Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Miałem do boru "Salt", albo "Niezniszczalnych", wybrałem "Salt" i w sumie wypadu do kina nie żałuję. Czy film fabularnie jest głupi? Oj, tak, ale w sumie za scenariusz odpowiada Kurt Wimmer, który mistrzem fabuły nie jest. Z drugiej jednak strony film ten się mi bardzo dobrze oglądało. Dobra równa akcja, zero momentów przyśnięcia. Wiadomo, że niektóre momenty przerysowane, ale miło popatrzeć jak Angelina załatwia wszystkim i wszystko.
Aktorsko na dobrym poziomie, w tym i też rola Olbrychskiego dobra. Do tego jeszcze fajna, dynamiczna muzyka Jamesa Newtona Howarda.
Od naciągane 6/10 daję, chociaż i tak pewnie szybko o tym filmie zapomnę.
01-09-2010, 14:57
Stały bywalec
Liczba postów: 756
Liczba wątków: 9
Wawrzyniec_85 napisał(a):Miałem do boru "Salt", albo "Niezniszczalnych", wybrałem "Salt" i w sumie wypadu do kina nie żałuję. Czy film fabularnie jest głupi? Oj, tak, ale w sumie za scenariusz odpowiada Kurt Wimmer, który mistrzem fabuły nie jest.
Filmweb podaje także Brian Helgeland'a. Świetny rok zalicza ten gościu... :neutral:
02-09-2010, 00:45
Nowy
Liczba postów: 50
Liczba wątków: 1
Obejrzałem wczoraj, jutro pewnie nie bede wiele z niego pamiętał. Ot taki sobie sensacyjniak do obejrzenia na jeden raz. Dużo się dzieje, akcja się szybko toczy ale nie było tu żadnego momentu w którym w duchu bym sobie powtarzał 'kurwa jak ona zwieje skoro jest w czarnej dupie?'. Chociaż na Angeline całkiem miło się patrzyło, a i Daniel dał rade. Chociaż kilka scen troche przegiętych to z przymkniętym okiem dało rade obejrzeć. Na ewenetualny sequel nie czekam.
5/10[/center]
02-09-2010, 10:11
Początkujący
Liczba postów: 6
Liczba wątków: 0
Szczerze mówiąc nastawiłem sie na dobry film, przez te wygórowane oczekiwania chyba dużo słabszy sie okazał, ale jak ktoś lubi Jolie to myśle, że warto obejżeć.
A no i jest jeszcze Olbrychski który wypadł dużo lepiej niz myślalem, gra też dość dużą rolę więc dobrze sie dzieje ze starszymi polskimi aktorami ;d
05-09-2010, 00:23
Użytkownik
Liczba postów: 228
Liczba wątków: 2
Cóż, fabuła to jeden wielki bełkot, ale to było do przewidzenia.
Jolie trzyma formę, przykuwa do ekranu i, jak wspomniał Mierzwiak, zabójczo wygląda w czarnych włosach. Rola Olbrychskiego natomiast naprawdę dobra i o wiele dłuższa, niż można sądzić po niektórych recenzjach (ma mniej więcej tyle czasu, co Saoirse Ronan w Pokucie). Brawo.
âDaniel Olbrychskiâ podczas napisów końcowych â piękne :)
Na plus parę fajnych patentów, np. , a także zgrabne zakończenie i miło je będę wspominał, jeśli nikt nie wpadnie na pomysł nakręcenia kontynuacji. Na minus - oczywiście musieli przegiąć i Salt wyczynia cuda na ekranie (scena z windą to żałość na maksa); sieczą się często i gęsto â przeważnie bez żadnej logiki. Głupie to, ale obejrzeć można. Szkoda tylko takich aktorów.
30-09-2010, 20:25
Olek Krupa
Liczba postów: 77
Liczba wątków: 0
Film z gatunku żenujących gówien 0/10, ale bawi mnie jak wszędzie ludzie dosrywają sobie 'No co, nic nie powiesz o naszym Danielu?'
Polak zagrał w hollywoodzkim filmie...trzeba się jarać :)
Otóż nie, nie trzeba, wręcz nie można, ale bardzo wesołe jest, że wszyscy ci, którzy tak atakują innych, którzy nie pochwalili roli 'Kmicica' sami nie zauważyli, że bardzo istotną dla fabuły rolę gra tu inny Polak - fantastyczny aktor Aleksander Krupa( znany szerzej w Ju-es jako Olek tudzież Oleg Krupa), który wcielił się w prezydenta Rosji. To jest znakomity polski aktor, który w Stanach gra niemalże od początku swej kariery i bardzo często pojawia się w mniejszych rolach w dużych hollywoodzkich produkcjach. Kimś takim warto się jarać bo na szacunek zasłużył. Olbrychskiego, gdyby nie to, że reżyser kumplował się z Konczałowskim i zapytał go, czy może polecić ruska w odeszłym wieku, który będzie w stanie 'kick ass', to by w tym filmie wcale nie było.
Lubie dziada na ekranie, ale to od lat aktor jednej maniery i jednej miny. Obok Krupy w sumie jedyna sensowna postać w filmie.
Jolie zawsze uważałem za brzydką laskę, do tego jest raczej mierną aktorką, tutaj zdecydowanie mojej opinii nie zmieniła. Schreiber to jakiś kolosalny lol, taki lokalny Zbigniew Zamachowski z twarzy(choć przekonałem się do niego nieco w 'Goon'), efekciarstwo i tandeta wylewa się z tego na prawo i lewo. Jolie robi z siebie takiego supermana, że szkoda gadać. Gdyby film traktować w kategoriach SF albo superhero movie, to ok, ale jak to ma być kino niby szpiegowskie, to ja wysiadam. 'Expendables', to przy tym dojrzały dramat o umieraniu na raka.
Zastanawiam się, co ten film jeszcze robi u mnie na tej półce z dvd, widać jakiś patriotyczny zapęd nakazuje mi go zachować, choć wiem, że w całości nie chcę tego filmu już nigdy, przenigdy ogladać, tak jak nie chcę oglądać niczego z Angeliną Jolie.
Strata czasu i nerwów. Miło było zobaczyć Krupę i Olbrychskiego, ale....tego pierwszego wolę w nieskończoność oglądać w świetnym 'Behind Enemy Lines' a drugiego w jakimkolwiek polskim filmie. Wprawdzie robimy głównie tandetę i padakę, ale jednak nie tak bezmyślną i oczojebną jak 'Salt'
27-12-2012, 22:57
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2012, 22:59 przez Critters.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Rzucam okiem na maile Sony i trafiłem na bekową wiadomość o sequelu którą Amy Pascal napisała do Angeliny Jolie:
Amy Pascal napisał(a):I know you are busy busy with the movie and your thinking your gonna make Africa next
BUT if we can assume we are gonna make cleo (yahooooo. Yahoooo) in 2016 what if we go guns blazing full steam ahead and make salt next fall
And while Marty is Marty and finishing silence and you are making your movie we can fit it our favorite action hero .... Fuck that Lucy movie .... That should have been us and we can out do the fuck out of them
The idea is really good. She isn't who she thought she was and there is another Evelyn k a out there ...... Haven't seen it before and it stays in the zone
14-08-2017, 14:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-08-2017, 14:27 przez Mierzwiak.)
|