Ankieta: Jak oceniasz "Prometheus"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Prometheus (2012) reż. Ridley Scott
Jakie poruszenie, bo Bucho wstawił filmik z 2013 roku. :P Jeszcze żeby Quentin wyśmiewał w nim coś czego nie wyśmiali już wszyscy.

Odpowiedz
To jest świetne podsumowanie filmu - piękny wizualnie, ale na poziomie umysłowym noworodka.

Odpowiedz
[Obrazek: millburn.jpg]

Trzy dni temu zaliczyłem swój trzeci seans tego filmu. Miałem dobre intencje, chciałem znów poczuć to co poczułem podczas oglądania w kinie (wtedy bardzo mi się podobało), ale się nie udało. Będzie krótko.

+ Nieźle to wszystko wyreżyserowane. W końcu Scott ma blisko 40 lat doświadczenia.
+ Kilka scen jest naprawdę interesujących, przykuwa uwagę, trzyma w napięciu. Szkoda, że to tylko kilka scen.
+ Dobra muzyka.
+ Ten film jest ŚWIETNY wizualnie! Kostiumy, scenografia, zdjęcia, efekty, projekty. Bardzo dobrze się to "ogląda".

No i to tyle. Z żadnej strony nie wygląda mi to na prequel Obcego. Bardziej na produkt szykowany pod sequele, które nim będą. Bo tym właśnie jest Prometeusz - produktem, który zadaje dużo pytań (stary Wayland i Shaw wypowiadają je nawet widzowi na głos) i nie daje absolutnie żadnych odpowiedzi. Przez to jest pozbawiony sensu. Po obejrzeniu go wnikliwie trzy razy nie jestem w stanie powiedzieć o czym właściwie jest, jaki jest jego sens.

Bzdur scenariuszowych, których się mnoży z każdą minutą, nie będę się czepiał, bo nie bolą mnie zbytnio, a internety już wystarczająco się na nich wyżyły. Gorzej, że w drugiej połowie - gdy już wiem co się w niej stanie - zwyczajnie zaczynam się nudzić. Miałem tak przy pierwszej powtórce w listopadzie 2012 roku (myślałem, że to przez sięgnięcie po film po raz drugi za szybko), miałem i teraz, po ponad 4-letnie przerwie. Kiedy film jest i idiotyczny i nudzi, wtedy nie jest dobry. Ten ma tylko ładne opakowanie, niewiele więcej.

Sam nie wiem co jest słabsze, Prometeusz czy AvP? Oba są zmarnowane, Promek jest głupszy, ale dużo lepiej wykonany, oba w ostatnich 30 minutach mnie usypiają. Chyba stawiam je na równi.

No to teraz Paradise Lost... Convenat, czy jak to tam się teraz nazywa. Nie mam żadnych oczekiwań.

Odpowiedz
Chciałem poczekać z ocenami wszystkich filmów z xenomorfami aż do seansu nowego Obcego, ale skoro pytasz.

ALIENS - 10/10
Alien - 9/10
Alien 3 - 8/10 (dla Assembly Cut, wersja kinowa trochę gorsza)
Resurrection - 7/10
Prometheus / AvP - 5/10
AvP: Requiem - 1/10

Odpowiedz
Nie wiem co tam kiedyś pisałem i jakie dziwne listy tworzyłem, ale stan na drugiego maja dwa tysiące siedemnastego roku jest taki:

Alien / Aliens / Alien 3 traktuję równorzędnie, nie wyobrażam sobie któregokolwiek z nich umieścić nad lub pod pozostałymi.

Odpowiedz
(22-10-2016, 10:09)Mierzwiak napisał(a): Prometheus > Hateful Eight.

Dziękuję.

Kontrowersyjne ale niestety (bo mówię jako fan Tarantino) do obronienia. Powtórzyłem "ósemkę" (trochę z braku laku, musiało coś w TV lecieć) z dwa tygodnie temu i jest to bardzo "rzemieślniczy" film, w którym Quentin zjada własny ogon, jakby miał wizje poszczególnych scen i wymyślił sobie historię pod te sceny. Prometeusz natomiast ma wiele wad ale przynajmniej widać, że jest to wszystko podszyte jakimś pomysłem na konkretną fabułę. W Prometeuszu jest jakaś treść, Ósemka punktuje formą ale co z tego, skoro w innych filmach (Kill Bill, Bękarty, nawet Django) Tarantino prezentował już ciekawszą formę i w dodatku "ramą" tej formy była lepsza historia, ciekawsi bohaterowie, itp. H8 to mógłby być czyjś debiut, jest to po prostu film poniżej standardu do jakiego Quentin przyzwyczaił. On the other hand, Prometeusz oferuje obietnicę czegoś "większego" i jestem nawet w stanie uwierzyć Scottowi, że chce mi coś pokazać, nawet jeśli scenariuszowo Promek to chaos, a bohaterowie to idioci. Wiadomo, wolałbym, żeby nie byli idiotami, ale nie można mieć wszystkiego;)

Odpowiedz
(02-05-2017, 21:28)Phil napisał(a): Podsumowując - wolisz słaby film od dobrego? :)

W tym przypadku... tak jakby;) Powiem tak - lepiej mi się oglądało Promka drugi raz niż H8 drugi raz. Trzeciego razu z H8 raczej nie przewiduję, z Prometeuszem nie przesądzam (zależy czy nowy Alien będzie daremny czy "nawet ok"). Po wyjściu z kina oceniałem na 6/10 vs 7/10 H8 (note: żaden film Tarantino nie ma niższej oceny u mnie). Wydaje mi się jednak, że rozumiem tę odważną tezę Mierzwiaka.

Odpowiedz
Nigdzie nie przedstawiałem żadnej tezy, wolę Prometeusza od najsłabszego obok przecenianych Rezerwowych psów dzieł Tarantino, to wszystko. Oba są zresztą jedynymi jego filmami jakie widziałem tylko raz i nie mam ochoty tego stanu rzeczy zmieniać.

Odpowiedz
(02-05-2017, 20:31)Mierzwiak napisał(a): Alien / Aliens / Alien 3 traktuję równorzędnie, nie wyobrażam sobie któregokolwiek z nich umieścić nad lub pod pozostałymi.

THIS.

Czasem niby miewam lekkie zachwiania, czasem lepiej mi się ogląda jeden, innym razem drugi, a jeszcze innym trzeci film, ale to wszystko są równiutkie 10/10.

Odpowiedz
Co do dywagacji na temat tożsamości Space Jockeya, bo chyba sprawa ta dla wielu wciąż pozostaje otwarta:


Odpowiedz
(02-05-2017, 20:25)Phil napisał(a): Przestałem czytać, kiedy zobaczyłem Aliens nad Alien :)

Coś w tym złego, że bardziej lubię film, gdzie główna bohaterka jest ciekawsza i jeszcze lepiej zagrana, który o wiele mniej się zestarzał (VFX), i w którym znajduje się IMO o wiele więcej pamiętnych scen?

Ocenę 10/10 rezerwuję dla absolutnie moich ulubionych filmów, które mogę włączyć o każdej porze, każdego dnia, oglądać choćby 3 razy do roku, a nawet 3 razy w ciągu dwóch dni (zdarzyło się kiedyś z RoboCopem Verhoevena). Z Obcych tylko film Camerona kocham tak bardzo, nawet jeżeli dostrzegam pod iloma względami pierwsza część jest lepsza i była bardziej przełomowa.

Koniec offtopu.

Odpowiedz
W sumie to brzmi to niewiele lepiej niż "Prometeusz"

[Obrazek: Alien-Engineers-Logo.jpg]

http://screenrant.com/alien-covenant-prometheus-original-script-engineers-explained-differences
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Przespałeś ostatnie pięć lat? Przecież to jest scenariusz który wyciekł dawno temu i dawno temu został omówiony na forum. Każdy zainteresowany tematem wie to wszystko.

Odpowiedz
Może przespałem a może tak bardzo mnie wciągnał "Prometuesz". Pamiętam, że były omówienia skryptu ale nie tak szczegółowe więc... linki albo nie było.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Grudzień 2012, military ładnie wypunktował wszystkie różnice między pierwotnym scenariuszem a filmem:

http://forumkmf.pl/Thread-Prometheus-2012-reż-Ridley-Scott--2694?pid=282575#pid282575

Odpowiedz
Mimo wszystko zabawnie jest po raz kolejny, po latach, zobaczyć jak koncertowo Lindelof zjebał przyzwoity scenariusz. Doceniam to, co robił/robi w telewizji, ale za takie akcje powinien dostać dożywotni ban na pracę w Hollywood. Zresztą to nie jest jego jedyna porażka w kinie (World War Z i Cowboys & Aliens to porównywalna skala dramatu).

Gość nie dodał od siebie dosłownie NIC sensownego, a jedynie bezsensownie pozmieniał to, co miało w oryginale w miarę sens. Inna sprawa, że "Covenant" pokazuje, iż poziom "Prometeusza" oddaje doskonale "wizję"* Scotta, który kazał mu pisać takie głupoty. Do kontynuacji też zatrudnił teoretycznie zdolnego scenarzystę (a nawet dwóch, bo przecież Dante Harper cieszy się statusem wschodzącej gwiazdy, porównywalnym do nadziei sf, jaką miał być kilka lat temu Spaiths), a wyszło jeszcze gorzej. Strasznie się jednak cieszę, że "Łowcę..." jakimś cudem odpuścił - szkoda tylko, że pracował nad scenariuszem...

*czyt. zdebilenie

Odpowiedz
(21-05-2017, 12:50)Albertino napisał(a): Gość nie dodał od siebie dosłownie NIC sensownego, a jedynie bezsensownie pozmieniał to, co miało w oryginale w miarę sens.

No dokładnie. Przecież to wygląda z perspektywy czasu na jakiś sabotaż po prostu.
- Weź chłopcze przeczytaj ten skrypt i pozmieniaj to co ma sens na jakieś kosmiczne pierdoły.
- Ok.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Albo jest już tak stary, że zupełnie nie zwraca uwagi na scenariusze, a kryterium jest tylko proste przysypiam podczas czytania/nie przysypiam, albo ma tak złą, przemądrzałą opinię na temat możliwości intelektualnych współczesnego widza wielkiej superprodukcji. Trzecia możliwość to odgrywanie się na Hollywood i swego rodzaju parodystyczny performance wewnątrz tej machiny. Przy dwóch ostatnich punktach zarozumiały Scott myśli, że ze swoimi historycznymi eposami i Obcymi z R-ką jest w centrum głównego nurtu Fabryki Snów, nie wie jak bardzo się myli, więc cierpi jego własne nazwisko, a nie znienawidzona machina.

Oczywiście najbardziej prawdopodobny jest pierwszy punkt, ale naprawdę zacząłem się zastanawiać czy Scott nie robi sobie jaj/mści się na Hollywood. Przecież ta cała scena z fujarką z Covenant czy z toczącym się statkiem z Prometeusza wygląda właśnie na jakieś zamierzone jaja. Pierwsza jest umyślnie wypełniona aluzjami seksualnymi, druga nabijałaby się z kobiety-idiotki w kinie akcji.

Odpowiedz
(21-05-2017, 01:29)Mierzwiak napisał(a): Grudzień 2012, military ładnie wypunktował wszystkie różnice między pierwotnym scenariuszem a filmem:

http://forumkmf.pl/Thread-Prometheus-2012-reż-Ridley-Scott--2694?pid=282575#pid282575


Przyjmijmy, że nowy artykuł odnosi się także do nowej części i wszystko się zgadza. A moja pamięć tak daleko nie sięga ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
@Szaman

Czytając i słuchając bełkotliwych wypowiedzi Scotta obstawiam jednak demencję :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Alien (1979) reż. Ridley Scott Anonymous 362 64,403 16-05-2026, 20:15
Ostatni post: Westcoast
  Alien: Covenant (2017) reż. Ridley Scott military 1,201 255,435 07-03-2024, 14:24
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości