Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
Se7en/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Se7en (1995)
#81
O, i to jest dobre. Te cytaty, w sensie. Nic tylko się zgodzić, brawo Uśmiech Fragmenty, które stoją w sprzeczności z tym, co tu pisałeś, są bliskie temu, co ja miałem na myśli.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#82
sęk w tym, że ja już się z tym nie zgadzam:) przynajmniej nie do końca. od tamtego czasu wyewoluowałem:)

Odpowiedz
#83
Drogi Mentalu, z ewolucją jest tak, że bywa rozwój i bywa zwój Oczko Tym razem wygląda na to, że Twoja opinia ulegała... no cóż, niejakiemu spłyceniu. Ty to pewnie nazwiesz radykalizacją, ale pozostaje faktem, że to, co wkleiłeś, to najgłębszy i najciekawszy komentarz, jaki w toku bieżącej dyskusji "przeczytałem z Twych ust".
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#84
Cytat:Drogi Mentalu, z ewolucją jest tak, że bywa rozwój i bywa zwój ;)

;)

może tak, może nie. a może jest inaczej (znowu autocytat):

Czasami zastanawiam się, czy w „Siedem” nie doszło do odwrócenia pierwotnej dialektyki: oto Dobro jest Złem, a Zło - Dobrem. Sprawiedliwe społeczeństwo i sprawiedliwość społeczna - czy nie jest to specyficzny terror, na który trzeba odpowiedzieć terrorem?

po ostatnim seansie nurtuje mnie jedno pytanie: jak byśmy odebrali słowa doego, gdyby wypowiedział je nie morderca, ale, dajmy na to, ksiądz; albo matka teresa? albo jezus? co ciekawego w tym, że dobry człowiek rozpacza nad światem pogrążonym w chaosie?

Odpowiedz
#85
Mental napisał(a):
Artemis napisał(a):A co do Johna Doe, to za niejednym szaleńcem ludzkość już podążała. Niektórzy nawet własne totalitaryzmy zakładali.

no ok, ale te totalitaryzmy, o których prawisz, to była ściema: ideologiczna, ekonomiczna, moralna, jakakolwiek. kłamstwo. tymczasem johnatan doe to szaleniec tragiczny, bo mówi prawdę, ale nigdy nie będzie wysłuchany przez tych, którzy jego rację powinni obrócić w cnotę.
Chodziło mi o sam mechanizm podążania Ludu za Słowem. Z resztą Doe trochę przypomina tych milenarystycznych opętańców Średniowiecza.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#86
Mental napisał(a):po ostatnim seansie nurtuje mnie jedno pytanie: jak byśmy odebrali słowa doego, gdyby wypowiedział je nie morderca, ale, dajmy na to, ksiądz; albo matka teresa? albo jezus? co ciekawego w tym, że dobry człowiek rozpacza nad światem pogrążonym w chaosie?
Nic ciekawego- w końcu wszyscy na to narzekamy :wink:
A co do całego cytatu- ja z Johnem się nie mogę zgodzić- ten bluźnierca miesza niezaprzeczalne prawdy z kłamstwami, piętnuje grzech, a sam popełnia największy z nich:odebranie cudzego życia; sam nie stosuje się do zasad, którym rzekomo hołduje- to sprawia, iż jak dla mnie to poza-on nie jest zatroskany o losy świata; jak może być, skoro sam czyni go jeszcze gorszym? Za dobrym człowiekiem kryję się szczere zatroskanie- za Johnem?; tak jak w cytacie z "Egzorcysty"- zmieszać prawdę z kłamstwem i zasiać w duszy niepewność. Istny szatan

Artemis-ciekawa uwaga. Gdy jesteśmy, możemy się wachać, a w tłumie...cóż, jesteśmy tylko stadem.

Odpowiedz
#87
Phlogiston2 napisał(a):a sam popełnia największy z nich:odebranie cudzego życia; sam nie stosuje się do zasad, którym rzekomo hołduje- to sprawia, iż jak dla mnie to poza-on nie jest zatroskany o losy świata; jak może być, skoro sam czyni go jeszcze gorszym? Za dobrym człowiekiem kryję się szczere zatroskanie- za Johnem?; tak jak w cytacie z "Egzorcysty"- zmieszać prawdę z kłamstwem i zasiać w duszy niepewność.
Ja myślę, że to nie jest takie proste. Doe wybiera pomiędzy większym a mniejszym złem - to, które jest które, zależy od interpretacji widza. Z resztą według mnie każdy dylemat moralny można sprowadzić do takiej postaci.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#88
doe aby wyplenić zło toczące ten świat popełnia świadomy grzech, bez ofiary nie ma postępu, ewolucja wymaga bólu. lecz doe świadomy swoich grzechów jest również świadomy swojej kary za nie - śmierci, której notabene sam pragnie i którą otrzymuje

Odpowiedz
#89
Śmierć nie jest karą jest poświęceniem, karą jest to, co następuje po niej. Jeżeli rozpatrywać postać Doe jako mesjasza, który wybiera mniejsze zło i łamie jedno z najważniejszych przykazań – to pod tym względem jest postacią bardziej tragiczną niż sam Jezus. Dlaczego? Jezus po śmierci trafia do Raju, osiąga zbawienie, którego nigdy nie osiągnie Doe. Doe sprzedaje dusze szatanowi. Swoim czynami wierzy, że odmieni świat i jest świadomy tego, że po tym wszystkim nigdy nie zostanie zbawiony. Jego poświęcenie pod tym względem jest dużo większe niż Jezusa – bo Doe nie tylko oddaje życie, ale też dusze skazując ją na wieczne potępienie. Naciągana hipoteza ale… ;-)

Odpowiedz
#90
Monika napisał(a):Jezus po śmierci trafia do Raju, osiąga zbawienie

wow, zaraz, zaraz - Jezus to syb boży, zdziwiłbym się bardzo, gdyby skończył w piekle Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#91
Gdyby zabijał ludzi jak Doe na pewno nie byłoby z tego powodu dla niego taryfy ulgowej Oczko
Lucyfer też jest dzieckiem Bożym, tak samo jak Doe :-)

Odpowiedz
#92
3 pierwsze dni po śmierci był; a potem to już wszyscy wiedzą :wink:

Odpowiedz
#93
No i ojciec się go "wyrzekł". Myślisz, że inaczej postąpiłby z Jezusem, gdyby ten poszedł w ślady "brata"? ;-)

Odpowiedz
#94
zapędzamy się za daleko - Lucyfer to życie pozaziemskie, Jesus szpanował na Ziemi Uśmiech Był oczkiem w głowie tatusia Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#95
Co nie zmienia faktu, że nawet sam szatan próbował "przekabacić" Jezusa na swoją stronę... a największe apogeum kuszenia Jezusa nastąpiło w noc przed ukrzyżowaniem, po ostatniej wieczerzy... nie sądzę by Bóg miał litość dla Jezusa, gdyby ten uległ pokusom. Jednak nie róbmy większego offtopa niż to konieczne. Amen ;-)

Odpowiedz
#96
Jeszcze chyba zadna dyskusja na tym forum nie osiagnela takiego jak tutaj stopnia gromkopierdnosci filmowej anal-izy. Uśmiech

Odpowiedz
#97
Monika napisał(a):Co nie zmienia faktu, że nawet sam szatan próbował "przekabacić" Jezusa na swoją stronę... a największe apogeum kuszenia Jezusa nastąpiło w noc przed ukrzyżowaniem, po ostatniej wieczerzy...

plotki Język

Cytat:nie sądzę by Bóg miał litość dla Jezusa, gdyby ten uległ pokusom. Jednak nie róbmy większego offtopa niż to konieczne. Amen ;-)

jak już wspominałem - Jezus był pupilkiem, podczas gdy Lucyfer czarną owcą - jest różnica, choć faktycznie ameno
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#98
Chłopaki, może przeniesiecie dyskusję na UKSW? Uśmiech
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#99
Jakuzzi napisał(a):Jeszcze chyba zadna dyskusja na tym forum nie osiagnela takiego jak tutaj stopnia gromkopierdnosci filmowej anal-izy.
Gromkopierdność gromkopierdnością, ale -- wybaczcie, drogie dyskutanty -- stężenie teologicznych bzdur, jakie tu padają, może zabić Uśmiech
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
Jakby co to przypomnę, że jakakolwiek fabularna analiza historii zbawienia mija się z celem. To nie jest letni blockbuster, ten tego kusi, ten temu grozi... Jezu Chryste!
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości