Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,404
Liczba wątków: 67
A to sikanie to nie przypadkiem wymysł Baya? Zresztą nvrm - chodziło mi o całość jako taką, a nie o poszczególne sceny - ale proszę bardzo:
- mały Kirk uciekający autem przed policją - żenada
- mały kosmita z oczkami węgielnymi, który wszędzie włazi - żenada
- skydiving na wiertło (i samo wiertło) - żenada
Naprawdę widać, że oba skrypty pisali ci sami goście, a że jeden jest lepszy od drugiego? Też mi coś :)
22-02-2010, 16:36
Stały bywalec
Liczba postów: 3,408
Liczba wątków: 23
Mnie akurat nie podobała się "opuchlizna" na rękach Kirka. Ale scenariusz jest w jakimś stopniu poważniejszy niż w filmie Baya, już nie mówiąc o tym, ze posiada takie elementarne części składowe jak podział na wstęp, rozwinięcie i zakończenie czy rozpiska postaci. Mefisto, mówisz, że lepsza jakość jest w tym przypadku zasługą reżyserii. Coś w tym jest, ale IMO producenci musieli się liczyć z liczną i bardzo silną w USA nerd-społecznością trekkies. Lucas w TPM własnych nerdów olał, kierując film typowo dla dzieciarni, czego starwarsowcy do dzisiaj mu nie wybaczyli. Abrams i spółka próbowali unowocześnić zramolałą serię i przenieść ją w czasy serialowych produkcji młodzieżowych, przy jednoczesnym uszanowaniu starej serii i prawideł nią rządzących. Nie mogli przeginać z kreskówkowo - wymiotnym humorem czy infantylizacją, bo fani "poważnych" starych Treków zrzuciliby im chyba na chaty jakieś bomby domowej roboty. Wyszło w sumie nie najgorzej, a na pewno lepiej niż w nowych Star Warsach. Sequel obejrzę, bo teraz, kiedy uporali się z restartowym kombinowaniem i usadzili bohaterów na ich okrętowych stołkach, może zacząć się w końcu jakaś normalna historia.
Why are you firing wallnuts at me?
22-02-2010, 21:35
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Mefisto napisał(a):- mały Kirk uciekający autem przed policją - żenada
- mały kosmita z oczkami węgielnymi, który wszędzie włazi - żenada
- skydiving na wiertło (i samo wiertło) - żenada
Mały kosmita był wkurzający, bo absolutnie nic nie wnosił, reszta jest spoko. Może poza opuchlizną Kirka. Zresztą jeśli chciałbym wymieniać głupoty Transformers, musiałbym napisać artykuł 500 prawd objawionych...
23-02-2010, 00:35
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,404
Liczba wątków: 67
Don Vito napisał(a):reszta jest spoko.
reszta nie jest spoko - jest przesadzona dokładnie tak samo jak TFy, ino nie ma humoru klozetowego
i co nagle mają do tego Star Warsy?
23-02-2010, 01:00
Nowy
Liczba postów: 437
Liczba wątków: 10
Bo nowy Trek lepiej się sprawdza jako kosmiczna przygoda niż nowa trylogia?
Scenariusze do NT made by Lucas to dopiero popelina ;)
24-02-2010, 04:59
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,404
Liczba wątków: 67
no i co z tego? rozmawiamy o scenariuszach tych samych ludzi do TFów i ST - SW w to nie mieszajmy
24-02-2010, 15:35
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
Nowy Trek jest tak na poziomie serii czyli nieźle, zgrabna rozrywka tylko fabuła odtwórcza - zasadniczo ta sama jak w "Nemesis" czyli parcie 10. Znów wrogiem jest Romulanin chcący zniszczyć planetę z tym, że podrasowano do współczesnych wymogów formę i podkręcono do tego akcję. Udane ale nie jakoś rewelacyjnie, treść tak pourabiano by się jak najwięcej działo, wolałem spokojny ton ze starszych części. Dochodzę do wniosku, że restart umieściłbym tak pośrodku 11-częściowej sagi kinówek ale trudno mi powiedzieć, że jest to rzeczywiście bardziej interesujące niż te niby słabsze filmy z Picardem. Niezbyt mi się spodobał pomysł na zniszczenie Wulkana ( ładne widoczki z tego świata ), rodzinnej planety Spocka a nowy Spock jakiś niezrównoważony, da się to przełknąć. Do obejrzenia się nadaje mimo urobienia Treka na podobieństwo "Gwiezdnych wojen", co tam, czekam na dwunastkę tylko żeby znów wrogiem nie okazał się Romulanin, mogliby powrócić Borgowie.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
16-03-2010, 00:02
Captain Skullet
Liczba postów: 20,349
Liczba wątków: 128
Jedno z największych pozytywnych zaskoczeń ubiegłego roku. Nie czekałem na ten film, wybrałem się obejrzeć go bo zbierał nadspodziewanie dobre recenzje. Co prawda po seansie kinowym w zachwyty nie popadałem i oceniałem go na jakieś 7/10, jednak jakieś trzy seanse później okazało się, że z każdym obejrzeniem ten film zyskuje w moich oczach. W sumie trudno mi się tu przyczepić o cokolwiek poza tym, że totalnie nie podobają mi się wnętrza statków, a konkretnie te ich częsci, które bardziej kojarzą się z maszynownia Titanica, czy ewentualnie jakąś fabryką niż wnętrzem statku gwiezdnego. Nawet Scotty, który w kinie mnie mocno irytował przy kolejnych seansach jakoś przestał być dla mnie wadą.
9/10
23-07-2010, 16:58
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,404
Liczba wątków: 67
Hehe, a u mnie odwrotnie - pierwszy seans to była porządna, świeża i wkręcająca rozrywka. Kolejne jednak zupełnie obnażyły naiwność i głupotę scenariusza, przerysowane i niepotrzebne sceny, humor na siłę, etc. itd. Wciąż dobrze się go ogląda, ale niepomiernie bardziej irytuje.
7/10 to max
23-07-2010, 17:03
Nowy
Liczba postów: 44
Liczba wątków: 2
Gieferg napisał(a):Nawet Scotty, który w kinie mnie mocno irytował
Mnie Scotty podobał się od samego początku, na pewno bardziej go lubię niż tego z filmów z Kirkiem i TOS (James Doohan), gdzie mnie nie wiedzieć czemu strasznie wkurzał.
Zaś sam film o dziwo mi się bardzo podobał, do tego nakręcił mnie na zapoznanie się z universum ST (obejrzałem od kwietnia wszystkie filmy z Kirkiem, dwa filmy z Picardem i trochę odcinków TOS; Wrath of Khan sobie nawet na DVD kupiłem :) ). Tak właśnie powinny być kręcone Star Wars nowe, czy nawet Transformery. Akcja, ciekawe postaci (młodzieżowe w większości, ale na pewno bardziej kompetentne niż niejaki Sam Witwicky), efekty specjalne, które nie sprawiają, że czuję się jakbym oglądał intro gry komputerowej (a takie wrażenia miałem podczas seansu Zemsty Sithów). Ogólnie fajna rozrywka na dobrym, godnym poziomie, czekam na sequel. ;)
24-07-2010, 08:54
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Jestem zaskoczony, ale bawiłem się naprawdę przednio. O wiele lepiej niż na Serenity. Wartka akcja, fajnie rozpisana intryga, postaci, bla bla bla, no i BRAK ŻENADY i ogólnego facepalmowego feelingu, którego można uświadczyć we współczesnych blockbusterach. Fajowa przygodówka w kosmosie - tyle. Aha, żadnego serialu ani pełnometrażówki w życiu nie wiedziałem, o uniwersum ST nie wiem kompletnie nic.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
14-03-2011, 23:28
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
no to obejrzyj Star Trek: The Motion Picture. Początek ma powolny, ale potem szczęka opada i wybija dziurę w fundamentach.
15-03-2011, 00:03
Captain Skullet
Liczba postów: 20,349
Liczba wątków: 128
Cytat:Początek ma powolny,
TMP jest CAŁY powolny co nie zmienia faktu że bardzo dobry.
16-03-2011, 16:58
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
Glut napisał(a):Fajowa przygodówka w kosmosie - tyle.
Fajową przygodówką to są wszystkie z Shatnerem i Nimoyem czyli party 1-6. No, jedynka mniej bo to coś ambitniejszego lecz reszta to przednia rozrywka, którą łykam z przyjemnością. Saga kinowych Treków zresztą bardziej mi się podoba od Star Wars pomimo gorszych efektów ale wolałbym się zaprzyjaźnić z ekipą Enterprise niż z Lukiem i Hanem Solo. :wink: Star Trek 11 dalej przyzwoite popcorn movie lecz dla mnie to poziom filmów z Picardem a nie tych wcześniejszych, których klimacik w jedenastce nie występuje.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
03-05-2011, 11:00
Captain Skullet
Liczba postów: 20,349
Liczba wątków: 128
Cytat:ecz dla mnie to poziom filmów z Picardem
Nie żartuj nawet w ten sposób. Filmy z Picardem (przynajmniej te które widziałem) zostają daleko w tyle tak za najnowszą odsłoną jak i pierwszymi sześcioma. Zapewne nie budząca sympatii, drętwa załoga z TNG ma z tym coś wspólnego. W dodatku miałem przy nich ciągle wrażenie że oglądam serial telewizyjny... :neutral:
Na dwóch pierwszych filmach z Picardem przysypiałem, trzeci wyłączyłem po 15 minutach stwierdzając że w sumie to mnie nie obchodzi co się tam dalej będzie działo, czwartego nawet nie zacząłem oglądać (mimo że miałem go pod ręką), a ST11 widziałem już pięć czy sześć razy i ciągle nie mam dosyć.
Części 1-6 wszystkie lubię (Jedynkę widziałem z 7-8 razy, dwójkę x4; ostatnio wczoraj, właśnie sobie po raz kolejny przypominam serię, 3 i 4 x3, 5 i 6 x2) ale jednak to ST11 jest moim ulubionym Trekiem jak i powodem dla którego po kilkunastu latach znowu mnie to uniwersum zaczęło interesować (choć tylko w ograniczonym do filmów 1-6 i 11 zakresie).
Tak swoją drogą zastanawiam się co z ST12, premiera niby ma być za rok a jakoś nic o tym projekcie nie słychac, czyżby mieli go znowu przesunąć na później?
03-05-2011, 12:06
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
Gieferg napisał(a):Nie żartuj nawet w ten sposób.
Nie żartuję. Fakt, że i ja miałem wrażenie, że oglądam film telewizyjny co było widać zwłaszcza przy Insurrection ale to i tak niezłe filmy ze względu na ciekawe scenariusze. ST 11 to takie przerobione Nemesis więc uczucie wtórności dało znać przy oglądaniu co jest wadą. First Contact było całkiem mroczne z najlepszymi bossami uniwersum. W dwunastce optował bym za tym aby Borgowie tym razem stanęli naprzeciw Kirka i spółki. A jeśli o załogę TNG chodzi to przynajmniej sam Picard to godny następca Kirka jako dowódcy. Reszta już mniej.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
03-05-2011, 12:52
Captain Skullet
Liczba postów: 20,349
Liczba wątków: 128
Cytat:W dwunastce optował bym za tym aby Borgowie tym razem stanęli naprzeciw Kirka i spółki.
A ja zdecydowanie wolałbym zobaczyć Klingonów w nowym wydaniu. Jak dla mnie są esencją trekowych villainów. Szkoda tylko że nie ma co liczyć na wykorzystanie genialnych motywów muzycznych Goldsmitha, w tym również motywu Klingonów:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=uXNRkn7oTG0[/youtube]
Cytat:A jeśli o załogę TNG chodzi to przynajmniej sam Picard to godny następca Kirka jako dowódcy.
Picard jeszcze jako tako daje radę, niestety reszta zdecydowanie zostaje w tyle. Nie ma ani jednej postaci, która byłaby w stanie zastąpić Bonesa czy Spocka.
03-05-2011, 12:55
Captain Skullet
Liczba postów: 20,349
Liczba wątków: 128
Nowy
Liczba postów: 335
Liczba wątków: 0
Nowy Star Trek najlepszy ze wszystkich, bardziej na luzie a jednocześnie z dobrą fabułą i aktorstwem (aż trudno uwierzyć że ci sami ludzie robili scenariusz do Transformers 1 i 2).
Bardzo dobrze wypadli Chris Pine i Zachary Quinto.
Co do kontynuacji to Klingoni, Khan lub Borg.
11-07-2011, 20:32
Captain Skullet
Liczba postów: 20,349
Liczba wątków: 128
|