Obecnie emitowany jest bardzo dobrze oceniany serial Superman & Lois, który choć przywraca Tylera Hoechlina z Arrowverse w roli Clarka, dzieje się we własnym uniwersum (osobnej "ziemi" obfitego multiversum DC). S&L obiera fokus na rodzinne życie Supermana, wychowywanie z Lois dzieci na farmie razem z superbohaterskimi abstrakcjami dnia codziennego. Bezpośrednią inspiracją dla serialu jest komiks Petera J. Tomasiego, wydany również w Polsce pod szyldem "DC Odrodzenie". Świetne w takich historiach z Supermanem jest to, że o ile może przyłożyć Metallo, wykopać z orbity Brainiaca, tak przed problemami z wychowaniem własnych dzieci supermoce mu nie pomogą, a wręcz zaszkodzą. Obecnie emitowana jest 3 seria, w której Lexa Luthora sporterował rudy z Walking Dead. Pierwsze odcinki S&L były wizualnie wzorowane na Man of Steel, którego reżyser serialu był dużym fanem. Jeśli ktoś poczuł się zawiedziony ponownie młodym Supermanem zapowiedzianym w DCU Gunna, ma do dyspozycji ten serial.
I najnowszy serial o Supku jest dobrym wstępem do tematu, wszak Kal-El jak na najpopularniejszą postać DC obok Batmana miał zaskakująco dużo telewizyjnych produkcji, które to dotąd cieszyły się mniejszym prestiżem. W zasadzie już początek ekranowego ujęcia Supermana zaczyna się w serialu - 1948 rok wydał na świat 15 odcinkową historię Supermana (w formie serialu kinowego, bo taki format był w tych czasach popularny). A 7 lat wcześniej pojawiały się pierwsze krótkie metraże z postacią, które też formą trochę przypominały seriale. Batman swoją drogą też zaczynał od takich kinowych seriali w latach 40, w których wymyślali własnych przeciwników na potrzeby ówczesnej propagandy. Na przykład zły doktur chińczyk, i tym podobne. A Batman i Robin byli porządnymi agentami rządowymi ;)
Pierwszy "film film" o Supermanie przypada na 1951 rok - "Superman and the Mole Men". I możliwe że doszło u mnie do jakiejś projekcji wspomnień, ale wydaje mi się że polskie napisy do tego filmu zrobił nasz forumowy kolega Szopman. Albo Szopman chwalił ten film na forum o Smallville które czytałem? Nie wiem, Szopman wypowiedz się i rozwiej wątpliwości. Ten Mole Men z tytułu, też oczywiście został wymyślony przez filmowców. Nie wiem o co chodziło z tymi wczesnymi adaptacjami 40s-70s, że nie chcieli w ogóle przenosić czarnych charakterów z komiksów. To samo było w serialu o Spider-Manie z lat 70. Budżety nie są argumentem, bo każdy z topowych herosów ma villainów tanich do przeniesienia, nawet Superman.
Przełomowa dla postaci była także kreskówka Maxa Fleischera z lat 40. Przysięgam że dzisiaj wygląda znacznie lepiej niż dzisiejsze pseudo-mangowe wykwity. Piękna płynna retro animacja, kostium eSa utrzymany w klimatycznej, chłodnej kolorystyce. I to logo z czarnym tłem i złotą obwódką - we wspomnianym wyżej serialu Superman & Lois użyli tego stroju w retrospekcjach jako pierwszego uniformu Clarka. Ten design jest przezajebisty i chciałbym by Gunn użył czegoś inspirowanego nim w swoim Legacy. Z supermenowych animacji w pamięci mam także Superman TAS, wchodzący w skład DCAU - animowanego uniwersum Timma i Diniego (Batman TAS, Justice League, Batman Beyond itd.). Nie mam o niej nic szczególnego do powiedzenia - jak większość rzeczy duetu Timm&Dini to solidna animacja dobrze oddający pierwowzór i ducha postaci. Teraz emitowana na Max jest jakaś nowość "My Adventure with Superman". Kreska odrzucająca, ale fabularnie wydaje się ciekawe po urywkach.
W Polsce, mam wrażenie że podejście do Supermana poprawiło się dzięki serialu Tajemnice Smallville. Emitowany na TVN, a później posiadający w polskim internecie kilka stron i for (to jeszcze te archaiczne czasy, gdy seriale miały własne fanowskie portale z forum, a nie denne stronki na fejsbuku) mimo braku sensownej reprezentacji uniwersum DC w kinie, rozkręcił na nowo zakątek Supermana. Mimo że przez 10 sezonów serial trochę przeskakuje rekina, bo uczący się bohaterskiego fachu Clark Kent zdążył pokonać sporo swoich komiksowych wrogów, Lex Luthor zdążył umrzeć by potem odrodzić się w sklonowanym ciele w finale, a serial cierpiał na większość typowych dla 20 odcinkowego formatu problemów. Pierwsze sezony w ogóle nie wyglądały jak serial superbohaterski, tylko coś między Stranger Things, X Files, i Twin Peaks dla dzieciaków. Pierwsze sezony Smallville zawsze będą w moim sercu, i w przyszłości chciałbym je ponownie obejrzeć. Ciężkie życie nastolatka kosmity w małym miasteczku, dużo miłości i dobrych wzorców od rodziców, i freaki tygodnia (mieszkańcy Kansas którzy na wskutek deszczu meteorytu zyskali supermoce lub zmienili się w dziwadła).
Nie można także zapomnieć o "Lois & Clark: Nowe Przygody Supermana". Urocza telenowela z lat 90, której gwiazda - Dean Cain - obecnie jest nienawidzonym przez mainstream prawicowcem, wychwalającym dostęp do broni palnej i wraz z Kevinem Sorbo wciąż krytykujący "woke culture". Ostatnio mówił, że przeprowadza się do Texasu bo ma dość. Pewnie dlatego gdy Cain dostał małą rolę w Supergirl zabito potem jego postać poza kadrem, bo towarzystwo wokół tamtego serialu było mocno progresywne.
Jest sporo poglądów bez sensu, kolportowanych przez wiarę. Że facetom nie wypada golić nóg, albo że Superman jest nudny. Otóż nie jest. Nudny prędzej jest Batman - wiecznie tylko płacze nad martwymi rodzicami, Alfred mu zmienia pieluchy, i co tydzień łapie Jokera, bo sfinansowanie porządnych zabezpieczeń w Arkham to za dużo. Superman to koncepcyjnie - kopalnia ciekawych pomysłów science-fiction, jak sam projekt Kryptonu, Brainiac, Phantom Zome, jak i w kwestii niesienia wartości. Ilu bohaterów ma masę wewnętrznych demonów, tragizmu, traum. To ciekawe do pewnego stopnia, gdy coś z tym robisz, bohater przechodzi drogę i wyciąga wnioski - jak Daredevil. Ale bohaterów po prosty dobrych i czyniących dobro jak Superman i Kapitan Ameryka - trzeba cenić. Jest sporo koncepcji, jak ugryźć te postać w nowy sposób, by nie mógł załatwić sprawy laserowym wzrokiem i super pierdolnięciem. Mam szczerą nadzieję, że James Gunn jako bystry koleś, taki sposób odnajdzie.
Rzeczy z uniwersum Supermana, które mógłbym z czystym sumieniem polecić jako warte uwagi - filmy animowane: "Superman: Man of Tomorrow" i "Death of Superman", "Niezwyciężony Superman", "Superman/Batman: Apokolips", seriale aktorskie - "Superman & Lois", "Krypton", "Smallville". Filmy - Dwa pierwsze filmy z Christopherem Reevem i Man of Steel Snydera. Jeśli chodzi zaś o komiksy dobre na start z postacią, to w Polsce ukazała się większość z nich - "Superman: Secret Origin", "Superman: Man of Tomorrow" (John Byrne), "Superman: Earth One", i przede wszystkim, najlepszy komiks o Supermanie jaki powstał - "All Star Superman" Granta Morrisona, który Gunn wskazał jako źródło swojej inspiracji w pisaniu scenariusza do Legacy.
10-09-2023, 20:34





