Seriale Disneya
Chyba nie będzie potrzebne wydzielanie tematu dla nowych Kaczych opowieści, bo po trzecim sezonie zostają anulowane: 
https://variety.com/2020/tv/news/ducktales-reboot-canceled-disney-xd-1234844628/

Odpowiedz
Generalnie to ktoś wie w ogóle, czy "Kacze opowieści" oglądały jakieś dzieci, czy to po prostu nostalgiabait dla fanów oryginalnych wersji, który nie zagryzł? (albo szukają kasy na "Mandalorianina" :P).

Odpowiedz
Dziwne, gdyż jakoś nie podają powodów, czemu? 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Pewnie, że niewystarczająca oglądalność albo cuś.

Jak czytałem, Disney ma w praktyce brutalnie anulować seriale animowane po góra 2-3 sezonach (przykładem jest Wander Over Yonder mimo dobrych recenzji).

Odpowiedz
No ale co, lepiej, żeby to leciało bez końca, jak jakiś "Spongebob" czy "Simpsonowie"? Za moich czasów prawie każdy serial Disneya był obliczony na 65 odcinków i koniec (tylko stare "Kacze opowieści" dobiły do setki, a i jeszcze "Aladyn" miał coś koło osiemdziesięciu). Wydaje mi się, że to tak w sam raz.

No dobra, mądrze się, bo i tak tych nowych "Kaczych opowieści" nie oglądam. Jakbym był fanem, to też bym pewnie zrzędził na tę decyzję.

Odpowiedz
Animacje dla dzieci często z góry są zamawiane na konkretną ilość odcinków. To ma się wbić w bardzo konkretny przedział wiekowy, aby zmaksymalizować zyski z potencjalnego merchandisingu. Stąd zwykle 2-3 sezony, bo później dzieciarnia wyrasta, a międzyczasie jest szykowany nowy serial dla kolejnej grupy smarków z tego przedziału wiekowego.

Wg mnie jest to akurat dobry system, bo nie ciągną tego w nieskończoność, a twórcy mogą zrobić prawdziwe zakończenie.

Odpowiedz
No... z tym prawdziwym zakończeniem to tak różnie bywa, bo KO zapowiadają na trochę nierozwiązanych wątków, a onegdaj bywało tak, że kreskówki przez te standardowe 65 odcinków nie potrafiły stworzyć prawdziwego zakończenia (jedyny taki serial z takowym to Gumisie) albo łudzono się, że będzie jeszcze jeden sezon (niesławne zakończenie Spider-Mana TAS).

Odpowiedz
Ale może wcale nie starano się stworzyć prawdziwego zakończenia. W latach 80-tych i 90-tych to te seriale miały formułę zwykle epizodyczną. Jasne, w "Gumisiach" były pewne wątki rozwijane na przestrzeni wielu odcinków, dlatego tam dwuczęściowy finał, będący rzeczywiście finałem, jak najbardziej pasował. Ale trudno było by mi wyodrębnić jakiekolwiek wątki fabularne w "Brygadzie RR", "Super Baloo" czy oryginalnych "Kaczych opowieściach" (tak, było tam kilka fabuł rozpisanych na np. 5 kolejnych odcinków, ale to w drodze wyjątku i po owych pięciu odcinkach dany wątek się kończył). A w takim wypadku nie było wątków do skończenia, więc nie trzeba było robić żadnego wielkiego finału.

Seriale potrzebują zakończenia, gdy trzeba w nich coś spuentować, ot co (na przykład moja ulubiona "Kim Possible" miała niby typowo epizodyczną formułę, gdzie każdy odcinek stanowił właściwie odrębną, zamkniętą całość, ale mimo to dostała epicki finał z prawdziwego zdarzenia, bo trzeba było jakoś spuentować uczuciowe relacje postaci - tyle, że później to w sumie i tak zepsuto, dorabiając po kilku latach czwarty sezon na usilne prośby fanów).

Odpowiedz
Cóż dla mnie to jest akurat dziwne, gdyż to, że w przeszłości było inaczej to wiadomo.Ale aktualnie Disney jest wręcz specjalistą od ciągnięcia serii w nieskończoność. Dlatego też trochę dziwna decyzja, ale nie żebym jakoś płakał z tego powodu. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Tam chyba stosują różne podejścia do poszczególnych seriali, no bo na przykład "Wodogrzmoty Małe" były chyba naprawdę dużym hitem, a doczekały się tylko dwóch sezonów. (Nie narzekam, bo tyle było w sam raz - wolę akurat seriale krótsze i treściwe niż długie i rozwleczone).

Odpowiedz
Dokładnie, a z drugiej strony są chyba "Fineasz i Ferb", którzy chyba są dalej kręceni i już nawet nie wiem ile to ma wszystkich odcinków. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
"Fineasz i Ferb" mieli cztery sezony (ja już przy trzecim sezonie miałem poczucie, że się wypaliło) i w sumie grubo ponad 100 odcinków, jednak tego też nie ciągnięto w nieskończoność. To znaczy, no, zależy jak na to patrzeć - serial skończył się jakieś pięć lat temu, teraz już tylko raz na jakiś czas Disney jakiś pełnometrażowy film wypuszcza z tej marki.

Odpowiedz
(11-12-2020, 14:10)al_jarid napisał(a): "Fineasz i Ferb" mieli cztery sezony (ja już przy trzecim sezonie miałem poczucie, że się wypaliło) i w sumie grubo ponad 100 odcinków, jednak tego też nie ciągnięto w nieskończoność.
Przy Fineaszu i Ferbie założeniem twórców by było tyle odcinków ile jest dni letnich wakacji (ok. 100).

Odpowiedz
Jestem po ostatnim odcinku Kaczych opowieści. Finał trzeciego sezonu lepszy od drugiego. Nawet nie widziałem całego sezonu, ale wcześniej posiłkowałem się niekiedy spoilerami, więc nie miałem problemu z nadążaniem. Fabuła w sumie OK, głównym motorem jest oczywisty twist, którego można się szybko domyślić. Na razie nie wiem co mam o nim myśleć. Pod koniec robi się lekko nieznośnie, nagromadza "inspirujących scen" i ważnych przemów, zaś Lawrence ma rację, że można robić drinking game, gdy Sknerus mówi family. Jest jedno meta-odniesienie do jednego z seriali Disneya, na które ja przewróciłem oczami.

Otrzeźwiałem z zachwytu nad nowymi KO i mego zdania o bezdusznym reboocie nie zmieniłem. Pierwszy sezon jest udany, pozostałe meh i przychylam się do opinii bardziej obeznanych w temacie, że twórcy jednak nie rozumieją kaczego świata (i ich wiedza ogranicza się do wertowania artykułów na Wikipedii) i bardziej wygląda to jako nostalgia-bait dla fanów Disney Afternoon. Lepiej obejrzeć oryginał.

Odpowiedz
Tony Anselmo, obecny głos Donalda i Terence McGovern (oryginalny głos Śmigacza) nie mają dobrej opinii o nowych KO (8:20-11:40 & 14:45-18:30). M.in. Anselmo wspominał, że ekipa nowych KO niespecjalnie słuchała jego rad dot. wymowy Donalda, a jego reakcja na pierwsze pytanie dużo mówi:

Odpowiedz
W 2022 roku na Disney+ zadebiutuje seria krótkometrażówek stworzonych przez afrykańskich twórców
[Obrazek: Kizazi-Moto.jpg?w=681&h=383&crop=1]

Na razie prezentuje się ładnie.


A dla fanów klasyki, to już są intro i poster Chipa i Dale'a od Xilamu:

[Obrazek: image002.png?resize=800%2C992&ssl=1]

Kreska fujowa, ale może treściowo będzie spox. Widać, że klimatem nawiązują do tych nowych kreskówek z Mikim

Odpowiedz
Kacze Opowieści Finał
Obejrzałem do końca te nowe Kacze Opowieści z wielkim finałem i cóż mogę napisać? Chyba najlepszym określeniem byłoby "marvelizacja Disneya". I tak też oglądało się ten finał, jak kolejny komiksowy crossover, gdzie musieli się pojawić wszyscy wcześniejsi bohaterowie i każdy musiał walczyć. Przy czym też nie żeby te walki były jakieś ciekawe, poza zwykłym się biciem. 
Ta marvelizacja u Disney'a jest trochę niepokojąca, gdyż najpierw Gwiezdne wojny tak potraktowali, a teraz to samo zrobili z Kaczymi Opowieściami i nie wiem, czy naprawdę teraz wszystko music być "superhereos" i musi się składać z jak największego nagromadzenia bohaterów. 
Główny twist okazał się dla mnie dość obojętny i tylko bardziej pozwolił, aby Sknerus McKwacz jak Dom z Szybkich i Wściekłych mógł powtarzać słowo "Family". 
Ale tak pod koniec kiedy opadają emocję to w sumie dalej nie wiem do kogo tak naprawdę chcieli twórcy skierować ten serial? Z jednej strony odniesień do dawnych Kaczych Opowieści i strasznie mnie denerwujących crossoverów z innymi animowanymi serialami Disney'a z tamtych lat jak "Kapitan Baloo", "Gumisie" , "Brygada RR", "Goofy i Przyjaciele" itd. plus sporo metamomentów i mrugania do widza sprawia, że można byłoby myśleć, że to serial z myślą o dawnych widach. Tylko, że właśnie ja mając w pamięci dawne Kacze Opowieści i porównując je z nowymi i też widząc jak poprowadzili niektóre dawne motywy, to niestety wypada to na niekorzyść nowych Kaczych Opowieści. Zaś najmłodsi widzowie i tak tych metamomentów i wszystkich nawiązań nie zrozumieją. 
Nie powiem, że było kilka odcinków, które mi się naprawdę podobały, ale koniec końców, jeżeli chodzi o bohaterów, tym jak ten serial był prowadzony, to te chyba te nowe Kacze Opowieści będą mi się bardziej kojarzyły z byciem karykaturą dawnych Kaczych Opowieści, niż oddaniu im hołdu, czy próbą wskrzeszenia nowego życia do tej serii. 
I po tych 3 sezonach, dalej nie przyzwyczaiłem się do tej strony wizualnej, którą dalej będę uważał za pozbawioną życia i wypraną z kolorów. 

Może do pojedynczych odcinków będę wracał, ale koniec końców Nowe Kacze Opowieści pozostaną dla mnie takim dziwnym podejściem do klasyki. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
(04-07-2021, 18:28)Lawrence napisał(a): Ale tak pod koniec kiedy opadają emocję to w sumie dalej nie wiem do kogo tak naprawdę chcieli twórcy skierować ten serial? Z jednej strony odniesień do dawnych Kaczych Opowieści i strasznie mnie denerwujących crossoverów z innymi animowanymi serialami Disney'a z tamtych lat jak "Kapitan Baloo", "Gumisie" , "Brygada RR", "Goofy i Przyjaciele" itd. plus sporo metamomentów i mrugania do widza sprawia, że można byłoby myśleć, że to serial z myślą o dawnych widach. Tylko, że właśnie ja mając w pamięci dawne Kacze Opowieści i porównując je z nowymi i też widząc jak poprowadzili niektóre dawne motywy, to niestety wypada to na niekorzyść nowych Kaczych Opowieści. Zaś najmłodsi widzowie i tak tych metamomentów i wszystkich nawiązań nie zrozumieją.  

Nie jesteśmy osamotnieni w tym przekonaniu. Zarzucę linkiem do forum Featery Society, gdzie jeden user opisuje dokładnie, co jest nie tak z nowymi KO. I o ile nie ze wszystkim się zgadzam i do niektórych części gość podchodzi zbyt dogmatycznie, tak wiele razy trafia on w punkt (m.in. zapatrzenie się w komiksy superhero niż Barksa/Rosy, Gary Stu McKwacz czy zastępowania stereotypów jeszcze gorszymi). Analiza jest od stron 179 do 192, więc trochę tego jest, ale warto przeczytać:

https://featherysociety.proboards.com/thread/31/ducktales-2017?page=179&scrollTo=24576

Odpowiedz
Przez ostatnie dni czytałem to forum i dziękuję za linka, gdyż teraz czuję, że nie jestem sam. Oczywiście w niektórych kwestiach to widzę, że mamy do czynienia z ogromnymi wyznawcami Kaczych Opowieści, którzy mają dyplomy i doktoraty z Kaczoopowieści Stosowanej. :)
Ale też widzę jak w wielu punktach się zgadzamy , szczególnie w tym zrobieniu z Kaczych Opowieści kolejnej serii super hero. Dlatego też bardzo trafne jest porównanie, że ten nowy Sknerus McKwacz bardziej inspirowany jest Tonym Statkiem czy Brucem Waynem, niż dawnym serialem czy komiksami.

O tym, że postacie są bardziej karykaturami postaci z dawnego serialu i komiksów też słusznie zauważają. Jak i bardzo ważny punkt, że w tych całych nowych Kaczych Opowieści bardzo mało tej klasycznej przygody, poszukiwania skarbów, czegoś co było najlepszym elementem dawnego serialu.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Jeśli kogoś ciekawie to na Disney+ wpadł odcinek Darkwing Ducka z drugim dubbingiem zrobionym przed 2008 r. (nigdy wcześniej niepublikowanym). Tu czołówka w nowej wersji:
https://www.facebook.com/Centrum.Komiksow.Disneya/videos/274735778089112/

Jakoś pierwsza wersja piosenki w wykonaniu Pawła Tucholskiego wypadała lepiej. I jak to bywało, re-dubbingi do Disneyów zwykle nie umywają się do swych poprzedników, więc pewnie będzie i w tym przypadku.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Filmy Disneya / Pixara Maik 1,300 245,833 17-04-2026, 22:52
Ostatni post: Mefisto
  Komiksy a seriale/animacje mateusz_axn 0 1,773 27-09-2012, 21:22
Ostatni post: mateusz_axn



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości