Predators (Robert Rodriguez)
7/10 za film którego nie będziesz pamiętał za rok to chyba trochę dużo ;)

Ja niestety będę pamiętał, jaki był gówniany :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Ale chyba każdy przyzna że pierwsze 3 min, do momentu pojawienia się planszy "Predators" wgniata w fotel :D

Odpowiedz
Azgaroth napisał(a):7/10 za film którego nie będziesz pamiętał za rok to chyba trochę dużo

Jakoś nie mam serca dać mu 6 i zrównać tym samym z Drużyną A i Starciem tytanów. Niewątpliwie Predators jest filmem lepszym. Nie zmienia to faktu, że pewnie nigdy więcej go nie obejrzę, tak jak dwóch pozostałych.

Odpowiedz
Obejrzałem drugi raz bo nie dawało mi to wszystko spokoju. Gdzieś byłem rozdarty pomiędzy tym, że film momentami był żenujący, a tym, że to w końcu pełnokrwisty film o Predatorze.

Bawiłem się przednio. Wszystko co mi przeszkadzało na początku odsunąłem na bok i cieszyłem się, że kosmiczny łowca powrócił. Klasyczne efekty bez masy CGI, całkiem nieźle zbudowani bohaterowie, muzyka przypominająca jedynkę.

Daję 6.5 i jak wyjdzie na DVD to dołączę do 1 i 2 ;)

Odpowiedz
Predator895 napisał(a):Ale chyba każdy przyzna że pierwsze 3 min, do momentu pojawienia się planszy "Predators" wgniata w fotel

Przyznaje :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Nie przyzna. Fajne ale żadnego wgniatania nie odnotowałem.

Odpowiedz
Ja nie przyznaję - lepszy spad widziałem w Eraserze z Arnoldem, a te rypnięcia w ziemię to normalnie Kick Ass z wmontowanymi śrubami i blachami w kościach oraz ze spieprzonym układem nerwowym :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Phil napisał(a):Bonda w QoS? :>
Nie ma, ta w Predators jest do dupy:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Offtop on

Który upadek?

Offtop off
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Nie pamiętam tego! :( W którym momencie to było?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Witam. Z błogosławieństwem Duxa, I'm back (chociaż "wyzerowany", ale co tam)

Co do upadku - juz wole ten z Predators od tego z Bonda, choć co nieco wspólnego ze sobą mają.


Po zwiastunach, spotach, fragmentach, a także recenzjach spodziewałem się filmu słabego, który nadaje się co najwyżej do tego by go postawić na półce obok AVP i AVP-R. Zanosiło się na oparty na kiepskim pomyśle ni to sequel ni to remake i miałem wątpliwoścu czy w ogóle wybierać się na ten film do kina. Tym razem jednak zwyciężyła chęć zobaczenia Predatora na dużym ekranie, dwie ostatnie okazje przepuściłem i nie zżałuję bo filmy to były słabe, tutaj z kolei okazało się nie być tak źle jak się spodziewałem, w zasadzie nawet całkiem dobrze, choć na peno nie tak jak w dwóch pierwszych filmach o łowcach z komosu.

Film zaczyna się całkiem nieźle, potem, mniej więcej w środku zaczyna się jednak robić trochę nudnawo. Twórcy w zbyt wielu aspektach próbują odwzorować pierwszy film, jednym z nich jest trzymanie Predatora w ukryciu, ale hej, to już piąty film z tym stworem, naprawdę nie ma potrzeby trzymać widza w niepewności co do tego kto poluje na naszych bohaterów bo większośc widzów żadnej niepewności i tak nie zazna.

Dalej - Noland, cóż, sam pomysł na postać ok, problem w tym, że w tej roli powinien się pojawić nikt inny jak tylko Schwarzenegger no i można by ją wtedy nieco zmodyfikować bo to co Noland wyprawia jednak by wtedy średnio pasowało. No i Fishburne spasiony jak świnia raczej nie jest zbyt przekonujący w roli żyjącego w dżungli nieszczęśnika. Z ałej obsady najlepiej wypadli chyba Goggins i Brody, najgorzej Grace i Fishburne, o tych co nie mieli wiele do zagrania nie wspominam.

Jest parę rzeczy dośc irytujących - Royce stwierdza w pewnym momencie, że słońce się nie porusza, mimo to później zapada noc... nieco uciążliwe jest zbyt nachalne nawiązywanie do jedynki czym tylko się da. Muzyka jest niemal żywcem skopiowana z pierwszej części, Debney się kreatywnością zbytnio nie popisał. wprowadzone w tym filmie predopieski mogłyby wyglądac lepiej, ale cóż, widać budżet nie pozwolił, szkoda też
. Tak jak spodziewałem się marności fabularnej, tak jednak liczyłem na efektowną jatkę i pod tym względem się przeliczyłem - brakuje spektakularnej sieczki, bohaterowie giną ot tak sobie, zresztą
.

Dużym plusem filmu jest klasyczny predator - od 20 lat na ekranie nie było tak dobrze wyglądającego łowcy, dla równowagi jednak, wszyscy pozostali łowcy wyglądają nijako, a po zdjęciu maski wręcz kretyńsko (nie wiem, może po kolejnym seansie się przyzwyczaję), na plus również końcówka, która co prawda była do przewidzenia, ale sprawia, że mam ochotę na kolejny film z tej serii, byle tylko utrzymał przyzwoity poziom tego filmu.


7/10

Odpowiedz
Phil napisał(a):Otwierają spadochron "metr" przed lądowaniem, otrzepują się i idą dalej :].
A to! :P Zapomniałem i muszę zrewidować swoje poglądy. Oba upadki tak samo do dupy:)
Gieferg napisał(a):Dużym plusem filmu jest klasyczny predator - od 20 lat na ekranie nie było tak dobrze wyglądającego łowcy,
Co prawda to prawda, jeden z niewielu plusów tego filmu. Pred wyglądał nawet lepiej niż ten z Predatora 2.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Niezłe, ale mogłoby być lepsze. Ciut za bardzo odtwórcze w stosunku do jedynki (zwłaszcza w warstwie muzycznej - choć jest miła niespodzianka na końcu), Brody w wersji Batman/Schwarzenegger strasznie wkurza, podobnie jego hmm hmmm koleżanka, za to całkiem ciekawe postaci Doktorka, Ruska i... no tak, Danny'ego Trejo. :) Jeśli patrzeć tylko na sieczkę - film bomba. Jako całość - mogłoby być lepiej.

Odpowiedz
Wszyscy czepiacie się tego słońca, a można znaleść na to dość proste wytłumaczenie.
Podejrzewam że miejsce na którym toczy się akcja filmu to księżyc, orbitujący wokół jakiejś większej. Słońce może być ciągle w tej samej pozycji, ale efekt nocy wywoływany jest przez przysłonięcie słońca przez inną o wiele większa planete lub księżyc.

Odpowiedz
A ja podejrzewam, że jest to jedna z wielu dziur w scenariuszu :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
Najbardziej zbędny film roku, któremu zresztą bardzo blisko do parodii oryginalnego filmu.
Nie wiem od czego zacząć, bo niemal każdy element filmu to albo żenada, albo nuda. Dialogi? Drętwe i głupie, do tego komentujące oczywistości (moim ulubionym jest ten, który co chwila ktoś powtarza - "wiem to, bo sam tak robiłem", "wiem to, bo sam bym tak zrobił"; no błagam!). Fabuła? Trudno o bardziej przewidywalny film - z dokładnością do milisekundy można przewidzieć kiedy kto zginie, jak zginie, kto jest dobry, a kto zły, kto wróci po kogoś, a kto oleje. Tak więc nuuuuda. Efekty? Płaskie jak z jakiejś gry komputerowej (mowa oczywiście o CGI, bo wiadomo, że modele z poprzednich filmów wypadły tak samo dobrze). Nowi predatorzy i ich pieski oraz inne bzdury? Żenada na całego, w dodatku podważająca poprzednie filmy, bo skoro to taki zajebisty łowca, to na chuj mu pieski? No i w końcu zachowanie głównych bohaterów, które po prostu poraża swoją niekonsekwencją (jedna z moich ulubionych scen: Brody mówi, żeby zastawić pułapkę na łowców i wziąć ich w ogień krzyżowy; cięcie i w następnej scenie wszyscy siedzą w jednym dole <ok> ). Wisienką na torcie tej żenady jest końcówka, w której Brody niemal parodiuje Schwarzennegera, beznadziejny motyw odwala Topher, no i mamy romans w tle - ech...

Żeby jednak nie było, to film ma swoje plusy. Jednym z nich jest pierwsze 30 minut - poznajemy kolejnych bohaterów, jest ogólny klimacik tajemnicy, osaczenia i wtfuckizmu, czyli jest nieźle. W dodatku sposób przedstawienia kolejnych osobników także mi się podobał. Drugim plusem jest Laurence Fishburne - świetna postać i właściwie jeden jedyny element tego filmu, który może zaskoczyć. Gdy Laurie pojawia się na ekranie wreszcze robi się ciekawie. Niestety 10 minut później scenarzyści postanawiają go zabić w najgłupszy możliwy sposób (oraz dają mu motywację z dupy) i dalej film zjeżdża już po równi pochyłej. Co prawda jest jeszcze parę akcji, które mogą się podobać (Japończyk vs. Predator - aczkolwiek jak na Yakuzę, to się niespecjalnie popisał), ale generalnie film jest cienki jak barszcz, nawet jak na letni blockbuster (aczkolwiek zwiastuny zapowiadały większą chałę, to muszę przyznać).

4/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):(aczkolwiek zwiastuny zapowiadały większą chałę, to muszę przyznać).

A pamiętasz scenariusz? :D

Odpowiedz
Cytat:Drugim plusem jest Laurence Fishburne - świetna postać i właściwie jeden jedyny element tego filmu, który może zaskoczyć. Gdy Laurie pojawia się na ekranie wreszcze robi się ciekawie.

A jak dla mnie, gdy Morfeusz się pojawia, film zaczyna nudzić i taki stan rzeczy trwa mniej więcej tyle czasu co jego występ. Ogólnie jest to najsłabszy fragment filmu, w dodatku Fishburne nijak nie pasuje do roli, beznadziejnie gra i ogólnie jest jak wrzód na dupie. Na szczęście nie trwa to długo i potem znowu jest lepiej.

Odpowiedz
Phil napisał(a):Dzięki za spoiler <ok>.

Następny. NIE CZYTA SIĘ TEMATÓW O FILMACH, KTÓRYCH SIĘ NIE WIDZIAŁO! To nie boli. Chcesz opinię o filmie, to masz reckę na głównej


Gieferg napisał(a):A jak dla mnie, gdy Morfeusz się pojawia, film zaczyna nudzić i taki stan rzeczy trwa mniej więcej tyle czasu co jego występ. Ogólnie jest to najsłabszy fragment filmu, w dodatku Fishburne nijak nie pasuje do roli, beznadziejnie gra i ogólnie jest jak wrzód na dupie. Na szczęście nie trwa to długo i potem znowu jest lepiej.

Wg mnie Fishburne nie pasuje jedynie fizjonomią - jest zwyczajnie za gruby, jak na kogoś kto siedział tam tak długo o wodzie i tym co znalazł w dżungli. Ale jak gada sam do siebie to jest piękne - szkoda, że bardziej nie wykorzystali tego jego szaleństwa i umiejętności jakie zdobył, przez co faktycznie staje się postacią zbędną, ale przynajmniej jest inny od reszty filmu, ciekawszy niż "stąd musi być jakieś wyjście" i "kto na nas poluje".
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
To w takim razie czytaj zawsze (jeśli chodzi o moje wypociny):
- pierwsze dwa, góra trzy zdania
- ostatnie dwa zdania
- ocenę

:cool:

Poza tym akurat takiego filmu jak Predator NIE DA się zaspoilerować - po 5 minutach już wiadomo wszystko
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości