Cytat:Moim zdaniem bardzo dobre odmóżdzacze, d jego filmów wracam zawsze w takiej kolejności.
Filmy Tarantino ogląda się przede wszystkim dla frajdy, ale określenie "bardzo dobry odmóżdzacz" jest krzywdzące.
13-08-2011, 21:11
|
Quentin Tarantino
|
Cytat:Moim zdaniem bardzo dobre odmóżdzacze, d jego filmów wracam zawsze w takiej kolejności. Filmy Tarantino ogląda się przede wszystkim dla frajdy, ale określenie "bardzo dobry odmóżdzacz" jest krzywdzące. 13-08-2011, 21:11
Ha! wiedziałem ze ktoś o tym wspomni.
Sin City strikcie nie był filmem Quentina Tarantino, ale on sam maczał palce przy jego reżyserii - "special guest director" jak to ładnie brzmi :) 13-08-2011, 21:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2011, 21:45 przez Kinomaniak.)
Dokładnie. Quentin może i lubi sexploitation, ale jego filmy są zwyczajnie zbyt inteligentne i za dobrze zrobione, żeby nazywać je kinem klasy B czy "odmóżdżaczami".
Nie uważam też, aby one były "o niczym" jak zazwyczaj czytam tu i ówdzie. Btw. Sin City praktycznie nie ma nic wspólnego z Quentinem. Nakręcił tylko scenę wkładania głowy do toalety :) 13-08-2011, 21:46
Pamiętam, że jakoś zaraz po premierze czytałem gdzieś, że wkładanie głowy Del Toro do kibelka było od Quentina. IMDB podaje jednak scenę, o której piszesz. Pewnie i tak, bo ta druga nawet bardziej tarantinowska jest, że tak powiem. W każdym razie to tylko jedna, gościnna scenka.
13-08-2011, 22:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2011, 22:13 przez Albertino.)
Niech nawet to będzie pół sceny i za friko, Sin City zostało tknięte jego ''ręką'' więc mimo wszystko zaliczam film tez jemu
13-08-2011, 22:17 Cytat:Nie uważam też, aby one były "o niczym" jak zazwyczaj czytam tu i ówdzie. No na pewno nie są o niczym. Opowiadają o kinie, oczywiście:) Czasem dosłownie, tak jak w Bękartach wojny. Albo tak jak w Pulp Fiction czy Wściekłych psach, gdzie dostajemy pojedyncze wzmianki o aktorach, filmach, itd. Ale najważniejsze jest to, że ten nietypowy charakter filmów Tarantina pobudza do myślenia o formie i treści. Co jest ważniejsze? Gdybym streścił w kilku zdaniach Pulp Fiction, wyszłyby mi jakieś pierdoły z których nic nie wynika. A jednak:) Cytat:Niech nawet to będzie pół sceny i za friko, Sin City zostało tknięte jego ''ręką'' więc mimo wszystko zaliczam film tez jemu Ale to nie jego film. 13-08-2011, 22:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-08-2011, 22:21 przez patyczak.) Cytat:Moim zdaniem bardzo dobre odmóżdzacze no co ty, gdzie im tam do W.S Andersona, czy Baya!
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 15-08-2011, 16:46
kocham go. nawet 'death proof' mu wybaczam i podniecony obsadą czekam na 'django unchained'. przypominam jak będzie wyglądała ekipa następnego arcydzieła quentina :
christoph waltz leo dicaprio samuel l. jackson kurt russel joseph gordon-levitt don johnson tom savini (!) jamie foxx sacha baron cohen(!) będzie czysty kinematograficzny orgazm. 08-12-2011, 18:42 (08-12-2011, 19:06)Phil napisał(a): Russel gra? Pierwsze słysze. Ciekawe. W sumie tyle kocurów, a ja najbardziej ciesze się na Gordon-Levitta. Którego rola to takie większe cameo podobno :)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 08-12-2011, 20:39
To ja może coś od siebie wrzucę. Prywatnie jestem WIELKIM fanem Tarantino, ale potrafię podejść do jego twórczości bez typowej dla młodzieńczego wieku egzaltacji. Tak więc Tarantino, którego uwielbiam, reżyserem/scenarzystą najlepszym nie jest i nie będzie - gość robi zajebiste filmy o... filmach, dlatego nie można go nawet porównywać do takich tytanów jak np. Kubrick czy Oshii. Dwa - w jego trzech ostatnich filmach (drugi Kill Bill, Death Proof, Bękarty wojny) gość absolutnie przedobrzył z rozciągniętymi do granic możliwości dialogami o niczym - tutaj pewnie nie jestem osamotniony. Po nieudanym Death Proof, wrócił jednak do formy świetnymi Bękartami..., dlatego w Django Unchained liczę na tendencję wzrostową i absolutnie topowy film QT (zaraz po Pulp Fiction oczywiście). Ukochany przez reżysera gatunek, no i ta obsada - z tego musi wyjść kozak.
08-12-2011, 20:49 (08-12-2011, 20:49)Anielski_Pyl napisał(a): gość robi zajebiste filmy o... filmach, dlatego nie można go nawet porównywać do takich tytanów jak np. Kubrick czy Oshii.Porównywanie tak różnych reżyserów to czysty idiotyzm, nie rozumiem tylko co ma do tego tematyka filmów. Nie mówiąc już o tym że napisanie "QT robi filmy o filmach" to pozbawione jakiejkolwiek refleksji, płytkie i co najważniejsze błędne podsumowanie jego twórczości. 08-12-2011, 21:00 Cytat:nie rozumiem tylko co ma do tego tematyka filmów To, że chyba łatwiej odpalić pastisz swoich ukochanych filmów klasy Z, niż zrobić wysmakowany merytorycznie i wizualnie obraz, który traktuje o trudnych i istotnych dla człowieka kwestiach, prawda? Cytat:napisanie "QT robi filmy o filmach" to pozbawione jakiejkolwiek refleksji, płytkie i co najważniejsze błędne podsumowanie jego twórczości Oczywiście, że nie oddaje to do końca wartości tych filmów, ale każdy film QT jest co najmniej w 50% filmem o innych filmach/kwestiach około filmowych. 08-12-2011, 21:07 (08-12-2011, 21:07)Anielski_Pyl napisał(a): To, że chyba łatwiej odpalić pastisz swoich ukochanych filmów klasy Z, niż zrobić wysmakowany merytorycznie i wizualnie obraz, który traktuje o trudnych i istotnych dla człowieka kwestiach, prawda?Trudne i istotne dla człowieka kwestie... Prawie zacząłem myśleć o sensie życia lol Nie, nakręcenie genialnego filmu (a takowe QT ma w swojej filmografii) jest takim samym wyzwaniem bez względu na to o czym jest i jakiej jakości były inspiracje. (08-12-2011, 21:07)Anielski_Pyl napisał(a): każdy film QT jest co najmniej w 50% filmem o innych filmach/kwestiach około filmowych.A nie w 49%? Albo w 51? Tak, kino zawsze przewija się w filmach Tarantino, czy to w postaci wiszących na ścianach plakatów, dialogów czy wręcz wątków (bohaterki Death Proof, niemalże całe Bękarty), ale sprowadzanie tego do jakichś śmiesznych procencików to zwykłe bzdury. 08-12-2011, 21:18 Cytat:sprowadzanie tego do jakichś śmiesznych procencików to zwykłe bzdury Nie zgrywaj głupa :) Po prostu napisałem rzecz oczywistą, czyli to, jak mocno obrazy QT przesiąknięte są filmowymi i około filmowymi oparami, a to czy napisałem sobie procent, czy napisałbym, że w połowie, nie ma przecież znaczenia. Cytat:Trudne i istotne dla człowieka kwestie... Prawie zacząłem myśleć o sensie życia lol Może i lol, jeśli oglądasz filmy Kubricka, a nie ma dla ciebie znaczenia o czym mówią... 08-12-2011, 21:31 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 5 gości |