EDIT:
Już wiem...
Figures...
-- Laozi
14-09-2013, 07:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013, 07:57 przez Hitch.)
|
Robocop
|
|
Kiedyś natrafiłem na świetny materiał o tym. Zbierał do kupy to co przedstawiały filmy i to, co mówili na ten temat twórcy. Niestety nie mogę znaleźć tego teraz. Kanał RobocopArchive pousuwał większość swoich świetnych analiz serii, nie wiem czemu :(
EDIT: Już wiem... Figures...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 14-09-2013, 07:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013, 07:57 przez Hitch.)
Nagle ni z tego, ni z owego do RobocopArchive doczepił się obecny właściciel praw do Robocopa - stąd też zaczęta przez nich seria filmów o powstawaniu serii nigdy nie została dokończona.
W każdym razie - wersja o tym, że twarz jest naciągnięta na blachę jest nieoficjalna - nie ma tego w żadnym filmie, a dowód w sprawie "zniknął".:) Druga rzecz: nigdy nie jest pokazane, jak Robocop je, więc nie wiemy, czy wsadza pokarm do ust i połyka. To, że ma "prosty układ trawienny" nie znaczy, że musi mieć przełyk. 14-09-2013, 07:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013, 07:57 przez military.)
W filmach są poszlaki na ten temat, bo to jeszcze były czasy, kiedy reżyser kręcący dojrzałe sci-fi mógł ufać inteligencji swoich widzów :)
Oczywiście nie będę się wykłócał, bo moje argumenty zostały usunięte, a nie chce mi się produkować nowych. Ot wersja ze sztuczną twarzą trzyma się dla mnie bardziej kupy, bo: - prawdziwa skóra byłaby tylko kolejnym zbędnym organem do utrzymania przy życiu, co nie byłoby zbyt ekonomiczne (Now, loose the arm, OK?) - OCP musiałoby rozwiązać kwestię starzenia się lub ewentualnych napraw po licznych bataliach RoboCopa - cała koncepcja jest bliska ogólnemu wydźwiękowi filmu; wiesz, coś w stylu "w ostatniej chwili ktoś pomyślał, że skoro robot ma ludzki mózg to może mieć poczucie własnej tożsamości i potrzebować swojego odbicia w lustrze - zapewnijmy mu to tanio, wydajnie, a na wszelki wypadek zróbmy odlew twarzy tego trupa z dziurą w głowie, gdyby robot dosłownie traktował te kwestie tożsamości" :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 14-09-2013, 08:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013, 08:11 przez Hitch.)
No spoko, wiem - mówię po prostu, że nic nie jest definitywnie określone, a upieranie się przy jakiejś wersji to głupota, bo mimo wszystko spekulujesz. Dobre s-f jest na tyle fajne, że przedstawia koncepty na tyle przemyślane, że nie trzeba uzasadniać każdego ich aspektu. Robocop może mieć swoją czachę, a może mieć metalową czachę - w sumie to mało ważne, i zapewne dlatego Verhoeven nie poświęcił temu więcej czasu. Jedyne, co jest ważne w związku z twarzą, to pokazanie, że Murphy nie utracił całkowicie człowieczeństwa. To wręcz genialny zabieg - robot z ludzką twarzą. Dziś wszyscy znamy Robocopa i bierzemy go za pewnik - tak właśnie wygląda Robo - ale wymyślenie tego wymagało iskry geniuszu. Ciekawe czy remake będzie choćby w 1/5 tak przemyślany, jak oryginał.
Swoją drogą, ostatnie ujęcie z R2 też jest fantastyczne - Robocop zaczyna przykręcać sobie jakąś śrubę do głowy, odpowiadając na jakieś pytanie Lewis: "spokojnie, jesteśmy tylko ludźmi". To absolutnie fenomenalna scenka, doskonale kończąca film. 14-09-2013, 08:19
Sorry man, zawsze bylem przekonany, ze jest scena w Robo 2, gdy lasia dotyka jego twarzy, ten mowi "they make this to honour him i cos jeszcze", co mialo sie to odnosic do tego, ze dali mu tylko twarz - jakos tak sobie ubzduralem :) Wieki temu widzialem spot promujacy sequel, wiec patent kojarzony z Irwinem, a nie Verhoevenem. Szczegol. Motyw papki, janse jest wiele mozliwosci, bo nic nie jest pokazane, ale dlatego, ze temat z lekka olano, ale przynajmniej nie na tyle, aby nie wspomniec dokarmiania. Dla mnie (i mozliwe, ze tylko dla mnie) papka lana niczym jakas breja do kubeczka, oraz sloiczki z zarciem dla niemowlakow sugeruja, ze robo musialby to jesc, no chyba, ze robi to jak w jednym z odcinkow south parku :)
Dobrze, ze doceniles sequel, u mnie tylko oczko nizej za oryginalem (9/10 - 8/10), a opinie z poprzednich stron, to jakies blubry i tyle.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
14-09-2013, 12:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013, 12:45 przez Bucho.)
W tej scenie dużo bardziej wymowne jest:
- Touch me. - It's cold.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 14-09-2013, 12:30
Ale mimo wszystko bez sensu jest robić sztuczną skórę z dziurą po headshocie, więc prawdziwą mogli po prostu jakoś zakonserwować superzaawansowanymi środkami, po czym ew. dołożyć jeszcze jakieś sztuczne mięśnie dla mimiki.
14-09-2013, 12:43 Cytat: u mnie tylko oczko nizej za oryginalem (9/10 - 8/10), a opinie z poprzednich stron, to jakies blubry i tyle. Blubry to ocenianie dwójki tylko oczko za oryginałem. Sama w sobie jako film jest ok, ale sequel z tego marny ze względu na całkowite olanie rozwoju postaci Murphy'ego który pokazywała jedynka. Robo zachowuje się tak, że powinno się akcję tego osadzić gdzieś w połowie wydarzeń z jedynki. Poza zmarnowanym kompletnie wątkiem z rodziną po prostu chodzi i strzela, chyba że akurat nie strzela bo zmaga się z setką nowych absurdalnych dyrektyw w prowadzącym do nikąd wątku, którego mogło by nie być. 14-09-2013, 13:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013, 13:08 przez Gieferg.)
Zgadzam się z kolegą, gdyby nie parę głupot i chaosu w scenariuszu mogłoby wyjść coś lepszego. Nie wiem, czy ktoś czytał komiksową wersję pierwszego draftu Millera, ale robi parę rzeczy zdecydowanie lepiej (rozwój charakteru Murphy'ego jest lepiej pokazany, a na końcu zostaje zostawiona super furtka pod sequel:) ). Dla chętnych: http://grupa-cfc.pl/projekt/szczegoly/90
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
14-09-2013, 14:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013, 14:50 przez Red.)
Gief, a idz ty ogladac TF-y i oceniaj je 10/10 :) Bardzo dobrze, ze sequel sie odcina od jedynki, na cholere mi dramat rodzinny - zreszta w jedynce wcale tak duzo tego nie ma: Robo ma flashbacki w domu, OCP mowi, ze zona sie wyprowadzila/ruszyla do przodu z zyciem i tyle. W dwojce mamy Robo stalkera (latwo wysnuc, ze robi to od jakiegos czasu), scene z zona (jedna z najlepszych w serii), oraz temat ojcowski (uwielbiam motyw "gladzenia" glowki niemowlaka). Mogloby byc tego ciut wiecej? Moze, ale o to wlasnie chodzi, Robo odcina sie od tego z milosci do zony (krotko i skutecznie, to jest Robo, a nie jakas meska pipka), potem dostaje wpierdol i nie ma czasu na glupoty. Przeprogramowanie jest arcy-zajebiste, pranie mozgu na najwyzszych obrotach. Jasne, dwojka nie ma silu uderzenia oryginalu, Barack Obama Detroit jest zbyt groteskowy, a idea dzieciaka zostajacego szefem gangu naciagana (tylko to, bo kocham tego malego skurwiela) ale film ma dobra intryge, rozbudowany swiat (ktory utrzymuje klimat pierwowzoru), cholernie dobrego villaina, mase swietnych patentow i scen, wiecej magicznej roboty od Bottina i Tippeta (final, magazyn, robo-korpus) i ogolnie to bardzo dobrze rozpisany i wyrezyserowany akcyjniak. Moglby byc lepszy? Jasne, ale ciezko dorownac oryginalowi, a oceny w stylu 5/10 to dla mnie jakies kuriozum, bo RoboCop 2 to kawal prostego, ale zajebistego kina i zyczylbym sobie wiecej filmow na takim poziomie - zwlaszcza w dzisiejszych czasach.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
14-09-2013, 15:44 (14-09-2013, 15:44)Bucho napisał(a): W dwojce mamy Robo stalkera (latwo wysnuc, ze robi to od jakiegos czasu), scene z zona (jedna z najlepszych w serii), oraz temat ojcowski (uwielbiam motyw "gladzenia" glowki niemowlaka).Jeszcze do tematu ojcowskiego motyw wahania się zabicia tego złego dzieciaka i stanie przy nim aż do śmierci. 14-09-2013, 15:53
O tym glownie myslalem.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
14-09-2013, 16:09
Żeby nie było, RoboCop 2 mi się podobał, ma ode mnie takie 7/10. Po prostu parę rzeczy zagrało, parę mniej, dobry zły, brak motywu muzycznego z jedynki - ogólnie na plus, ale chciałoby się więcej. ;d No i dopiero trójka pokazała, jak bardzo zły może być sequel Robo, więc przynajmniej Kershner nie zszargał marki wcześniej:).
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.
14-09-2013, 16:14 Cytat: Bardzo dobrze, ze sequel sie odcina od jedynki, na cholere mi dramat rodzinny To nie jest najistotniejsze. Istotne jest to, że na końcu R1 Murphy przedstawia się jako Murphy, a już wcześniej jest znacznie bardziej ludzki niż na początku swojej robo-kariery, a w dwójce mu chyba ktoś reset systemu zrobił bo wraca do stanu w jakim był mniej więcej w połowie pierwszego filmu. Jak dla mnie to jest spory fuck up ze strony twórców, nawet bardziej irytujący niż zamienienie świetnej muzyki Poledourisa na jakieś wymiociny. Co do efektów i Robo-Caina - duży krok w tył w porównaniu do Edzia z jedynki i niespecjalnie mniie to rusza. Cytat:Przeprogramowanie jest arcy-zajebiste, pranie mozgu na najwyzszych obrotach. Jest do dupy bo nic z tego nie wynika. Przeprogramowali go, przez 10 minut jest popieprzony, stwierdza że ma dosyć więc robi z tym porządek i tyle. Można to było spokojnie wywalić bo film się tylko niepotrzebnie przedłuża. 14-09-2013, 16:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013, 17:08 przez Gieferg.)
No muza inna (koniec swiata ;)), co do murphy'ego, no bez przesady, na koncu jedynki nie jest przeciez az tak ludzki, zeby w dwojce po pracy ogladac mecze przy piwie. Ed pojawia sie w dwojce na chwile, a jesli uwazasz, ze efekty i wielozadaniowy, nuklearny Cain jest krokiem w tyl wobec slizgajacego sie na schodach edka, to sorry :) Designersko oba sa zajebiste (kurze nozki pakera Caina rzadza), ale ten drugi, to mega maszyna do zabijania. Dla mnie miod.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
14-09-2013, 16:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013, 17:00 przez Bucho.) (14-09-2013, 07:04)military napisał(a): Nie ma też żadnego dialogu o skórze czy czymś naciągniętym na metalową czaszkę. Wystarczy, że jest dialog: - dotknij mnie. - zimne. A to już, bez związku : zrobili mnie by uczcić jego. Nie znam cię Mówta, co chceta. Dwójka ma świetne momenty. EDIT - tak to bywa, jak odpowiada się na post z poprzedniej strony :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 14-09-2013, 17:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2013, 17:17 przez shamar.) Cytat:Ale mimo wszystko bez sensu jest robić sztuczną skórę z dziurą po headshocie Skoro mózg był Murphy'ego to może zależało im, żeby i twarz była. A nie mieli do odlewu wariantu bez dziury w głowie, więc dali z. Jasne, mogliby to jakoś wygładzić czy coś potem, ale komu by się chciało zajmować takimi pierdołami? :) Ogólnie, tak jak powiedział Military, można to rozpatrywać dwojako. Obie wersje prawdopodobne, obie fajne. Tylko ta ze sztuczną twarzą fajniejsza :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 14-09-2013, 20:10
Powtorzylem wlasnie sequel robo i musze przyznac, ze mialem ciut lepszy film w pamieci. Jest kilka baboli narracyjno-scenariuszowych, tempo czasami siada, sporo tez glupotek, ale mimo wszystko, to nadal dobre kino. Ocena spada o jedno oczko (7/10), ale mniej nie dam, bo jest klimat, zajebiscie wszystko sfilmowane, mamy mase dobrych zagran i scen, a do tego jest brutalnie, a polityczna poprawnosc olano tutaj cieplym siczkiem - mowiac krotko, czadzik. Do tego dochodzi dowalony do pieca finalowy pojedynek (cudo), oraz RoboCain, ktory wraz z T-800 jest najbardziej kopiaca po jajach maszyna bojowa, ever!
Soundtrack? Jest dobry, miejscami bardzo dobry. Jasne, z oryginalem nie ma szans, ale w filmie sprawdza sie idealnie, wiec nie ma co plakac.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
15-09-2013, 03:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2013, 04:30 przez Bucho.)
Ja natomiast przeczytałem komiksy które są podobno na podstawie pierwotnego scenariusza Franka Millera i stwierdzam że film jest dużo lepszy. Pomimo że Miller lubuje się w przesadzie i niepolitycznych zagraniach to jednak film jest bardziej zakręcony niż pierwotny scenariusz.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 15-09-2013, 15:09 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Robocop 2 (film-proroctwo) | Mental | 51 | 15,763 |
04-12-2024, 18:44 Ostatni post: Bucho |
|
| Robocop (rimejk 2014) | shamar | 603 | 111,971 |
19-03-2023, 20:03 Ostatni post: Debryk |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |