Silent Trigger
#1
Najlepszy film w karierze Dolpha Lundgrena i jeden z moich ulubionych filmów akcji w ogóle - doceniam w nim przede wszystkim ponadczasowość i prostotę historii, uniwersalne przesłanie moralne, klimat, muzykę oraz zdjęcia, gdyż aktorstwo - zwłaszcza kobiety - wydaje mi się w dalszym ciągu mocno średnie, nawet mimo wielokrotnego już obejrzenia.

[Obrazek: 1_silenttrigger-imfadenkreuzdeskillers_detail.png]

Reżyserem tego epokowego dzieła jest nie byle kto, bo sam Russell Mulcahy, koleś od genialnego "Razorbacka", fajnego "Nieśmiertelnego" i też fajowego "Rykoszetu". Dolph gra mega nieszablonową postać agenta sił specjalnych, mającego na sumieniu więcej ofiar niż Ratko Mladić, Oskar Dirlewanger i Sergo Ordżonikidze razem wzięci. Dotychczas wykonywał on powierzone mu zadania bez słowa sprzeciwu, likwidując cele wskazane przez kierownictwo. Teraz zaczyna się jednak łamać, więc szefostwo wysyła drugiego zabójce, by go zgładził.

[Obrazek: 0114a6b1-98bf-4291-9d79-f9690e899a61.jpg]

Film jest niskoprofilowany - i wyraźnie nie powstał z myślą o dystrybucji kinowej. Akcja toczy się w jednym miejscu na dachu przeznaczonego do rozbiórki wieżowca, od czasu do czasu przenosząc się we flashbackach na pustynie, co absolutnie nie stanowi zarzutu z mojej strony. Generalnie jest to jedno z tych dzieł, które nie są przeznaczone dla leszczy tylko dla prawdziwych miłośników ostrożnie dawkowanej akcji i rozkmin moralnych. Pamiętajcie: THE TERMS ARE SIMPLE - KILL OR BE KILLED!

Odpowiedz
#2
Obwieszczam, że ten wybitny film ukazał się niedawno w jakości hd ultra wypas super sonic.

Odpowiedz
#3
[Obrazek: tokdd8w4.png]

"Some days it's just not worth getting off the toilet."

Dzięki za info, odświeżyłem sobie wczoraj w HD i co mogę więcej napisać - świetny, mega klimatyczny i pięknie sfotografowany film. Jest w tym wszystkim też jakaś nutka dobrze pojętego artyzmu, no ale w końcu to Mulcahy czyli gość, który z filmu o krwiożerczym wieprzu zrobił wizualne arcydzieło i jeden z najpiękniej wyglądających filmów ever.

Po oczach dają tylko ze dwie sceny ze słabymi CGI efektami, ale reszta to sam miód - fabuła prosta, niby niewiele się dzieje, ale nie można oderwać oczu od ekranu. Gina Bellman rzeczywiście ciut drętwa, ale chemia z mgr Lundgrenem jest a to najważniejsze :) No i super muza:



Ostatnio do tego poziomu chyba tylko "Dredd" potrafił doskoczyć. Widać filmy z akcyjką w wieżowcu najlepsze ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  THE SILENT PARTNER, 1978, reż. Daryl Duke McCoy 3 1,695 21-01-2014, 00:08
Ostatni post: Crash



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości