Ogólnie oceniam ostatni sezon pozytywnie, ale niestety nie wytrzymuje porównania z pierwszymi trzema.
09-10-2009, 22:21
|
Oz
|
|
Obejrzałem całość serialu. I niestety, w kwestii logiki nie poprawiło się aż do końca. Z początkowego dramatu, pozostała tak naprawdę intryga, akcja - nie zawsze sensowna. W okolicach piątego sezonu (a w 6 już ze zdwojoną siłą) jedynym pomysłem twórców na urozmaicenie akcji stało się wybijanie głównych bohaterów. Zakończenie też jednak trochę rozczarowuje.
Ogólnie oceniam ostatni sezon pozytywnie, ale niestety nie wytrzymuje porównania z pierwszymi trzema. 09-10-2009, 22:21
Ciężko napisać coś więcej w temacie Oz. Jest to świetny, wciągający serial i jedna z najlepszych produkcji o tematyce więziennej. Serial posiada pełno świetnych i niesamowicie ciekawych postaci, które są zagrane perfekcyjne. Jest mnóstwo ciekawych wątków wśród których zdecydowanie wybija się świetny wątek Beechera-Schillinger-Kellera. Nienawiść i miłość ukazana w sposób jaki nigdzie indziej nie można by obejrzeć. Oz to serial brutalny i realistyczny na takim poziomie na jakim tylko HBO może sobie pozwolić.
Jest też kilka minusów, które w perspektywie całego serialu mają niewielkie znaczenie. Zacznę od najmniej istotnego czyli czołówki, która jest chyba najgorszą czołówką ze wszystkich seriali HBO i kompletnie mi się nie podobała. Jest parę zupełnie nietrafionych wątków, które były już wymieniane w tym temacie. Nie podobała mi się również postać Claytona Hughesa. Nie przekonało mnie to, że po jednej rozmowie z Adebisim tak radykalnie zmienił swoją postawę, a Podsumowując genialny serial, który świetnie się ogląda i mimo paru potknięć jest na poziomie nie osiągalnym nie tylko przez inne stacje telewizyjne, ale również przez duże wytwórnie filmowe.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
18-10-2010, 13:00
A ja wlasnie zaczelam ogladac i jakos szczegolnie mi sie nie podoba. Jestem po trzecim odcinku i niesamowicie męczą mnie te wirujące-pseudo-wyluzowane-filozoficzne narracje a własciwie wirujący-pseudo-wyluzowany-filozoficzny bełkot. I chyba przez nie jakoś cieżko mi ten serial traktowac powaznie. Postacie też jakoś do mnie nie przemówily i poki co ich los mi totalnie wisi a ich motywacje i zachowania wydają się mało autentyczne. Jedynie ten gostek, który pożarł swoich rodziców działa na mnie pozytywnie ;) No i liczyłam na jakiegoś mocnego kopa, po tych "ohach i ahach", ktore tu wyczytalam a na razie nie dowiedzialam sie niczego, czego bym juz wczesniej nie wiedziala, ze sie dzieje w wiezieniu dla brutalnych przestepcow.
Może mi ktoś napisać, czy to po prostu poczatek i dalej będzie mocniej, czy niczego bardziej wgniatającego w fotel się nie doczekam i powinnam skończyc ogladanie? 08-11-2010, 00:50
"FUCK- ma cztery litery, WIFE-ma cztery litery, RAPE-ma cztery litery, LOVE-ma cztery litery" - i co ja mam niby przez to rozumieć? Co mi to daje dla odbioru filmu? Dla mnie liczy się to, co spotyka bohaterów i dodatkowe komentarze nie są potrzebne. Cała ta narracja wstawiana są jakby na siłę i bez niej Oz byłby bardziej realistyczny.
08-11-2010, 12:32
Rozalio, niewiasto, o co ci chodzi? ok, nie odpowiadaj.
Rozalia napisał(a):Może mi ktoś napisać, czy to po prostu poczatek i dalej będzie mocniej, czy niczego bardziej wgniatającego w fotel się nie doczekam i powinnam skończyc ogladanie? zdecydowanie NIE POWINNAŚ kończyć oglądania. 08-11-2010, 21:11
Chodzi mi o to, ze serial o wiezieniu bardziej by do mnie trafiał bez wirujących scen z wtrąceniami narratora. A to, co napisałam na początku posta, to wlasnie cytat z jednego z tych wtrąceń, który mi się wydał wstawionym na siłę bełkotem. Tyle.
To, co do tej pory nie daje mi spokoju to zachowanie Beechera, to, że bez żadnego sprzeciwu zgodził sie być dziwką naziola. Byłoby git dla mnie, gdyby pierwszy raz zaprotestował, dostałby porządny wpierdol i po takim czymś, by już sam nadstawiał tyłek i to bym zrozumiała. Natomiast to, że zgodził sie na to jakby bez większego przejęcia i sprawdzenia konsekwencji odmowy, wydaje mi się nieco dziwne. No ale jestem dopiero po trzech odcinkach i pierwszy sezon pewnie jednak obejrzę. 08-11-2010, 21:36
Rozalio, nie kazdy jak trafia do paki, to zaraz trzepie wszystkich po ryjach albo robi napinki. a Biczer się wyrobi, tj. przełamie - uwierz mi. z początku będzie przecweloną kurwą, ale potem... tak więc nie wal fochów tylko oglądaj :)
08-11-2010, 21:55 Rozalia napisał(a):Natomiast to, że zgodził sie na to jakby bez większego przejęcia i sprawdzenia konsekwencji odmowy No tak, w sumie nigdy nie wiadomo, jakie moga byc konsekwencje sprzeciwienia sie szefowi nazioli... Rozalia napisał(a):To, co do tej pory nie daje mi spokoju to zachowanie Beechera, to, że bez żadnego sprzeciwu zgodził sie być dziwką naziola. Byłoby git dla mnie, gdyby pierwszy raz zaprotestował, dostałby porządny wpierdol i po takim czymś, by już sam nadstawiał tyłek i to bym zrozumiała. Rozumiem, ze ty nie balabys sie "porzadnego wpierdolu"? Zachowanie Beechera bylo jak najbardziej naturalne. Trzeba miec nie lada jajca, zeby sie komus postawic, zwlaszcza w wiezieniu. A Beecher to nie jest jakis tam kozak z ulicy, tylko zwyczajny gryzipiorek. 08-11-2010, 23:02
No to znaczy, że gdybyś znalazł się w więzieniu to dałbyś sie przelecieć swojemu współlokatorowi bez żadnego zająknięcia?
Ja tego nie kupuję, ale może fakt, przesadzam i wymagam od mężczyzn nadnaturalnej odwagi. Zawsze po prostu mialam wrazenie, że przecietny heterosekualny facet wolalby spedzic tydzien na OIOMie niż zostać wydymanym :P Póki co obejrzałam czwarty i piaty odcinek i na czwartym nawet jakby oczy mi się zamgliły, choć początkowo do wątku z cudownie nawróconym murzynem też podchodziłam sceptycznie. A na przemianę Beechera mocno liczę. A że nie mam nic lepszego do roboty, to mimo tych paru wad, jakie dostrzegam, oglądam dalej :P 09-11-2010, 00:01 Cytat:Zawsze po prostu mialam wrazenie, że przecietny heterosekualny facet wolalby spedzic tydzien na OIOMie niż zostać wydymanym :P postawa Biczera jest jak najbardziej psychologicznie wiarygodna. w więzieniach siedzi cała masa osobników, którzy się nie postawili z rożnych powodów i potem służą za suki do ruchania. polecam dokument hbo Gladiator Days: Anatomy of a Prison Murder (ten dokument stanowił główną inspiracje dla twórców serialu) - to, co się tam wyprawia, przechodzi ludzkie pojęcie. przynajmniej połowa z tych kolesi powinna wisieć albo smażyć się na krześle. jeden ze strażników więzienia stanowego Utah: Resocjalizacja takich ludzi, z jakimi mam tu do czynienia, po prostu się nie opłaca. No bo jaki jest sens pracować z kimś, kto odsiedział 30 lat wyroku, wyszedł na 48 godzin, zgwałcił, zabił ponownie i z powrotem wrócił do więzienia? A tak właśnie dzieje się w 70 procentach przypadków. pozostawię to bez komentarza. wiedz jedynie, że to, co pokazuje Oz, wcale daleko nie odbiega od realiów, nawet biorąc poprawkę na szczególny (eksperymentalny) charakter serialowej placówki. jak się ten eksperyment zakończy - oglądaj, a się dowiesz:) błogosławieni cierpliwi, albowiem oni dostapią Królestwa Niebieskiego:) 09-11-2010, 01:51 Mental napisał(a):polecam dokument hbo Gladiator Days: Anatomy of a Prison Murder (ten dokument stanowił główną inspiracje dla twórców serialu) - to, co się tam wyprawia, przechodzi ludzkie pojęcie. Dzieki, obejrzę. Ale właśnie mój główny zarzut wobec Oz jest taki, że wszyscy tam wydają się jacyś za sympatyczni. Łazą sobie, kombinują, od czasu do czasu ktoś zginie. Chodź z drugiej strony nie jest to w sumie oddział dla jakiś seryjnych psycho-morderców, spora część więzniow ma szanse na wyjscie warunkowe za kilka lat, więc moze nie powinnam wymagać, by codziennie wynoszono stamtąd 50 świezych, zgwałconych i posiekanych w niekonwencjonalny sposób trupów. Mój błąd, że się źle nastawiłam. Zresztą nvmd, wirujących wstawek jakby im dalej, tym mniej a i kilka postaci zdołałam polubić, więc pewnie obejrzę do końca i wtedy mi się wyklaruje, czy to kupuję, czy nie. 09-11-2010, 02:38
Obejrzałam serial do końca już jakiś czas temu i do połowy czwartego sezonu było super, potem trochę sie pogorszyło, a piąty i szósty sezon niczym nie potrafiły przyciągnac uwagi, niestety. Moze poza wątkiem Omara White'a.
Teraz mnóstwo spoilerów No to trochę ponarzekałam, ale jak mówie - 4 sezony są absolutnie mistrzowskie - bohaterowie, niesamowite tempo akcji, ukazanie przemocy - BRAWO. Gdyby skrócić OZ do pięciu ośmioodcinkowych sezonów, myslę, że byłoby idealnie. 12-12-2010, 17:46 I jeszcze taka mała refleksja. Oz podważa pewne wyobrażenie o śmierci od śmiertelnego zastrzyku jako by miało to być "po prostu zaśnięcie". Kilkukrotnie jest powiedziane, że tak naprawdę nikt nie wie w 100% jak ten zastrzyk działa i co skazani czują na koniec.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
13-12-2010, 15:01
Właśnie doczytałem, że były (niestety) wokalista i basista bruklyńskiej kapeli BIohazard, Evan Seinfeld zagrał w tym serialu postać Jaya Hotza. Powiedzcie, dobry był z niego herbatnik?
PS. Evan to również gwiazdor filmów pornoskich (Spyder Jonez ma ksywkę) i podobno kręci ostre filmiki (jego ex-wife to niewiasta co się Tera Patrick zowie - zna ktoś?).
http://www.forestbrothers.za.pl --- http://www.film.org.pl --- http://www.kluczevia.pl --- http://www.stallone.pl
29-09-2011, 00:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2011, 00:38 przez tomashec.) tomashec napisał(a):Powiedzcie, dobry był z niego herbatnik? Grywał raczej epizody, ale zapamiętałem go jako zwyrola i sadystę. Pod koniec trafił do celi śmierci, nie pamiętam, czy doczekał wyroku. 29-09-2011, 21:12 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |