Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Na środku pustyni "budzi się" opona. Szybko uczy się toczyć i poruszać po pustkowiu. Z czasem uczy się niszczyć i zabijać, najwyraźniej znajdując w tym przyjemność. Rusza przed siebie by nieść śmierć...
Tak. To film o oponie-mordercy. Trippy stuff. Do tego całość jest cholernie uczciwa i szczera. Serio - film zaczyna się deklaracją, że ten film to hołd dla bezsensowności. Następnie jest śmiertelnie konsekwentny.
Trzeba było zjeść indyka. Ale nie - ja zostałem z facetem na wózku inwalidzkim. Sam sobie winien.
Film ma przebłyski geniuszu. Pierwsza scena, przebudzenie opony, większość scen z szeryfem. W niektórych filmach jest taka scena, gdzie mordercę mija policja, nie mając pojęcia, że to on. Tu też taka jest. Wygląda prawie tak, jakby ta opona się uśmiechała. Ależ ten film angażuje wyobraźnię widza. Hitchock byłby dumny.
Film rozwala czwartą ścianę, stawia ją na nowo, znów demoluje i tak w kółko. Aż widz gubi się w bajorze absurdu. Do tego produkcja może się pochwalić wprost genialnymi zdjęciami.
Niestety pojechali po bandzie. Całość jest nadmiernie pokręcona. Na domiar złego te 80 minut wlecze się. Niestety zabrakło pomysłów na wypełnienie tego prościutkiego filmu. Ale nie codziennie trafia się nam film o oponie mordercy! Sam nie wiem czy mi się podobało czy nie. Z pewnością to niezła ciekawostka.
Oglądać na własne ryzyko. Posłuchać pana na początku a potem w trakcie weźcie pod uwagę zjedzenie indyka zamiast siedzenia z kaleką.
07-03-2011, 02:23
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Na środku pustyni "budzi się" opona. Szybko uczy się toczyć i poruszać po pustkowiu. Z czasem uczy się niszczyć i zabijać, najwyraźniej znajdując w tym przyjemność. Rusza przed siebie by nieść śmierć...
Tak. To film o oponie-mordercy. Trippy stuff. Do tego całość jest cholernie uczciwa i szczera. Serio - film zaczyna się deklaracją, że ten film to hołd dla bezsensowności. Następnie jest śmiertelnie konsekwentny.
Trzeba było zjeść indyka. Ale nie - ja zostałem z facetem na wózku inwalidzkim. Sam sobie winien.
Film ma przebłyski geniuszu. Pierwsza scena, przebudzenie opony, większość scen z szeryfem. W niektórych filmach jest taka scena, gdzie mordercę mija policja, nie mając pojęcia, że to on. Tu też taka jest. Wygląda prawie tak, jakby ta opona się uśmiechała. Ależ ten film angażuje wyobraźnię widza. Hitchock byłby dumny.
Film rozwala czwartą ścianę, stawia ją na nowo, znów demoluje i tak w kółko. Aż widz gubi się w bajorze absurdu. Do tego produkcja może się pochwalić wprost genialnymi zdjęciami.
Niestety pojechali po bandzie. Całość jest nadmiernie pokręcona. Na domiar złego te 80 minut wlecze się. Niestety zabrakło pomysłów na wypełnienie tego prościutkiego filmu. Ale nie codziennie trafia się nam film o oponie mordercy! Sam nie wiem czy mi się podobało czy nie. Z pewnością to niezła ciekawostka.
Oglądać na własne ryzyko. Posłuchać pana na początku a potem w trakcie weźcie pod uwagę zjedzenie indyka zamiast siedzenia z kaleką.
07-03-2011, 02:23
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,283
Liczba wątków: 67
sam siebie z dawien dawna napisał(a):Ponoć już kultowy tytuł. Film faktycznie fajny i odjechany, ale bez przesady, więc jeśli ktoś spodziewa się bóg wie czego, to lepiej podejść do tego ostrożnie, na luzie. Humor bardzo fajny, świetnie przedstawiony "dialog" z widzem, a i duży plus za to, że nie jest to tylko i wyłącznie film o oponie i jej morderstwach (to zresztą, paradoksalnie, najmniej angażujące momenty filmu, które po jakimś czasie zaczynają nużyć). Jest nieźle, ale bez rewelacji.
7/10
07-03-2011, 02:34
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,283
Liczba wątków: 67
sam siebie z dawien dawna napisał(a):Ponoć już kultowy tytuł. Film faktycznie fajny i odjechany, ale bez przesady, więc jeśli ktoś spodziewa się bóg wie czego, to lepiej podejść do tego ostrożnie, na luzie. Humor bardzo fajny, świetnie przedstawiony "dialog" z widzem, a i duży plus za to, że nie jest to tylko i wyłącznie film o oponie i jej morderstwach (to zresztą, paradoksalnie, najmniej angażujące momenty filmu, które po jakimś czasie zaczynają nużyć). Jest nieźle, ale bez rewelacji.
7/10
07-03-2011, 02:34
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Obok porównywania każdego nie-gówna i nie-sequelu do "nowego Obywatela Kane", równie popularne robi się nadawanie statusu kultowego filmowi 15 minut po pierwszym seansie, tylko dlatego, że jest nie-gównem i jest pojechany.
07-03-2011, 02:45
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Obok porównywania każdego nie-gówna i nie-sequelu do "nowego Obywatela Kane", równie popularne robi się nadawanie statusu kultowego filmowi 15 minut po pierwszym seansie, tylko dlatego, że jest nie-gównem i jest pojechany.
07-03-2011, 02:45
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Hm, brzmi intrygująco. :smile: Muszę się zainteresować tym filmem. :smile:
07-03-2011, 13:13
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Hm, brzmi intrygująco. :smile: Muszę się zainteresować tym filmem. :smile:
07-03-2011, 13:13
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,283
Liczba wątków: 67
Craven napisał(a):Obok porównywania każdego nie-gówna i nie-sequelu do "nowego Obywatela Kane", równie popularne robi się nadawanie statusu kultowego filmowi 15 minut po pierwszym seansie, tylko dlatego, że jest nie-gównem i jest pojechany.
Po 1: Opona jest pojechana
Po 2: nie ja to wymyśliłem - już przed WFF się taka opinia szerzyła.
08-03-2011, 01:47
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,283
Liczba wątków: 67
Craven napisał(a):Obok porównywania każdego nie-gówna i nie-sequelu do "nowego Obywatela Kane", równie popularne robi się nadawanie statusu kultowego filmowi 15 minut po pierwszym seansie, tylko dlatego, że jest nie-gównem i jest pojechany.
Po 1: Opona jest pojechana
Po 2: nie ja to wymyśliłem - już przed WFF się taka opinia szerzyła.
08-03-2011, 01:47
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
No ja wiem, że nie Ty. To była ogólna uwaga do przesadnych opinii, które lubią się rodzić tuż po premierze czegokolwiek co nie tonie w oceanie gówna.
08-03-2011, 02:02
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
No ja wiem, że nie Ty. To była ogólna uwaga do przesadnych opinii, które lubią się rodzić tuż po premierze czegokolwiek co nie tonie w oceanie gówna.
08-03-2011, 02:02
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
jako ciekawostkę dodam, że reżyserem tego filmu jest niejaki Mr. Oizo, wsławiony w świecie muzyki elektronicznej głównie dzięki temu:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Kv6Ewqx3PMs[/youtube]
swoją drogą ten teledysk jest, był i zawsze będzie bezbłędny :)
Aktualnie rządzi: ja
09-03-2011, 00:42
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
jako ciekawostkę dodam, że reżyserem tego filmu jest niejaki Mr. Oizo, wsławiony w świecie muzyki elektronicznej głównie dzięki temu:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Kv6Ewqx3PMs[/youtube]
swoją drogą ten teledysk jest, był i zawsze będzie bezbłędny :)
Aktualnie rządzi: ja
09-03-2011, 00:42
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Teledysk spoko, tylko coś z dźwiękiem nie tak. Mam tylko buczenie i dzwonienie.
09-03-2011, 19:34
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Teledysk spoko, tylko coś z dźwiękiem nie tak. Mam tylko buczenie i dzwonienie.
09-03-2011, 19:34
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Dzięki Mush Room, a już udało mi się wymazać z pamięci ten mega irytujący kawałek, który trudno nazwać muzyką. :razz:
09-03-2011, 20:11
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Dzięki Mush Room, a już udało mi się wymazać z pamięci ten mega irytujący kawałek, który trudno nazwać muzyką. :razz:
09-03-2011, 20:11
Red Crow
Liczba postów: 12,683
Liczba wątków: 50
Hołd dla bezsensowności, rzeczywiście. Ten film ogląda się jak wyjątkowo trafną i ciekawą reklamę, uśmiechając się pod nosem z pomysłowości twórców. Znalazło się także miejsce na obśmianie przyzwyczajeń widowni (znakomity wątęk z publicznością). Szkoda, że miejscami film traci impet i zaczyna być nużący. Do miana kultowego mu daleko. Ale obejrzeć warto.
7/10
24-03-2011, 22:40
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Zamiast Rubber powinno to mieć tytuł Rubbish.
Pomysł? Genialny. Ale zamiast nakręcić parodię slahera, iść na całość, totalnie dać upust wyobraźni, reżyser i scenarzysta w jednej osobie postanowił pokazać, jaki to jest inteligentny i błyskotliwy i napisał - cytując Krzyk 4 - postmodernistyczne meta gówno, w którym realnego materiału na film jest może 5 minut, a trwa 75. Koszmar.
1/10
Za to plakat Rubber ma świetny http://www.impawards.com/intl/france/2010/rubber_ver3.html i wpatrywanie się w niegoprzez 75 minut byłoby wartościowszym spędzeniem czasu, aniżeli obejrzenie tego crapu. No ale na to już za późno.
21-04-2011, 19:51
|