Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-07-2009, 01:29
|
Public Enemies (2009)
|
|
Hmm, może muszę sobie przypomnieć, ale dość dokładnie pamiętam silnie slo-mo, wystrzał i Deppa padającego na kamerę z juchą sikająca z twarzy.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 18-07-2009, 01:29 Glut napisał(a):Czy tylko mnie lekko zniesmaczyła nieco komputerowo wyglądająca jucha wylatująca z twarzy Dillingera w finale? Kula wylatująca powinna znieść mu część twarzy. W filmie widać Mann bał się pokazać krwawej masy zamiast twarzy, więc wymyślił sobie malutką dziurkę i odrobinę krwi. Też mnie to raziło. [ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:31 ] Glut napisał(a):wystrzał i Deppa padającego na kamerę z juchą sikająca z twarzy. Z tyłu głowy. 18-07-2009, 01:30 Solo napisał(a):Kłe? Jaką wyższość. Purvis był niskiego wzrostu tak w ogóle. Aha. Solo napisał(a):?? Ok, nie wrzeszczał i nie rzucał się na kraty, więc przeoczyłeś, rozumiem. A Purvis nie płakał i nie tarzał się po podłodze więc musiałeś przeoczyć jego upokorzenie. Fajnie?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 18-07-2009, 01:31 Solo napisał(a):Sęk w tym, że mojej teorii.. nie da się obalić, bo to nie teoria dowodowa, tylko opinia oparta na obserwacji pewnych niuansów. powtarzam: twoja teoria mówiąca o tym, że dillinger był wściekły i upokorzony podczas rozmowy w celi to wymysł z księżyca wzięty. dillinger miał przewagę nad purvisem w każdej sekundzie pogaduszki. pełen luz, podsycany przez świadomość rychłego wyjścia na wolność. to raczej purvis był upokorzony, bo dillinger jednym rzutem oka scharakteryzował jego osobę. 18-07-2009, 01:32 Solo napisał(a):więc wymyślił sobie malutką dziurkę i odrobinę krwi. Też mnie to raziło. Nie chodzi mi o to, tylko o komputerowość krwi. Ale z tego co piszecie wynika że musiałem przysnąć czy coś, więc odsuwam tą dyskusje do następnego seansu. : )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 18-07-2009, 01:32 Glut napisał(a):A Purvis nie płakał i nie tarzał się po podłodze więc musiałeś przeoczyć jego upokorzenie. Ironiczne spojrzenie uznajesz za upokorzenie? Mam rozumieć, że facet poczuł się upokorzony tym, że złapał słynnego bandytę i teraz patrzył ze spokojem na jego odgryzanie się? No proszę...
18-07-2009, 01:32 Glut napisał(a):Czy tylko mnie lekko zniesmaczyła nieco komputerowo wyglądająca jucha wylatująca z twarzy Dillingera w finale?Tylko ciebie : ) Widać komputer, ale inaczej się tego chyba zrobić nie dało. Nie raz w filmie Dillinger udowodnił swoją zuchwałość i tak samo było w scenie w areszcie. Wszystko co mówił mówił jak najbardziej szczerze, jego żarty (- A ty po czym nie możesz spać? - Po kawie) i przekonanie że ucieknie nie były reakcją obronną wynikającą z beznadziejnej sytuacji w jakiej się znalazł. O żadnym upokorzeniu ani wściekłości nie ma tu mowy. Solo napisał(a):Kula wylatująca powinna znieść mu część twarzy.Klik 18-07-2009, 01:32
A ty uznajesz cwaniacki uśmiech Dillingera za upokorzenie i wściekłość? Proszę ...
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 18-07-2009, 01:34 Mental napisał(a):bo dillinger jednym rzutem oka scharakteryzował jego osobę. Naprawdę nie czujesz bzdurności tej tezy? Czym Dillinger go upokorzył? Facet siedział w mamrze, złapany przez Purvisa, ten ostatni był przekonany że czeka go krzesło, że załatwił faceta bez mydła (zresztą widać to wyraźnie po tym ironicznym uśmieszku, po tym jak przechadza się wzdłuż krat i ogląda Dillingera jak złapanego drapieżnika), a ty gadasz jakieś banialuki o upokorzeniu? Weź przestań proszę, to niedorzeczne... 18-07-2009, 01:35 Mierzwiak napisał(a):Klik właśnie to samo chciałem podlinkować. solo - biegły patolog sądowy [ Dodano: Sob Lip 18, 2009 02:36 ] Solo napisał(a):zresztą widać to wyraźnie po tym ironicznym uśmieszku, po tym jak przechadza się wzdłuż krat i ogląda Dillingera jak złapanego drapieżnika ten uśmieszek to poza, odruch obronny, który ty bierzesz dosłownie. sorry. 18-07-2009, 01:35 Glut napisał(a):A ty uznajesz cwaniacki uśmiech Dillingera za upokorzenie i wściekłość? Proszę ... Poniosło mnie - to nie wściekłośc, a raczej bezsilnośc, no upokorzenie. Facet odgryza się Purvisowi, próbuje go rozdrażnić - bezskutecznie. [ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:37 ] Mental napisał(a):który ty bierzesz dosłownie. Ale czytałeś co napisałem, prawda? 18-07-2009, 01:36 Solo napisał(a):Czym Dillinger go upokorzył? tym, że siedząc w klatce stał ciągle wyżej niż agent, który go schwytał. na tym polega cholerna przewrotność tej sceny, której ty nie chcesz dostrzec. 18-07-2009, 01:38 Mental napisał(a):tym, że siedząc w klatce stał ciągle wyżej niż agent Możesz rozwinąć? Mental napisał(a):niż agent, który go zaspał E tam, Purvis mało sypiał, nie mógł zaspać.
18-07-2009, 01:40
Tylko że Dilinger wiedział że zwieje, zresztą - spójrz co on robi w finale, poszukiwany numer jeden w Ameryce wchodzi na posterunek policji! Ten koleś płynie ponad wszystkimi, jego zdenerwowanie mogłeś obserwować, kiedy aresztowali Billie.
Purvis, który dostał od Dillingera gadanką o obserwowaniu umierających ludzi usiłuje odbić piłeczkę i blokuj się na dowcipie. Nie ma opcji, w tej konwersacji Depp jest górą.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 18-07-2009, 01:40
Upokorzenie to jednak zbyt duże słowo, ale właśnie to jest sednem tej sceny - Dillinger jest za kratkami, ale to on ma przewagę nad wszystkimi wokół, włącznie z Purvisem.
Glut napisał(a):jego zdenerwowanie mogłeś obserwować, kiedy aresztowali BillieTo raczej nie zdenerwowanie, ale zwykła reakcja na bolesną prawdę - w tym momencie Dillinger uświadomił sobie że został sam jak palec. 18-07-2009, 01:40 Glut napisał(a):spójrz co on robi w finale, poszukiwany numer jeden w Ameryce wchodzi na posterunek policji! Ja do tej pory mam wątpliwości, czy oniryzm tej sceny nie nakazuje odbierać jej alegorycznie. Glut napisał(a):Nie ma opcji, w tej konwersacji Depp jest górą. Bardzo płytko postrzegasz postać Purvisa w takim razie. 18-07-2009, 01:41 Mierzwiak napisał(a):To raczej nie zdenerwowanie, ale zwykła reakcja na bolesną prawdę - w tym momencie Dillinger uświadomił sobie że został sam jak palec. Cokolwiek, chodzi mi o to że mamy porównanie ze sceną, w której grają na Dillingerze naprawdę silne emocje.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 18-07-2009, 01:43
scena spaceru po komisariacie ma tę wielką wagę, że w sposób dla mnie genialny ujawnia dominująca cechę osobowości dillingera: próżność. koleś przechadza się po pokojach jak po muzeum w samo południe.
18-07-2009, 01:44 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Public Enemies (2009) | Mental | 661 | 91,422 |
17-07-2009, 00:29 Ostatni post: Glut |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |