28-08-2022, 16:26
|
Schwarzenegger vs Stallone
|
|
No i prowadził firmę brukarską, z tego co opowiadał to zapamiętałem go jako cwaniaczka który wysługiwał się innymi, ale mogę się mylić i nie daję za to głowy.
Caly Arnie, idealnie sie wkomponowal w to cwaniackie towarzystwo z Holly i tyle.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
28-08-2022, 16:43 (28-08-2022, 15:31)Mefisto napisał(a):(28-08-2022, 15:22)Bucho napisał(a): Szwarz wiedzial jak sie zakrecic i tyle. Ugral tyle przez caly swoj pobyt w USA, ze bania mala. Jeszcze za 100 lat to będę powtarzać. Nie, nie zagrał w żadnym pornolu.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 28-08-2022, 16:47
Co do karier Arnolda Schwarzeneggera i Sylvestra Stallone, to interesujące, że widzowie bardziej doceniali Arnolda w wersji komediowej od Sylwka, którego chyba każdy luźniejszy film był wtopą finansową i krytyczną (o Złotych Malinach nie mówię, bo był ulubieńcem tej nagrody i nieważne w jakim filmie, dobrym czy złym, wystąpił, to prawie każdy film Sylvestra miał nominację/Malinę). A przecież Tango i Cash, Stój bo mamuśka strzela, czy nawet Oscar to dobre filmy, które spotkały się z nie najlepszym przyjęciem wśród widzów i krytyków. Komediowe filmy Stallone'a nie są gorsze od komediowych filmów Arnolda (jest jeszcze Świąteczna gorączka, która ma złe opinie, ale ja lubię ten film). Nie rozumiem, dlaczego nie przyjęły się tak jak komedie z Arnoldem, że zrezygnował w końcu Stallone z występów w tego typu produkcjach.
Arnolda widownia cieplej przyjmowała w komediach Ivana Reitmana i filmach, które mimo bycia kinem akcji romansowały z komedią jak Prawdziwe kłamstwa. Może oprócz Juniora, który już tak dobrze nie przyjął się jak Gliniarz w przedszkolu i Bliźniacy. No i jest też Bohater ostatniej akcji, który był pierwszym filmem Schwarzeneggera po Terminatorze 2 Camerona. Była to wtopa finansowa i komercyjna, która bardzo zabolała Arnolda. Nikomu film się nie podobał, a to był film, który powstał po komediach Reitmana i przed True Lies, czyli wydawałoby się, że kolejny sukces Arnolda, bo widzowie kochają Arnolda też w komediach. LAH to jeden z najlepszych filmów w karierach McTiernana i Schwarzeneggera. Byłem na premierze i wyszedłem zachwycony, a później się dziwiłem, dlaczego nikomu się nie podoba, oprócz mnie. Moim zdaniem Bohater ostatniej akcji jest dla kina akcji tym czym był Scream Wesa Cravena dla horrorów (zresztą kilka lat przed Scream, Wes Craven zrobił Nowy Koszmar, też horror meta, który się słabo przyjął). Uważam, że film McTiernana powstał o kilka lat za wcześnie. Jest to produkcja meta, którą twórcy wyprzedzili czasy. A gdyby LAH powstał mniej więcej wtedy co leciały Scream 1-3 to mógłby być sukcesem. Wydaje mi się, że od razu po Terminatorze 2 widzowie mimo tego, że kochali Arnolda w komediach, to nie byli gotowi na to, żeby pokazał siebie tak jak pokazał w tym filmie. Nie chodzi mi o bohatera którego grał, ale o to jak przedstawił Arnolda - aktora w tym filmie. Nie byli wtedy widzowie gotowi na to, żeby Arnold tak śmiał się z kina akcji, dzięki któremu został gwiazdą, i naśmiewał się tak z Hollywood. 29-08-2022, 00:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2022, 00:14 przez michax.)
Tak było. Ten film był zbyt familijny. Przynajmniej ja go tak odebrałem. Ale po latach zaczął zyskiwać.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-08-2022, 00:41
Ja do dzisiaj nie rozumiem problemu ze "Stój bo mamuśka strzela", genialna komedia, o wiele lepsza niż Gliniarz w Przedszkolu, chyba tylko Bliźniaków bym wziął na równi, bo Junior jest fajny, ale z trzech to "Mamuśka" jest najśmieszniejsza.
29-08-2022, 09:12
Z komedii z Arnoldem lubię tylko Bliźniaków i Last Action Hero. Gliniarz w przedszkolu, którego obejrzałem dopiero parę lat temu w ogóle mi nie podszedł, a Juniora nigdy nie lubiłem. Oscara dawno nie widziałem, ale pamiętam, że mi się podobał, Mamuśki nie widziałem wcale.
29-08-2022, 10:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2022, 10:11 przez Gieferg.)
Gliniarz w przedszkolu ma wybitny scenariusz. Jakby go wziąć na tapet i przeanalizować pod kątem ciągu przyczynowo skutkowego ciężko znaleźć ślepy zaułek. Tam każda scena naprawdę wynika z poprzedniej. Uwielbiam takie scenariusze. A no i do tego jedna z najlepszych scen edukacyjnych w historii kina
Handlujcie z tym. Żadna komedia ze Slyem nie dostarcza tyle emocji co ten krótki klip 29-08-2022, 10:35 (29-08-2022, 09:12)marsgrey21 napisał(a): Ja do dzisiaj nie rozumiem problemu ze "Stój bo mamuśka strzela", genialna komedia, o wiele lepsza niż Gliniarz w Przedszkolu, chyba tylko Bliźniaków bym wziął na równi, bo Junior jest fajny, ale z trzech to "Mamuśka" jest najśmieszniejsza. "Mamuśka" jest dobra a "Gliniarz" to bardziej obyczaj niż komedia. "Juniora" widziałem cały raz, zaraz po premierze. Nigdy więcej nie widziałem nawet fragmentami. I chyba nie chcę.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-08-2022, 11:00 (29-08-2022, 00:41)shamar napisał(a): Tak było. Ten film był zbyt familijny. Przynajmniej ja go tak odebrałem. Ale po latach zaczął zyskiwać. Zbyt dziecinny dla starych, ciut zbyt powazny dla tych najmlodszych, ale ja akurat LAH lubilem od zawsze i z kazdym rokiem doceniam coraz bardziej. Film wtopnal akurat chyba najbardziej z powodu premiery Jurassic Park i braku przychylnosci krytykow niz jakosci jako takiej. (29-08-2022, 10:35)Corn napisał(a): Gliniarz w przedszkolu ma wybitny scenariusz. Jakby go wziąć na tapet i przeanalizować pod kątem ciągu przyczynowo skutkowego ciężko znaleźć ślepy zaułek. Tam każda scena naprawdę wynika z poprzedniej. Uwielbiam takie scenariusze. Slabo pamietam i moze to wina rezysera, ale za mlodego zawsze meczyla i nudzila mnie koncowka, ktora dla mnie odstawala i wydawala sie z czapy. Natomiast tak do randki Arnolda wszystko cymesik i idealne kino familijne. (29-08-2022, 10:35)Corn napisał(a): Handlujcie z tym. Żadna komedia ze Slyem nie dostarcza tyle emocji co ten krótki klip Twist taki, ze to ona bila tego chlopca :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
29-08-2022, 12:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2022, 13:07 przez Bucho.) (29-08-2022, 12:49)Bucho napisał(a):(29-08-2022, 00:41)shamar napisał(a): Tak było. Ten film był zbyt familijny. Przynajmniej ja go tak odebrałem. Ale po latach zaczął zyskiwać. Nie chodzi o to, że go nie lubiłem. Ale to był jednak zawód, że to takie kino jajcarsko-familijne. A w usuniętych scenach (które swoją drogą czekały 25 lat na opublikowanie, czemu tyle?) naśmiewają się z "Predatora 2". Nie podoba mi się to. Nie podoba.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 29-08-2022, 13:30 (29-08-2022, 09:12)marsgrey21 napisał(a): Ja do dzisiaj nie rozumiem problemu ze "Stój bo mamuśka strzela", genialna komedia, o wiele lepsza niż Gliniarz w Przedszkolu, chyba tylko Bliźniaków bym wziął na równi, bo Junior jest fajny, ale z trzech to "Mamuśka" jest najśmieszniejsza. (29-08-2022, 10:47)al_jarid napisał(a): Wierzę na słowo. Widziałem tylko raz i to bardzo dawno temu. Zapamiętałem jako film, który próbuje być zabawny, ale mu się to nie udaje. Przede wszystkim Gliniarz w przedszkolu to nie komedia. A już na pewno nie familijna. Jak już to sensacja. Mocno komediowo-komediowe momenty to są może 3-4. I jak mówił shamar prędzej to obyczajówka. No i Schwarzenegger naprawdę tu dobrze zagrał. 29-08-2022, 13:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2022, 13:45 przez OGPUEE.) Cytat:Przede wszystkim Gliniarz w przedszkolu to nie komedia. Ano właśnie. Na dobrą sprawę to zupełnie coś innego, niż oczekiwałem + tona nudy. 29-08-2022, 14:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2022, 14:47 przez Gieferg.) (29-08-2022, 13:42)OGPUEE napisał(a): Przede wszystkim Gliniarz w przedszkolu to nie komedia. A już na pewno nie familijna. Jak już to sensacja. Mocno komediowo-komediowe momenty to są może 3-4. I jak mówił shamar prędzej to obyczajówka. No i Schwarzenegger naprawdę tu dobrze zagrał. No, a mocno sensacyjnych to tam jest ile niby? :) Wstepniak i koncowka, 3/4 filmu to familijniak z elementami komedii.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
30-08-2022, 15:55
Raczej meh, ale scene w nowojorskim deszczu bym zostawil:
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
08-11-2022, 18:34 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |






