Cytat:Windigo - Zaburzenie występujące wśród północno-kanadyjskich Indian i Eskimosów.
Zimą w czasie głodu osoby dotknięte tym zaburzeniem zapadają na depresję. Kiedy stan ten się pogłębia chory nabiera urojeniowego przekonania iż jest Windigo â gigantycznym lodowym potworem, który żywi się ludzkim mięsem. Plemię zwykle zabija taką osobę.
W świecie horrorów tematy kanibalistyczne były brane pod nóż już wiele razy, najczęściej główną motoryką takich filmów była toporna rzeź, serwowana na różne sposoby. Drapieżcy to film który zupełnie odbiega od takiego schematu, co nie znaczy że nie jest brutalny. Właściwie nie mamy tutaj do czynienia z prawowitym horrorem, Ravenous bardziej pozuję na czarną komedię, taką stylową makabreskę zakutą w westernowe realia.
Film ma bardzo ciekawą fabułę (której nie przytoczę :lol:), dosyć ciekawą intrygę z paroma twistami i wyjątkowo dobrze trzyma w napięciu, szczególnie przez pierwszą połowę trwania. W zasadzie film można podzielić na dwie części, mniej więcej od połowy filmu akcja wbiega na trochę inny tor. Na plus zasługuje również świetny montaż oraz MUZYKA. Wyjątkowo surowa i "dziwna" nawet jak na horror, akordeonowy motyw przewodni zupełnie może nie pasować do całości filmu, lecz jest niezwykle porywający. Wiele razy oprawa stanowi przeciwieństwo odgrywanych scen, co w połączeniu z groteskowo humorystycznym podejściem tworzy ciekawy efekt. W dodatku całość dopełniają świetne popisy aktorskie, szczególnie na brawa zasługuje rola Carlyla, lecz reszta też daję radę.
To wszystko składa się na bardzo oryginalny obraz, nigdy nie pomyślałbym że Ravenous mogła nakręcić babka. Film bardzo mi się podoba, polecam. 8/10
PS. chociaz już wrzucałem na forum muzyczkę to zrobię to jeszcze raz tutaj:lol::
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=UeOGSIkAgZU[/youtube]
komu się nie podoba? :lol:
26-05-2010, 13:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2016, 18:27 przez Mierzwiak.)





