Ankieta: Czy Paranormal Activity podzieli los Blair Witch Project
Pewnie tak
Niekoniecznie
[Wyniki ankiety]
 
 





Paranormal Activity
#61
Też obejrzałem Paranormal Entity, ale w przeciwieństwie do kolegów nie nazwałbym go lepszym od pierwowzoru (?). Co najwyżej, postawiłbym znak równości między tymi filmami ze wskazaniem na ...Activity. Moja opinia nt. "strasznych filmów" nie ulegla zmianie - im mniej pokazane, tym lepiej. Im więcej twórcy pozostawiają wyobraźni, tym lepiej. W ...Entity pokazano zdecydowanie za dużo i wytłumaczono za wiele. Film jest całkiem przyzwoity i ma parę momentów, które potrafią wystraszyć, ale co z tego, jeśli więcej jest tych niezamierzenie zabawnych, jak choćby motyw ze śladami na suficie (zwłaszcza w miejscach, gdzie ślady załamują się "wpół stopy" - framugi, itp.). No i - niestety - aktorom strasznie trudno przychodzi odnajdywanie się w dokumentalnej "autentyczności" filmu.

PONIŻEJ KILKA SPOJLERÓW

Jest kilka spraw, które zrobiono lepiej niż w ...Activity: wyjaśnienie pochodzenia istoty, dość niejasny motyw z duchem ojca (można nawet zakładać, że próbował on ostrzec rodzinę, bo wątpię, żeby to istota sama się przedstawiała pisząc swoje miano za pośrednictwem matki, no i końcówka dużo, dużo lepsza - wali obuchem między oczy: kilka minut przed końcem zapowiada się, że doktorek wszystko naprawi a tu... ciach! Szkoda tylko, że na początku powiedziano, jak to się wszystko skończy.

Ogólnie jednak całkiem przyzwoite filmidło i jak na klona innego filmu oglądało mi się to bardzo dobrze a nawet trochę się bałem :)

Cytat:Dodam jeszcze, że w filmie jest jeden masakryczny burak logiczny, no, ale to Asylum

Masz na myśli to, że pokazana jest plansza Noc "któraś tam" - Godzina 1:02, a potem, jak łepek przegląda z matką nagranie to mówi, że była 3:22?

Cytat:Jest też pewien myk z Predatora hehe (zobaczycie to zrozumiecie).

Jaki myk z Predatora? Nie skumałem tego :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#62
Cytat:Masz na myśli to, że pokazana jest plansza Noc "któraś tam" - Godzina 1:02, a potem, jak łepek przegląda z matką nagranie to mówi, że była 3:22?

Cytat:Jaki myk z Predatora? Nie skumałem tego

Chodzi o zamontowanie "alarmu" w drzwiach do pokojów :) Skojarzyło mi się z nocną scenką kiedy Dutch wraz z kumplami montują pułapki na Preda :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#63
Paranormal Activity: Pomysł był dobry. I na pomyśle zalety tego filmu się kończą. Ten film jest po prostu nudny. Podczas dnia nie dzieje się nic ciekawego, a w nocy nie dzieje się nic strasznego. No chyba, że ktoś się boi tupotu stóp albo trzaskania drzwiami. Gdyby bohaterowie mieli mieszkać w warszawskim bloku, zwariowaliby po dwóch dniach :P Właściwie wszystko, co mam do powiedzenia na temat tego filmu, zawarł w swojej recenzji DUX, więc zapraszam do lektury.

3/10

Odpowiedz
#64
Don Vito napisał(a):No chyba, że ktoś się boi tupotu stóp albo trzaskania drzwiami. Gdyby bohaterowie mieli mieszkać w warszawskim bloku, zwariowaliby po dwóch dniach

Wszystko zależy od wrażliwości. Przykład z warszawskim blokowiskiem nie trafiony, bo nie jest straszny hałas (dźwięki), który powinien "być", ale ten, którego być nie powinno :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#65
a ja tradycyjnie polecam recke z ZP:

http://www.zakazanaplaneta.pl/news.php?readmore=4328

Odpowiedz
#66
Tradycyjnie dobra.

Ale czy nie chodziło w filmie raczej o coś w typie istoty demonicznej, niż bardziej lub mniej złośliwego ducha?
W "Paranormal Entity" sytuacja analogiczna. Trio jest nawiedzane przez demona, który ostatecznie robi niezłą rozpierduchę. I jeden i drugi ogląda się ciężko w nocy i to są podstawowe ich zalety.

"PA" wbrew dość mocnej krytyce, jako horror broni się doskonale.

Odpowiedz
#67
jak cos, co nie straszy mnie bardziej niz biedronka, moze sie bronic jako horror? :P
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#68
Zapewniam, że nie wiem. Mnie wystraszył...

ps: Słyszałem swego czasu opinię o "The Exorcist", że to film cienki, w ogóle nie straszny, wieje z niego nudą itp. pierdolenie. Różnie jest, jak widać :razz:

Ja z kolei kompletnie nie odczuwam lęku przy czymś w rodzaju "Saw", "Wzgórza mają oczy" itp. Za to totalnie zostałem zmieciony i dosłownie rozszarpany emocjonalnie przez "Eden Lake" - kolejny film, o którym słyszałem mało pochlebne opinie równające go z debilną sagą "Piła" :shock:

Różnie bywa...

Odpowiedz
#69
Z wymienionych nie obejrzalem żadnego :p oglądałem BWP, który miał dużo lepszą atmosferę, a i duch się nie patyczkował. Z nowszych horrorów podobal mi się Mist, pomimo słabego CGI bardzo dobrze straszył.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#70
Słabe CGI... ja się chyba zatrzymałem na poziomie rozpoznawania CGI starych filmów z godzillą albo dinozaurami. W The Mist efekty były rewelacyjne. W PA o efektach nie ma co w ogóle mówić, a klimat jest, o ile się go samemu nakręci, film robi to słabo. Bardzo lubię gdy twórcy nie szafują budżetem i robią coś ciekawego za niewielki koszt... ale tutaj wszystko się skończyło co najwyżej na pomyśle. Rec i BWP znacznie lepsze.

Nie ma efektów, więc można oczekiwać że film mógłby mocno działać na wyobraźnie, miażdżyć gęstym klimatem. Na przykład Sauna, gdzie rzecz się dzieje w dawnej Szwecji/Finlandii, też jest oszczędny w środkach(pomijając może brudne, bure kostiumy ówczesnych). Tam powala już sam krajobraz, drzewa zasnute we mgle plus stare wierzenia. Znacznie lepsze jest też francuskie Najście, film bardzo krwisty i makabryczny.

A tutaj? Jakiś mały fajerwerk, podwiewająca kołdra. Można by było oczekiwać klimatu osaczenia, bezsilności, rezygnacji.

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
#71
W recce na ZP mówią o zakończeniu festiwalowym innym niż kinowe. Może ktoś opisać zakończenie, którego nie widziałem? Widziałem takie:


Odpowiedz
#72
Nie widziałeś zmienionego zakończenia kinowego:

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#73
Jezu, jakie to zakończenie jest głupie. Abstrahując od faktu
Oczywiście nie zmienia to faktu, że sam film nadal mi się bardzo podoba i trzyma za gardło do ostatnich sekund ^^

Odpowiedz
#74
Obejrzałem, nawet odpowiedni klimat seansu sobie przygotowałem(oglądanie samemu, słuchawki, ciemna noc, cicho głucho tylko dźwięki z filmu) i wyszło tak że ostatnio bardziej bałem się pierwszym seansie Avatara w IMAXie:)
Kumpel po obejrzeniu nie mógł zasnąć aż do świtu. Zadziwiające jest to jak to może przestraszyć. Słabizna, nędza do pięt nie dorasta takim filmom jak BWP czy REC.
Ale będę miał ubaw z kumpla na pakerni.
Dam jakieś 2/10 za jeden motyw z szuraniem lasi po podłodze:P
Reszta bardzo zła i mało straszna a potencjał filmidło ma- niestety nie wykorzystany!
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#75
Danus napisał(a):Słabizna, nędza do pięt nie dorasta takim filmom jak BWP czy REC.!

Do pięt dorasta na luzaku, nawet wychodzi poza łydki.
Problem w tym, że gdyby odwrócić kolejność i jako pierwszy nakręcony byłby "P.A.", to gromy rzucane byłyby na "B.W.P." .
Już dawno nie zwracam uwagi na wtórność. Film ma za zadanie być dobry, a nie oryginalny za wszelką cenę. Ma mieć moc spowodowania, że przez kilka dni będę dochodził do równowagi emocjonalnej :cool:

Odpowiedz
#76
Tomek napisał(a):Już dawno nie zwracam uwagi na wtórność. Film ma za zadanie być dobry, a nie oryginalny za wszelką cenę
Naprawdę nie rzucam zarzutów, że ten film nie jest oryginalny. Jest niestraszny, to jego największa bolączka. Momenty które mają straszyć podczas seansu spływają po mnie jak po kaczce.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#77
Tomek napisał(a):Film ma za zadanie być dobry, a nie oryginalny za wszelką cenę. Ma mieć moc spowodowania, że przez kilka dni będę dochodził do równowagi emocjonalnej :cool:

Ten film nie spełnia żadnego z tych warunków, więc nie ma o czym mówić :)
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#78
Demokratycznie to może i nie spełnia. Ja jednak demokracją pogardzam, tak jak ona mną.
Film mnie poruszył, wystraszył i spowodował ciary na udach. "Eden Lake" u wielu wzbudził ziew i śmiech - ja uznałem ten film za wybitny.
Niektórych wystraszy latająca pirania w 3D lub Freddy Krueger. Mnie - jak i pewnie wielu z Was -przeraża groza wciskająca się stopniowo i bezlitośnie w normalne, wydawałoby się, nie zmącone życie - zupełnie jak w książkach Kinga.

Odpowiedz
#79
jaka groza? zamykające się drzwi? Kurde, mam stado duchów w domu :D Znam starą mantrę horrorów, że najlepiej straszy to czego nie widać... Ale jeśli tego nie widać, ani owe coś nie robi nic, żeby mnie przestraszyć, to czego się tu bać? ;)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#80
Tomek - to wszystko prawda, co mówisz. Każdy boi się czegoś innego. Ja osobiście wolę kino, w którym groza nie jest nam nachalnie wciskana, gdzie boimy się tego, czego nie widać i gdzie nasza psychika dostaje kopa z buta, co scena, to mocniej. Widzę, że w sumie masz podobnie. Niestety PA moim skromnym zdaniem, nie ma nam nic do zaoferowania, oprócz... nie, no w sumie to nic. Film, który kręcony jest z ręki, i jest to jakaś zaginiona taśma, zawsze kończy się tak samo. To jedno. Drugie - nudny i przegadany film o duchach to chyba najgorsze co można powiedzieć o filmie, który miał straszyć. Tyle ode mnie.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości