.
Liczba postów: 27,865
Liczba wątków: 62
Michał Oleszczyk na fejsie: Somebody give the damn Oscar to CREED i ocena 8/10
Coś musi być na rzeczy, skoro krytyk gustujący raczej w artystycznych filmach tak pisze o nowym Rocky'm, na RT 93%, czyżby zaskoczenie roku? Kolejne wznowienie/kontynuacja starej serii, która daje radę?
Sam mam zamiar przypomnieć sobie całą serię od początku, bo nawet nie jestem pewien czy wszystkie części oglądałem, a potem, jeśli oceny na forum również będą entuzjastyczne, to wybiorę się do kina.
29-11-2015, 11:28
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,292
Liczba wątków: 4
(15-09-2015, 10:35)Juby napisał(a): Walka w Rockym miała miejsce w styczniu 1976. W dwójce w Święto Dziękczynienia niemal rok później (wciąż 1976). Trójka toczy się trzy lata po wygranej Rocky'ego i trwa z rok, biorąc pod uwagę treningi na dwie walki z Clubberem (czyli kończy się gdzieś w 1980, maks 1981 roku). Czwórka zaczyna się niewiele później i trwa do Bożego Narodzenia (1982 roku?). Czyli syn Apollo urodził się gdzieś w 1982 i zaczyna karierę bokserską po trzydziestce? Aha.
+ Uśmiercili Pauliego i chcą uśmiercić Rocky'ego! Z ciekawości obejrzę, ale wciąż cienko to widzę.
No przeciez Rocky IV dzieje sie w 1985 i nigdzie nie jest powiedziane, ze jest inaczej. Syn Apollo ma w filmie 30. wiec idealnie pasuje, troublemaker, ktory zaczyna pozniejsza kariere. Nic tutaj nadzwyczajnego nie ma.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
29-11-2015, 15:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-11-2015, 15:11 przez Bucho.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Bardzo pozytywne recenzje i sukces kasowy w Stanach poskutkował nie tylko przywróceniem premiery, ale i przyspieszeniem jej (6 stycznia). Film zyskał też zbędny/debilny podtytuł w naszym kraju - Creed: Narodziny legendy
01-12-2015, 23:00
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,483
Liczba wątków: 29
Powinni dać tytuł "Creed: Rocky powraca" inaczej się nie sprzeda :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
01-12-2015, 23:04
Red Crow
Liczba postów: 12,699
Liczba wątków: 50
O filmie mówi się dużo w kontekście Oscarów i podobno spore szanse na nominację ma... Stallone za rolę drugoplanową.
05-12-2015, 14:07
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Czytałem, że finałowy pojedynek Synka Apollo z jakimś przeciwnikiem nie ma cięć montażowych, całość to jedno długaśne ujęcie!
05-12-2015, 17:30
Użytkownik
Liczba postów: 247
Liczba wątków: 1
Nie finałowa, tylko jego pierwsza poważna walka w środku filmu. I tak, jest świetna.
05-12-2015, 19:07
Dalej nie trzymają gardy jak w całej serii i radośnie nawalaja się po ryjach czy jest to bardziej poważne.
06-12-2015, 11:31
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Jakbym chciał oglądać gardę to oglądałbym prawdziwy boks, a nie film, który w scenach pojedynków bokserskich ma mi dostarczyć więcej emocji i rozrywki.
06-12-2015, 12:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-12-2015, 12:00 przez Juby.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,483
Liczba wątków: 29
No właśnie... Po co realność w takich filmach? To tylko aktorzy odgrywający "mistrzów świata"...
Po co prawdziwi mistrzowie walk w filmach, jak można aktora nauczyć kilku ruchów i podwiesić go na linkach...
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
06-12-2015, 15:03
.
Liczba postów: 27,865
Liczba wątków: 62
(06-12-2015, 12:00)Juby napisał(a): Jakbym chciał oglądać gardę to oglądałbym prawdziwy boks, a nie film, który w scenach pojedynków bokserskich ma mi dostarczyć więcej emocji i rozrywki.
Z boksem jak z każdym innym sportem: są walki beznadziejne, w których zawodnicy non-stop są w klinczu, a bywały też piękne, klasyczne już napierdalanki na całego, które dawały więcej emocji niż cała seria Rocky'ego i w nich garda była :)
07-12-2015, 11:56
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Oglądałem wszystkie części Rockiego wiele razy i nigdy brak gardy i mniejszy realizm walk mi nie przeszkadzał. Od Creeda też nie będę oczekiwał walk rodem z Aliego Manna.
07-12-2015, 13:23
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Creed już w sklepiku :)
20-12-2015, 12:04
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
To dobrze, bo widzę, że żadne kino w moim mieście nie ma go w zapowiedziach (może jeszcze dodadzą, bo były problemy ze zmianą daty premiery)?
Może już w tym tygodniu zacznę powtarzać serię. Jak skończę (pewnie w przerwie między świętami, a sylwestrem), a film nie pojawi się w zapowiedziach, za to znajdą się już napisy PL, to odpuszczam kino i oglądam w domu.
20-12-2015, 12:19
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
i teraz dylemat. Oglądać dziś Creeda czy czekać i obejrzeć prawilnie w kinie ?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
20-12-2015, 12:22
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Film na 100 % będzie w kinach w styczniu. Wczoraj przed SW leciał zwiastun , ale myślę , że jest na tyle kameralny , że można go spokojnie obejrzeć w domu :)
20-12-2015, 12:29
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Wiem, że na 100% będzie w styczniu, ale w kinach w moim mieście (NoveKino i Helios) nie mają go w zapowiedziach (na razie).
Wersja w sieci jest w zadowalającej jakości. Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja. Może już dziś zacznę powtórkę Rockych, którą odkładam od przynajmniej 2 lat.
20-12-2015, 12:41
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Panowie możecie spokojnie wyjąc płytę z dodatkami ze zbiorczego wydania Blu-ray - DVD i umieścić tam z dumą Creeda , o ile takie nie wyjdzie w przyszłości. Wszystko tu zagrało , emocje , muzyka , powoli rozwijająca się historia cud miód. Creed nie wciska mi kitu i nie żeruje bezczelnie na legendzie tylko idzie spokojnie swoją ścieżką opierającą się luźnie na poprzednich filmach i tak powinno się kręcić nowe początki , sequele czy inne spin offy. Bo legenda sama w sobie jest legendą i nie trzeba mi jej na siłę wciskać i przypominać jak to zrobił J.J. w Gwiezdnym Jaju. Dla mnie to kolejna część Rockiego umiejętnie popchnięta na nowy tor przez tchnienie syna Apolllo. Stallone klasa facet naprawdę zasłużył na Złoty Glob , dosłownie przez niego kilka razy musiałem uronić łezkę. Cieszy nowy soundtrack i umiejętne wkomponowane smaczki od Contiego. Same walki nieźle poprowadzone i sfilmowane ( jedna bez żadnych cięć ) , cieszą bardzo bo efekty dźwiękowe i muzyka hajpują je do mega dupościsku - zwłaszcza w finale. Jakbym miał porównać jakościowo to Creed'a można spokojnie postawić na równi z Rocky Balboa 9/10 Obowiązkowe kino i blu-ray !!!
20-12-2015, 19:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-12-2015, 19:19 przez Predator895.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,483
Liczba wątków: 29
No cóż... Wyjątki od normy widocznie się zdarzają. Zapowiadał się bezsensowny skok na kasę, po dobrym zamknięciu serii a wychodzi bardzo dobra rzecz...
Poczekam na literki
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
20-12-2015, 19:55
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Powtórki rozpoczęte.
Niewiele jest filmów, które uważam za bezbłędne*, które oglądam aż do ostatniej sekundy napisów końcowych i mógłbym powtarzać co najmniej raz do roku. Rocky jest jednym z nich. Rzucę kilkoma ogólnikami: świetna historia, wzorowe aktorstwo całej obsady, cholernie realistyczne dialogi, charakterystyczne postacie, znakomity klimat slumsów Filadelfii, niezapomniany soundtrack Billa Contiego (gdzie nominacja do Oscara i sama statuetka?), mnóstwo emocji i kultowych scen (kłótnia z Mickeym, training montage + schody), a także brak choćby jednej zbędnej sceny, lub momentu, który mógłby nudzić. Po latach wciąż mnie wzrusza, motywuje do treningów i zachwyca. Ocena bez zmian i nigdy nie ulegnie zmianie.
10/10
Pojedynek w tej części jest świetny, najrealistyczniejszy z całej serii. A ta scena
Masakra! Oglądana nawet setny raz zawsze będzie wzbudzać te same emocje (gęsia skórka przez bite 2 minuty). Jedna z moich ulubionych ever!
PS Zawsze biegam przy "Gonna Fly Now". ;)
*Tak wiem, że w filmie znajdzie się kilka ujęć, przy których kiepsko ustawiono kamerę, a i postsynchrony czasami nie dają rady, ale nigdy nie wymieniłbym tego jako wady w dramacie z lat 70-tych, nagranym za niespełna milion dolarów.
21-12-2015, 15:51
|