02-11-2024, 22:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-11-2024, 22:51 przez Scheckley.)
|
Scream (1996-2011) reż. Wes Craven
|
|
Scream 2 jak dla mnie lepszy od jedynki. W ogóle ten klimat teen dramy z pierwszych dwóch Krzyków jest taki hmm... nostalgiczny i przywodzące na myśl "Jezioro marzeń", no, ale nie dziwota skoro scenariusze do obu części napisał twórca "Jeziora..." Kevin Williamson.
2 i 3 są dobre. Szczegolnie w 3 Craven już na pełnym żarcie z Holly.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 02-11-2024, 23:01 (02-11-2024, 22:50)Scheckley napisał(a):O, pisał to ziomek od Jeziora marzeń? Nieprawdopodobne (choć przyznaję rację, iż jedynka ma ten vibe teen dramy). Pewnie dlatego w Strasznym filmie w jednym momencie leci muzyczka z intra Jeziora marzeń :). Krzyk 2 - akurat mam dobry flow, więc zacząłem oglądać zaraz po jedynce. W jedynce nie było Murzynów? Dwójka rozpoczyna się dwójką czarnoskórych, gdzie laska narzeka, że idą na film o białych idiotach i robi wykład o relacjach rasowych :). I znowu pojawia się motyw, który później został sparodiowany przez pierwszy Straszny Film :). Aha, to ten jeden z tych filmów gdzie to faktycznie Murzyn ginie pierwszy. I faktycznie jak Derek odstawiał Top Guna to zalatywało Jeziorem marzeń. Jak i scena, gdy Gale i Dewey mieli ku sobie podczas przewijania kamer. Znów jest nieco autoironii, gdy Stab - oparty na wydarzeniach z jedynki- zawiera kiepskie aktorstwo i widoczne peruki za starych aktorów :). Zaś głównymi antagonistkami Sidney i jej paczki są Ashleyki z Recess. Też pewnie autoironia była uwzględniona z tożsamością nowego Ghostface'a, którego gra aktorska jest przesadzona i motywacja jest idiotyczna rodem z kiepskiego sequela ;). Gale nadal jest hieną dziennikarską. Jeden zgon był z zaskoczenia i stawka wzrosła, bo nikt nie był bezpieczny. Zwłaszcza, że tej postaci było mi szkoda. Ciut gorszy od jedynki, jednak to dobry sequel. Fajnie, że to slasherowa seria, w której nie ma nadnaturalnych powrotów zza grobu (za to jest cudowne przeżycie wielokrotnego zadźgania :P) i personę Ghostface'a przyjmuje to nowa osoba. I film stara dawać coś nowego niż to kopiowanie. No, może Gale nadal jest hieną dziennikarską i znów zalicza cios w nos. 7,5/10 03-11-2024, 02:13 (03-11-2024, 02:13)OGPUEE napisał(a): W jedynce nie było Murzynów? Piękny film, prawda? :) Cytat:Dwójka rozpoczyna się dwójką xD Sequel należy docenić po latach, biorąc pod uwagę kto tam ginie na początku :) Myślę, że to ulubiony film Willa Smitha :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 03-11-2024, 04:38
Po latach to tam należy docenić każdą część oryginalnej serii, w szczególności trójkę, która w momencie premiery została zmieszana z błotem, a biorąc pod uwagę różne wiksy produkcyjne, wyszła zaskakująco znośnie i celnie punktuje różne zakulisowe Holly zabawy.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
03-11-2024, 08:02
Moje ulubione części to 1 i 4, dwójka i trójka są ok, bo jest stara obsada, ale te części nie są tak dobre moim zdaniem, głównie przez zmiany spowodowane przez wycieki i sytuacje polityczne, w dwójce oryginalnie zabójcami mieli być chłopak Sidney i ta czarnulka, moim zdaniem byłoby to lepszym wyjściem, w trójce z kolei pomysł był taki, że Stu z pierwszej części przeżył i stworzył wokół siebie kult i dzieciaki pod jego wpływem zaczęły zabijać jako Ghostface, ale wtedy problem znowu było Collumbine.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 03-11-2024, 10:57 (03-11-2024, 08:02)slepy51 napisał(a): w szczególności trójkę, która w momencie premiery została zmieszana z błotem, a biorąc pod uwagę różne wiksy produkcyjne, wyszła zaskakująco znośnie i celnie punktuje różne zakulisowe Holly zabawy. Niedawno sobie trójeczkę powtórzyłem, więc i owszem, broni się, ale jednocześnie robi się już za bardzo meta w porównaniu do pierwszych dwóch.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 03-11-2024, 14:12 (03-11-2024, 10:57)marsgrey21 napisał(a): Moje ulubione części to 1 i 4, dwójka i trójka są ok, bo jest stara obsada, ale te części nie są tak dobre moim zdaniem, głównie przez zmiany spowodowane przez wycieki i sytuacje polityczne, w dwójce oryginalnie zabójcami mieli być chłopak Sidney i ta czarnulka, moim zdaniem byłoby to lepszym wyjściem, w trójce z kolei pomysł był taki, że Stu z pierwszej części przeżył i stworzył wokół siebie kult i dzieciaki pod jego wpływem zaczęły zabijać jako Ghostface, ale wtedy problem znowu było Collumbine.Piąteczka! Czwórka to moja ulubiona część. Emma Roberts daje tam popis, zwłaszcza w końcówce 03-11-2024, 15:15
Trójeczka ma najlepszego killera (i tak, najbardziej meta), na dodatek takiego który wszystko robi sam a nie jak reszta tych sierot.
03-11-2024, 15:54 (03-11-2024, 04:38)Mefisto napisał(a): Sequel należy docenić po latach, biorąc pod uwagę kto tam ginie na początku :) Myślę, że to ulubiony film Willa Smitha :)No chyba najmniej ulubiony, zważywszy jak kończy jego małżonka i gdyby mógł to zadał ukłucie nożem i płaczliwie kazał Ghostface'owi spierdalać :). Krzyk 3 - chciałem wczoraj tuż po dwójce, ale ostatecznie dałem spokój, nie chcąc zarywać nocy. A dziś niedziela, to cały dzień mogę poświęcić reszcie serii. Bardziej bekowo, tępawe aktorki, producent będący perwersem i niezrozumiany reżyser, tu nawet cameo mają Jay i Cichy Bob. Dewey i Gale (która w tej części ma okropną fryzurę) się znów się rozstają i schodzą. Też Craven nawiązał do własnego życia, bo tak jak Roman chciał związać się z komediami romantycznym, a utkwił w kinie grozy. Przynajmniej Gale nauczyła się bić. (03-11-2024, 10:57)marsgrey21 napisał(a): w trójce z kolei pomysł był taki, że Stu z pierwszej części przeżył i stworzył wokół siebie kult i dzieciaki pod jego wpływem zaczęły zabijać jako Ghostface, ale wtedy problem znowu było Collumbine.To akurat dobra zmiana, gdyż to zbliżyłoby serię niebezpiecznie do Halloween i Piątków 13-tego, bo jakim cudem przeżyłby usmażenie telewizorem (a jakby się mu udało to musiałby mieć gębę jak Cryptkeeper), nie mówiąc że zadane mu rany były bardzo głębokie i prędzej czy później by wykitował z utraty krwi. I choć twist jest jak z Mody na sukces, ale ma on ręce i nogi. Inie rujnuje niczego z poprzednich części, jak to zwykle robią zazwyczaj sequele. I przynajmniej tu nie ma nieprawdopodobnego przeżycia jednej z postaci. 7/10 Krzyk 4 - zastanawiałem się kto tym razem będzie Ghostface'em, bo poprzednie filmy wyczerpały możliwość i trójka domyka całość. Początek wziął mnie z potrójnego zaskoczenia. Wpierw sądziłem, że film nie kryje się z tym, że dwóch killerów, a potem okazuje się, że wstęp był fragmentem którejś części Stab oglądanymi przez dwie blondyny. A i tego nie jesteśmy pewni. W sumie ten sam causus co Kryształowej Czaszki. Nie jest zły, ale nie musiało go być. Motywacja killera kiepska i wzięta z wyobrażeń boomerskich. I ma póty co najżałośniejszego pomagiera, który też jest bardziej stereotypem. Mimo wszystko, to sprawny epilog i scenariuszowo jest to przewrotne. I ma rację, że z oryginałami zwykle się nie zadziera. Paskudny efekt specjalny zrzucenia Rebecci. 6/10 Krzyk Paramount pozazdrościł Disneyowi robieniu z przywłaszczonych filmowych bohaterów przegrywów - Dewey jest z jakiegoś powodu rozwiedziony i zapija się alkoholem w jakiejś biedackiej chacie. Generalnie starym postaciom nie chciało się specjalnie grać. Nawet Roger L. Jackson nie przyłożył się do swego głosu i momentami brzmi jakby przygotowywał się do grania Mojo Joja. Sądziłem, że killer z czwórki był słaby, ale cofam te słowa. Ghostface'y fatalne i będące jakimś metakomentem do tzw. toksycznego fandomu. Znowu Paramount kopiuje Disneya i funduje beznadziejnego twist villain, który po zdemaskowaniu zmienia osobowość, w tym przypadku żenująco odgrywa szaleństwo. Zdecydowanie kolejny przykład serii, która niepotrzebnie jest reanimowana. 2/10 Krzyk 6 - o, początek zaskakujący, bo już ujawniają tożsamość killera. Który okazuje się zmyłką. Mogliby faktycznie zabawić, że Ghostface jest nie związany z głównymi bohaterami, bo ci mieszkają w NYC (co logicznie stwierdza Tara). A tu znowu powtarzanie tego samego (a nie da się go po prostu zabić. Ani sprzedawca z shotgunem ani piątka młodych ludzi, w tym jednego dobrze zbudowanego) I przy okazji poszli w najbardziej tanie środki, bo gdy Gałek pokazuje miejsce wynajęte przez killera z prologu to słychać krakanie kruków i wron. I to miejsce jest jakąś bat jaskinią. W dodatku skąd killer ma DNA poprzedników? Czy takie rzeczy nie niszczą po czasie? I jakim cudem killer to zdobył? Ale przez to byłem w stanie przewidzieć, kto będzie zabijać. I znowu killerzy są jak z opery mydlanej i nie umieją grać psycholi. I znów zrobili powtórkę z dwójki i czwórki. I znowu wzięli ten idiotyczny motyw z ghost force'em Billy'ego. Co mogę pozytwwnego powiedzieć? Polubiłem lesbę i jej brata chada. Lepiej zagrali i są ciekawsi od sisterek. Gale pojawia się tylko po to, by znowu ja cofnąć w rozwoju robiąc z niej hienę i nie umiejącą stosować gardy. Powinno się przystopować z tym postępującym antysemityzmem, bo Żydzi mieli nosa, by darować siódemkę. 3/10 04-11-2024, 02:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-11-2024, 02:16 przez OGPUEE.)
Se wyobraź jakim pierdolnikiem będzie 7mka.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 04-11-2024, 03:05
Czyli jednak nie anulowali. Naprawdę nie wiedzą kiedy odpuścić...
I masz że będzie to pierdolnik. Jestem pewien, że kolejny Ghostface będzie kimś takim: 04-11-2024, 10:10
No nie anulowali (premiera chyba za rok) ale wywalili niepoprawne latynoski a wróci Sidnej i pewnie ktoś ze starych filmów. Chyba pisali, że Dempsey. Pewnie ożywią też kogoś ze starych filmów.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 04-11-2024, 10:16
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
30-10-2025, 16:02
Return of the botox queens.
O k... przecież to już nawet nie jest śmieszne. Zastanawiam się kto na to pójdzie. Czy to od razy na strimingi idzie?
Captain Obvious
30-10-2025, 16:07
Ano, też się zastanawiam ale widownia pewnie się znajdzie, na horory ludzie z reguły chodzą a te filmy też nie kosztują nie wiadomo jakich pieniędzy, żeby miało się to nie zwrócić. Mimo wszystko tu nawet żadnego świeżego pomysłu nie widać, ciągną to bo zarabia pieniądze ale na tym zwiastunie wygląda to jak zwykły, szeregowy slasher a nie jego pastisz, z czego ta seria raczej słynęła.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
30-10-2025, 16:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-10-2025, 16:15 przez slepy51.)
Nie dalem rady skonczyc tego zwiastuna. Nawet nie dlatego, że za duzo pokazali. Dlatego że zrobilem sie senny w polowie.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 30-10-2025, 18:20
Specjalnie dla ciebie nowy trwa tylko 35 sekund :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
13-01-2026, 20:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-01-2026, 20:31 przez slepy51.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Mission: Impossible (1996-2022) | military | 1,145 | 165,648 |
21-05-2026, 23:21 Ostatni post: Gieferg |
|
| Trainspotting (1996-2017) | Pitero | 12 | 6,022 |
01-10-2021, 17:08 Ostatni post: Pelivaron |
|
| [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) | Arahan | 0 | 694 |
01-02-2017, 06:54 Ostatni post: Arahan |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |






