^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
simek napisał(a):Że nie pokazano pomagających Polaków to od razu ukrywanie faktów historycznych... czy ja wiem. Na pewno jest to w jakimś stopniu wada filmu, ale nie aż taka, żeby go przez to dyskwalifikować.
Nie chodzi o to, że nie pokazano bohaterskich Polaków, chodzi mi o to, że jedynych Polaków jakich pokazano to tych współpracujących z Niemcami to wszystko.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
17-02-2008, 14:32
.
Liczba postów: 28,086
Liczba wątków: 62
Ok. Spielberg miał cztery wyjścia: pokazać tylko złych Polaków(co uczynił), pokazać tylko dobrych Polaków, pokazać i dobrych i złych Polaków, albo w ogóle ich nie pokazywać. Dla mnie najlepsze i najuczciwsze byłyby dwa ostatnie rozwiązania.
17-02-2008, 14:36
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):co nie zmienia faktu, ze uratował (wykupił!) od krematorium 1100 istnień ludzkich, otrzymał tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, zasadził drzewko w alei zasłużonych czy jak to sie tam nazywa i z własnej kieszeni łożył miliony marek na utrzymanie fabryki, która przynosiła zerowe dochody i wypuszczała w świat źle skalibrowane pociski. rzeczywiście cwaniak z niego niewąski.
Piszesz o filmie, rzecz jasna.
17-02-2008, 14:51
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
pisze o faktach. weź encyklopedie i poszukaj haslo Oskar Schindler.
simek napisał(a):Ok. Spielberg miał cztery wyjścia:pokazać tylko złych Polaków(co uczynił), pokazać tylko dobrych Polaków, pokazać i dobrych i złych Polaków, albo w ogóle ich nie pokazywać. Dla mnie najlepsze i najuczciwsze byłyby dwa ostatnie rozwiązania.
Spielberg powinien pokazać Polaka, który pomaga, Polaka, który nie pomaga, Polaka-Murzyna, Polaka-geja, Polaka-niepełnosprawnego na wózku, "zwykłego Polaka", Polaka z AK, Polaka-kolaboranta, Polako-Żyda, psa, Chińczyka i Mulata. wtedy PC wjechałaby na pełnym gazie i wszyscy byliby happy.
a tak miedzy nami Lista Schindlera to nie jest film o pieprzonych Polakach, wiec nie wiem, o co biega w tej dyskusji. to, ze Polacy zaganiali Żydów do wagonów czy patrolowali obozy pracy, nie jest żadnym kłamstwem - tacy Polacy tez istnieli i Spielberg ich pokazał. pewnie uczynił to z nienawiści do piastowskiego narodu. mało tego, obecni na planie potomkowie Łokietka podzielali jego nienawiść i po zakończeniu zdjęć chmarą przyłączyli się do wielkiej amerykańskiej orgii palenia na stosie kukły Słowackiego. pod koniec orgii Lew Rywin dorzucił trochę gorsza i wszyscy wspólnie urządzili zainscenizowane łapanki na Żydów. generalnie rzecz ujmując ilość złych Polaków obecna w filmie jest tak przytłaczająca, że w zasadzie nie lubię już Spielberga, a jego film uważam za stereotypowy, zmanipulowany, jankeski badziew.
17-02-2008, 16:47
Nowy
Liczba postów: 50
Liczba wątków: 0
To może ja też się wypowiem w tej dyskusji 
Tak first of all to moim zdaniem jest ona kompletnie bezcelowa, ale niestety na prawie wszystkich forach filmowych od czasu do czasu pojawiają się tego typu małe (a czastem i większe) kłótnie. Kinomaniacy to w większości ludzie mający sporo wolnego czasu, więc domyślam się, że wynikają one po prostu z nudów. Zaznaczam, że nikogo z Was nie oceniam, bo Was nie znam, ale niestety to jest stały problem każdej strony tego typu - bezsensowne kłotnie, czepianie się, często nawet prześwietlanie każdej wypowiedzi po kilka razy tylko po to, żeby móc się do czegoś dosrać. Prawie za każdym razem trwa to kupę czasu i kończy się i tak bez żadnego kompromisu - warto? Chyba nie...
A co do samego filmu - być może nie jestem do końca obiektywny, bo to jeden z moich ulubionych filmów. Znajduję w nim oczywiście wady, ale uważam, że właśnie taka sytuacja, kiedy dostrzega się wady, ale film mimo wszystko tak oddziałuje na widza, że od razu się o nich zapomina, świadczy o wartości i wyjątkowości filmu. Dla mnie taki on właśnie jest... Co do głównego zarzutu o to, że nie ma w nim dobrych Polaków... O ile dobrze pamiętam, w przypadku filmu "Katyń" to, że są w nim sami dobrzy, wspaniali, ideowi Polacy (tak do końca nie jest to prawdą - bo na pewno nie można tak powiedzieć o wszystkich bohaterach, ale to nie ten thread) to był główny ZARZUT. Zdaję sobie sprawę, że nie można tych dwóch filmów rozpatrywać na tej samej płaszczyźnie, ale w tej jednym przypadku chyba należałoby... No bo kurczę, to przypomina takie trochę typowo polskie zrzędzenie "Są Polacy - źle, nie ma - też źle"... Dla dopełnienia trzeba dodać, że "Katyń" właśnie o tych Polakach w zamyśle był, trudno więc, żeby w filmie nie było ich widać, zaś "Lista Schindlera" skupiała się na zupełnie innym aspekcie wojny. I tyle, ot, cała filozofia. Jasne, miło by się zrobiło na duszy, gdyby pojawił się tam jakiś dobry "polski Polak", ale nie ma go - trudno... Na innym forum spotkałem się nawet z twierdzeniem, że końcowy napis, iż w Polsce obecnie mieszka tylko ok 4 tys. Żydów, o wiele mniej niż potomków Schindlera rozsianych po świecie, jest też antypolski. No ludzie... Jeśli ktoś chce widzieć zło, będzie widział, ale znów ponawiam swoje pytanie - Czy warto?
I choć pewnie teraz padną na mnie gromy, że mam 6 postów i gówno wiem, mam nadzieję, że chociaż jedna osoba przeczyta mój post do końca i się nad nim zastanowi. Pzdr
17-02-2008, 17:08
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
w sumie to masz dużo racji. Końcowe pytanie o to, czy warto - jasne, nie warto, ale jeśli ktoś zadaje niewygodne pytanie, to dlaczego od razu je ignorować?
a propos forum - taki juz urok forum. Ludzie dyskutują, sprzeczają się, dają sobie kulturalnie po pyskach, po czym pałają do siebie celuloidową miłością. Już od kilku lat to trwa i często kończy się eleganckim kompromisem, dzięki takiemu a nie innemu docieraniu się 8) Choć całośc jest kompletnie bezcelowa, tak samo jak bezcelowe jest spędzanie połowy dnia w necie przed kompem.
17-02-2008, 17:34
.
Liczba postów: 28,086
Liczba wątków: 62
Cytat:Spielberg powinien pokazać Polaka, który pomaga, Polaka, który nie pomaga, Polaka-Murzyna, Polaka-geja, Polaka-niepełnosprawnego na wózku, "zwykłego Polaka", Polaka z AK, Polaka-kolaboranta, Polako-Żyda, psa, Chińczyka i Mulata. wtedy PC wjechałaby na pełnym gazie i wszyscy byliby happy.
To jest karykatura mojej wypowiedzi
Cytat:a tak miedzy nami Lista Schindlera to nie jest film o pieprzonych Polakach, wiec nie wiem, o co biega w tej dyskusji.
Skoro to nie film o Polakach, to czemu Spielberg ich pokazał? I to akurat w złym świetle. Gdybym był głupim amerykańcem, to mógłbym pomysleć: "o kurde, dobrze, że ten Schindler do Polski wtedy przyjechał, bo Polacy to tylko poganiali żydów". Spielberg dla równowagi mógł pokazać dobrego Polaka, ale Ty mówisz, że skoro to film nie o nich to nie pokazał. Wiem, że to mała pierdółka, ale mnie tam na przykład denerwuje. To tak jakby ktoś nakręcił film o jakimś kolesiu z mojej miejscowości i ja pojawiłbym się tam w malutkim epizodzie i był przedstawiony akurat z najgorszej(ale prawdziwej) możliwej strony? Prawda by to była? Prawda? Nie trzeba by było mnie pokazać od innej strony? Nie, bo to nie film o mnie i nie mam w nim więcej czasu...
17-02-2008, 21:22
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:To jest karykatura mojej wypowiedzi:P
ewidentna:)
Cytat:Spielberg dla równowagi mógł pokazać dobrego Polaka
Spielberg to nie Wajda. nie będzie robił niczego dla zachowania równowagi. pokazał złych Polaków, dobrzy Polacy się zdenerwowali, Mental się cieszy:)
17-02-2008, 22:22
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Wlasnie, a moze to byl film o Zydach, Hitlerowcach i akurat zlych Polakach? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
17-02-2008, 22:32
.
Liczba postów: 28,086
Liczba wątków: 62
W każdym razie i tak sto razy bardziej wolę film o nawet najgorszych Polakach, ale zrobiony tak jak Lista, niż o najlepszych, ale zrobiony jak Katyń
18-02-2008, 14:53
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
A ja wolę Pianistę niż Listę
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
18-02-2008, 18:20
.
Liczba postów: 28,086
Liczba wątków: 62
Pianista i Lista to ten sam poziom, jednak wolę Listę. Z bardzo prostego, powiedziałbym nawet, że prymitywnego powodu. Lista jest zrobiona z większym rozmachem, ma więcej wątków, więcej postaci, można powiedzieć, że jest bardziej efektowna. W Pianiście praktycznie przez cały film towarzyszymy Spielmanowi i tylko z jego perspektywy oglądamy Warszawę czasów wojny, natomiast postać Schindlera z listy jest poniekąd pretekstem do pokazania okazałej panoramy holocaustu w Polsce.
18-02-2008, 20:19
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Właśnie skończyłem oglądać. Wciąż mam łzy w oczach. Nie będę pisać że to arcydzieło, to tylko słowo nie oddające siły i piękna tego filmu.
18-02-2008, 23:53
Dużo pisze
Liczba postów: 334
Liczba wątków: 0
A ja jestem daleki od zachwytow. Po obejrzeniu "Listy Schindlera" (widzialem juz tenze film ze trzy razy, wiec to nie jest przypadek "jednorazowego ogladniecia") wzruszylem ramionami i stwierdzilem, ze "No dobra". Prawda, jest to bardzo dobry film. Swietne zdjecia, pomysl z usunieciem koloru odwazny i kapitalny. Wiele wstrzasajacych sekwencji uswiadamiajacych tym nieuswiadomionym jaka wielka zbrodnie popelnili hitlerowcy. No i oczywiscie Liam Neeson i Ralph Fiennes. Ich to moge w kazdym filmie ogladac.
Jednak koniec koncow w domu na DVD mam, dajmy na to, "Monachium", a nie "Liste Schindlera". Podobny problem mam z "Pianista". Troche irytuje mnie takie nadmierne skupienie sie wielu wojennych filmow na zagladzie Zydow. Szkoda, ze tak czesto inne nacje sa traktowanie marginalnie tudziez niesprawiedliwie. Ze zdumieniem obserwuje tez, ile te filmy zgarniaja nagrod - "Lista..." zdobyla Oscary, Zlote Globy etc., etc., "Pianista" podobniez.
Dla przyzwoitosci napisze, ze jednymi z moich ulubionych filmow traktujacych o II Wojnie Swiatowej sa np. "Europa, Europa" i "Zycie Jest Piekne", wiec nie jestem jakims homofobem 8) 8) 8) .
19-02-2008, 22:50
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
zombie_sidekick napisał(a):wiec nie jestem jakims homofobem 8) 8) 8) .
Nie chciałeś przypadkiem napisać "antysemistą" zamiast "homofobem"?
19-02-2008, 22:53
Dużo pisze
Liczba postów: 334
Liczba wątków: 0
O kurffffa, Freud by mnie teraz niezle przetrzepal!!!! 8) 8)
Nie robie edita, bo trzeba odpokutowac za swoja glupote. Oczywiscie mialem na mysli slowo "antysemita".
Zerkam teraz zarowno na KMF, to na "TO" Kinga i jestem wlasnie przy opisywaniu perypetii homoseksualistow z Derry i tak jakos mi sie w pamiec wrylo 8)
Ale siara :oops:
19-02-2008, 22:59
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Ja pieprze, film o Holocauscie a ludzie sie czepiaja ze za duzo w nim Zydow... To tak samo w Kompanii braci nie ma ani jednego czarnego - co za niesprawiedliwy film! Nie mowiac o tym, ze Niemcy sa w wojennych filmach ogolnie traktowani bardzo nie fair, bo przeciez widac ich tylko jak strzelaja i gina.
20-02-2008, 02:04
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,392
Liczba wątków: 30
Des
Cytat:a weź ty no, LS jest bardzo dobra, ale Katyń też taki jest 8) a ponad nimi Pianista z tego powodu, że łączy najlepsze cechy ich obu i pomija najgorsze.
Błądzisz bracie, błądzisz
albo inaczej: akceptuje, ale za cholerę nie rozumiem.
Azgaroth; w filmie, o ile się nie mylę Żydzi mówili po angielsku i po polsku:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sonderkommando
A sam film? Choć trwał ponad trzy godziny, a seans z wymuszonymi przerwami zajął pół dnia...zgadzam się z Mierzwiakiem. Arcydzieło.
Nie przeszkadzały mi uproszczenia, złagodzenia, niezgodność- ja się w tych czarno-białych kadrach i w tej smutnej muzyce(dziwne; niemal niezmienny motyw przez 190 min, a mi ciągle mało) zakochałem od pierwszych minut. Tutaj wszystko jest takie filmowe, takie dramatyczne...patos w ostatniej scenie z Oskarem? Teatrolność? ależ oczywiście! tylko co z tego? ja gościowi autentycznie współczułem; może niektórzy uznają, że trochę przesadzam, ale tutaj niemal każda scena jest piękna i przerażająca zarazem; każdej byłoby żal, gdyby ją wycieli(nie licząc tej z "Goodbye, Jews!")
-wprowadzenie postaci Goetha i wszystkie sceny z nim zresztą spójrzcie tylko:
Wzorzec i archetyp skurwysyna
-"przyjaźń" Goetha i Schindlera; po nocnej rozmowie dwóch panów Amon poucza służących; a mógł ubić; więcej, nawet wykupuje Oskara S. z pierdla! Znajdźcie drugi taki motyw w filmie!
-scena z małą w czerwonej sukience; no wiecie- Schindler na koniu spogląda na to co jego rodacy robią Żydom, mała się chowa pod łóżkiem- smutny epilog tej sceny mamy w czasie palenia zwłok na Chujowej Górce
-śmierć jednorękiego mechanika- ta krew na śniegu i te słowa niemca"To że żyd może być przydatny dla gospodarki rzeszy zakrawa na zdradę stanu"
- "poranne safari" Amona spuentowane oddaniem moczu, jak to kiedyś ujął simek, gdy o tym piszesz, wygląda to głupio, gdy to widzisz-w fotelu siedzisz jak na szpilkach
-sceny w Auschwitz- 1 gdy kobiety trafiają komory, wszystkie są blade ze strachu, modlą się, płaczą, a spada na nich tylko woda 2- danka/jedyna mucha możliwa do zaakceptowania, nawiasem mówiąc/ i kilka innych dzieci ukrywa się w wychodku 3- niczego nie świadome dzieci opuszczają ciężarówkami obóz-ich rodzice niemal rzucają się pod koła, a w następnej scenie dymiący komin- nie mam więcej pytań.
-cudowne ocalenie tego rabina
-likwidacja getta
-Goeth próbujący dobrać się do Heleny
-nim ukaże się napis Auschwitz, jakiś chłopczyk przesuwa dłonią po szyi- a po nas już przechodzi dreszcz
-rewelacyjny Neeson(naczytałem się głupot o wybielonym O.S. a na początku niezłe ziółko było z tego oskara- lizał dupę wyższej rangi notablom, był cynikiem, pieprzył panienki, i zatrudniał żydów z czystko ekonomicznych powodów-dopiero potem się nawrócił) i wcale nie gorszy Kinglsey
Do pianisty nie porównam, bo nie widziałem(a raczej fragmenty), ale niedługo się za to zabieram i wtedy raport
Wada? "Polska armia poddała się po 14 dniach". I to jest jedyne naprawdę godzące w nas przekłamanie, jakie wychwyciłem. Chociaż nie wiem...może ta cizia, która śpiewała "miłość ci wszystko wybaczy" i całowała Niemca(choć tego dobrego)- może to w zamierzeniu twórców miał być szczyt subtelnej polakożerczej propagandy...
9,5/10
Jeden z lepszych filmów, jakie w życiu widziałem.
Jeśli jego historia jest przekłamana, to tu mamy do czynienia z najpiękniej opowiedzianym klamstwem w dziejach.
06-12-2009, 22:09
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
Phlogiston2 napisał(a):Błądzisz bracie, błądzisz
albo inaczej: akceptuje, ale za cholerę nie rozumiem.
że Katyń jest dobry tak samo jak Lista, a lepszy od nich jest Pianista?
08-12-2009, 10:16
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,392
Liczba wątków: 30
Z tym pierwszym:
-Lista 9.5/10(może nieco zawyżyłem)
-Katyń max. 5/10 (oczywiście to tylko moja opinia)
Drugie zweryfikuje.
Mam nadzieję, ze nie wziąłeś tego do siebie...
08-12-2009, 13:07
|