08-09-2021, 12:43
|
Rick and Morty
|
|
Finał fajny, acz ponaglony. Trochę rozumiem, że chcieli mieć to już z głowy i zrobili to nieźle, ale mam nadzieję, że jednak nie oznacza to zupełnej rezygnacji z meta-plotu. Trochę szkoda jakby ten serial zupełnie zszedł na gag/koncept tygodnia. Chociażby przewijajaca się Space Beth pokazuje, że ten serial fajnie funkcjonuje jak pewne elementy się jednak zmieniają i przewijają.
Sama końcówka, końcówki końcowego odcinka dobra. Cały motyw z Portalboys, Krukami, motywem anime mało ciekawy i w sumie można było go poświęcić, na mniej pośpieszony.
Z jednej strony sam byłem tu mocno krytyczny odnośnie motywu Ricka będącego najmądrzejszym człowiekiem we Wszechświecie i motyw multiversów był dla mnie zbyt mocno eksploatowany. Dlatego też z jednej strony cieszy, że twórcy starają się z tym zerwać. Z drugiej strony wątpię, że po tym co mieliśmy w ostatnich sezonach, będzie łatwe, czy w ogóle możliwe, aby wrócić do epizodycznych odcinków w jednym uniwersum. P.S. Elektroniczna muzyka we wspomnieniach Ricka, na plus. 08-09-2021, 17:16
Mnie sie motyw portal boys podobal i to bardzo, choc absolutnie nie wykorzystano potencjalu, bo to spokojnie mogl byc odcinek calkowicie poswiecony takiej niezaleznej przygodzie Morty'ego. Muzyczka rzeczywiscie spoko, mocno 80s. Skojarzenia z Blade Runnerem oczywiste, nawet we fragmentach montazu (scena przy jadlodajni), ale razu mi sie przypomnial temat otwierajacy Split Second oraz fragmenty soundtracku do Manhuntera.
Motyw z przeszloscia Ricka...hmm, mysle, ze wybrano najlepsza opcje jego originu, kupuje to, nawet jezeli to banal. (08-09-2021, 12:43)Craven napisał(a): Finał fajny, acz ponaglony. Trochę rozumiem, że chcieli mieć to już z głowy i zrobili to nieźle, ale mam nadzieję, że jednak nie oznacza to zupełnej rezygnacji z meta-plotu. Trochę szkoda jakby ten serial zupełnie zszedł na gag/koncept tygodnia. Chociażby przewijajaca się Space Beth pokazuje, że ten serial fajnie funkcjonuje jak pewne elementy się jednak zmieniają i przewijają. No ja nie kumam tej niecheci Harmona wobec metaplotu, ze co, jakas filozofia za tym stoi, czy wiecej z tym roboty? Ten sezon ogladalem w zasadzie tylko w oczekiwaniu na te odcinki wiazace, bo ogolnie seria byla raczej srednio-slaba i jedynie ciekawosc w sprawie finalu (odcinkow wnoszaccych cos do mitologii) powodowala, ze ogladalem dalej. Gdyby jeszcze calosc stala na pozoiomie pierwszych dwoch sezonow to te odcinki konceptowe lykalbym bez popity, ale coraz czesciej jest tak, ze mamy jakies dobre i pomyslowe elementy wcisniete w raczej slabe fabuly, i oglada sie to raczej sila rozpedu niz taka czysta checia ogladania czegos wyjatkowego. (07-09-2021, 07:00)Crov napisał(a): Finał jest spoko rzeczywiscie, zwlaszcza w kontekscie reszty dość żenującego sezonu, ale i tak mialem wrażenie powtórki z rozrywki. Caly poczatek z Krukowym Rickiem, meh. Tak samo zreszta jak jego odejscie w poprzednim odcinku. Samoświadomość Ricka też jest szalenie nudna w takim natężeniu, gdzie ciągle niczym Abed powtarza, że to odcinek kanoniczny, a Zły Morty zaraz okaze się zły. Trudno się tym ekscytowac. Mnie krukowy Rick nie przeszkadzal tzn. ogolnie motyw z czapy z poprzedniego odcinka, ale wystylizowanie tego w finale na japonszczyzne nawet uszlo. Natomiast fakt, samoswiadomosc Ricka z dupy i psuje odbior, gdzie jak juz wspomnialem wczesniej, wolalbym podwojny odcinek w Cytadeli i jakies ciekawsze rozpisanie konfliktu ze zlym Mortym. Tutaj bylo tyle miejsca na komedie i dramaturgie, ze ja pierdol i choc nadal uwazam, ze wyszlo spoko to ten ped na leb na szyje nie daje mozliwosci wybrzmienia sie niektorym scenom.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
10-09-2021, 10:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-09-2021, 10:56 przez Bucho.)
LOL:
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
10-09-2021, 21:35
Dalej ten kawałek nie ukazał się oficjalnie, więc trzeba zaspokoić się czymś takim:
25-09-2021, 15:51
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
29-10-2021, 13:00
Na razie meh, ale zobaczymy.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
11-08-2022, 22:02
Z gościa zafascynowanego R&M (1 i 2 sezon) stałem się lekko zawiedzionym (3), a następnie znużonym i umiarkowanie zainteresowanym oglądaczem (4 i 5). Serial szybko stracił na świeżości, humor stał się czasem wredny, wręcz wkurzający, a metakomentarze Harmona serwowane w hurtowych ilościach zaczęły irytować. W sezonach 3-5 było mniej więcej tyle rewelacyjnych odcinków, co w samym 2. Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi (bo porównanie trochę z kosmosu) - Adventure Time i Gravity Falls są lepsze.
Ale i tak będę ogladał. 11-08-2022, 22:29
Żeby nie było, że R&M z kopalni oryginalności i serca do klasyki sci-fi przeistoczy się w chęć zadowolenia każdego. Może i nie powinienem tak z góry trząść portkami, ale z takimi serialami to różnie bywało.
11-08-2022, 22:52 (11-08-2022, 22:29)Norton napisał(a): Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi (bo porównanie trochę z kosmosu) - Adventure Time i Gravity Falls są lepsze. Czemu z kosmosu? AT nie ogladalem, ale juz Gravity Falls duchowo jest gdzies w tej samej galaktyce co R&M. GF jest lepsze, bo Hirsch chyba od samego poczatku wiedzial, ze ma to byc zamknieta historia dotyczaca jednych wakacji i nie chcial przeciagac tego w nieskonczonosc. Gravity Falls to w zasadzie serial idealny, patrzac na odcinki mitologiczne, „monster of the week”, humor, klimat, tempo i styl w jakim ogarnieto wielki final. Swietna rzecz.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
11-08-2022, 23:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-08-2022, 08:20 przez Bucho.)
Tematycznie rzeczywiście nie tak daleko, ale to jednak animacje dla innych grup docelowych.
Gravity Falls jest też lepszy, bo Hirsch ma mniejsze ego od Harmona. Albo właściwie inaczej - Dan ma wyjątkowo wysokie mniemanie (poniekąd słusznie) o swojej mocy twórczej i nie zawsze potrafi zapanować nad skłonnością do "intelektualizowania". Innym problem leży w tempie - w R&M postacie cierpią na słowotok, dowcipy, nawiązania i metazabawy zasypują więc widza z każdej strony. Na początku było to super (bo wciąż świeże), z czasem jednak stało się męczące. Dawno nie było serialu, który podszedł mi tak mocno, by po pewnym czasie pozostawić mnie obojętnym. No ale żeby nie było - to wciąż świetna rzecz (spokojnie 8/10), po prostu Dan i Justin w pewnym momencie spadli (i lekko się potłukli) z BARDZO dobrego konia. 12-08-2022, 18:36
R&M mial zbyt szybki peak i to cale szalenstwo oraz fascynacja widzow przyszla zbyt szybko. Potem byly te obsuwy z kolejnymi sezonami oraz wyrazny spadek formy i cala magia gdzies wyparowala. Zreszta podobnie to wszystko wygladalo z Community.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
12-08-2022, 18:39
Wczoraj przez przypadek przypomniałem sobie o premierze s06e01; to chyba najlepiej podsumowuje mój obecny stosunek do serialu. W najnowszym odcinku podobał mi się jeno wstęp, reszta to typowy R&M z ostatnich sezonów - sporo nietrafionych dowcipów, powtarzalność schematów i nuda - nieprzyjemne to i z deczka męczące.
06-09-2022, 15:35
No proszę, a mnie początek sezonu bardzo pozytywnie zaskoczył, jednocześnie sięgają do poprzednich sezonów i pokazują coś nowego. Chcę więcej.
06-09-2022, 18:42
Otwarcie sezonu nie wydaje się już tak kiepskie przy fatalnym odcinku drugim. Tym razem wzięto znany koncept (gra w Roya) i nie zrobiono z nim absolutnie niczego ciekawego. Wątek wirtualny jest chaotyczny, pośpiesznie poprowadzony i nudny, poza tym oczywiście sprowadza się do wałkowanego do przesady motywu (Rick to burak w stosunku do wnuczka). Szklana Pułapka z Summer to zaś wypełniacz, nic śmiesznego. Kroplą miodu w beczce łajna jest Tyrion imitujący nieodżałowanego RICKmana.
Oglądanie tego serialu od pewnego czasu stało się męką; sezon pewnie dokończę, ale niechętnie. Na tę chwilę uciekam z tematu, żeby dłużej nie kręcić nosem; wpadnę pochwalić w przypadku pojawienia się odcinka na starym, dobrym poziomie. 14-09-2022, 17:33
Mi się drugi odcinek połowicznie podobał bardzo. Tzn Szklana pułapka bez pomysłu i słaby wypełniacz, natomiast Roy w nowym wykonaniu podobał mi się bardzo. Nie będę narzekał, jeśli w reszcie sezonu też będą wchodzić takie high-concept idee.
14-09-2022, 20:03
Ktoś ogląda?
Słyszałem, że podobno ten sezon to powrót do formy, ale na razie nie tykam, bo szkoda mi czasu. Bucho? 10-10-2022, 05:50
Ogladam, ale nie moge sie zabrac, zeby cos napisac. Dla mnie powrotu do formy brak, ma to momenty i nienajgorsze pomysly wyjsciowe, ale ogladajac mam poczucie, ze tworcy nie bardzo wiedza co z nimi robic i czesto wychodzi takie nijakie chu-wie co.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
10-10-2022, 07:22 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |






