Seriale Disneya
Odcinek z Negaduckiem był spoko,nawet jeżeli oznaczało to, całkowicie nowe podejście do Darkwinga Ducka, ale to kupuję,jak i kaczego Christophera Nolana. :)

Zrobienie z Jonesa, komiksowego sąsiedzkiego nemesis Donalda, jego terapeutą też jakoś przyjmuję.
Ale np. to co zrobili w odcinku z lampą i parodia jednej z bardziej kultowych scen z dawnych Kaczych Opowieści mnie porządnie zezłościła.
Podobnie jak wszystko co jest związane z greckimi bogami jest słabe.

I nie wiem czy też wychodzi na dobre robienie z Granita Forsanta takiej niezdary i parodii. W dawnych Kaczych Opowieściachy, czy komiksach czułem bardziej, że to poważny rywal. Ale tutaj to bardziej obiekt do żartów.

A oczekiwany tak przez wielu Kwakefeler został koncertowo zmarnowany.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Za mną 5-odcinkowy finał 2. sezonu.

Zostałem oszukany! - głośno cytuję Knotka z Pinokia. Z zapowiedzi spodziewałem ogromnej dramaturgii i zachwiania się posad kaczego uniwersum, a tu najgorszej jakości petarda. Rozwiązanie zakładu z Forsantem jest bardzo rozczarowujące, zapowiedziana głupia zmiana mająca wkurwić fanów komiksu (i jednego scenarzystę) okazała się spoko i więcej było zadowolonych, no i ta obiecana śmierć w Moonvasion... czy ja coś przegapiłem?

1. epizod był najlepszy. Scena z Dellą i Zyziem robiła na mnie duże wrażenie i dała Delli rozwój postaci. Także Bubba okazał się tu fajną postacią i twórcy zrozumieli, że nadaje się tylko na jeden-góra dwa epizod.

GlomTales epizod to słabizna. Zabawne były interakcje złoczyńców i było piękne jak wszyscy sądzili, że to Magika jest mózgiem operacji. Rozwój Delli i Zyzia w poprzednim odcinku poszedł się walić i ma głupio skonstruowaną lekcję. I połączenie sił złoczyńców - eh... w Gigancie sojusz Kwakerfellera i Forsanta faktycznie coś znaczył i od Forsanta czuło się grozę. A tu Forsant w całym sezonie (oprócz pierwszego jego odcinka) to obraźliwa dla inteligencji widzów parodia. Jak ten debil stał się drugim najbogatszym człowiekiem świata? W ogóle nowych Kaczych opowieściach większość przeciwników to żałosne trutnie. Bracia Be, mimo że w komiksach byli przegrywami, i tenże aspekt w kreskówce nie przeszkadza, ale wciąż byli wyzwaniem dla kaczek. To smutne, że najbardziej kompetentnym villainem okazała się karykatura Zuckerberga.

Magiki nie liczę, bo defacto miała jeden pełnoprawny występ i mimo, że w 2. sezonie robią z niej śmiechy, to nadal uważana jest za groźnego przeciwnika.

Epizod z Bombim to dalsze marnowanie potencjału. Kilka było zabawnych żartów, ale dalej to lawirowanie po bezpiecznych torach, zerowe prowadzenie donikąd i znowu olewanie lekcji, którą miał się nauczyć Zyzio. Pochwalę, że umiejętnie zaadaptowali Bombiego (zwłaszcza, że oryginał to średnio się nadawał do obecnego serialu).

Moonvasion - nie wiem co mam powiedzieć. Zacznę od plusów - cała część komediowa działa tu perfekcyjnie i dobra była relacja Donalda i Delli (ich pierwsze spotkanie to złoto i tak czułem, że tak się spotkają). Czułem sporo chemii pomiędzy Gogusiem a Dziobasem. Nawet to działa jako spoof kosmicznej inwazji. Reszta - wielki MEH (EDIT: Czy Dziobas i Goguś nie powinni zareagować, że "O żesz kurkwa! Nasza kuzynka jest z powrotem na Ziemi!"). Dalej te bezpieczne rejony i nawet końcówka zapowiadająca głównych antagonistów 3. sezonu nie wzbudziła specjalnych emocji. Aczkolwiek cieszy mnie, że wykorzystają jeszcze raz Kwakerfellera, który nie będzie jednorazowym villainem (zresztą ostatnia scena z nim w odcinku Outlaw Scrooge McDuck sugerowała, że nie powiedzieli ostatniego słowa).

Co do całego 2. sezonu - średnie cytująca Wala z Bloku Ekipy. W ogóle teraz odnoszę wrażenie, że remake KO (bo to żaden reboot) to pozbawiona duszy kalka i chyba wiem, co musi czuć Lawrence. Aha, i polski dubbing słaby. I wszystkie postacie dotknęła flanderyzacja (z wyjątkiem Donalda, Śmigacza i Dziobek), siostrzeńcy tracą powoli swój urok (Dyzio to jest na maksa wkurwiający) i Sknerus to stał Garym Stu, a i miałem wrażenie w kilku momentów, że Della bywała się Mary Sue. Na trzeci sezon nie czekam (choć jak wyjdzie pewnie będę oglądał) i podejrzewam żerowanie na nostalgii za Disney Afternoon i kolejne bawienie się w rozległe uniwersum, nawet za cenę logiki (Brygada RR? Naprawdę? W świecie gdzie wszyscy są antropomorficznymi zwierzętami w ubraniach?). Za to czekam na 2. sezon Legends of Three Caballeros.

BTW, skoro wprowadzili nieoczekiwanie Jonesa, to liczę że Donald będzie w posiadaniu Futrzaka.

Odpowiedz
(12-09-2019, 14:25)OGPUEE napisał(a): W ogóle teraz odnoszę wrażenie, że remake KO (bo to żaden reboot) to pozbawiona duszy kalka i chyba wiem, co musi czuć Lawrence.

Dziękuję za współczucie i właściwie mogę się podpisać rękoma i nogami pod Twoim postem powyżej.. cieszę się, że ktoś mnie rozumie, gdyż o ile przy pierwszym sezonie byłem otwarty na te nowe Kacze Opowieści, tak drugi sezon niestety przekonał mnie, że posiadają wszystko we współczesnym Disneyu czego nie lubię.

Niestety choć wiem, że może nie jestem grupą docelową tego serialu, to jedna zerowanie na nostalgii jest nocne. REMEMBER DUCKTALES! Tylko w typowej współczesnej manierze Disneya mamy sięganie po dawne piszecie, motywy, aby następnie zrobić z nich ich karykatury, parodie.

Drugi element - uniwersum marvelizacja, czy też avengeryzacja Kaczych Opowieści. Ostatnie odcinki idealnie to oddają, gdzie chodzi o zebranie jak największej ilości postaci, a następnie niech walczą z anonimowymi przeciwnikami do bicia. Wolałbym mniej postaci, ale aby je bardziej rozbudowali. I czy wszystko musi być Universum? Już wszczepienie Don Carnache'a i Powietrznych Piratów mi średnio pasowało, czy też wspomnienie Gumisiów. Darkwing Duck OK, ale rzeczywiście czekam na Brygadę RR do tego.

Złoczyńcy, kolejne współczesna bolączka Disneya. Dlaczego ich ośmieszać, dlaczego przeciwnik nie może być straszny, groźny? Na początku Forsant mnie bawił, ale na litość boską, on i Bracia Be mimo że przegrywali stanowili jakieś zagrożenie, wyzwanie dla bohaterów, a tutaj nic.

GlomTales to zawód na maksa. W dawnej animacji rywalizacja Forsanta i Sknerusa zajęła 4 odcinki, gdzie mieliśmy armię Braci Be, wyposażoną w najlepszy sprzęt szturmujących Skarbiec. Łódź podwodną w kształcie Orki i walki morskie z marynarką wojenną. Nurkowanie do najgłębszych rowów oceanu, podwodną rasę, przesłanie ekologiczne, Atlantydę, która potem latała! Wielką Wagę do pieniędzy. Powietrzną bitwę z Braćmi Be w myśliwcach i wreszcie zaginiony skarb Atlantydy. Jako dzieciak to były emocje. Gdzie jest to wszystko?!

I zgadzam się, że główne postacie też tracą urok jak i sam Sknerus, który jakoś w ogóle nie jest skąpy. Co się stało z tą jego cechą charakteru?

Myślałem, że wyjdzie z tego lepszy reboot. Ech...:/
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
O widzę, że pojawił się 3 sezon Kaczych Opowieści. To pewnie będę tradycyjnie oglądał i trochę marudził ;) 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Z trzeciego sezonu to na razie najbardziej podobał mi się odcinek "Quack Pack". Lubię takie motywy, kiedy niewiadomo co się dzieje z naszą rzeczywistością i motyw bycia uwięzionym w sitcomie z lat 90tych jest ciekawy i gwarantuje dużo dobrych meta-motywów, bez zbytniej przesady. 

Już w przeszłości wielokrotnie się zastanawiałem, do kogo tak naprawdę skierowany jest ten serial? I może moje czepialstwo wynika z tego, że czepiam się animacji, skierowanej dla dzieci? Ale oglądając teraz trzeci sezon, coraz bardziej jestem przekonany, że ten serial jednak bardziej jest skierowany do mnie, niż do młodszej widowni. Odniesienia do dawnych "Kaczych Opowieści", czy też komiksów jest zbyt dużo. Nie wspominając do odniesień do innych klasycznych animacji, tak jak kiedyś mieliśmy nawiązania do "Gumisiów", tak nagle wskoczyła nam "Brygada RR". Przecież to jest ewidentne mruganie okiem, do starszej widowni niż tej młodszej, która nawet tego może nie zrozumieć. I z tym mam pewien problem, gdyż jednak znowu Disney za bardzo opiera się na nostalgii i member berries. Puszczanie czasami oczkiem nie jest złe, ale całe wiadro member berries też nie jest smaczne. 
Nie wspominając, że czasami odnoszę wrażenie jakby postacie były karykaturami tych z dawnej animacji, czy komiksów. I chociaż nowy Granit Forsant jest zabawny, to jednak względem dawnego i komiksowego zrobili z niego zbyt wielką parodię i idiotę. Kiedy jednak dawniej wydawał mi się być bardziej poważnym konkurentem dla Sknerusa. Śmigacz też zdaje mi się być miejscami, aż za bardzo przesadzony. 

Ale znowu, marudzę, ale jednak dalej oglądam. I odcinek "Quack Pack" mi się podobał i wprowadzenie Daisy też mi się podobało. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Sezon trzeci Ducktales wrócił. Obejrzałem trzy odcinki i może ostatni z Halloween mi się podobał. Ale bez większych zachwytów.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Będzie live-action wersja Brygady RR na Disney+: 
https://thedisinsider.com/2020/10/19/exclusive-disneys-chip-n-dale-rescue-rangers/

I tak będzie do dupy.

Odpowiedz
Znowu mam się obawiać o design futrzaków?
https://www.facebook.com/MialoBycSwiatlaKameraAkcjaAleNazwaBylaJuzUzywana/
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz
O aktorskiej "Brygadzie RR" to czytałem newsy już jakieś pięć lat temu. Wtedy oczywiście myślałem, że chodzi o film kinowy, bo nawet nie sądziłem, że powstanie coś takiego jak Disney+ i tam będzie wrzucana część produkcji. W każdym razie owe wiadomości wywołały we mnie już wtedy niepokój, bo od razu wyobraziłem sobie coś w rodzaju aktorskiego "Alvina i wiewiórek". Zresztą Disney miał już ponad dziesięć lat temu film o brygadzie gryzoni wykonujących szpiegowskie misje (G-Force) i był to nielichy gniot. Tak że ta nowa "Brygada RR" to będzie pewnie coś, co trzeba będzie ominąć szerokim łukiem, bez względu na to, czy było się czy nie było fanem starego serialu.

Odpowiedz
Ogląda ktoś dalej te Kacze Opowieści? Ja tak i oglądnąłem też ten ponad 40 minutowy odcinek specjalny z Darkwingiem Duckiem i jak przy całych Kaczych Opowieściach i tutaj mam mieszane uczucia. Chociaż może to za bardzo przemawia przeze mnie nostalgia. Ale jakoś czuję, że co ten reebot robi to bierze koncepty z poprzednich wersji i komiksów i przerabia je na gorsze ze zbyt dużą ilością meta-humoru. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Na Disney+ będzie reboot Darkwing Ducka.

Nie mówią o tym bezpośrednio w źródle, ale zdaje mi się że będzie spin-offiem obecnych Kaczych opowieści (ostatniego 40-minutowego specjała nie widziałem i właściwie przestałem oglądać nowe KO).

Odpowiedz
No ja ten 40minutowy odcinek oglądałem i według mnie ma on te same problemy co całe najnowsze Kacze Opowieści. I też nie do końca wiem, jak oni chcą tego nowego Darkwinga Ducka ugrać, kiedy twórcy sami się moim zdaniem trochę wmanewrowali w kozi róg. A mianowicie, że Darkwing Duck był serialem telewizyjnym i teraz nowym Darkwingiem Duckiem jest aktor, który postanowił zostać prawdziwym Darkwingiem Duckiem w realnym świecie. 

I tak samo ciągle zastanawiam się do kogo są te nowe Kacze Opowieści skierowane? Gdyż czasami patrząc na nadmiar meta-motywów i mrugania do widza, to czuję, że raczej do takich starszych widzów dawnej serii jak ja. Tylko, że znowu to jak oni biorą istniejący materiał z komiksów i dawnej animacji, zawsze wychodzi moim zdaniem na gorszy. 
Plus Sknerus zaczyna częściej mówić słowo "Family" od Vina Diesela w serii "Szybcy i Wściekli". 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Filmy Disneya / Pixara Maik 563 81,604 14-11-2020, 15:59
Ostatni post: Kryst_007
  Komiksy a seriale/animacje mateusz_axn 0 1,095 27-09-2012, 21:22
Ostatni post: mateusz_axn



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości