Ja niestety będę pamiętał, jaki był gówniany :)
21-07-2010, 23:47
|
Predators (Robert Rodriguez)
|
|
7/10 za film którego nie będziesz pamiętał za rok to chyba trochę dużo ;)
Ja niestety będę pamiętał, jaki był gówniany :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
21-07-2010, 23:47
Ale chyba każdy przyzna że pierwsze 3 min, do momentu pojawienia się planszy "Predators" wgniata w fotel :D
22-07-2010, 01:39 Azgaroth napisał(a):7/10 za film którego nie będziesz pamiętał za rok to chyba trochę dużo Jakoś nie mam serca dać mu 6 i zrównać tym samym z Drużyną A i Starciem tytanów. Niewątpliwie Predators jest filmem lepszym. Nie zmienia to faktu, że pewnie nigdy więcej go nie obejrzę, tak jak dwóch pozostałych. 22-07-2010, 02:01
Obejrzałem drugi raz bo nie dawało mi to wszystko spokoju. Gdzieś byłem rozdarty pomiędzy tym, że film momentami był żenujący, a tym, że to w końcu pełnokrwisty film o Predatorze.
Bawiłem się przednio. Wszystko co mi przeszkadzało na początku odsunąłem na bok i cieszyłem się, że kosmiczny łowca powrócił. Klasyczne efekty bez masy CGI, całkiem nieźle zbudowani bohaterowie, muzyka przypominająca jedynkę. Daję 6.5 i jak wyjdzie na DVD to dołączę do 1 i 2 ;) 22-07-2010, 09:11 Predator895 napisał(a):Ale chyba każdy przyzna że pierwsze 3 min, do momentu pojawienia się planszy "Predators" wgniata w fotel Przyznaje :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
22-07-2010, 12:29
Ja nie przyznaję - lepszy spad widziałem w Eraserze z Arnoldem, a te rypnięcia w ziemię to normalnie Kick Ass z wmontowanymi śrubami i blachami w kościach oraz ze spieprzonym układem nerwowym :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
22-07-2010, 12:40 Phil napisał(a):Bonda w QoS? :>Nie ma, ta w Predators jest do dupy:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 22-07-2010, 21:00
Offtop on
Który upadek? Offtop off
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 22-07-2010, 21:11
Nie pamiętam tego! :( W którym momencie to było?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 22-07-2010, 21:15
Witam. Z błogosławieństwem Duxa, I'm back (chociaż "wyzerowany", ale co tam)
Co do upadku - juz wole ten z Predators od tego z Bonda, choć co nieco wspólnego ze sobą mają. Po zwiastunach, spotach, fragmentach, a także recenzjach spodziewałem się filmu słabego, który nadaje się co najwyżej do tego by go postawić na półce obok AVP i AVP-R. Zanosiło się na oparty na kiepskim pomyśle ni to sequel ni to remake i miałem wątpliwoścu czy w ogóle wybierać się na ten film do kina. Tym razem jednak zwyciężyła chęć zobaczenia Predatora na dużym ekranie, dwie ostatnie okazje przepuściłem i nie zżałuję bo filmy to były słabe, tutaj z kolei okazało się nie być tak źle jak się spodziewałem, w zasadzie nawet całkiem dobrze, choć na peno nie tak jak w dwóch pierwszych filmach o łowcach z komosu. Film zaczyna się całkiem nieźle, potem, mniej więcej w środku zaczyna się jednak robić trochę nudnawo. Twórcy w zbyt wielu aspektach próbują odwzorować pierwszy film, jednym z nich jest trzymanie Predatora w ukryciu, ale hej, to już piąty film z tym stworem, naprawdę nie ma potrzeby trzymać widza w niepewności co do tego kto poluje na naszych bohaterów bo większośc widzów żadnej niepewności i tak nie zazna. Dalej - Noland, cóż, sam pomysł na postać ok, problem w tym, że w tej roli powinien się pojawić nikt inny jak tylko Schwarzenegger no i można by ją wtedy nieco zmodyfikować bo to co Noland wyprawia jednak by wtedy średnio pasowało. No i Fishburne spasiony jak świnia raczej nie jest zbyt przekonujący w roli żyjącego w dżungli nieszczęśnika. Z ałej obsady najlepiej wypadli chyba Goggins i Brody, najgorzej Grace i Fishburne, o tych co nie mieli wiele do zagrania nie wspominam. Jest parę rzeczy dośc irytujących - Royce stwierdza w pewnym momencie, że słońce się nie porusza, mimo to później zapada noc... nieco uciążliwe jest zbyt nachalne nawiązywanie do jedynki czym tylko się da. Muzyka jest niemal żywcem skopiowana z pierwszej części, Debney się kreatywnością zbytnio nie popisał. wprowadzone w tym filmie predopieski mogłyby wyglądac lepiej, ale cóż, widać budżet nie pozwolił, szkoda też . Tak jak spodziewałem się marności fabularnej, tak jednak liczyłem na efektowną jatkę i pod tym względem się przeliczyłem - brakuje spektakularnej sieczki, bohaterowie giną ot tak sobie, zresztą . Dużym plusem filmu jest klasyczny predator - od 20 lat na ekranie nie było tak dobrze wyglądającego łowcy, dla równowagi jednak, wszyscy pozostali łowcy wyglądają nijako, a po zdjęciu maski wręcz kretyńsko (nie wiem, może po kolejnym seansie się przyzwyczaję), na plus również końcówka, która co prawda była do przewidzenia, ale sprawia, że mam ochotę na kolejny film z tej serii, byle tylko utrzymał przyzwoity poziom tego filmu. 7/10 23-07-2010, 11:02 Phil napisał(a):Otwierają spadochron "metr" przed lądowaniem, otrzepują się i idą dalej :].A to! :P Zapomniałem i muszę zrewidować swoje poglądy. Oba upadki tak samo do dupy:) Gieferg napisał(a):Dużym plusem filmu jest klasyczny predator - od 20 lat na ekranie nie było tak dobrze wyglądającego łowcy,Co prawda to prawda, jeden z niewielu plusów tego filmu. Pred wyglądał nawet lepiej niż ten z Predatora 2.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 23-07-2010, 21:45
Niezłe, ale mogłoby być lepsze. Ciut za bardzo odtwórcze w stosunku do jedynki (zwłaszcza w warstwie muzycznej - choć jest miła niespodzianka na końcu), Brody w wersji Batman/Schwarzenegger strasznie wkurza, podobnie jego hmm hmmm koleżanka, za to całkiem ciekawe postaci Doktorka, Ruska i... no tak, Danny'ego Trejo. :) Jeśli patrzeć tylko na sieczkę - film bomba. Jako całość - mogłoby być lepiej.
24-07-2010, 08:48
Wszyscy czepiacie się tego słońca, a można znaleść na to dość proste wytłumaczenie.
Podejrzewam że miejsce na którym toczy się akcja filmu to księżyc, orbitujący wokół jakiejś większej. Słońce może być ciągle w tej samej pozycji, ale efekt nocy wywoływany jest przez przysłonięcie słońca przez inną o wiele większa planete lub księżyc. 24-07-2010, 11:52
A ja podejrzewam, że jest to jedna z wielu dziur w scenariuszu :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
24-07-2010, 13:10
Najbardziej zbędny film roku, któremu zresztą bardzo blisko do parodii oryginalnego filmu.
Nie wiem od czego zacząć, bo niemal każdy element filmu to albo żenada, albo nuda. Dialogi? Drętwe i głupie, do tego komentujące oczywistości (moim ulubionym jest ten, który co chwila ktoś powtarza - "wiem to, bo sam tak robiłem", "wiem to, bo sam bym tak zrobił"; no błagam!). Fabuła? Trudno o bardziej przewidywalny film - z dokładnością do milisekundy można przewidzieć kiedy kto zginie, jak zginie, kto jest dobry, a kto zły, kto wróci po kogoś, a kto oleje. Tak więc nuuuuda. Efekty? Płaskie jak z jakiejś gry komputerowej (mowa oczywiście o CGI, bo wiadomo, że modele z poprzednich filmów wypadły tak samo dobrze). Nowi predatorzy i ich pieski oraz inne bzdury? Żenada na całego, w dodatku podważająca poprzednie filmy, bo skoro to taki zajebisty łowca, to na chuj mu pieski? No i w końcu zachowanie głównych bohaterów, które po prostu poraża swoją niekonsekwencją (jedna z moich ulubionych scen: Brody mówi, żeby zastawić pułapkę na łowców i wziąć ich w ogień krzyżowy; cięcie i w następnej scenie wszyscy siedzą w jednym dole <ok> ). Wisienką na torcie tej żenady jest końcówka, w której Brody niemal parodiuje Schwarzennegera, beznadziejny motyw odwala Topher, no i mamy romans w tle - ech... Żeby jednak nie było, to film ma swoje plusy. Jednym z nich jest pierwsze 30 minut - poznajemy kolejnych bohaterów, jest ogólny klimacik tajemnicy, osaczenia i wtfuckizmu, czyli jest nieźle. W dodatku sposób przedstawienia kolejnych osobników także mi się podobał. Drugim plusem jest Laurence Fishburne - świetna postać i właściwie jeden jedyny element tego filmu, który może zaskoczyć. Gdy Laurie pojawia się na ekranie wreszcze robi się ciekawie. Niestety 10 minut później scenarzyści postanawiają go zabić w najgłupszy możliwy sposób (oraz dają mu motywację z dupy) i dalej film zjeżdża już po równi pochyłej. Co prawda jest jeszcze parę akcji, które mogą się podobać (Japończyk vs. Predator - aczkolwiek jak na Yakuzę, to się niespecjalnie popisał), ale generalnie film jest cienki jak barszcz, nawet jak na letni blockbuster (aczkolwiek zwiastuny zapowiadały większą chałę, to muszę przyznać). 4/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 02-08-2010, 18:13 Mefisto napisał(a):(aczkolwiek zwiastuny zapowiadały większą chałę, to muszę przyznać). A pamiętasz scenariusz? :D 02-08-2010, 18:56 Cytat:Drugim plusem jest Laurence Fishburne - świetna postać i właściwie jeden jedyny element tego filmu, który może zaskoczyć. Gdy Laurie pojawia się na ekranie wreszcze robi się ciekawie. A jak dla mnie, gdy Morfeusz się pojawia, film zaczyna nudzić i taki stan rzeczy trwa mniej więcej tyle czasu co jego występ. Ogólnie jest to najsłabszy fragment filmu, w dodatku Fishburne nijak nie pasuje do roli, beznadziejnie gra i ogólnie jest jak wrzód na dupie. Na szczęście nie trwa to długo i potem znowu jest lepiej. 02-08-2010, 19:22 Phil napisał(a):Dzięki za spoiler <ok>. Następny. NIE CZYTA SIĘ TEMATÓW O FILMACH, KTÓRYCH SIĘ NIE WIDZIAŁO! To nie boli. Chcesz opinię o filmie, to masz reckę na głównej Gieferg napisał(a):A jak dla mnie, gdy Morfeusz się pojawia, film zaczyna nudzić i taki stan rzeczy trwa mniej więcej tyle czasu co jego występ. Ogólnie jest to najsłabszy fragment filmu, w dodatku Fishburne nijak nie pasuje do roli, beznadziejnie gra i ogólnie jest jak wrzód na dupie. Na szczęście nie trwa to długo i potem znowu jest lepiej. Wg mnie Fishburne nie pasuje jedynie fizjonomią - jest zwyczajnie za gruby, jak na kogoś kto siedział tam tak długo o wodzie i tym co znalazł w dżungli. Ale jak gada sam do siebie to jest piękne - szkoda, że bardziej nie wykorzystali tego jego szaleństwa i umiejętności jakie zdobył, przez co faktycznie staje się postacią zbędną, ale przynajmniej jest inny od reszty filmu, ciekawszy niż "stąd musi być jakieś wyjście" i "kto na nas poluje".
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 03-08-2010, 00:01
To w takim razie czytaj zawsze (jeśli chodzi o moje wypociny):
- pierwsze dwa, góra trzy zdania - ostatnie dwa zdania - ocenę :cool: Poza tym akurat takiego filmu jak Predator NIE DA się zaspoilerować - po 5 minutach już wiadomo wszystko
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 03-08-2010, 01:00 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |