Nie wierzę, że te filmy nie mają tutaj swojego tematu, zwłaszcza, że 27 stycznia miała miejsce oficjalna premiera T2, sequelu w którym bohaterowie powracają po 20 latach. I sądząc po recenzjach i opiniach jest dobrze/bardzo dobrze.
Dla mnie historia Rentona i spółki to czysty, wydestylowany kult. Zaledwie drugi film Boyle'a, który otworzył zarówno jemu, jak i McGregorowi drzwi do wielkiej kariery.
Narkotyczna jazda, pełna świetnych, pamiętnych scen, które na stałe wpisały się do historii kinematografii, a to wszystko okraszone kapitalnym aktorstwem i genialną ścieżką dźwiękową. Swoisty manifest i głos pokolenia ludzi szukających w życiu własnej ścieżki (nie do końca takiej, którą można wciągnąć). Tragikomiczne, szalone, niekorzesane, WIELKIE kino.
Liczę, że T2 będzie chociaż w połowie tak dobry. Zwiastun jest cholernie zachęcający.
Dla mnie historia Rentona i spółki to czysty, wydestylowany kult. Zaledwie drugi film Boyle'a, który otworzył zarówno jemu, jak i McGregorowi drzwi do wielkiej kariery.
Narkotyczna jazda, pełna świetnych, pamiętnych scen, które na stałe wpisały się do historii kinematografii, a to wszystko okraszone kapitalnym aktorstwem i genialną ścieżką dźwiękową. Swoisty manifest i głos pokolenia ludzi szukających w życiu własnej ścieżki (nie do końca takiej, którą można wciągnąć). Tragikomiczne, szalone, niekorzesane, WIELKIE kino.
Liczę, że T2 będzie chociaż w połowie tak dobry. Zwiastun jest cholernie zachęcający.
01-02-2017, 06:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2018, 00:21 przez Mierzwiak.)





