Rocky / Creed
Michał Oleszczyk na fejsie: Somebody give the damn Oscar to CREED i ocena 8/10
Coś musi być na rzeczy, skoro krytyk gustujący raczej w artystycznych filmach tak pisze o nowym Rocky'm, na RT 93%, czyżby zaskoczenie roku? Kolejne wznowienie/kontynuacja starej serii, która daje radę?
Sam mam zamiar przypomnieć sobie całą serię od początku, bo nawet nie jestem pewien czy wszystkie części oglądałem, a potem, jeśli oceny na forum również będą entuzjastyczne, to wybiorę się do kina.

Odpowiedz
(15-09-2015, 10:35)Juby napisał(a): Walka w Rockym miała miejsce w styczniu 1976. W dwójce w Święto Dziękczynienia niemal rok później (wciąż 1976). Trójka toczy się trzy lata po wygranej Rocky'ego i trwa z rok, biorąc pod uwagę treningi na dwie walki z Clubberem (czyli kończy się gdzieś w 1980, maks 1981 roku). Czwórka zaczyna się niewiele później i trwa do Bożego Narodzenia (1982 roku?). Czyli syn Apollo urodził się gdzieś w 1982 i zaczyna karierę bokserską po trzydziestce? Aha.

+ Uśmiercili Pauliego i chcą uśmiercić Rocky'ego! Z ciekawości obejrzę, ale wciąż cienko to widzę.

No przeciez Rocky IV dzieje sie w 1985 i nigdzie nie jest powiedziane, ze jest inaczej. Syn Apollo ma w filmie 30. wiec idealnie pasuje, troublemaker, ktory zaczyna pozniejsza kariere. Nic tutaj nadzwyczajnego nie ma.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Bardzo pozytywne recenzje i sukces kasowy w Stanach poskutkował nie tylko przywróceniem premiery, ale i przyspieszeniem jej (6 stycznia). Film zyskał też zbędny/debilny podtytuł w naszym kraju - Creed: Narodziny legendy

Odpowiedz
Powinni dać tytuł "Creed: Rocky powraca" inaczej się nie sprzeda :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
O filmie mówi się dużo w kontekście Oscarów i podobno spore szanse na nominację ma... Stallone za rolę drugoplanową.

Odpowiedz
Czytałem, że finałowy pojedynek Synka Apollo z jakimś przeciwnikiem nie ma cięć montażowych, całość to jedno długaśne ujęcie!

Odpowiedz
Nie finałowa, tylko jego pierwsza poważna walka w środku filmu. I tak, jest świetna.

Odpowiedz
Dalej nie trzymają gardy jak w całej serii i radośnie nawalaja się po ryjach czy jest to bardziej poważne.

Odpowiedz
Jakbym chciał oglądać gardę to oglądałbym prawdziwy boks, a nie film, który w scenach pojedynków bokserskich ma mi dostarczyć więcej emocji i rozrywki.

Odpowiedz
No właśnie... Po co realność w takich filmach? To tylko aktorzy odgrywający "mistrzów świata"...
Po co prawdziwi mistrzowie walk w filmach, jak można aktora nauczyć kilku ruchów i podwiesić go na linkach...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(06-12-2015, 12:00)Juby napisał(a): Jakbym chciał oglądać gardę to oglądałbym prawdziwy boks, a nie film, który w scenach pojedynków bokserskich ma mi dostarczyć więcej emocji i rozrywki.
Z boksem jak z każdym innym sportem: są walki beznadziejne, w których zawodnicy non-stop są w klinczu, a bywały też piękne, klasyczne już napierdalanki na całego, które dawały więcej emocji niż cała seria Rocky'ego i w nich garda była :)

Odpowiedz
Oglądałem wszystkie części Rockiego wiele razy i nigdy brak gardy i mniejszy realizm walk mi nie przeszkadzał. Od Creeda też nie będę oczekiwał walk rodem z Aliego Manna.

Odpowiedz
Creed już w sklepiku :)

Odpowiedz
To dobrze, bo widzę, że żadne kino w moim mieście nie ma go w zapowiedziach (może jeszcze dodadzą, bo były problemy ze zmianą daty premiery)?

Może już w tym tygodniu zacznę powtarzać serię. Jak skończę (pewnie w przerwie między świętami, a sylwestrem), a film nie pojawi się w zapowiedziach, za to znajdą się już napisy PL, to odpuszczam kino i oglądam w domu.

Odpowiedz
i teraz dylemat. Oglądać dziś Creeda czy czekać i obejrzeć prawilnie w kinie ?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Film na 100 % będzie w kinach w styczniu. Wczoraj przed SW leciał zwiastun , ale myślę , że jest na tyle kameralny , że można go spokojnie obejrzeć w domu :)

Odpowiedz
Wiem, że na 100% będzie w styczniu, ale w kinach w moim mieście (NoveKino i Helios) nie mają go w zapowiedziach (na razie).

Wersja w sieci jest w zadowalającej jakości. Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja. Może już dziś zacznę powtórkę Rockych, którą odkładam od przynajmniej 2 lat.

Odpowiedz
Panowie możecie spokojnie wyjąc płytę z dodatkami ze zbiorczego wydania Blu-ray - DVD i umieścić tam z dumą Creeda , o ile takie nie wyjdzie w przyszłości. Wszystko tu zagrało , emocje , muzyka , powoli rozwijająca się historia cud miód. Creed nie wciska mi kitu i nie żeruje bezczelnie na legendzie tylko idzie spokojnie swoją ścieżką opierającą się luźnie na poprzednich filmach i tak powinno się kręcić nowe początki , sequele czy inne spin offy. Bo legenda sama w sobie jest legendą i nie trzeba mi jej na siłę wciskać i przypominać jak to zrobił J.J. w Gwiezdnym Jaju. Dla mnie to kolejna część Rockiego  umiejętnie popchnięta na nowy tor przez  tchnienie syna Apolllo. Stallone klasa facet naprawdę zasłużył na Złoty Glob , dosłownie przez niego kilka razy musiałem uronić łezkę. Cieszy nowy soundtrack i umiejętne wkomponowane smaczki od Contiego. Same walki nieźle poprowadzone i sfilmowane ( jedna bez żadnych cięć ) , cieszą bardzo bo efekty dźwiękowe i muzyka hajpują je do mega dupościsku - zwłaszcza w finale. Jakbym miał porównać jakościowo to Creed'a można spokojnie postawić na równi z Rocky Balboa 9/10 Obowiązkowe kino i blu-ray !!!

Odpowiedz
No cóż... Wyjątki od normy widocznie się zdarzają. Zapowiadał się bezsensowny skok na kasę, po dobrym zamknięciu serii a wychodzi bardzo dobra rzecz...

Poczekam na literki
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Powtórki rozpoczęte.

[Obrazek: Rocky.jpg]

Niewiele jest filmów, które uważam za bezbłędne*, które oglądam aż do ostatniej sekundy napisów końcowych i mógłbym powtarzać co najmniej raz do roku. Rocky jest jednym z nich. Rzucę kilkoma ogólnikami: świetna historia, wzorowe aktorstwo całej obsady, cholernie realistyczne dialogi, charakterystyczne postacie, znakomity klimat slumsów Filadelfii, niezapomniany soundtrack Billa Contiego (gdzie nominacja do Oscara i sama statuetka?), mnóstwo emocji i kultowych scen (kłótnia z Mickeym, training montage + schody), a także brak choćby jednej zbędnej sceny, lub momentu, który mógłby nudzić. Po latach wciąż mnie wzrusza, motywuje do treningów i zachwyca. Ocena bez zmian i nigdy nie ulegnie zmianie.

10/10

Pojedynek w tej części jest świetny, najrealistyczniejszy z całej serii. A ta scena

Masakra! Oglądana nawet setny raz zawsze będzie wzbudzać te same emocje (gęsia skórka przez bite 2 minuty). Jedna z moich ulubionych ever!

PS Zawsze biegam przy "Gonna Fly Now". ;)


*Tak wiem, że w filmie znajdzie się kilka ujęć, przy których kiepsko ustawiono kamerę, a i postsynchrony czasami nie dają rady, ale nigdy nie wymieniłbym tego jako wady w dramacie z lat 70-tych, nagranym za niespełna milion dolarów.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rocky Balboa Predator895 83 18,228 20-12-2013, 16:24
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości