcia, które i tak w 100% zostały przetworzone przez CGI to ponury żart przy Skyfall, ale cóż; podobnie zdziwiłem się, że w animacji jednak postawili na Brave). Generalnie szału nie było, ale i lipy też nie. Osobna kwestia to anal plus, który raz jeszcze zajebał połowę żartów fatalnym tłumaczeniem, w dodatku spóźnionym o jakieś gazyliard lat w stosunku do oryginałów. Nie wiem też czemu te dwa matoły (choć jeden był jednak troszkę bardziej fachowy od tego drugiego) tak parły na tłumaczenie dosłownie wszystkiego - fragmenty filmów przy nominacjach aktorskich mogli chociaż zostawić w spokoju, ale nieeee. Bez kitu, ostatni raz oglądałem na tym polskim gównie, bo lipa straszna. W dodatku studio w przerwach - masakra. Raczek jebał takimi sucharami, że myślałem, iż zejdę. Raz jeszcze raził też brak jakiegokolwiek przygotowania merytorycznego, co chyba najbardziej widoczne było przy kategoriach muzycznych (nikt nie wiedział, która to nominacja dla Williamsa, chwalono Argo, którego w filmie praktycznie w ogóle nie ma, ech). Żenua.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 25-02-2013, 19:19 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Oskary i Złote Maliny 2010 - wasze typy | Never Fuck With Me | 418 | 84,481 |
31-03-2010, 01:41 Ostatni post: Negrin |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
![[Obrazek: m13457189,PHOENIX.gif]](http://bi.gazeta.pl/im/9/13457/m13457189,PHOENIX.gif)


![[Obrazek: zVmykEBKYOal.jpg]](http://www4.pictures.zimbio.com/mp/zVmykEBKYOal.jpg)






