http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
21-11-2007, 22:07
|
Reservoir Dogs (1992)
|
|
tja, bo 20th century się niby nagle wypięło
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 21-11-2007, 22:07 Mefisto napisał(a):tja, bo 20th century się niby nagle wypięłoIn order to avoid sharing creative rights, George Lucas decided to avoid using a major studio to finance this film. Instead, he bankrolled the $33 million production himself, using a combination of his profits from Star Wars (1977) and a bank loan. Although the move was risky, it paid off several times over. Lucas then showed gratitude far beyond the Hollywood norm, by sharing the profits with his employees (nearly $5 million in bonuses) Chyba największa niezależna produkcja. ![]() Jeśli chodzi o "Reservoir Dogs" to właśnie wczoraj zrobiłem sobie powtórkę pod wpływem tego tematu i muszę przyznać, że podoba mi się tak jak za pierwszym razem. Faktycznie jest poważniejszy niż "Pulp Fiction", ale to nie przeszkadza w żadnym razie. Taki debiut to chyba marzenie każdego młodego scenarzysty i reżysera.
22-11-2007, 08:05
no dobra, ale skąd ten cytat i czy na pewno mówi o Empire?
![]() Poza tym po pierwszych SW Lucas już zaczął obrastać w imperium, więc nie dziwota.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 22-11-2007, 17:47
Ten cytat z IMDB, ale pierwszy raz usłyszałem o tym albo z dokumentu na DVD ze starą trylogią albo z dokumentu o Star Wars nakręconego przez "History Channel", więc to prawda na 100% i na 100% chodzi o "Empire...". To Lucas się wypiął. I ja nie mowie, ze dziwota, ze sie wypiął tylko mówię, ze to najdrozszy film niezależny w historii.
22-11-2007, 19:27
Genialny film, genialny skrypt, genialne aktorstwo. Temat tego filmu jest już wyczerpany bo nic więcej nie idzie chyba o nim powiedzieć
. Dodam jedynie, że jest jednym z moich ulubionych. Ciekawostka przyrodnicza - jak zapytali Tarantino na Comic Conie jak promował Grindhouse "Jakie ma Pan rady dla młodych twórców" odpowiedział, żeby nakręcili Reservoir Dogs (czy jakoś tak to było ). W stand-offie jest błąd - filmu nie mam aktualnie przy sobie ale z tego co pamiętam ani Mr White nie strzela dwa razy ani Mr Orange nie strzela po prostu strzał z nikąd. Film będzie na jesieni ponownie wydany na DVD w Polsce, mam nadzieję, że będzie to ta specjalna edycja, a nie zwykła jednopłytówka :].10/10 "Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow
"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin 27-08-2009, 00:58
Ech. Jak mówiłem na shoutboxie kochani moi - nie ma żadnego błędu! : )
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=FQ3ujsh_xC4[/youtube] Cabot strzela do Pomarańczowego, Biały strzela do Cabota, Biały dostaje kulkę od Eddiego, po czym padając na kolana strzela do Eddiego. Cała filozofia. 27-08-2009, 01:07
Ja piernicze, Snuffer. Mylisz się tak bardzo, że aż mnie jaja bolą. Gdzie ty masz oczy? Albo uszy chociaż?
27-08-2009, 01:15
+1. Wikipedia nie zawsze prawde Ci powie, Snuffer
.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow
"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin 27-08-2009, 01:17
Mogę zadać to samo pytanie.
Naprawdę sądzisz że Tarantino (rozumiem, powiecie - debiut) pod nadzorem Keitela który trochę kasy na film wyłożył dopuściłby do takiego błędu? 27-08-2009, 01:17
Tak. Podobno nawet Chris Penn zapytał Quentina kto go zastrzelił, na co Tarantino miał odpowiedzieć, że zostawią to jako tajemnice...
27-08-2009, 01:18 B2ka napisał(a):+1. Wikipedia nie zawsze prawde Ci powie, Snuffer. Akurat na Wikipedii nawet nie byłem ![]() Crov napisał(a):Tak. Podobno nawet Chris Penn zapytał Quentina kto go zastrzelił, na co Tarantino miał odpowiedzieć, że zostawią to jako tajemnice... A) Ja tam i tak widzę Keitela strzelającego dwa razy : ) B) Jeśli jest tak jak Ty mówisz.. To to nie błąd tylko świadomy zamysł reżysera :grin: 27-08-2009, 01:23 Cytat:Ja nie dość, że nie widzę to nie słyszę nawet.Crov napisał(a):Tak. Podobno nawet Chris Penn zapytał Quentina kto go zastrzelił, na co Tarantino miał odpowiedzieć, że zostawią to jako tajemnice...A) Ja tam i tak widzę Keitela strzelającego dwa razy : ) Cytat:B) Jeśli jest tak jak Ty mówisz.. To to nie błąd tylko świadomy zamysł reżysera :grin:to błąd i skaza na tym świetnym filmie. Jak zrobisz analizę klatka po klatce oraz analizę audio to może ci uwierzę! 27-08-2009, 01:25
Na wersji youtube trochę trudno zrobić taką analizę. Czekam na kogoś z forumowych szych który opowie się za którąś z stron : ))
Ale skończmy tą bezsensowną dyskusję, uwielbiam Blondie. I uwielbiam Kristen Bell. Błądzisz Crov, ale zostanie Ci to wybaczone. Zostało. 27-08-2009, 01:35
Keitel strzela dwukrotnie - co prawda ten drugi strzał nieco mu nie wyszedł, bo sam oberwał, ale wyraźnie widać, że strzela do obu (a przynajmniej stara się), nie ma o czym pieprzyć
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 27-08-2009, 02:33
własnie strzał widać, ale co do wystrzału nie jestem pewny. W każdym razie naciągane to jak opowiesci Cugier-Kotki.
Pierwszy film Tarantino, który mi się podobał. Pulpa to dwie dobre sceny, i zero sensu. Film dla mnie o niczym. KB ma sensu jeszcze mniej, a nie jedzie na dragach. Za to w Pieskach wreszcie się to wszystko trzyma kupy. Gadania o niczym niewiele. Fajnie złożona historyjka kiblowa. Muzyka swietnie dobrana. Aktorstwo na wysokim poziomie, poza samym Quentinem, który w 3 scenach w jakich sie pojawia, ma tą samą minę. Żeby jeszcze mister Orange nie był taką cipką... Ogółem 9/10.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 07-11-2009, 00:35
Zajebisty film, jeden z najlepszych Tarantino, chyba każdy chciałby zaczynać takim debiutem. Co więcej, z początku podobał mi się bardziej niż PF, a to dlatego, że jest o niebo bardziej zwarty, intensywny, duszny i wykalkulowany do najmniejszych szczegółów. Poza tym, w przeciwieństwie do większości filmów Quentina, w tym najważniejsza jest opowiadana historia a nie popisywanie się reżyserskimi sztuczkami, które w RD czemuś służą. Szkoda, że potem już nie utrzymał tego trendu...
W tym filmie nie ma zbędnych scen. Tarantino ponoć inspirował się "The Killing" Kubricka i to widać. A że Killing widziałem to mogę powiedzieć, że Quentin nie dorównał pierwowzorowi, ale odwalił kawał naprawdę świetnej roboty. Ostatnia scena ocieka wręcz doprowadzonymi do granic emocjami.Również 9/10, a może nawet 9.5/10
07-11-2009, 01:36
Ja bym się nie odważył powiedzieć co lepsze, Reservoir dogs, czy Killing. Niby bardzo podobne, ale i w takim samym stopniu różne. Można nawet powiedzieć z przymróżeniem oka, że Piseki są uzupełnieniem dzieła Kubricka, u którego mamy przygotowanie do napadu+spieprzony napad a Tarantino przedstawia nam historię podobnych facetów, w podobnej sytuacji, ale tuż po napadzie. Powinni te filmy w jakimś pakiecie sprzedawać;-)
07-11-2009, 11:53
Reservoir Dogs- Mega film ! Tj. Pulpów w moim rankingu nie przegonił, ale i tak bardzo dobrze.
W tym filmie kupiłem wszystkich oprócz Eddiego/zgadzam się, Penn był bardzo dobry, ale mnie taki villain pedałek nie pasował/ Zawodowie aktorzy odegrali swoje role koncertowo/szkoda że Mr. Pink nie dostał osobnego rozdziału/ Keitel, Madsen, Roth, Buscemi- czy oni potrafią spierdolić rolę? Tutaj żaden z nich tego nie zrobił. I tylko żal mi było postaci brązowego*: nawet nie zdążyłem gościa poznać; i nie mówcie mi że to dla tego, że Quentin nie jest aktorem; 2 lata później miał większą rólkę, i źle nie było. Muzyka fajna, dialogi zajemocne, klimat urywający jaja, sceny świetne("Stuck in the middle with you...") ten magazyn, ta czołówka (którą mam w stopce mile: )sam chciałbym kiedyś zrobić coś zahaczającego chociaż o Pieski. 9.5/10 ta scena wymiata *z niewykorzystaniem niebieskiego się pogodziłem, i chyba łatwo domyślić się czemu ![]() edit Snufficu, Bóg mi świadkiem- nie wiem:> 28-12-2009, 00:46 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |