Preacher (AMC)
#81
Nie wiem czemu to zrobiłem, ale obejrzałem drugi sezon. Od trzeciego odcinka na przewijaniu, ale obejrzałem. Jakie to jest złe. Jedyną rzeczą, która jest ok w tym sezonie to Herr Starr. Obsadowy strzał w dziesiątkę i sceny z jego udziałem były jedynymi, których nie przewijałem.



[Obrazek: maxresdefault.jpg]

Hail Grail :)

Reszta leży i kwiczy. Ekipa wyrusza w drogę co daje jakąś nadzieję, ale za chwilę docierają do Nowego Orleanu, kwaterują się w mieszkaniu i tam siedzą! I gadają! I snują się! I znowu gadają! Autorzy jak nie rozumieli postaci, tak dalej nie potrafią ich poprowadzić. Jessie, Cass I tulip to powinna być taka ekipa jak w Trainspotting. Toksyczna w chuj, ale oddana. Ich relacje to jest podstawa, z której wyrasta cały emocjonalny ładunek oryginału. Tutaj wszyscy zdają się szczerze nienawidzić siebie nawzajem, jednocześnie bez przerwy zapewniając się o swojej przyjaźni i jak to nie skoczyliby za siebie w ogień. Dialogi drewniane do bólu. Motywacje postaci kompletnie niezrozumiałe. MA-SA-KRA. Rogen zdecydowanie powinien zostać przy komediach, bo to ewidentnie jedyny gatunek, który jako tako czuje.

Żarty i gagi niezabawne. We wszystkich czuć fałszywe tony. Delivery skopane po całości. Wątek Piekielny to w ogóle pełne WTF.


To chyba Syndrom Sztokholmski, bo zajrzę do trzeciego z ciekawości jak zjebali postacie TC i Jodiego, ale nie ma szans by ta ekipa wysmażyła cokolwiek naprawdę dobrego.

Odpowiedz
#82
No tu jest problem taki, że postaci mają zmienione charaktery. Tulip zachowuje się jak Jesse, Jesse nie jest twardzielem z zasadami tylko niewiadomo czym, to samo z drugim planem. To co zostało zepsute w pilocie będzie postępować dalej, bo przecież nie zmienią tych postaci nagle
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#83
No dokładnie. Jessie to najbardziej niespójna postać jaką dane mi było ostatnio oglądać na ekranie. Z odcinka na odcinek, ba w ramach tego samego odcinka potrafi się zmienić z brutalnego i pewnego siebie w rozmemłaną breję. Tej postaci po prostu nie da się lubić.

Nawet Cassidy, w którego roli Gilgun teoretycznie powinien błyszczeć, wypada blado, gdy wkładają mu w usta te straszne, żenujące teksty. No szkoda, bo potencjał był.

Najbardziej mnie w sumie dziwią generalnie pozytywne opinie o drugim sezonie.

Odpowiedz
#84
Obejrzałem 1 sezon - nie było to jakieś tragicznie nieoglądalne ale nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolony. Komiks czytałem jakieś 5-6 lat temu, nie był jakimś nie wiadomo jakim wypasem, czytało się dobrze. Natomiast serial ogląda się tak sobie. Najlepszy motyw to bójka w motelu z odradzającym się aniołem ale to jedna jedyna rzecz która zapadła mi w pamięć. Nie wiem czy ciągnąć to dalej. Ale chyba odpuszczę bo w sumie komiks też kończyłem na siłę a serial jest gorszy.

Odpowiedz
#85
Jestem właśnie w trakcie oglądania i jeżeli 1 sezon ci nie podszedł to szkoda czasu na kolejne. Serial zupełnie stracił fajny lekko groteskowy klimat zadupia a stał się fatalnie prowadzonym, niekonsekwentnym bajzlem w którym właściwie 1 sezon nie ma żadnego znaczenia.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#86
Nie chce zamieniać się w Bucho ale tak to jest jeśli za utwór polemizujàcy z wiarą chrześcijańską biorą się panowie Rogen i Goldberg ;)

W serialu poza Cassidym wszystko jest na odwrót. Zamiast fajnej pulpy na temat wietnamu, teksasu i tego co Amerykańskie dostajemy Hitlera w Starbucksie, który nie wiedzieć czemu ma być śmieszny...
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#87
Komiksów nie znam ale najgorszym w kolejnych sezonach jest kręcenie się w kółko z fabułą po tych samych zamkniętych miejscach. To podobnie jak z TWD czyli smutne pierdolenia (pewnie miało to być "pogłębianie psychologiczne") o jednym zdarzeniu w jednym miejscu przez cały sezon gdzie komiks poświęcał tym wydarzeniom pół zeszytu. Do tego Preacher wykazuj jeszcze jedną wadę czyli kompletny brak ciągłości w rozwoju postaci. Z sezonu na sezon postaci zachowują się zupełnie inaczej i np. Herr Starr z s2 a s3 cofnął się w rozwoju tylko po to żeby dostosować się do coraz bardziej bardziej idiotycznej fabuły.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#88
Nie przekonaliście mnie, żebym oglądał to dalej :)

Odpowiedz
#89
Kolejna dusza uratowana. :)
[Obrazek: HonestAnnualEft-size_restricted.gif]
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości