Seriale Disneya
#41
Serial z '87 bardzo lubiłem i za gówniaka katowałem niemożebnie (pamiętam jak się cieszyłem, gdy udało mi się dorwać VHS z 2 odcinkami) i ciekawi mnie jak wyjdzie ta nowa wersja. Stylistyka i kreska mocno na plus, pokazane projekty postaci też póki co dają radę (ciekawe jak pozostałe). Jedyny zgrzyt to sama animacja, chciałoby się jednak żeby bohaterowie poruszali się z większą płynnością. Tragedii jednak nie ma.
Ciary przy głównym temacie nadal są, więc daję szansę ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#42
Mnie z kolei ciekawi polski dubbing i kto zdubbinguje ostatecznie Sknerusa.

(05-03-2017, 13:38)al_jarid napisał(a): Czekam na "Brygadę RR". Bez ironii - na serio czekam, bo klimat tamtego serialu, no i same postacie, budzą we mnie moc nostalgii, tylko że po latach to jest niestety kompletnie infantylne i nieoglądalne, więc nowa wersja mogłaby wypaść tylko lepiej. 

Oj tam. Promocja przemocy jako skutecznego środka na zwalczania zła podpieranym Mickiewiczem oraz "On jest mój, ty szmato!" zawsze na propsie :).

A i polski dubbing do Brygady RR bije na głowę oryginalny (Bogu dzięki, że żaden dr Nimnul nie zrobił do tej pory nowego dubbingu i wszystkie odcinki emitowane są w wersji pierwotnej).

BTW - gdyby mieli robić reboot Brygady RR, to na crossover z "Kaczymi Opowieściami" i starcie z Donaldem nie narzekałbym.

Odpowiedz
#43
Wiem, wiem, wiem wierniejsze komiksowemu oryginałowi itd. ale czemu te kolory takie wyblakłe, czemu to takie mało żywe? Czemu takie "edgeeee" ? :/






Plus są optymistycznie, gdyż już mówią, że będzie i drugi sezon.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#44
Mnie to właśnie dzięki tej komiksowosci i wierności oryginalowi pasuje bardziej. Czekam :)

Odpowiedz
#45
Wreszcie w jakiejś nowszej kreskówce ktoś zrobił paletę barw, która nie przywodzi na myśl jazdy ćpuna na cracku popitego zgrzewką RedBulla.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#46
Uwaga! Uwaga! Proszę przygotować maść na ból kupra!

Robokwak z "Kaczych Opowieści" w nowej wersji będzie Latynosem!

[Obrazek: 1180w-600h_051817_ducktales-gizmoduck-vo...80x440.jpg]

Mnie to rybka.

Ale jeśli będą kaczki-Afroamerykanie, to nie ma bata - muszą być konsekwentni i powinni dać czarne pióra jak u Barksa! 
[Obrazek: cengb06.JPG]

Odpowiedz
#47
Kaczor Duffy Rulez!

[Obrazek: tumblr_opim0eFcpL1t7lixko1_500.gif]
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#48
Panie i panowie - zapowiedź z polskim dubbingiem!



I tak jak myślałem. Marek Robaczewski odziedziczył rolę Sknerusa po ojcu.

Odpowiedz
#49
Jest intro. Oglądałem 4 razy i jaram się. Wreszcie będzie jakiś udany reboot/remake/łatewa animacji z mego dzieciństwa (patrzę na was nowe "Atomówki"!).


Odpowiedz
#50
Kupuję czołówkę. Ładny motyw ze "szczęśliwą dziesięciocentówką", a i damski wokal daje radę. Brakuje mi tylko spektakularnego "skoku na kasę" w skarbcu - subtelnie przemycony motyw w logo to za mało 😛
Jest dobrze.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#51
Dla mnie mogliby trochę głośniej śpiewać. Przy czym forma animacji dla starego wyjadacza dawnej Kaczy Opowieści, może być ciężka do zaakceptowania i dalej mam z nią problemy.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#52
Z troche innej beczki: Ja ostatnimi czasy, z przyczyn edukacyjnych, zacząłem oglądać 'Zorra' z '57 z Guyem Williamsem :) Całkiem sympatyczny serialik dla młodszych widzów (odcinki zgrywane z Jetixa) :) Napewno jedna z fajniejszych aktorskich produkcji z Postrachem Capistrano. No i Guy Williams jest po protu świetny jako Diego de la Vega, chyba najlepszy aktor w tej roli (no może ex equo z Douglasem Fairbanksem, który grał te postać w latach 20.).
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#53
(15-06-2017, 21:24)szopman napisał(a):   (odcinki zgrywane z Jetixa) :)  
Z Jetixa? Ja to oglądałem na sobotnim "Walt Disney Przedstawia". 

Co do reszty zgadzam się. Guy Williams to dla mnie najlepszy Zorro w historii i praktycznie najbardziej kompletna kreacja. I już. Niestety, jakiś czas po zniknięciu Montenegra serial już stracił trochę tempa i słabował.
     
I chyba jedna z nielicznych produkcji filmowych, gdzie koloryzacja wyszła czarnio-białej taśmie na dobre. Swoją drogą ja jeszcze pamiętam emisję w czarno-białej wersji (mimo, że nie wiedziałem o czym to jest). 

Z kolei moja matka nie znosiła tego serialu. A na domiar złego, to wtedy na "Zorra" zlatywała się cała kamienica i podwórko (lata 60.). Dzieci i dorośli. Ponieważ mój dziadek vel ojciec matki jako jedyny miał telewizor - i wyobraźcie sobie dwudziestu ludzi sterczących przed 12-calowym czarno-białym telewizorem w jakości Definitely Not HD :).    

Odpowiedz
#54
OMG ten czarno biały serial był świetny! Jakoś w weekendy na TVP to chyba leciało :) Ogólnie miałem straszną fazę na tę postać, zwłaszcza że emitowano także anime z wyjebistą czołówką.

Odpowiedz
#55
Cytat:Z Jetixa? Ja to oglądałem na sobotnim "Walt Disney Przedstawia".
Z brazylijskiego Jetixa :D Brazylijczycy zrobili świetny dubbing tego serialu, naprawde dobrze się to ogląda (a ja naprawde nie przepadam za dubbingami). Widziałem kilka odc. po hiszp i zdecydowanie ta wersja językowa nie ma nawet startu do dubu BR.

Cytat:Niestety, jakiś czas po zniknięciu Montenegra serial już stracił trochę tempa i słabował.
A nie Monasterio ? :D Ale zgadzam się, późniejsi antagoniści nie byli już tacy "fajni" jak Monasterio :D No i te jego interakcje z Garcią :) Żałuje, ale ostatnich 3 odcinków z M nie było na mojej playliście na YT ;/

Cytat:Guy Williams to dla mnie najlepszy Zorro w historii i praktycznie najbardziej kompletna kreacja.
No ja na potrzeby pracy mgr musiałem przebrnąć przez praktycznie całą kinematografie Zorra, i naprawde Guy Williams to jest podium jeśli chodzi o aktorów w tej roli :)

Cytat:I chyba jedna z nielicznych produkcji filmowych, gdzie koloryzacja wyszła czarnio-białej taśmie na dobre. Swoją drogą ja jeszcze pamiętam emisję w czarno-białej wersji (mimo, że nie wiedziałem o czym to jest).
Zgadzam się w 100% :)

Cytat: i wyobraźcie sobie dwudziestu ludzi sterczących przed 12-calowym czarno-białym telewizorem w jakości Definitely Not HD :).
Haha ale jakie fajne wspomnienia w sumie :) Troche mi to przypomina to co czytałem o fenomenie "Stawki...", że swego czasu w PL ulice wręcz ponoć pustoszały kiedy J-23 leciał w telewizji :)

Jeszcze taka mała ciekawostka: w latach 80. zrobili sequel serialu z Williamsem, będący jednocześnie komedią. Tytuł - 'Zorro and Son'. Bardzo słaba produkcja, serial przetrwał raptem 5 odc. Nikt ze starej obsady nie wrócił, ponoć Guy po przeczytaniu scenariusza wyszedł zażenowany. No i najlepsze - Bernardo w tej kontynuacji mówi ! :) Jak ktoś lubi postać Zorra, to polecam książke Isabel Allende, chyba najlepsze co się tej postaci przytrafiło to właśnie ta powieść :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#56
To już trochę bardziej klimaty Doctora Who:



/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#57
I tak najlepszy Śmigacz. Jak zawsze zresztą.


Odpowiedz
#58
Ha, Śmigacz rewelka
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#59
Błagam! Dajcie już teraz ten reboot!



Odpowiedz
#60
Kocham tą kreskę :) Śmigacz świetny

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Filmy Disneya / Pixara Maik 1,300 245,802 17-04-2026, 22:52
Ostatni post: Mefisto
  Komiksy a seriale/animacje mateusz_axn 0 1,773 27-09-2012, 21:22
Ostatni post: mateusz_axn



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości