Ankieta: Która część serii jest najlepsza?
The Fast and the Furious
2 Fast 2 Furious
The Fast and the Furious: Tokyo Drift
Fast & Furious
Fast Five
Fast & Furious 6
Furious 7
The Fate of the Furious
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Szybcy i wściekli
W czwórce nikt nie miał być ułaskawiony (takie warunki przed swoim szefem stawiał Brian, ale nawet Dom nie wierzył w ich spełnienie), a w piątce nikt nie miał być za nic ułaskawiony, więc nie wiem skąd te porównania do fabuły szóstki.

A jeśli już gadamy FF6 to czy ktoś zwrócił uwagę na napływające recenzje? Póki co osiem opinii na RT i 100% pozytywnych (ocena 6,3).

PS: Te dołączanie do ekipy bohaterów przez wcześniejszych wrogów przypomina mi Dragon Balla, a co z tego wynika - seria zmierza w kierunku, który mi odpowiada. ;)

Odpowiedz
Cytat:It’s bigger and more exciting than Fast Five, but dumber than all the previous films combined. It is insane, huge, ridiculous fun.
Fuck yeah.

http://www.slashfilm.com/fast-and-furious-6-review-the-fast-and-furious-movie-fans-never-imagined-possible/

Odpowiedz

Odpowiedz
Zaliczyłem szóstą część, jest dobrze.

Dochodzi do kolejnej gatunkowej wolty, rozpoczyna się niczym kontynuacje „Ocean’s Eleven”, czyli wygenerowaniem jakiegoś pretekstu do zebrania rozrzuconej po świecie ekipy, a następnie piętrzy się przed nimi kolejne problemy. Tym razem jednak porzucono formułę heist movie na rzecz wysokooktanowego kina akcji. Justin Lin nie zapomina o korzeniach serii, wplata w fabułę obowiązkową scenę nielegalnego wyścigu, od niechcenia dorzuca kilka innych motywów (najbardziej pocieszny, to jednodniowe zamknięcie jednego z bohaterów w więzieniu gdzie ma wyciągnąć od kogoś informacje), ale wszystko i tak prowadzi do kolejnych ekscytujących pościgów samochodowych i anarchii na drogach.

Sceny akcji zrobiono z polotem, nie można im odmówić pomysłowości, dynamiczny montaż, nienaganna realizacja i żywiołowa muzyka, zapewniają wyczerpujące tempo. Po zakończeniu finałowej sekwencji, wypełnionej po brzegi wybuchami, pościgami, mordobiciem, strzelaniem, sprawnie dozowaną dramaturgią i energią, cicho wypuściłem z siebie powietrze, tak intensywne to było. Bynajmniej nie jedyna to tak energetyczna sekwencja w filmie.

Historia oczywiście stoi na bakier z logiką i realizmem. Po pościgu ulicami Londynu, zakończonego dachowaniem wielu samochodów, połowa bohaterów powinna wylądować na cmentarzu. Kto jednak oczekuje stonowania po szóstej części „Szybkich i wściekłych”, temu chyba coś się pomyliło i nie miał dotąd kontaktu z serią. Oczywiście należy rozróżnić między debilizmem czwartej odsłony, a radosnym, bezpretensjonalnym naginaniem praw fizyki w piątej części. I to zdecydowanie bliżej tego drugiego jesteśmy tym razem.

Film jest głupiutki, ale w urzekający sposób, wyciskający z tematu cały rozrywkowy potencjał, starający się nie przeginać, ale i niewahający się postawić na efekciarskość ponad zdrowy rozsądek. Kto nie zdoła przymknąć oczy, na ogromną umowność pościgu czołgiem za podrasowanymi wyścigowymi samochodami, machnąć ręką na nierealistyczne zachowanie władz, na skróty fabularne, mające na celu utrzymanie wysokiego tempa akcji oraz inne drobne bzdury, ten powinien sobie darować kontakt z filmem. Niepotrzebnie się będzie tylko irytować. Kto jednak, podobnie jak ja, uległ czarowi piątej odsłony, z szóstej powinien być równie zadowolony.

Odpowiedz
(20-05-2013, 12:36)Tyler Durden napisał(a): anarchii na drogach.
In London... Would you say it's... ANARCHY IN THE UK?

Hi hi.

Odpowiedz
Jestem coraz spokojniejszy, że będzie bomba.

Kilka pytań Tyler:
1) Która część według Ciebie lepsza, F5 czy F6?
2) Jak walka Miśki i Giny?
3) Eva Mendes pojawia się tu chociaż na sekundę?

Odpowiedz
1) Zdecydowanie piątka, ale nie bez znaczenia może być to, jak wielkim pozytywnym zaskoczeniem ona dla mnie była. Od dawna mam na Blu-ray, niedługo trzeba będzie w końcu powtórzyć sobie i zobaczyć jak się broni przy drugim seansie.
2) Rewelacji nie ma, najciekawsze momenty są w zwiastunie, nie ma nawet startu do bójki Giny z Fassbenderem.
3) Ani sekundy, ale za to w ostatniej scenie filmu pojawia się zapowiedź kolejnego villaina i jest to dość ciekawy wybór obsadowy. Nie jakoś wielce oryginalny, ale i tak dość ekscytujący.

Odpowiedz

Odpowiedz
Numerek dwa mnie ostro zasmucił - chyba poczekam na ripa i dopiero wtedy, z dobrym zapaskiem piwka i kokainki zasiądę do seansu, szczególnie, że F5 ma być niby lepsze :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
@Gieferg
Zgadujesz czy wiesz? Jeżeli to pierwsze, to bardzo dobry strzał :)

Odpowiedz
kiedy kilka postów wyżej są plotkowe newsy o tym, więc to nawet ślepy by strzelił (bez obrazy, stary :) )
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
A nawet jest już wymieniony w obsadzie na Imdb i Filmwebie.

Odpowiedz
Mam nadzieję, że będzie z tego niezła trylogia (5-6-7), o poprzednich rzygowinach wciąż usiłuję zapomnieć.

Tyler - jeszcze jedno pytanie, jakiej wielkości (i jakości) rolę ma Dwayne w porównaniu z Fast Five? Bo nie ukrywam, że to w dużej mierze jego zasługą jest że poprzedni film stoi u mnie na półce.

Odpowiedz
(20-05-2013, 20:05)Mefisto napisał(a): kiedy kilka postów wyżej są plotkowe newsy o tym, więc to nawet ślepy by strzelił (bez obrazy, stary :) )
Spoko, od jakiegoś czasu nie śledziłem wątku specjalnie uważnie, żeby nie nadziać się na nic. I dobrze, bardzo fajne zaskoczenie zrobiło pojawienie się jego mordy na ekranie :)

A co do twojego zasmucenia drugim punktem, to szybko dodam, że jak na szanującą się agentkę Interpolu przystało, przez cały czas biega odpowiednio wydekoltowana ;) A film warto zaliczyć w kinie, bo rozpierducha konkretna.

@Gieferg
Nie stanowi już zagrożenia dla bohaterów, więc jest już nieco inaczej umiejscowiony w filmie, ale ma okazję poskakać trochę, ma okazję sprać mordę, ma kilka zabawnych scen, więc jest dobrze.

Odpowiedz
Ej, podobno siódma część będzie startem nowej trylogii Szybkich i Wściekłych. Jeżeli będą stały na poziomie Fast Five to spoko, ale kurna ja pierdykam. :D

Odpowiedz
Tu nie ma co pierdykać, Vin Diesel szczerze przyznał, że dopóki będą się sprzedawać, to kolejne części będą powstawały do oporu... :)

Odpowiedz
Ja wiem, dlatego mowie. Ale wlasnie sie dowiedzialem i mnie to zaskoczylo. :) Jezeli poziom sie utrzyma (albo wzrosnie) to będę zadowolony, tylko... ciekawe co będzie dalej? W którymś momencie będa musieli zrobić odcinek w kosmosie. :D

Odpowiedz
(20-05-2013, 23:09)Tyler Durden napisał(a): Tu nie ma co pierdykać, Vin Diesel szczerze przyznał, że dopóki będą się sprzedawać, to kolejne części będą powstawały do oporu... :)

MOTHER OF GOD?! Toż tak można w nieskończoność, dopóki nie skończą się złoża ropy na świecie.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Teraz tylko czekać na serial animowany, komiksy i figurki ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości