15-12-2013, 13:58
|
Szybcy i wściekli
|
|
Vin Diesel mi wlasnie na fejsbuku napisał, że premiera będzie 10 kwietnia 2015. Ciekawe w takim razie co zdecydowali, bo to jednak dużo czasu.
MÓJ BOŻE. 2015 to będzie bombastyczny rok w kinie. 23-12-2013, 03:34
Od dawna powtarzałem, że sezon wakacyjny 2015 jest zbyt mocno obsadzony i najlepszym wyjściem byłoby przenieść premierę na kwiecień, żeby film mógł sobie zarobić przed premierą Avengers 2. Dobra decyzja, teraz niech tylko powiedzą co mają zamiar z filmem zrobić (czyt. jak dokończyć go bez Paula?).
23-12-2013, 11:50
Powtórka FF6 i ocena spada z 8 na 7. Trochę to traci przy drugim obejrzeniu, a Fast Five jest totalnie poza zasięgiem i wątpię, żeby seria dobiła jeszcze kiedyś do tego poziomu.
To co mi najbardziej kuleje to fabuła - niby dobrze uzasadnili udział bohaterów w tej misji możliwością otrzymania ułaskawienia, ale kompletnie tego nie czuję, zbyt to randomowe i oklepane. Za drugim rzem przeszkadzał mi też w większości humor; o ile w Fast Five było bardzo fajnie i luzacko, tak tutaj większość gagów - zwłaszcza w wykonaniu Gibsona - jest strasznie wymuszona i nieśmieszna. Walker dostał denny wątek wyłączający go na jakiś czas z akcji - po co w ogóle pojechał żeby spotkać się z Bragą? Raz, było wiadomo, że Braga pracuje dla Shawa. Dwa, skoro Letty żyje, to znaczy że wtedy nie zginęła. Flashback z Letty można było dać w innym miejscu filmu, a tekst "Zbliżycie się do Shawa tylko wtedy, gdy wam na to pozwoli" to marna nagroda za ryzyko ugrzęźnięcia w pierdlu. Odwalili ten wątek niemiłosiernie. Poza tym zdrada Riley to najgorszy twist roku zaraz po Mandarynie. Ugh. Największym plusem pozostają więc Diesel + Rodriguez, duet The Rock + Patacky też można by w kontynuacji rozwinąć i uatrakcyjnić. No i jest wreszcie przesadzony, ale i przezajebisty finał z samolotem. 26-12-2013, 15:19 (26-12-2013, 15:19)Mierzwiak napisał(a): ale i przezajebisty finał z samolotem. Sprawiasz, że waga tego słowa traci na znaczeniu. :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 26-12-2013, 21:37
Furious 6 - totalnie przewidywany badziew, przewidywalnie głupi, przewidywalnie płytki, zaskakująco nudny. nie spodziewałem się niczego dobrego po tym filmie ale postanowiłem sprawdzić z powodu światowej podjarki śmiercią Walkera. W tym czymś nawet nie idzie już o tuningowanie fur i ekscytację motoryzacją jako tako tylko o bezsensowny rozpierdol na ekranie i wyciskanie kasy z portfeli 12 latków (a raczej z portfeli ich rodziców) na hajpie poprzednich (równie chujowych) odsłon serii. KUPA 2/10
31-12-2013, 18:20
Ja też nie mam 12 lat, pieniądze ukradłem, a mój 12-letni chłopak mówi, że też sam na to zarobił, więc głupi argument!
31-12-2013, 18:47
Brian pojdzie na emeryturę i co miesiąc będzie czekał na czek od ZUSu:
http://collider.com/fast-furious-7-paul-walker-retired/ 04-01-2014, 03:54
Lipa.
Czyli mogą wyrzucić niektóre już nakręcone sceny. Zresztą takie wyjście - choć chyba jedynie słuszne - jest durne w porównaniu do cz.6.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 04-01-2014, 14:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2014, 14:37 przez shamar.)
Dla mnie trochę bez sensu.
I co już nigdy w żadnej części którykolwiek z bohaterów nie będzie chciał się spotkać z Brianem na emeryturze? Już wolałbym, żeby uśmiercili jego postać.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 04-01-2014, 14:40
Ok, przekonałeś mnie, w sumie czego innego oczekiwać po takiej serii filmowej:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 04-01-2014, 15:11 (04-01-2014, 14:35)shamar napisał(a): Zresztą takie wyjście - choć chyba jedynie słuszne - jest durne w porównaniu do cz.6.Dlaczego? W FF6 dołączył do akcji - mimo tego że Mia urodziła - bo a) była szansa na ułaskawienie b) czuł się odpowiedzialny za to, co spotkało Letty. Jeśli w FF7 Statham będzie polować na ekipę, to oczywistym wydaje się, że to najlepszy moment by się wycofać i chronić Mię i dziecko. Zresztą w trosce o siostrę Dom sam powinien kazać mu się wycofać. Oczywiście gdyby Walker żył to i tak brałby udział w akcji bez względu na wszystko i zapewne O'Conner opuściłby kinowe ekrany w tym samym momencie, w którym Universal przestałby produkować kolejne sequele, ale skoro już aktor nie żyje i jego postać ma się usunąć w cień, to jest to najlepsza okazja. Co w tym durnego? 04-01-2014, 16:53
To na pewno lepsze rozwiązanie niż ukatrupienie O'Connera.
Widziałbym w F&F7 scenę w takim stylu: Dom dzwoni do Briana, Mia podnosi telefon, widać Briana z daleka, np siedzącego na tarasie, Mia idzie do niego, wciąż widać ich z daleka, podaje mu telefon, cięcie, ujęcie na Doma z słuchawką, który mówi coś, co poza znaczeniem dosłownym, można intepretować jako swego rodzaju pożegnanie skierowane do Paula. 04-01-2014, 17:09 (04-01-2014, 16:53)Mierzwiak napisał(a): Dlaczego? W FF6 dołączył do akcji - mimo tego że Mia urodziła... Właśnie urodził nam się syn. Żyjemy sobie spokojnie (ty, ja i dziecko) ale luzik, zostanę tu sama. Ty zrób wojaż po świecie, pościgaj się, postrzelaj, pokradnij, pozadawaj z niebezpiecznymi przestępcami. Muszę znów tłumaczyć dlaczego to jest "bardzo wiarygodne"? Nie, nie zamierzam. A jakieś zagadnienia Letty, w kontekście tego, co dalej dzieje się w tym filmie, jest równie "wiarygodne". (04-01-2014, 16:53)Mierzwiak napisał(a): Jeśli w FF7 Statham będzie polować na ekipę, to oczywistym wydaje się, że to najlepszy moment by się wycofać i chronić Mię i dziecko. Zresztą w trosce o siostrę Dom sam powinien kazać mu się wycofać. Powinien kazać mu się wycofać już wcześniej. No ale widocznie nie dbał o siostrę i siostrzenicę. Polowanie i ochrona jest równie naciągana. Znaczy nagle film stanie się poważny? Ludzie będą śmiertelni? Policja będzie działać? Jeśli tak - nie będzie to współgrać. (04-01-2014, 16:53)Mierzwiak napisał(a): Co w tym durnego? Napisałem, że jest durny, w kontekście poprzedniej części. Sam w sobie - może być. A jako, że jest wymuszony - nie ma innego wyjścia. Jedyne słuszne zakończenie - powtórzę po kimś - to finałowy wyścig z Domem, kiedy wreszcie Walker wyrywa. ładny tribute.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 04-01-2014, 19:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2014, 19:50 przez shamar.)
Aktor nie żyje, więc o czym rozmawiamy? To nie ma być wiarygodne czy realistyczne w obliczu jednej, trzech czy dwudziestu poprzednich części, tylko w sytuacji, w której znaleźli się twórcy i studio. Lepiej wybrnąć z tego tak, by miało to sens w tym konkretnym filmie, niż silić się na jakieś kretynizmy czy śmierć postaci.
Wyścig z Domem? I kto by w tej scenie zagrał? CGI animek? A po wyścigu co, odjazd w stronę zachodzącego słońca? No bo skoro jego odejście uważasz za durne, to co dalej? 04-01-2014, 19:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2014, 19:58 przez Mierzwiak.) (04-01-2014, 19:54)Mierzwiak napisał(a): Aktor nie żyje, więc o czym rozmawiamy? O tym, jak powinno to wyglądać. Technologia jest zaawansowana. (04-01-2014, 19:54)Mierzwiak napisał(a): Wyścig z Domem? I kto by w tej scenie zagrał? CGI animek? A po wyścigu co, odjazd w stronę zachodzącego słońca? No bo skoro jego odejście uważasz za durne, to co dalej? No plizzzz. Czy właśnie napisałeś, że "taka scena wyścigu" jest "ciężko wykonalna"? Znaczy zapomniałeś, że istnieją "przeklejki" z innych ujęć i w scenie wyścigu twarze kierowców, nie muszą być pokazywana "non-stop" na półzbliżeniu? A jak się kończy "Fast 5"? To pomysł na koniec filmu, niezależne od "odsunięcia" już na początku czy w połowie. Zresztą nie wiemy, czy nie nagrali np. jakiejś finalnej sceny, gdzie Walkera jeszcze pokażą. Nie żaden "odjazd w stronę słońca" a zwykłe zakończenie. Np. ujęciem twarzy Diesela, który uśmiecha się z podziwem, że wreszcie dał się "ograć". To jest wykonalne. Ba, nawet da się wykonać zarys amatorsko w domu, na domowym komputerze. A co dopiero, kiedy ma się pod ręką profesjonalnych speców od CGI. Bo chyba się zgodzisz, że jeśli usuną go "na samym początku", czy "w połowie" i później już w ogóle nie pokażą to będzie to wyglądało dziwnie.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 05-01-2014, 00:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2014, 01:04 przez shamar.)
Aleś się uparł na ten końcowy wyścig. Nie mogłoby mnie to bardziej nie obchodzić (zwłaszcza jakieś durne - tak, to dopiero durne! - bawienie się w preparowanie scen-hołdów, których nawet nie nakręcił), po prostu cieszę się, że go nie uśmiercą.
05-01-2014, 01:13
Nie uparłem się. Uważam, że byłoby to świetne. Ale tak ogólnie to "mnie to rybka" bo ta seria skończyła się dla mnie na "Fast 5" a tę miałem obejrzeć jedynie dla Tony'ego Jaa. Teraz obejrzę dodatkowo by zobaczyć, jak wygimnastykują się przy wątku Connera.
"Bawienie się w sceny-hołdy" jest takie samo jak kręcenie dodatkowych sceny przy użyciu dublera. Z tym, że te drugie były planowane od początku a ta byłaby właśnie... hołdem.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 06-01-2014, 01:15 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |





