Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Phantom Thread (2017) reż. Paul Thomas Anderson
#1
[Obrazek: Phantom_Thread.png]

Londyn, lata pięćdziesiąte. Słynny krawiec Reynolds Woodcock (Daniel Day-Lewis) wraz z siostrą Cyril (Lesley Manville) stanowią centrum brytyjskiej mody, ubierając gwiazdy filmowe, rodzinę królewską, socjetę, damy i debiutantki. Wszystko to w wytwornym stylu The House of Woodcock. 
Przez życie Woodcocka przewija się mnóstwo kobiet, inspirują go, towarzyszą, on wciąż pozostaje kawalerem. Aż do momentu, w którym w jego życiu pojawia się Alma (Vicky Krieps), która wkrótce staje się jego muzą i kochanką. Jego uporządkowane życie burzy miłość. 




Oczywiście rozmowy o nowym dziele Paula Thomasa Andersona trwają już od dawna w temacie poświęconym reżyserowi, uważam jednak, że taki film powinien mieć swój osobny temat. Jeśli jakiś moderator będzie chciał może poprzenosić kilka/naście ostatnich postów z tamtego tematu, w sumie byłoby dobrze.

Krótkie podsumowanie najważniejszych informacji dla kogoś kto ewentualnie pierwszy raz słyszy o filmie. Będzie to drugi wspólny projekt PTA i Daniela Day Lewisa a dla tego drugiego ostatni film w karierze. A przy okazji szansa na kolejnego, 4 już Oscara, mimo, że do pierwszych pokazów filmu jeszcze trochę zostało wielu stawia go wśród faworytów tegorocznego wyścigu. Czemu trudno się dziwić, bo to jednak Daniel Day Lewis a.k.a największy kozak kina w historii.
Partnerować mu będzie Lesley Manville znana z ról w "Kolejnym roku" i "Czarownica" oraz w roli jego wybranki, Vicky Krieps, aktorki bez wielkiego doświadczenia której przyznam kompletnie nie znam. W tle przewijać się będą Camilla Rutherford, Jane Perry czy Richard Graham.

Oczywiście Paul Thomas Anderson sam wyreżyserował i napisał scenariusz do filmu, co ciekawe jest on również operatorem. Dość ciekawy pomysł i mam nadzieje, że pogodzi pracę reżysera i operatora równie dobrze co np. Cary Fukunaga w "Beasts of No Nation". Zdjęcia zawsze były ważne w filmach PTA więc raczej nie powinien zawieść.
Muzykę skomponuje stały współpracownik reżysera czyli Jonny Greenwood. Oczywiście w filmie mocno powiązanym ze światem mody bardzo ważne będą kostiumy i scenografię. Za te pierwsze odpowiada Mark Bridges, zdobywca Oscara za "Artystę", z PTA działał przy "Inherent Vice" i "There Will Be Blood". Film zmontuje Dylan Tichenor, m.in "There Will Be Blood".

Film ma być krótszy od "Mastera" i "There Will Be Blood", światowa premiera 23 grudnia 2017 roku, za pewne wcześniej będą pokazy dla krytyków, ciekawi mnie czy będą one na tyle wcześniej by film załapał się jeszcze na Złote Globy bo o Oscary czy BAFTy powalczy na pewno, od dawna wielu prognozuje, że na samym końcu może ostro pomieszać w walce o kluczowe statuetki. Inni (w tym ja) spodziewają się raczej drugiego "Silence", filmu który ostatecznie przepadnie w BO i nagrodach, ale sam w sobie będzie znakomity.
Oczywiście u nas premiera równe dwa miesiące później...bo czemu nie?? 







Do zapewnień DDL o ostatnim filmie w karierze podchodzę z dystansem, acz znając tego geniusza prawie na pewno przez wiele lat na ekranie go już nie zobaczymy, dlatego przede wszystkim strasznie czekam na "Phantom Thread", każdy film DDL to aktorska uczta a zazwyczaj sama produkcja jest przynajmniej bardzo dobra. Tym samym, że przecież reżyserem jest Anderson który odpowiada za TWBB które mnie uwiodło i zachwyciło klimatem oraz wizualiami. Oby i tutaj nie zawiedli. 

Odpowiedz
#2
Nie lepiej było wydzielić temat z wątku o PTA? Tam to więlszość postów pod jego tematem jest poświęcona "Phantom Thread".

Odpowiedz
#3
Można chyba dokleić tamtą dyskusję tutaj, nie? 

Tymczasem Anderson udzielił pierwszego wywiadu o filmie.

http://ew.com/movies/2017/11/02/phantom-thread-paul-thomas-anderson-interview/

Z ciekawszych rzeczy:
- film nie jest skończony i dlatego ominął festiwale, pierwszy raz nie miał na luzie czasu na montaż i przewiduje skończyć na ostatnią chwilę,
- na początku miał historię (którą opisuje jako "A good dollop of suspense with a love story") i szukał dla niej bohaterów,
- blisko współpracował z DDL przy pisaniu scenariusza - podsyłał mu fragmenty do konsultacji,
- nie uważa się za DoP'a przy tym projekcie - był nim cały zespół - operatorzy kamery, oświetleniowiec itd.


Odpowiedz
#4
Chyba jak przeniosę posty, to ten który obecnie otwiera temat nie będzie wcale pierwszy, ale zaraz popróbuję.

Co do wywiadu: pozytywem jest dla mnie fakt, że najpierw była historia o facecie i kobiecie zaburzającej jego porządek w pracy, a dopiero potem wybrano kim będzie bohater i środowisko w jakim się wszystko dzieje, więc moda to tylko tło, a nie ważny element fabuły. No i rozwiązała się zagadka czemu studio nie promuje PTA jako kandydata do nominacji za zdjęcia: ten film nie ma autora zdjęć, w napisach ma nie być nikogo pod tą funkcją.

Odpowiedz
#5
Wywiad przeczytam w wolnej chwili, ale podane przez was informacje całkiem ciekawe. Czyli Anderson nie dobije w tym roku do 10nominacji do Oscara jak mu niektórzy wróżyli.

Fajnie, że DDL ma duży udział w filmie, w końcu jego ostatni Język W ogóle chciałbym go kiedyś zobaczyć jako reżysera/scenarzyste.

Odpowiedz
#6
Od piątku pierwsze pokazy dla branży w L.A. i Nowym Jorku, więc pewnie można się spodziewać pierwszych przecieków. Przy okazji prawdopodobnie potwierdza się trochę krótszy niż ostatnio u PTA czas trwania filmu - 115 minut. Fajnie, szczególnie biorąc pod uwagę to, że trailer sugeruje kameralną historię, bo jeśli czegoś miałbym się czepiać w filmach Andersona to większość z nich sprawia wrażenie nieco za długich.

Jest też nowy, trochę lepszy plakat.



Odpowiedz
#7
Czyli skoro zaczęły się pokazy to możemy liczyć na to, że film będzie walczył o wszystkie najważniejsze nagrody, kto wie, może DDL utoruje sobie drogę do Oscara Język
Czekam na opinie choć pewnie embargo na same recenzje spadnie tuż przed premierą.

Odpowiedz
#8
Przy okazji tych pokazów pojawił się teaser z kilkoma nowymi ujęciami.



Odpowiedz
#9
Pokazy prasowe zaczęły się przed chwilą. Generalnie można spodziewać się później w nocy opinii jakiś na Twitterze.
A tu najlepszy dotychczasowy plakat ze zdjęć ludzi którzy poszli na pokaz.

[Obrazek: DPbWqotVAAEX4v5.jpg]

Odpowiedz
#10
Ja już wolałem ten

choć wrzucony przez PropJoe chyba najlepszy...

Są już pierwsze opinie:
Tutaj
i

Tutaj2
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
#11
PHANTOM THREAD is terrific. Can't stop thinking about it. Wonderfully drawn characters, attention to detail (costumes, sets) and also very funny. PTA does not disappoint. DDL, Lesley Manville and Vicky Krieps are fabulous. Jonny Greenwood's score is my favorite of the year. - inna opinia.

No, jest dobrze Duży uśmiech Podobają mi sie szczególnie opinie o muzyce oraz o samej historii. Zapowiada się bardzo interesująco.

Odpowiedz
#12
Te opinie, które widziałem rzeczywiście pozytywne, ale trzeba wziąć poprawkę na to, że pochodzą w większości od fanów PTA. Pomimo podobno prostszej narracji i mniejszej intensywności widziałem kilka porównań do Mastera, co dla mnie jest dobrym znakiem. Najwięcej pochwał, i przyznają to nawet osoby mniej zachwycone filmem, zbiera chyba muzyka Greenwooda, kilka razy określana, jako najlepsza wśród wszystkich napisanych dla PTA. Może jako bardziej "klasyczna" ma większe szansę na jakieś nagrody Nie wiem, jak konkurencja w ty roku, ale chyba jakichś oczywistych faworytów nie ma, co? Największe zaskoczenie - dużo humoru. Tradycyjnie, jak tu kurwa wytrzymać do lutego! 


Odpowiedz
#13
Jeśli Greenwood faktycznie tak wymiata to cóż, jak najbardziej można o nim myśleć w kategorii faworyta. Ale tutaj trzeba poczekać i zobaczyć co przyniosą Złote Globy. Na razie pewnikiem do nominacji jest Zimmer za "Dunkierkę", wiem, że zaraz podniosą się głosy sprzeciwu, ale soundtrack do tego filmu jest bardzo wychwalany (i w mojej opinii jest świetny). Do tego może nominacje zgarniać będzie "Piękna i Bestia", "Call Me by Your Name" (chyba czytałem jakieś zachwyty nad muzyką, ale mogę się mylić bo ogólnie wywalone mam na ten film) może "The Greatest Showman" czy jakiś blockbuster. Ale nie ma tutaj raczej nikogo kogo nie można by przebić. Na pewno przed Greenwoodem łatwiejsze zadanie niż przed PTA bo zarówno w kategorii scenariusza (McDonagh, del Toro, scenarzysta "Call Me") jak i reżyserii (Nolan, del Toro, Villeneuve, Spielberg) konkurencje będzie miał bardzo dużą.

Odpowiedz
#14
Również odnotowałem, że porównania do "Mastera" (bardzo lubię) powtarzają się najczęściej, co może być nieco zaskakujące, bo z opinii wyłania się zarazem obraz kina wciąż charyzmatycznego, ale o nieco innym tonie, czyli takiego, które rzekomo nie traktuje siebie aż tak poważnie i któremu nie brakuje większej dozy autoironii; to raczej takie "companion piece". Na pewno będzie się liczyło w garści najważniejszych kategorii na Oscarach, zwłaszcza, jeśli faktycznie jest w tej komfortowej sytuacji bycia prestiżowym filmem autorskim, jednocześnie wystarczająco przystępnym, by przyjąć się wśród różnych gremiów. PTA jest po raz kolejny chwalony za wnikliwość w ukazywaniu złożonych relacji, stąd jeśli rzeczywiście na to zasługuje, to trzymam kciuki za nominację za scenariusz oryginalny, choć jak pisałem już dzisiaj w wątku oscarowym, czeka go nie lada przeprawa. Myślę jednak, że znajdzie miejsce obok "Lady Bird", "Three Billboards...", "Get Out" i "The Post", wygląda to na sensowny, zbalansowany line-up. Podobnie ma się sprawa z muzyką Greenwooda. Na razie typowane są "Dunkierka" Zimmera, "The Shape of Water" Desplata, "Darkest Hour" Marianelliego, a liczyć będzie się też zapewne Williams. Potrzeba tu czegoś mniej konwencjonalnego, a wierny kompan PTA wpisuje się w to znakomicie, zwłaszcza, że to ponoć jego najbardziej okazałe z ostatnich osiągnięć.

Jeśli miałbym zaryzykować wczesnymi prognozami względów oscarowych losów "Phantom Thread", to przewidywałbym nominację dla Filmu, Aktora Pierwszoplanowego, Aktorki Drugoplanowej, Scenariusza Oryginalnego, Kostiumów i Muzyki Oryginalnej.

Oscary Oscarami, ale niezależnie od osiągów na tym polu, to zdecydowanie na mało który film AD 2017 czekam (czy właściwie w jakimś sensie czekałem, bo dzięki festiwalowym premierom z prestiżowych produkcji zostało mi już tylko parę do odfajkowania) tak bardzo i nie mogę się doczekać, bo z reakcji i opisów wynika, że tak, jest to moje "cup of tea". Mam nadzieję, że mimo premiery 23.02.18 dostaniemy szansę na jakieś pokazy specjalne, może już za kilka tygodni...?

@Kuba: Scenarzysta "Call Me..." to James Ivory; polecam zapoznać się w wolnej chwili z jego filmografią. Uśmiech Przyznam, że sam mam w niej zaległości... Niemniej, to wielki twórca i miło, że na kilka miesięcy przed 90. urodzinami dostanie wreszcie Oscara. Long-overdue...

Odpowiedz
#15
Skoro go tak chwalisz...cóż, twoje zdanie bardzo szanuje więc na pewno przyjrze się jego filmografii (wygląda bardzo ciekawie choć nie wiele z tego znam, a wszystko musze powtórzyc aby wystawić jakąs sensowną ocene).

Na mój brak zainteresowania "Call Me by Your Name" wpływa głównie to jak bardzo "Moonlight" obrzydził mi motywy homoseksualizmu w filmach, na dodatek tamten film był tak gigantycznym oscarowym baitem,że nadal nie dobrze mi się robi jak o tym myśle. Tym bardziej, że strasznie skrzywdził kilka innych filmów, odbierając nagrody za Scenariusz Adaptowany dwóm rewelacyjnym filmom, "Fences" i "Silence" które znacznie lepiej sobie na tym polu poradziły (film Denzela to wzorowy przykład jak opowiadać o rasiźmie).
Trailer też średniawy, acz muzyka mi się podobała. Zerkne pewnie ostatecznie, dam szanse zapewne, ale trudno mi sie tym filmem ekscytować.

Odpowiedz
#16
(01-12-2017, 18:04)Kuba napisał(a): Na mój brak zainteresowania "Call Me by Your Name" wpływa głównie to jak bardzo "Moonlight" obrzydził mi motywy homoseksualizmu w filmach, na dodatek tamten film był tak gigantycznym oscarowym baitem,że nadal nie dobrze mi się robi jak o tym myśle. 
Oj tam, oj tam... "Liona" i "Ukrytych działań" z tej samej gali nie widziałeś - to są dopiero badziewne oscar-baity, o których nie da się myśleć "na zdrowo" Oczko Przy tych dwóch filmach, to "Moonlight" mógłby być arcydziełem na miarę Kubricka i Altmana razem wziętych xD

Odpowiedz
#17
(01-12-2017, 16:55)Galadh napisał(a): Również odnotowałem, że porównania do "Mastera" (bardzo lubię) powtarzają się najczęściej, co może być nieco zaskakujące, bo z opinii wyłania się zarazem obraz kina wciąż charyzmatycznego, ale o nieco innym tonie, czyli takiego, które rzekomo nie traktuje siebie aż tak poważnie i któremu nie brakuje większej dozy autoironii; to raczej takie "companion piece". 
Wydaje mi się, że porównania do Mastera mogą wynikać z podobnego, bardziej dostojnego stylu, "ładnych" zdjęć, scenografii itd. no i oparciu filmu na trudnej, niejednoznacznej relacji dwóch głównych bohaterów. Jeśli do tego doszło jeszcze sporo humoru to też jaram się coraz bardziej i głupio mi, że dałem się nabrać po zwiastunie, że to będzie zwykły period piece pod nagrody. Bo dla mnie najważniejsze, że w pierwszych opiniach powtarzają się epitety w stylu "weird" i "dark" i teksty w stylu: "na razie nie mogę więcej napisać, ale znowu PTA zrobił coś innego".

Cytat:Jeśli miałbym zaryzykować wczesnymi prognozami względów oscarowych losów "Phantom Thread", to przewidywałbym nominację dla Filmu, Aktora Pierwszoplanowego, Aktorki Drugoplanowej, Scenariusza Oryginalnego, Kostiumów i Muzyki Oryginalnej.
Serio? Mimo wszystko bym chciał, żeby dostali tyle nominacji i zgarlęli chociaż 1-2 statuetki, ale po olaniu arcydzieła jakim jest Master starciłem wiarę w to, że Akademia kiedykolwiek doceni PTA. Ciekawa sprawa z tymi nagrodami za scenariusz. Dosłownie kilka dni po pierwszych pokazach nagradzają akurat ten element, więc chyba coś musi być na rzeczy. Gdybym miał wybierać dwa Oscary to chciałbym, żeby PTA dostał jednego (niech będzie za scenariusz) a drugiego Greenwood i będzie super.

Cytat:Mam nadzieję, że mimo premiery 23.02.18 dostaniemy szansę na jakieś pokazy specjalne, może już za kilka tygodni...?
Wątpię, żeby była szansa na przedpremierowe pokazy wcześniej niż z tydzień, może dwa przed premierą. Nie wiem, czy w ostatnich latach przyspieszało to u nas pokazy przedpremierowe, ale i tak stawiam, że musiałoby to być w przypadku na przykład zdobycia przez film kilku Globów. 

31. styczna jest w Londynie specjalny pokaz z muzyką odgrywaną na żywo przez London Contemporary Orchestra i z wprowadzeniem w wykonaniu PTA i Greenwooda. Ryanair tani w tym terminie, zastanawiam się, czy się nie wybrać. 


Odpowiedz
#18
Chyba warto, Greenwood wyrasta na mocnego oscarowego faworyta a muzyka chyba faktycznie jest dobra, teraz dostał nagrodę od jednego z najbardziej prestiżowych kółek krytyków z LA. Chyba faktycznie i tym razem się postarał Duży uśmiech

Odnośnie samego filmu, po za wzmiankami o sporej liczbie humoru bardzo ciekawi mnie powracający w trailerze motyw jakieś klątwy i jak to będzie dokładnie wyglądać.

Odpowiedz
#19
Te recki, średnie spadną, ale...

http://www.metacritic.com/movie/phantom-thread

https://www.rottentomatoes.com/m/phantom_thread   (recki, nie wskaźnik)

[Obrazek: giphy.gif]

Odpowiedz
#20
No, recenzje niezłe. Ja niby staram się czytać jak najmniej, ale jednak przeczytałem już za dużo. Nie jakieś wielkie spoilery, ale takie rzeczy, jak to, że jest dużo humoru, inne ogólne motywy. Ale skoro na przykład przed recenzją na /Film był komentarz, że starają się jak najmniej zdradzić z fabuły, bo jakiekolwiek spoilery byłyby bardzo krzywdzące dla filmu, liczę, że jeszcze skoro zaskoczeń przede mną. Z drugiej strony, w przypadku Inherent Vice wiedziałem przed pierwszym seansem jeszcze więcej, w tym przeczytałem sporo z książki a jakoś specjalnie mi to seansu nie pospuło.

Na dobre zaczął się też press tour filmu. Fajna, luźna, rozmowa Riana Johnsona z Andersonem, właściwie bez spoilerów, sporo ciekawostek o sposobie pracy Anderosna na planie:
https://soundcloud.com/thedirectorscut/phantom-thread-with-paul-thomas-anderson-and-rian-johnson-ep-120

Odrobinę mam wrażenie bardziej spoilerowy wywiad z Andersonem:
http://www.vulture.com/2017/12/director-paul-thomas-anderson-on-phantom-thread-mortality.html

Pojawiły się też ze dwa nowe teasery promujące specjalne pokazy, w tym chyba najciekawszy ten poniżej, bo z nowym kawałkiem muzyki.



Trochę mi się nie chcę komentować olewania filmu przez przyznających nagrody krytyków i w nominacjach do Globów, ale gdzieś widziałem relacje ze spotkania z PTA, który podobno nie może odżałować, że przy TWBB muzyka Greenwooda była wykluczona z nominacji i tym razem dopilnowali, żeby to się nie powtórzyło. Liczę, że nawet jeśli w pozostałych kategoriach szanse są niepewne to Greenwood w końcu zgarnie Oscara.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  One Battle After Another (2025) reż. Paul Thomas Anderson Kryst_007 497 25,584 20-04-2026, 10:17
Ostatni post: Bucho
  There Will Be Blood (2007) reż. Paul Thomas Anderson Jakuzzi 410 70,227 17-02-2026, 17:02
Ostatni post: Rozgdz
  The Master (2012) reż. Paul Thomas Anderson hanys 143 37,535 02-10-2025, 14:14
Ostatni post: Mefisto
  Inherent Vice (2014) reż. Paul Thomas Anderson simek 279 67,812 01-10-2025, 14:28
Ostatni post: Mefisto
  Licorice Pizza (2021) - reż. Paul Thomas Anderson Kryst_007 248 31,499 17-03-2022, 20:17
Ostatni post: Norton



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości