10-10-2011, 16:23
|
Robin Hood
|
|
Grzmocicie tego Robin Hooda Scotta we wszystkie dziury, nawet w oczodoły. Ale ja się pytam: za co? Czepiacie się, że nie ma awanturniczej konwencji - ano dlatego, że to w istocie kino historyczne. Że Crowe drewniany? Fizjonomią odbiega od wyobrażeń Robina, ale jak najbardziej wiarygodny i naturalny. Że PG-13? Była krew, przy ataku Francuzów trochę gwałtów (a co, widok ciągniętej do obory kobiety nie starczy?), kos pod żebra i motyw z podpaleniem. Minusy to na pewno dość niemrawy antagonista i brak tej nutki epickości w finalnej bitwie. Ale poza tym było naprawdę dobrze, 7 / 10. Jak chcecie się Scotta czepiać, to weźcie lepiej pod lupę Królestwo niebieskie - kariery kowala nic nie przebije
10-10-2011, 16:23
Tu nie chodzi o Crowe'a i PG-13, tylko kompletnie nieangażującą historię, bezbarwnych bohaterów oraz ogólny bezsens istnienia tego filmu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 10-10-2011, 16:45 Cytat:nieangażującą historię Mnie historia tego nietypowego prequela bardzo zainteresowała i trzymała do samego końca. Cytat:bezbarwnych bohaterów Robin, Marion, dziadek Von Sydow bezbarwni? Wolne żarty... Cytat:ogólny bezsens istnienia tego filmu Wymień mi drugi tytuł przedstawiający genezę Robin Hooda. I to w konwencji filmu historycznego ![]() 10-10-2011, 16:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2011, 16:59 przez Anielski_Pyl.) Cytat:brak tej nutki epickości w finalnej bitwie Akurat problemem jest to że właśnie tej epickości jest za dużo i została do filmu wepchana zupełnie niepotrzebnie i przez sporą część seansu zastanawiałem się czemu do cholery zrobiono z Robin Hooda taki nieciekawy mix Braveheart/Kingdom of Heaven. A już chyba najbardziej na nerwy mi działał wątek ojca Robina. O ile Robin-Crowe mi niezbyt pasował (choć i tak znacznie bardziej niż Kevin Hood), podobnie jak i Marion, to już postacie takie jak szeryf i ekipa Robina (Will, John, Alan i Tuck), czyli ci, którzy w filmie niestety nie mieli prawe nic do roboty, byli na tyle ok, że chętnie zobaczyłbym sequel, o ile byłby to faktycznie film "robinhoodowy" (czyl bieganie po lesie i strzelanie z łuku) a nie znowu silenie się na epickie widowisko (ten desant na końcu to jeden wielki WTF swoją drogą). I tak, też czekałem na "Nottingham" :/ 10-10-2011, 17:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2011, 17:14 przez Gieferg.)
Ciebie ten film podnieca do dziś, ja z niego zupełnie nic już nie pamiętam. Rozrywka to to żadna, walory edukacyjne znikome, artystyczne zerowe. Crowe gruby i bez wyrazu, jego lasia mdła (tak mdła, że zapomniałem, kto ją grał!), a Sydow po prostu był na planie, tak jak bywał na planach 350 innych filmów w ciągu tamtego, czy tego roku. Kiepski to film, bo mając zajebisty pomysł wyjściowy, zrobili koło i przemielili go z powrotem na papkę bez krzty oryginalności. Sama konwencja kina historycznego to trochę za mało, bo w jakiej innej niby zrobić film o Robin Hoodzie?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 10-10-2011, 17:05
Tak, ale w dalszym ciągu działa się ona w średniowieczu
![]() Poza tym, to był klawy filmik.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 10-10-2011, 17:18
Nie był.
I co z tego że w średniowieczu? Książę Persji i Piraci z Karaibów to wg ciebie filmy historyczne? Książę Złodziei to kompletnie inna bajka i inna konwencja niż film Scotta, ale na dobrą sprawę to oba są siebie warte, tj tak samo kiepskie. Na Robina, który będzie w stanie podskoczyć RoS przyjdzie jeszcze dłuuugo czekać. 10-10-2011, 17:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2011, 17:31 przez Gieferg.)
Ktoś wie jak można zdobyć Robin Hood: Faceci w rajtuzach, ale ze starym, "soczystym" tłumaczeniem? W sieci posucha. Będę wdzięczny za odp
..........
01-02-2012, 01:36
Jak szukałem swego czasu pewnych filmów w wersji z lektorem Knapikiem (bez cenzury), to wracałem zwykle to macierzy, tj. wypożyczalni kaset. W sieci ciężko było coś odkopać, a biorąc pod uwagę, że z megaupload itp. zostało tylko wspomnienie, będzie ci jeszcze ciężej.
01-02-2012, 02:01 Cytat:Jak szukałem swego czasu pewnych filmów w wersji z lektorem Knapikiem Z ciekawości: jakich? 01-02-2012, 12:53
Pulp Fiction i trochę sensacji z lat 90 - uznaję napisy i tylko napisy, ale pan Knapik robił w wielu filmach taki klimat, że film miał punkt więcej do oceny
W sieci pojawiła się z czasem wersja PF z obrazem z DVD i dźwiękiem z VHS (trochę szumów). Odkąd ją mam, nigdy nie wróciłem do pierwotnego wydania DVD.
01-02-2012, 13:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2012, 13:39 przez Anielski_Pyl.)
Moja opinia jest równie wtórna w temacie jak i cały ten film. Niby wszystko jest nieźle zrobione ale brakuje elementów ponad standard kina quasi-historycznego. Tutaj zasadniczo wszystkiego jest za mało: za mało logiki, za mało postaci z mitu o Robin Hoodzie (Szeryf z Nottingham jest chyba z 5 minut), za mało mięsa, za mało cycków, za gładka historia, za mało charyzmy wśród chłopów.
Obejrzeć można ale raz i wystarczy. Ocena: 5/10 (16-05-2010, 21:41)Mental napisał(a): druga - Marshal tuż po odwołaniu ze stanowiska królewskiego doradcy idzie korytarzem zamkowym, słyszy zbliżające się kroki, rozkłada ramiona, po czym mówi: Uważaj, gdzie wbijasz sztylet. mega dobre. Ta scena chyba miała być w innym filmie, nie pasuje klimatem do reszty. ![]()
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 05-06-2013, 15:02 ![]() Kurde, co to było? Jeszcze pierwszą połowę można łyknąć jeśli przymknie się oczy na kilka pierdół (typu "nikt go nie poznaje") ale co się dzieje dalej? Wchodzą pierdy 6/10 bo do połowy jest nieźle. Niestety dalej stek bzdur i zwyczajnie nuda.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-10-2013, 17:09
Po kolejnym seansie, Robin Hood nie dość, że wydał mi się strasznie kiepskim filmem, to jeszcze w dodatku brzydkim. Zdjęcia są przeciętne i niektóre jazdy kamery nie pasują do filmu o średniowieczu, scenografia jest lipna (jak się porówna np. do Królestwa niebieskiego czy nawet Gry o Tron), sceny akcji, walki nie zachwycają. No i jak już wrzuca się w finale taką bitwę, która niby ma zdecydować o losach całego kraju, to wypadałoby postarać się o większy rozmach.
20-10-2013, 17:19
Włączyłem na całe 5 minut - i wystarczy, żebym upewnił się w tym, co głosiłem tutaj dawno temu: ten film jest beznadziejny i nie ma co co do niego wracać.
loading podpis...
20-10-2013, 17:32
Aż się zacytuję.
(16-05-2010, 00:13)shamar dnia 16-05-2010 12:13 AM
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-10-2013, 18:09 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |